Jump to content

Skalar - spuchnięty


Recommended Posts

Witam,

Od razu napiszę, że niestety niewiele wiem na temat akwarystyki, jednak "odziedziczyłem" akwarium i teraz muszę dbać o jego zawartość :)

z góry przepraszam, że nie znam fachowych nazw. Przeszukałem już internet w poszukiwaniu odpowiedzi, ale nie udało mi się znaleźć takiego przypadku.

 

Akwarium:

pojemność: 300l

duży zewnętrzny filtr eheim włączony cały czas + lampa uv

czujnik+automatyczne dozowanie co2 z butli, grzalka, nad akwarium lampa (świetlówki power glo)

ryby: 2 skalary, 3 gurami, ok 10 neonek, 2 kosiarki, 4 otosy, krewetki

woda zmieniana mniej więcej co tydzień (połowa)

dolewane nawozy easy life

 

Problemem, o który mi chodzi jest chory skalar (samica). Dokładnego wieku nie znam ale powyżej 3 lat. Mniej więcej 3-4 miesiące temu, pojawiła się czerwona plamka na łebku (skalar ją często atakował więc może od tego) i zaczęła grubnąć, na początku myślałem, że to przez ikrę bo coś wystawało jej z odbytu (wcześniej kilka razy ją składała) jednak nic nie złożyła, a brzuch dalej się powiększał. Potem pomyślałem, że to przez przekarmienie. (dostawała wtedy suszone larwy - innym rybom nic nie było). Ale już drugi miesiąc dostaje raz dziennie pokarm (sera vipagran) i nie widać efektów. Wyjechałem na urlop i jej stan się pogorszył. Dalej jest opuchnięta, troszkę straciła kolor i coś czerwonego wyszło mocniej z odbytu. Inne ryby są zdrowe więc to nic zaraźliwego.

 

Spytałem się w sklepie co to może być i dowiedziałem się, że to opuchlizna ze starości i że nie ma co dawać antybiotyku bo osłabi to inne ryby, a tej już nie można pomóc bo niedługo zdechnie. Jednak postanowiłem, że spróbuję powalczyć i zapytam was.

 

Zdjęcia:

http://imageshack.us/photo/my-images/862/dsc057001024x768.jpg

http://imageshack.us/photo/my-images/688/dsc056961024x768.jpg

http://imageshack.us/photo/my-images/823/dsc057011024x768.jpg

http://imageshack.us/photo/my-images/818/dsc057091024x768j.jpg

http://imageshack.us/photo/my-images/829/dsc057201024x768.jpg/

 

Da się to wyleczyć? Proszę o pomoc i z góry dziękuję za odpowiedź.

Link to comment
Share on other sites

Na ostatnim zdjęciu widać, że oczy też są wytrzeszczone. To infekcja bakteryjna, posocznica, puchlina wodna, która atakuje ryby osłabione, stare i labiryntowe (takie jak Bojowniki, Prętniki), przez patogeny, które są obecne w każdym akwarium.

 

Miałem taki przypadek u siebie, kiedy Bojowniki i Prętniki po kolei na nią zapadały podczas gdy inne gatunki nie wykazywały żadnych zmian.

 

Próbowałem to leczyć pokarmem moczonym w antybiotyku, ale chore ryby zazwyczaj tracą apetyt i nie przyjmują pokarmu. Kąpiele w zieleni i błękicie nie skutkowały.

 

Dopiero zastosowanie dwutygodniowej kuracji Microbe Lift Artemiss wyleczyło ryby. Po kilku dniach widać poprawę i jak wraca apetyt. To preparat oparty o naturalne roślinne składniki, nie powodujący zniszczenia pożytecznej flory bakteryjnej w akwarium. Leczenie przeprowadza się w akwarium ogólnym. Wydaje mi się, że minimalnie podnosi PH, bo podczas leczenia nieznacznie wzrosło (0,5). Nie jest tani, ale skuteczny. Dostępny jest na Allegro. Poczytaj o nim. Polecam Ci go bo sam stosowałem.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedź :)

 

Mam jeszcze pytanie, czy ten lek nie wpłynie to negatywnie na inne ryby? w opisie stosowania pisze aby wyłączyć lampy i filtr, należy to zrobić na cały czas kuracji czy tylko na jakiś czas po dolaniu specyfiku do wody?

