Jump to content
Thomas

żart dnia:)))))))))

Recommended Posts

Co to ma wspólnego z humorem? Bo nie mogę zakumać... Jeżeli chodzi o tarcze to nic im nie będzie. Auto pewnie stoi niegarażowane i mało jeżdżone. Jak zacznie się wiosna i trochę tata pohamuje to wszystko wróci do normy. Co do dziewczyny to życzę powodzenia Sherlocku ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

hipcio_stg chyba nie zrozumiałeś żartu:) tu chodzi w tym o nagłą zmianę akcji. Tu już prawdopodobnie żona gościa ma kogoś na oku a on nagle zwraca swoją uwagę na tarcze hamulcowe taty :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pilne pytane. Prosze o pomoc. Potrzebuje wyczerpujacej odpowiedzi. Z góry dziekuje. Jakis czas temu zaczalem podejrzewac swoja dziewczyne o zdrade. Skad sie dowiedzialem. No bo zachowywala sie typowo dla takich sytuacji. Gdy odbieralem telefon w domu, po drugiej stronie odkladano sluchawke. Miala czesto spotkania z kolezankami, niespodziewane wyjscia na kawe czy po ksiazke. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych sie spotyka", odpowiadala, ze sa to nowe przyjaciólki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na autobus, którym ona przyjezdzala do mnie do domu, jednak dziewczyna wysiada kilkaset metrów wczesniej i reszte drogi idzie na nogach, tak ze nigdy nie widze z kim przyjezdza. Kiedys wzialem jej komórke, tylko aby zobaczyc która godzina. Wtedy ona po prostu dostala szalu i zakazala dotykac jej telefonu. Przez caly ten czas nie moglem sie zdecydowac, by porozmawiac z nia o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedzialbym sie prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnego popoludnia dziewczyna niespodziewanie gdzies wyszla. Ja sie zainteresowalem, ze cos nie tak. Wyszedlem na zewnatrz. Postanowilem schowac sie za samochodem taty, skad byl doskonaly widok na cala ulice, co pozwoliloby mi zobaczyc, gdzie ona idzie.. Kucnalem przy wozie i nagle z niepokojem zauwazylem, ze tarcze hamulcowe przy przednich kolach maja jakies brunatne plamy, podobne do rdzy. Prosze mi odpowiedziec, czy tata moze jezdzic z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyc? Jezeli natomiast trzeba ja wymienic, to czy mozna zamontowac tanszy zamiennik, a nie oryginalne, a jezeli tak, to które najlepiej?

Ej no tyle błędów to nawet ja nie robię na czacie :zamieszany: mod niech lepiej nie patrzy

druga sprawa to jest kawał czy co to ma być??bo uśmiałem się tylko z masy błędów

a trzecia sprawa rdza na tarczach świadczy o tymże stary długo auta nie ruszał.I bardzo dobrze spacer też czasem potrzebny.

 

Albo jeździ nie używając hamulca :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

hipcio_stg chyba nie zrozumiałeś żartu:) tu chodzi w tym o nagłą zmianę akcji. Tu już prawdopodobnie żona gościa ma kogoś na oku a on nagle zwraca swoją uwagę na tarcze hamulcowe taty :D

No nie ma to jak być spostrzegawczym i w takiej sytuacji zwócić uwagę na hamulce taty :mrgreen:

bezpieczeństwo na pierwszym miejscu

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie jest moja historia, tylko gdzieś to przeczytałem. Mnie to rozbawiło ale jak widać, nie każdy ma taki humor jak ja :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja to już na prawdę lubię ciężki humor, typowo angielski, ale ta historia to się raczej do "Przyjaciółki" nadaje... Jeżeli chodzi o żart... to beznadziejny :D

 

Już lepszy jest stary żarcik...

 

Idzie baba po lodzie i pękł :zamieszany: :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

JAK W POLSCE ZWIĄZAĆ KONIEC Z KOŃCEM

 

W życiu bym nie poszedł do roboty za 2 tys.na rękę.Żyje z konkubinatu 5 dzieci,jedno chyba moje.Ona zarejestrowana oczywiście jako samotna matka.Full socjal-czynsz MOPS płaci,2 tony węgla z MOPS na zimę sprzedaliśmy za 500 zeta za tonę-po co mi jak i tak mam darmo prąd z klatki schodowej.Żarcia tyle że zjeść się nie da-makaron,cukier,ryż sprzedajemy jeszcze znajomym,bo sklepy nie chcą -na opakowaniach jest opisane"pomoc społeczna-nie na sprzedaż".Dzieci mają ciuchy z darów ile chcą-wszystko nówki,jedzenie w szkole darmo.Na wakacje "pod gruszą" dzieci z pomocy społecznej dostały po 700 zł.-kupiłem se nową komórkę,full wypas.Kredyty mam wszędzie gdzie dawali,nigdzie nie spłacam-mogą mi skoczyć!!! komornik nie ma mi co zabrać:a zresztą jakby co to konkubina z dziećmi robi takie przedstawienie,że urzędnicy przy dziennikarzach muszą nas jeszcze przepraszać.Tak że żyje się w Polsce dobrze,tylko trzeba pogłówkować.Kablówkę mam darmo-wkułem się w kabel na sieni-tak że od rana piwko,papierosek,Allegro i Eurosport.No,nie będę wam dłużej przeszkadzał-bierzcie się do roboty,bo ktoś musi zarabiać na nas biednych,,pokrzywdzonych przez los...............HA HA HA HA HA!!!!!!!!

