Jump to content

Jak to otworzyć? Dość pilna sprawa...


grzegorz_kk
 Share

Recommended Posts

Złamałem świetlówkę w tej pokrywie, w środku w oprawie bryzgoszczelnej. Czy ktokolwiek z Was ma pojęcie jak to ustrojstwo otworzyć?

 

Użyłem już naprawdę dużej siły i zero reakcji. Nawet nie drgnęło. Pokrywa Diversa 40x25.

 

Tutaj zdjęcia:

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/93f ... 7ad94.html

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c14 ... 538f1.html

 

A tu dla rozrywki odpowiedź na to samo pytanie z firmy Diversa. Pytałem jak to rozłożyć i wymienić żarówkę... :) Specjalista jak widać. :)

 

Temat: Wymiana żarówki.

 

Ja:

 

Witam,

Mam akwarium Diversa 25 profil ze świetlówką kompaktową 11W. Jest ona w oprawie wodoszczelnej. Jak można ją stamtąd wyjąć? Czy to jest zgrzane na zawsze czy się rozkłada? Czy istnieje możliwość zakupu całej plastikowej wodoszczelnej obudowy na świetlówkę?

 

Oni:

 

Odpowiedź na pytanie 91f9c634011117e9a2690f46da1719a1 została przygotowana.

 

Witamy, Dziękujemy za zainteresowanie naszą ofertą.

 

Jednocześnie informujemy, że nie prowadzimy sprzedaży wysyłkowej. Nasze produkty dostępne są w sprzedaży internetowej na portalu aukcyjnym Allegro. W celu pozyskania wyceny oraz dokonania zakupu prosimy o kontakt z następującymi sprzedawcami:

 

Nick: akwajaro1Link: www.allegro.pl/show_user.php?uid=12346108 Email: biuro@akwajaro.com.pl Telefon: 0502585150.

 

Nick: aquadoor-euLink: www.allegro.pl/show_user.php?uid=11149281 Email: info@zoodiscouter.com Telefon: 0500101852.

 

Na Państwa życzenie podamy chętnie również adresy sklepów zoologicznych z naszym asortymentem na terenie całego kraju. Proszę o podanie miejscowości z której Pan/Pani do Nas pisze wówczas wskażemy naszych kontrahentów z którymi współpracujemy.

 

Z poważaniem Zespół Diversa.

Fajnie!

Link to comment
Share on other sites

Być może jest na wcisk, ale raczej na gorąco i od ciepła pewnie dodatkowo zapieczony. Użyłem takiej siły, że o mało nie pękła cała oprawa i nawet nie drgnęło. Chyba klosz, z uszczelką i oprawą stał się jednością pod wpływem temperatury. Po prostu go rozbiję i odzyskam tylko oprawkę świetlówki z kablem. Innego wyjścia nie widzę.

Link to comment
Share on other sites

A ja bym powiedział że jest to specjalnie zrobione, abyś nie mógł tego rozebrać. Bo patrz, niby 11W, ale zamknięte w szczelnym opakowaniu. Robi się tam duża temperatura, nie ma nawet żadnego otworu, którym gorące powietrze by uciekało. Więc wszystko się ugotowało w środku, zapiekło, zespawało, zlało w jedność. A specjalni - abyś kupił nowa obudowę, na serwisie Ci powiedzą że tego nie opłaca się naprawiać, albo ze to jest tak mały koszt że oni tego nie robią. Więc kup nową obudowę, albo jeżeli masz opalarkę podgrzej sam klosz, ale na końcu żarówki, wtedy koniec klosza może się rozszerzy i da sie wyjąć. Jak nie to zetnij klosz brzeszczotem przy dolnej krawedzi, wyciągnij palnik, i wtedy wyłam ten pierścień co został, wsadz palnik i nałóż klosz, ale nie do końca, tak lekko wsuń, aby później łatwo się wyciągało. I nawierć otwory w kloszu żeby ciepłe powietrze uciekało. Zrób taki syfon. Jeden na dole, aby zasysało chłodne powietrze, a ze 2-3 na górze aby uciekało. Mała dziurka nie będzie aż tak wadzić, a skroplowa woda będzie parować od temperatury. Tak mniemam :)

Link to comment
Share on other sites

Będę ciął to w weekend. Pewnie tak jak mówisz jest to zrobione specjalnie, żeby znów zarobić na kliencie. Ja chciałem w tym nawiercić otwór, bo jest szczelne i obawiałem się, że tak się skończy gromadzenie gorącego powietrza. Niestety nie była to moja własność, więc nie wierciłem, a pewnie najmniejsza nawet wentylacja by pomogła.

