Jump to content

szklanka wody


suchy1947
 Share

Recommended Posts

Akwaria są ze mną od lat. Chętnie utopił bym cały świat ale warunki mieszkaniowe nigdy nie pozwoliły rozpędzić się powyżej 50l. Obecnie nie mam możliwości na akwarium. Znalazłem wazon 2l. Pomysł jest taki. Na dno symbolicznie jakieś drobne podłoże. Kawałek korzenia. Opcjonalnie klosz z żarówką. Rośliny to Java Moss, Christmas Moss, Wgłębka Wodna. Jeśli by TO żyło to zamieszka tam kilka swiderków.

 

Czy według was taki pomysł wypali? Czy koniczne będzie sztuczne oświetlenie? Jakieś nawozy do wody?

 

Chętnie wysłucha wszystkich pomysłów i sugestii. Proszę nie pisać "kup sobie akwarium" "nie trzymaj tam ryb" itp.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Niedawno pozbyłem się wszystkich trzech akwariów. Szkło jest gładkie i przeźroczyste. żarówki jeszcze nie ma. Z przelicznika wyszło by około 1-2 W ale to bez sensu. Może tylko naturalne światło z okna wystarczy, słoneczny parapet.

Link to comment
Share on other sites

Ja bym się specjalnie nie przykładał z parametrami do takiego akwa ;) Jeśli mają tam być tylko ślimaki, to wystarczą warunki wystarczające do życia. Oczywiście ślimak też zwierzę, i musisz zapewnić im dobre życie, więc ph 6-8, NO2 na poziomie 0 ;) I nie wkładaj tam żadnego filtra :D

Link to comment
Share on other sites

Zdjęcie zrobione na na gorąco więc woda lekko mętna. Podłoże mogło by być lepsze ale takie ma sąsiad w ogrodzie i takie będzie bo nie będę specjalnie paczki podłoża kupował a piasku nie chcę. Oświetlenie to 5W świetlówka energooszczędna(mniejszej nie znalazłem) umieszczona w plastikowej doniczce. Jeszcze jakiś korzeń lub kamień do środka i można zamówić zieleń.

Link to comment
Share on other sites

Do tego akwa to chyba tylko zatoczki, czy rozdętki byłyby ok. Myślałem, że jest bardziej kanciasta ta szklanka, niż okrągła ;) Wsadź tu te pelie, lub mech, szybko będą rosły i wten sposób będziesz mieć rozmnażalnie mchów :D

Link to comment
Share on other sites

Ciekawy pomysł, ale ja mam już z tym doświadczenie, także mogę Ci co nie co podpowiedzieć. Oczywiście nie musisz słuchać i nie koniecznie musi się to sprawdzić.

 

Zaczęło się od tego, że ludzie chwalą się bojownikami wszędzie... to kupiłem także, wyrzuciłem jakieś sztuczne kwiaty itp. z kuli która miała być ozdobą szafki, nalałem wody i wrzuciłem betta splendens. Taaaak, uroczo wyglądało, ale widać, że pomimo, że kula zdecydowanie większa od tego 50 ml kubka, to wrzuciłem go do normalnego akwarium, szkło stało puste... natchnęło mnie, żeby na oknie rozmnażać rośliny. Wrzuciłem trochę moczarki, Ludwigi i co tam miałem ciekawego jeszcze. Dużo nie było, stało to na parapecie, ładnie fotosynteza zachodzi, wystarczy że słońce wyjdzie nagle zza chmur i bąble lecą normalnie jakby się gotowało :D Jak trochę zajdzie, to wcale gorzej to nie wygląda. Super, darmowe światło, ale to ma swoje minusy, glonów plaga! Szkło zrobiło się zielone... ,,znalazłem'' jakieś ślimaki ;) wrzuciłem, nie muszę ich karmić, żywiły się glonami. Ekstra.

Wygląda to ogółem tak; kolorowy stary żwirek i kilka roślin, plus ślimaki.

Wszystko ma już prawie rok (nie wiem dokładnie), ślimaki nie wiem czy są, rośliny trochę gniją, ale końcówki są ładne (zima, brak słońca, związków pokarmowych itp.), nie wygląda to już tak ciekawie, dolewam tylko wody, coś tam żyje, tylko nie wiem czy ślimaki.

Jakiś czas temu założyłem 8 l akwarium, w tym samym systemie. Tylko wszystko ładniej żyje. O ile mi się uda, to wstawię także na forum, ale czekam aż m się gałęzatka rozrośnie.

 

Myślę, że może Ci się udać, ale musisz zadbać, o cały łańcuch pokarmowy ;) mój się kończy na ślimaku, który robi kupę i ona się rozkłada, pozwalając dalej wszystkim funkcjonować. Ciekawe doświadczenie, na pewno przez wielu bardzo było by skrytykowane, ale uważam, że jeżeli to takiego słoika nie wrzucamy welona, tylko zamierzamy mieć kilka roślin, plus ewentualnie jakieś ślimaki, to jest w miarę dobrze.

Link to comment
Share on other sites

Ciekawy pomysł. Kiedyś z synem w ramach zabawy zrobilismy takie mini akwa dokładnie w szklance dla jednego ślimaczka. Zycze powodzenia. U nas nie przetrwło długo ale zdjęcie mam :D. Bedę obserwować ten temat :D , bo jestem ciekawa jak Ci to wyjdzie.