 

 

 

 

 

 

ps. I po co ja pracuję? :zamieszany:

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Mamo, czemu tata stoi w oknie i wrzeszczy, że zaraz będzie skakał?

- Nie mam pojęcia, córko, przyprawiłam mu rogi a nie skrzydła.

 

 

Przychodzi kobieta do apteki:

- Macie jakiś naprawdę skuteczny środek na odchudzanie?

- Tak. Plastry.

- A gdzie się je przykleja?

- Na usta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rano w biurze:

- Stary, skąd masz takie limo pod okiem?!

- A, bo jak wczoraj wieczorem modliliśmy się przy stole

i właśnie mówiliśmy "ale zbaw nas ode złego", to niechcący

spojrzałem na teściową...

 

 

Pali się wieżowiec. Ludzie zebrali się na dachu. Na dole znalazł się BOHATER i krzyczy, żeby skakali.

Pierwsza odważna osoba skoczyła.

Bohater złapał ją i postawił na ziemi.

Druga osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi.

Jako trzeci skacze murzyn.

Bohater usunął się i murzyn grzmotnął o ziemie.

- Nie no ku.wa! Spalonych nie rzucajcie.

 

 

Jasio przychodzi to taty i mówi:

- Tato, tato kup mi łuk.

A tata:

- No niestety Jasiu nie mam teraz pieniędzy żeby kupić ci nowy łuk ale jak znajdę czas to ci samodzielnie zrobię.

No i tata przychodzi po 3 dniach do Jasia i pokazuje mu wypasiony łuk i strzały!

I Jasio zadowolony wziął od razu i pobiegł na podwórze postrzelać do kur. Jednak niemożne napiąć cięciwy i wraca do taty

- Tato ten łuk jest zepsuty!

- Jak to... Zaraz ci pokażę jak się z takiego łuku strzela.

Ojciec wziął łuk i strzałę napiął cięciwę i strzelił. Strzała poleciała w kierunku sąsiada.

Nagle słychać jęk.

-Jasiu idź sprawdź co się stało..

Jasio pobiegł... Wraca za 15 min:

-Tato mam dobrą i złą wiadomość.

- No to zacznij od dobrej.

- Dobra jest taka że przestrzeliłeś wacka sąsiadowi.

- Oooo To wspaniale wreszcie ma on za swoje. A jaka jest ta zła wiadomość?

- I dwa policzki mamusi.

 

 

Zaniepokojona pielęgniarka pyta lekarza:

- Panie doktorze, zauważyłam, że co dziesiątego noworodka bije pan mocno po głowie. Przecież to może zaszkodzić im na rozum...

- Robię to, bo ciągle słyszę, że w policji brakuje ludzi.

 

 

Spotyka się dwóch małych Żydów

Masz fajny zegarek - mówi jeden do drugiego

- Tata mi sprzedał jak umierał.

 

 

Idzie murzyn koło placu budowy i zachciało mu się lać. Przeskakuje przez bramkę, wyciąga faję i leje. Zza rogu wychodzi stróż i krzyczy:

- Ty złodzieju! - Puść tą rolkę papy, bo cię psem poszczuję!

 

 

Siedzi pijany facet w barze i patrzy na wiatrak. W pewnej chwili pijak zwraca się do barmana:

- Patrz pan, jak ten czas zapier*ala!

 

 

Rozmowa dwóch kumpli, zaawansowanych użytkowników allegro:

-Cześć, stary co tam nowego?

-A wiesz ożeniłem się.

-Oo gratuluję i jak tam żona?

-Wszystko ok, polecam!

 

 

Małżeństwo w łóżku:

- Patrz, stanął mi!

- To dawaj, przysuń się do mnie szybko...

- Ciszej, żeby nie poznał cię po glosie!

 

 

- Dlaczego warto kochać się z zezowatą kobietą na łonie natury?

- Przynajmniej ubrania przypilnuje.

 

 

W rodzinie urodziły się trojaczki...

Sąsiedzi pytają siedmioletniego braciszka nowo narodzonych:

- Jak się maluchy nazywają?

