Jump to content

Naturalne gupiki


ferre111
 Share

Recommended Posts

Witam!

Znalazłem w wysychającej rzece we Francji naturalne gupiki (najprawdopodobniej), mam 3 samice w słoju ok. 3l, podmieniam im wodę 2 razy dziennie. I teraz moje pytanie ,czy takie rybki wytrzymają w 2 litrowej butelce wypełnionej 3/4 wodą podróż do Polski (około 30h jazdy)?

Link to comment
Share on other sites

Najpierw to się dowiedz co to za gatunek i czy nie jest chroniony / zagrożony. Bo jak cię złapią to przyjdzie Ci srogo zapłacić :)

Jeśli to introdukowana żyworódka to jemu powinni zapłacić za ich odłów. :D

Możliwe że to gambuzja pospolita. Z tego co pamiętam to ona jest gatunkiem obcym w Francji, a gupik bardziej gdzieś w środkowych rejonach Europy. Dziwne że w Czechach są a u nas nie ma...

Żyworódki to ryby bardzo odporne na skrajnie niskie temperatury, nawet <10C okresowo, ale Polskiej zimy nie przetrwają. O Czechach pierwsze słyszę, ale Hiszpania, Grecja, już bardziej.

Znalazłem w wysychającej rzece we Francji naturalne gupiki (najprawdopodobniej), mam 3 samice w słoju ok. 3l, podmieniam im wodę 2 razy dziennie. I teraz moje pytanie ,czy takie rybki wytrzymają w 2 litrowej butelce wypełnionej 3/4 wodą podróż do Polski (około 30h jazdy)?

To mi na gupika nie wygląda, aczkolwiek na żyworódkę z piękniczkowatych już tak. Gambruzja pospolita też to nie jest. Więcej zdjęć, lepszej jakości. Po jednym nie podejmę się oceny. Samiczki wielu Poeciliinae są bardzo podobne.
Link to comment
Share on other sites

Tak jest to najprawdopodobniej gambuzja Holbrooka, poznałem po samcu. Wątpię żeby przy granicy się czepiali bo jadę autokarem, a butelka będzie w moim podręcznym bagażu najprawdopodobniej, a chyba tego nie będą sprawdzać. I jeszcze takie pytanko jak przekonać je do jedzenia pokarmu dla ryb, koleżanka mojej siostry trzyma jedną samiczkę z bojownikiem i chyba ten ją nauczył jedzenia pokarmu dla ryb.

Link to comment
Share on other sites

Dobrze byłoby zacząć od naturalnego pokarmu i później coraz bardziej przechodzić na suchy skoro taki chcesz. Jak będziesz miał młode to się zaoferuj. Spokojnie po 15-20zł za sztukę możesz je sprzedawać.

Link to comment
Share on other sites

Można się pokusić o tabletki napowietrzające. Albo jak to robią sprzedawcy na giełdzie. Biorą duży worek nalewają tak z może 2/5 objętości worka wody i wpuszczają czysty tlen i mocno zawiązują. Ryby tak wytrzymują ponoć kilkadziesiąt godzin.

Są też gdzieś ponoć w sprzedaży specjale worki dla ryb, które przepuszczają tlen oraz usuwają CO2, tylko ciężko je zdobyć.

Link to comment
Share on other sites

Cóż dzisiaj bardzo długo szukałem jakiegoś w miarę dużego zoologa i żadnego nie znalazłem. :/ Chociaż jak kiedyś jechałem autem widziałem jakiś fioletowy sklep zoologiczny. A i jeszcze rybki chce przewieść w butelce, worek może pęknąć i wątpię żeby dało się nabić butelkę czystym tlenem :(.

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj byłem w Carrefour i kupiłem kamienie napowietrzające i rurki takie jak do napowietrzacza tylko zastanawiam się, czy taki kamień wyprodukowany w Chinach nie będzie do wody jakiś toksyn dodawać, a i czy takie coś jest dobre jeśli to ja dmucham w ta rurkę?

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...