 

Zastanawia mnie jeszcze czy to na pewno taka sytuacja jak w Twoim akwarium? bo moja skalarzyca rzuca się na jedzenie jak szalona, a inne ryby (w tym skalar-samiec) nie wykazują żadnych objawów choroby mimo że to już trwa kilka miesięcy...

 

dodatkowo to coś co wystaje jej z odbytu chyba dziś się troszkę powiększyło :/

Link to comment
Share on other sites

Bardzo możliwe. Jeśli chodzi o pasożyty to ospę rybią na Neonach czerwonych skutecznie wyleczyłem Microbe Lift Herbtana. To bliźniaczy lek Artemiss. Jeśli to pasożyty a nie jakieś zwyrodnienie, to inne ryby też mogą być nosicielami. Możesz spróbować tego użyć.

Link to comment
Share on other sites

Lampa UV nie powinna być włączona cały czas. Tylko w przypadkach epidemi albo zakwitu wody. To tak na marginesie.

Podmianki wody powinno się robić nie więcej niż 30% tygodniowo, bo większa ilość destabilizuje akwarium. W akwarium z dobrą obsadą i żywymi roślinami wystarcza nawet 15% tygodniowo.

Za duże podmiany wody mogą być przyczyną osłabienia ryb.

 

Czy skalar się w ogóle "załatwia"?

Masz możliwość przeniesienia go na jakiś czas do mniejszego zbiornika? Tzw, szpitala?

Link to comment
Share on other sites

Lampa UV nie powinna być włączona cały czas. Tylko w przypadkach epidemi albo zakwitu wody. To tak na marginesie.

Podmianki wody powinno się robić nie więcej niż 30% tygodniowo, bo większa ilość destabilizuje akwarium. W akwarium z dobrą obsadą i żywymi roślinami wystarcza nawet 15% tygodniowo.

Za duże podmiany wody mogą być przyczyną osłabienia ryb.

 

Czy skalar się w ogóle "załatwia"?

Masz możliwość przeniesienia go na jakiś czas do mniejszego zbiornika? Tzw, szpitala?

 

Co do lampy UV to włącza się automatycznie po południu i działa do godziny 23, podobno tyle czasu powinna działać (akwarium z roślinami w stylu japońskim) więc się w to nie wtrącałem. Aktualnie ją wyłączyłem na czas działania leku

 

aktualnie w zoologicznym polecono mi tabletki bactoforte i aktualnie dolewam rozpuszczone do akwarium (tzn dzisiaj dolalem rozpuszczona drugą tabletkę) wcześniej po 3 dniach działania poprzedniej tabletki podmieniłem wodę. teoretycznie jedna jest na 50l, ja mam 300l więc nie jest to raczej groźne dla innych ryb, a może coś pomoże.

 

co do załatwiania to ciężko stwierdzić bo wystaje jej z odbytu całkiem spora czerwona "kulka" (średnica ok 5mm) wyglądająca trochę jak mielone mięso.. a dzisiaj pojawiły się na tym jakieś białe kulki...

 

rybka chyba się gorzej czuje bo jak zawsze aż rzucała się na jedzenie to dzisiaj jadła tak jakby nie miała siły (trochę się ochłodziło i temp wody w akwarium wróciła do normy tzn 26st. a w upały bywało, że dochodziła do 33, może to z tego?)

 

z tym szpitalem właśnie nie bardzo... w wiadrze to chyba by się rybka najlepiej nie czuła... zresztą nie chcę jej stresować jak to mają być jej ostatnie chwile...

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...