Jump to content
Thomas

żart dnia:)))))))))

Recommended Posts

Ponoć mam podobne odgłosy i odruchy do niego, ale na pewno nie aż tak dobre i dopracowane ;p

Rób filmik. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ksiądz Natanek - Oj dana dana, posłuchałem szatana

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Jaką szkołę musi ukończyć polityk, żeby spełnił wszystkie swoje obietnice?

- Hogwart.

 

Stirlitz, wychodząc z baru, poczuł silne uderzenie w potylicę. Szybko odwrócił się – tak, to był asfalt.

 

Przychodzi pijak do apteki.

- Ma pani jakieś tabletki po których nie ma efektu jo-jo?

Farmaceutka zmierzyła go wzrokiem, facet chudy jak patyk...

- Ale po co to panu? Przecież jest pan taki szczupły?

- Nie w tym rzecz. Chodzi mi o to, że co się nawalę to trzeźwieję.

 

Po skończonym badaniu lekarz z zafrasowaną miną pyta:

- Niech pan powie szczerze. Często odczuwa pan gwałtowną chęć picia?

- Ależ skąd, panie doktorze! Do takiego stanu nigdy nie dopuszczam!

 

Dwóch gości popija sobie winko pod sklepem.

Nagle podjeżdża elegancki samochód z którego wysiada jakieś zamożne małżeństwo.

Kupują w sklepie niegazowaną wodę i zaczyna ja sobie popijać.

- Popatrz - mówi jeden z pijaczków - Pija wodę!

- No - mówi drugi - Jak zwierzęta...

 

Do baru wchodzi facet i pokazując na spitego do nieprzytomności faceta, mówi:

- Dla mnie to samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

<żwirek> stary.. słuchaj, jaka jazda....

dawaj!

<żwirek> byłem wczoraj na imprezie u Krzyśka

no

<żwirek> i on miał jakieś zioło... czy coś takiego

<żwirek> najaraliśmy sie jak świnie...

hehe

<żwirek> a później sie strasznie gorąco zrobiło...

<żwirek> nie wiem, ogrzewanie podkręcili czy coś takiego,

<żwirek> mówie do Krzyśka, żeby okno otworzył albo ogrzewanie przykręcił

<żwirek> a ten do mnie: "Ssssssspie...."

hehe

<żwirek> mówie, zróbcie coś bo się podusimy!!

<żwirek> no to jeden zrobił... zdjął buta z nogi.. i dawaj, w okno

ale jaja

<żwirek> wiesz jaka ulga...?? norlnie każdy tylko:"Ooo.. nareszcie świerze powietrze..."

ale szyba poszła...

<żwirek> ale najważniejsze było, że mieliśmy czym oddychać... ulga, jakbym pierwszy raz od stu lat oddychał świeżym powietrzem!!

no fakt

<żwirek> ale nie o to chodzi...

<żwirek> budzimy się rano... a tu szyba w meblościance rozbita, but w środku...!!!

...

 

Więcej... http://www.kretyn.com/najlepsze#ixzz1a6X7wpQM

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego laptopy są z reguły czarne.?

 

Bo są do pracy =]

 

----------------------------------------

 

Przychodzi świerzak do więzienia...

 

Wchodzi do swojej celi taki biedny sklulony a tam wita go wielki murzyn i mówi...

 

Nowy! dzisiaj będzie dymanko!!

Wolisz ze śliną czy bez??

 

-nowy sobie myśli hmm ze śliną nie będzie chyba tarcia i nie będzie bolało: ok, ze śliną!

 

-na to murzyn woła: e Ślina, chodź tu! nowy chce na dwa baty!

 

------------------------------------------

W pracy kolega do kolegi:

- Dlaczego masz podbite oko?

- Żona mnie pobiła.

- Za co?

- Powiedziałem do niej "ty".

- I za to cię pobiła?