Ten, niezdecydowanie:

- O ile dobrze ojca przez telefon zrozumiałem - Nihua, Janie, Niemoj.

 

 

Kochanie chyba zalałam świece w aucie.

- Skąd wiesz ? Przecież ty w ogóle nie znasz się na samochodach!

- Gdzie jest samochód?

- W rzece...

 

 

Dwóch staruszków siedzi na ławeczce pod domem spokojnej starości, patrzą melancholijnie w przestrzeń, kiedy w pewnej chwili odzywa się jeden z nich:

- Tadziu, mam już 75 lat, jak bym się nie ruszył wszystko mnie boli i dokucza reumatyzm... Jesteś moim rówieśnikiem, powiedz, jak ty się czujesz?

- Jak nowo narodzony.

- Naprawdę? Jak nowo narodzony?

- Tak. Nie mam włosów, nie mam zębów i chyba przed sekundą zlałem się w gacie.

 

 

Idzie pogrzeb. Do mężczyzny idącego za trumną, podchodzi znajomy:

- Żona?

- Nie, teściowa.

- Też pięknie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polak Niemiec i Rusek jadą na safari po powrocie pytają sie Niemiec Ruska :

- co upolowałeś

- 10 syrukatek i 1 bawoła afrykańskiego a ty

- ja zabiłem 2 lwy, 20 syrukatek, 5 bawołów afykańskich i 1 żyrafe, a ty Polak co upolowałeś??

- 50 syrukatek 5 lwów i 9 nokilli

- co to takiego ?

- takie czarne wymachuje rekami i wrzeszczy ,,no kill no kill"

 

 

Pali się budynek , wszyscy uciekli na dach i przyleciał superbohater , krzyczy

- skaczcie ja was złapie

Skacze 1 złapał go i postawił , skacze 2 złapał go i postawił , jako 3 skacze murzyn, leci leci a bohater nagle sie odsuwa i murzn spada na ziemie, a bohater krzyczy :

- nie no k*r*a spalonych mi tu nie rzucajcie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pali się budynek , wszyscy uciekli na dach i przyleciał superbohater , krzyczy

- skaczcie ja was złapie

Skacze 1 złapał go i postawił , skacze 2 złapał go i postawił , jako 3 skacze murzyn, leci leci a bohater nagle sie odsuwa i murzn spada na ziemie, a bohater krzyczy :

- nie no k*r*a spalonych mi tu nie rzucajcie

A czytałeś post wyżej? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozmowa koleżanek przez telefon:

- I jak ci minął wieczór?

- Daj spokój, tak dałam w palnik, że wylądowałam w łóżku z własnym mężem!

 

Lekarz rysuje pacjentowi trójkąt i pyta się pacjenta, z czym mu się to kojarzy:

- Z gołą babą - odpowiada pacjent.

Lekarz rysuje kwadrat i pyta o to samo:

- Z gołą babą.

Dalej rysuje okrąg, sześciokąt, itp. - odpowiedź pacjenta nieodmiennie brzmi:

- Z gołą babą.

- Panie, pan jest zboczony!!! - woła lekarz.

- Tak? A kto mi te wszystkie świństwa rysował?

 

 

Żona czyni wymówki mężowi:

- Znowu idziesz do klubu z kolegami, a przecież dobrze wiesz, że w przyszłym tygodniu musimy zapłacić ratę za meble...

- Nie bój się, do tego czasu wrócę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zobaczyłem dzisiaj w necie tę fotkę:

 

Dołączona grafika

 

 

i nie mogłem się oprzeć natychmiastowemu skojarzeniu:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie przesadzaj ten potworek nie ma tyle tapety :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bóg przechadza się po piekle - przeprowadza inspekcję. Lucyfer pokazuje mu pomieszczenia po kolei. Wchodzą do jednego - stoją faceci, gacie mają zsunięte, tyłki na wierzchu, co jakiś czas słychać świst bata i krzyk. Lucjan mówi:

- Tu trzymamy niewiernych facetów. Ile razy który dziennie zdradzał, tyle batów dostaje.

Bóg ze zrozumieniem pokiwał głową. Poszli dalej. W następnym pomieszczeniu - tak samo faceci ze spuszczonymi gaciami stoją, tylko bat świszcze częściej i częstsze krzyki słychać. Bóg pyta:

- A to kto?

- Tu karzemy kieszonkowców. Ile razy dziennie który wsadził rękę do cudzej kieszeni, tyle batów dostaje.

W następnym pomieszczeniu uderzenia batów zlewały się wraz z wrzaskami grzeszników w jeden huk. Przekrzykując go, Bóg zapytał:

- A tu kogo macie!?

Na co Lucjan:

- Spamerów...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Turbodymomen istnieje!

Ja też mam Peugeota 406 kombi :P Ale jest cały i bordowy :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Efekty grawitacji:

Dołączona grafika

 

 

Po nocy poślubnej mąż mówi do żony:

- A mówiłaś że byłaś dziewicą!!!