Link to comment
Share on other sites

Robi się tam duża temperatura, nie ma nawet żadnego otworu, którym gorące powietrze by uciekało. Więc wszystko się ugotowało w środku, zapiekło, zespawało, zlało w jedność.

Bzdura.

Mam identyczną osłonkę świetlówki w pokrywie akwarium sześciokątnego, które mam już od dłuższego czasu.

U mnie nic się nie gotuje, ani nie topi. Tylko za pierwszym razem miałam straszny problem z rozkręceniem tego ustrojstwa, ale od tamtej pory robię to już bez problemu.

 

Nie ma tu żadnej filozofii. Trzeba mocno złapać za tę osłonkę i uparcie bez przerwy nią ruszać, raz w jedną raz w drugą stronę. W końcu puści. Podkreślam złapać osłonkę, nie miażdżyć aż do złamania świetlówki : /

Cholerstwo jest pewnie bardzo mocno wciśnięte w gwint/trzonek (nie wiem jak to nazwać), miałam ten sam problem i naprawdę nieźle się nakombinowałam zanim coś ruszyło.

Co prawda chodziłam na siłownię, ale na pewno nie mam tyle krzepy co facet :P więc albo za szybko się poddałeś albo faktycznie masz nieźle schrzanioną pokrywę.

Link to comment
Share on other sites

Bzdura.

Mam identyczną osłonkę świetlówki w pokrywie akwarium sześciokątnego, które mam już od dłuższego czasu.

U mnie nic się nie gotuje, ani nie topi. Tylko za pierwszym razem miałam straszny problem z rozkręceniem tego ustrojstwa, ale od tamtej pory robię to już bez problemu.

 

Nie ma tu żadnej filozofii. Trzeba mocno złapać za tę osłonkę i uparcie bez przerwy nią ruszać, raz w jedną raz w drugą stronę. W końcu puści. Podkreślam złapać osłonkę, nie miażdżyć aż do złamania świetlówki : /

Cholerstwo jest pewnie bardzo mocno wciśnięte w gwint/trzonek (nie wiem jak to nazwać), miałam ten sam problem i naprawdę nieźle się nakombinowałam zanim coś ruszyło.

Co prawda chodziłam na siłownię, ale na pewno nie mam tyle krzepy co facet :P więc albo za szybko się poddałeś albo faktycznie masz nieźle schrzanioną pokrywę.

Ależ oczywiście, że się gotuje w środku, czego potwierdzeniem niech będzie ta osłonka ze zdjęcia. Po drugiej stronie wypaczyła się od temperatury bardzo mocno i w związku z tym najprawdopodobniej lekko się zdeformowała przez co nie da się teraz rozłożyć.

 

Siedziałem i długo róznymi sposobami poruszając próbowałem otworzyć, ale bezskutecznie. Wierz mi, że nie było za lekko. Po prostu się zapiekło i już nie otworzę normalnie.

Link to comment
Share on other sites

 

Bzdura.

Mam identyczną osłonkę świetlówki w pokrywie akwarium sześciokątnego, które mam już od dłuższego czasu.

U mnie nic się nie gotuje, ani nie topi. Tylko za pierwszym razem miałam straszny problem z rozkręceniem tego ustrojstwa, ale od tamtej pory robię to już bez problemu.

 

Nie ma tu żadnej filozofii. Trzeba mocno złapać za tę osłonkę i uparcie bez przerwy nią ruszać, raz w jedną raz w drugą stronę. W końcu puści. Podkreślam złapać osłonkę, nie miażdżyć aż do złamania świetlówki : /

Cholerstwo jest pewnie bardzo mocno wciśnięte w gwint/trzonek (nie wiem jak to nazwać), miałam ten sam problem i naprawdę nieźle się nakombinowałam zanim coś ruszyło.

Co prawda chodziłam na siłownię, ale na pewno nie mam tyle krzepy co facet :P więc albo za szybko się poddałeś albo faktycznie masz nieźle schrzanioną pokrywę.

Ależ oczywiście, że się gotuje w środku, czego potwierdzeniem niech będzie ta osłonka ze zdjęcia. Po drugiej stronie wypaczyła się od temperatury bardzo mocno i w związku z tym najprawdopodobniej lekko się zdeformowała przez co nie da się teraz rozłożyć.

 

Siedziałem i długo róznymi sposobami poruszając próbowałem otworzyć, ale bezskutecznie. Wierz mi, że nie było za lekko. Po prostu się zapiekło i już nie otworzę normalnie.

Y od jakiej temperatury ?? 40 stopni ma sie gotowac ??? Ja bym poruszal delikatnie we wszystkie strony.

 

Wystarczy po jednym znaku zapytania... Mordimer.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...