- Zapytała mnie, czy byśmy się nie pokochali, bo nie kochaliśmy się już od roku, a ja jej odpowiedziałem "chyba ty".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na terytorium Indian położono drogę żelazną. Wódz postanowił osobiście powitać pierwszy przyjeżdżający pociąg. Stanął na torach podniósł rękę w geście powitania a lokomotywa... nawet nie zwolniła i przejechała po nim jak po łysej kobyle. Ciężko ranny wódz odzyskuje przytomność w swoim tipi, gdy nagle słyszy zza ściany narastający gwizd. Zrywa się na równe nogi, wyskakuje na zewnątrz, patrzy a tu czajnik z gwizdkiem. Zrzuca go na ziemię, kopie, depcze, wali toporkiem. Żona wypada za nim wołając:

- Uspokój się, co robisz???

A wódz na to:

- Zabić gnidę póki mały!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

O tym porsche wczoraj było w galileo..

Auto dopuszczone do ruchu ulicznego

Współczuję tym co musza jechać za nim

Share this post


Link to post
Share on other sites

Paweł by się z tego uśmiał.Leży rechocze i dalej nic nie robi.Cała nadzieja w ahedzie.:D

 

W noc wigilijną na dworcu PKP spotyka się dwóch facetów:

- Co pan taki przygnębiony święta są, trzeba się weselić.

- Aaa, tragedia mnie spotkała, żona mnie zostawiła, moja firma zbankrutowała, a na dodatek ukradli mi samochód. Nic tylko się powiesić.

- Ależ drogi panie jest wigilia! Tak się składa, że jestem Świętym Mikołajem. Pomogę ci. Kiedy wrócisz dziś do domu będzie na ciebie czekała piękna kochająca żona. Widzisz to Ferrari na parkingu? Jest twoje, kluczyki są w środku, a twoje konto od teraz jest zapełnione! Proszę tylko o jedno: zrób mi loda.

Facet myśli: kurcze będę ustawiony do końca życia, co mi szkodzi, dobra zrobię to! Kiedy było już po wszystkim zadowolony mikołaj zapina rozporek i pyta:

- Synku, ile ty masz właściwie lat?

- 43

- I ty wierzysz w Świętego Mikołaja?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Był sobie Pan, którego od jakiegoś czasu strasznie bolała głowa. Na początku wytrzymywał, jechał na tabletkach, ale po jakimś czasie już nie mógł. Poszedł do lekarza. Ten go zbadał, obejrzał i mówi:

- No cóż, wiem jak pana wyleczyć, ale będzie to wymagało usunięcia jader. Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jąder na podstawę kręgosłupa. Nacisk powoduje ból głowy. Jednym sposobem przyniesienia panu ulgi jest usuniecie jader. Co pan na to?

Pan zbladł i myśli. Jak to będzie bez jąder no i w ogóle... Jednak doszedł do wniosku, że z takim bólem głowy to nie da rady żyć i postanowił "iść pod nóż".

Mija kilka dni po zabiegu, głowa już nie boli.

Jednak czul, że bezpowrotnie stracił coś ważnego...

Postanowił sobie to, przynajmniej tymczasowo, zrekompensować nowym ciuchem.

Wchodzi do sklepu i mówi:

- Chce nowy garnitur!

Sprzedawca zmierzył go wzrokiem i mówi:

- Rozmiar 44?

- Tak, skąd pan wiedział?

- To moja praca...

Pan przymierzył, pasuje idealnie!

- Może do tego nowa koszula?

- Niech będzie.

- Rozmiar 37?

- Tak, skąd pan wiedział?

- To moja praca...

Gościu założył koszule, leży jak ulał.

- To może jeszcze nowe buty?

- A niech będą nowe buty.

- Rozmiar 8,5?

- Tak, skąd pan wiedział?

- To moja praca...

Pan przymierza buty, są idealnie dopasowane.

- No to może nowe slipki?

Chwila wahania...

- Jasne, przecież przydadzą mi się nowe slipki.

- Rozmiar 36?

- Ostatnio nosiłem 34...

- Nie mógł pan nosić 34. Powodowałyby ucisk jąder na podstawę kręgosłupa i miałby pan cholerny ból głowy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego bomba jądrowa spada z nieba na spadochronie??

- Aby przechodni ludzie mogli ją sfotografować i wstawić na YouTube.... :D

Ale suchar :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×