- No byłam, zapytaj Mariana!!!

 

 

Produkcja dla McDonalds:

Dołączona grafika

 

 

Rozprawa sądowa po weselu. Świadek odpowiada przed sądem:

- No i Wysoki Sądzie, tańczę sobie z Panną Młodą, a tu tuż przed północą, Pan Młody z krzykiem przeskoczył przez stoły, podbiegł do nas i z całej siły kopnął Pannę Młodą w krocze!!

- Ooo, to musiało boleć - odpowiada sędzia

- A jak!!! 3 palce mi łobuz połamał...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mama mówi do Jasia:

-Jasiu idź kupić szynkę.

Jaś odpowiada:

-Dobrze mamo!

Jasio idzie do sklepu i w sklepie pyta sprzedawczynię:

-Czy jest szynka?

Sprzedawczyni mu odpowiada:

-Niestety nie ma.

Jasio prosi sprzedawczynię o nóż i przycina sobie pośladek.

Wraca do domu, a mama mówi:

-Jaka dobra szyneczka.Idź Jasiu po więcej tej szynki.

Jasio znów idzie do sklepu, prosi sprzedawczynię o nóż i obcina sobie drugi pośladek.

Wraca do domu.Mama i Jaś siadają do stołu a Jaś krzyczy:

-AAAAAAAAAAAAŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁ!!!!!

Następnego dnia mama i Jaś idą do lekarza, a lekarz pyta się Jasia:

Co ty.Obcinałeś sobie pośladki czy co???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mama mówi do Jasia:

-Jasiu idź kupić szynkę.

Jaś odpowiada:

-Dobrze mamo!

Jasio idzie do sklepu i w sklepie pyta sprzedawczynię:

-Czy jest szynka?

Sprzedawczyni mu odpowiada:

-Niestety nie ma.

Jasio prosi sprzedawczynię o nóż i przycina sobie pośladek.

Wraca do domu, a mama mówi:

-Jaka dobra szyneczka.Idź Jasiu po więcej tej szynki.

Jasio znów idzie do sklepu, prosi sprzedawczynię o nóż i obcina sobie drugi pośladek.

Wraca do domu.Mama i Jaś siadają do stołu a Jaś krzyczy:

-AAAAAAAAAAAAŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁ!!!!!

Następnego dnia mama i Jaś idą do lekarza, a lekarz pyta się Jasia:

Co ty.Obcinałeś sobie pośladki czy co???

ten żart jest tak ciężki, że nawet ciężko się go czyta... chyba ktoś nie do końca coś przekleił ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zatrzymuje milicjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:

- Widzę że nie pracujemy - mówi milicjant.

- Niieee pracujemy - potwierdza student.

- O........ się... - mówi milicjant.

- O........ się - potwierdza student.

- O!? Studiujemy - rzecze policjant.

- Nieeee, tylko ja studiuję... - odpowiada student.

 

ahaed: kawał dobry, ale sprawdzaj co wklejasz następnym razem !!

Share this post


Link to post
Share on other sites

stara historyjka znaleziona w archiwach

 

 

Wczoraj namówiłam wreszcie swojego męża zeby kupić abażur z kryształów (to co wisi z lampami na suficie), baaardzo drogi (pół roku zbieraliśmy). Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy abażur, na skrzydełkach szczęścia popędziliśmy do domu, po drodze kupiliśmy butelkę koniaku (trzeba nowy zakup ..tego tamtego, no obmyć). Siedliśmy przy stole, najpierw strzeliliśmy po 50, potem powtórzyliśmy, no i mówię do swojego męża:

 

a może powiesimy od razu ten abażur? No i mąż, lub z powodu koniaku, lub widząc moje szczęście zgodził się. Postawiliśmy krzesło, na krzesło taboret mały, mój mąż wspiął się na tę piramidę, a mi kazał go zabezpieczać.

 

Stoję taka szczęśliwa, obserwuję jak mój orzeł pod sufitem majstruje (a on był, nie wiem po co w szerokie bokserki ubrany), przenoszę wzrok niżej, i co ja widzę z tych sympatycznych bokserek wypadło mu jedno jajeczko, no i ja taka rozczulona tym widokiem biorę i tak lekko pstryknęłam paluszkami po tym jajeczku. Mój tygrys w tej sekundzie jak poleciał w dół z tej estakady wraz z abażurem, który rozbił się całkowicie na małe kawałki, wstaje szybko i z ostatkami abażuru w rękach podskakuje do mnie...myślałam, że zabije mnie, a on mówi - Kurde, ale mnie prądem pierdolnęło, aż do jąder doszło, dobrze, że nie na śmierć

Share this post


Link to post
Share on other sites

dobre, naprawdę bardzo dobre. aż łezka popłynęła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×