Link to comment
Share on other sites

Musi to mieć jednak kilka litrów... 2 litry to może być za mało. Przyjrzyjcie się naturalnym środowiskom bojowników; zarośnięte rowy... przecież tam na zdrowy zmysł... nie może być idealnych sterylnych stałych warunków. Woda przybiera po opadach i wysycha i tak w kółko. Także mniejsze ilości wody (ale nie 200 ml :D ) powinny wystarczyć, żeby stworzyć makro środowisko. Na początku także miałem tylko okrzemki, nic więcej w akwa... ale restart, zielenice... tylko teraz setki ślimaków... 2 mm kuleczki pełzające wszędzie robią swoje, myślę nawet, że jak dobrze pójdzie, to będą głodować.

 

Na pewno na jakiś czas to się uda ;)

 

A dla porównania; polecacie akwarystom 100l i większe akwa, bo łatwiej utrzymać, co nie?

Tak samo jest tutaj, łatwiej będzie z 10 litrami, niż z 1 litrem.

Przy ostrym słońcu, wszystkie substancje odżywcze skończą się szybciej niż przy ,,lepszych'' akwariach, doświetlanych sporo ponad 0.5 W/l.

Trzeba się liczyć także ze zmiennością pogody.

Link to comment
Share on other sites

jak już pisałem nie jest to mój pierwszy zbiornik. doskonale wiem że na ryby to nie ma tam miejsca i nigdzie o propozycjach obsady rybnej nie wspominam. brak filtra wyklucza też krewetki. zdaje sobie sprawę z trudności wynikających z małej pojemności. traktuje to pół serio. to raczej próba która robię z ciekawości i małe wyzwanie aby coś tak małego i niestabilnego utrzymać w dobrej kondycji. popełnić przy okazji jakieś błędy na których ja lub ktoś czytający ten temat czegoś się nauczy.

Link to comment
Share on other sites

jak już pisałem nie jest to mój pierwszy zbiornik. doskonale wiem że na ryby to nie ma tam miejsca i nigdzie o propozycjach obsady rybnej nie wspominam. brak filtra wyklucza też krewetki. zdaje sobie sprawę z trudności wynikających z małej pojemności. traktuje to pół serio. to raczej próba która robię z ciekawości i małe wyzwanie aby coś tak małego i niestabilnego utrzymać w dobrej kondycji. popełnić przy okazji jakieś błędy na których ja lub ktoś czytający ten temat czegoś się nauczy.

Na krewetki też za małe, nawet jak byłby filtr ;) min. 10l. Co zamierzasz tam ostatecznie mieć ?
Link to comment
Share on other sites

A czy jakby postawił akwa na parapecie, i byłby dostęp do słońca, to dużo więcej byłoby światła niż np. gdyby miał moc oświetlenia 0,5W/l, czy nawet 0,7W/l ? Na pewno dużo glonów by było, ale chyba rośliny sporo by urosły prawda ?

Link to comment
Share on other sites

W pochmurne dni widzę, że na parapecie bąble lecą od roślin i to nawet sporo, przypuszczam, że takie 0.8 może być pochmurnym dniem, na słońcu pewnie nawet ponad 2 W/l.

Na pewno wzrasta temperatura w takim akwa i może nawet sporo wzrosnąć i późnej sporo się ochłodzić. Dlatego polecam tylko i wyłącznie ślimaki do takiego akwa, nie musisz ich niczym karmić, jedzą glony, co lepsze, kiedy nie ma glonów, wrzuciłem anubiasa, następnego dnia wyjąłem go zieloniutkiego, bez glonów i mogłem z powrotem przełożyć go do akwa ogólnego. Wystarczy nawet kilka ślimaków, bo mnożą się jak szalone, szczególnie chyba jak jest cieplej.

Link to comment
Share on other sites

Tak w zasadzie to wystarczy jeden zatoczek- złoży swoje jajka, a jego dzieci też złożą jajka-więc po ok. miesiącu masz plagę ślimaków :D

Dokładnie, ja obecnie z tego akwa wyrzucam ślimaki do oczka :D kilka przygniłych liści z jajami też odciąłem i wrzuciłem, bo niedługo bym miał ślimaka na ślimaku :D

A szczerze powiedziawszy, jak zawsze uważałem, że ślimaki to bezsensowne zwierzęta i nie warto ich mieć, tak teraz mam kilka gatunków ;) często przypadkowo przyniesionych. Bardzo mnie teraz interesują, wiec dla mnie taki zbiorniczek jak najbardziej :D

Tylko polecam tutaj jednak coś większego niż ten 2l wazon.

Link to comment
Share on other sites

Czyli podsumowując, dom dla zatoczków można zrobić nawet z butelki 1,5l :D Miałem zrobić takie coś, eksperyment związany z helenkami. Wsadzić tam kilka zatoczków, po jakimś czasie gdy się rozmnożą, wsadzić do nich helenkę, i zobaczyć z jaką częstotliwością będzie je pożerała :D Czy ślimaki w oczku są zjadane przez większe ryby ? Czyli jesiotry, karasie, karpie itp ?

Link to comment
Share on other sites

Tak, to w zasadzie ich główny pokarm, ale na razie ja tam nie mam rybek :D I jeszcze się zastanawiam co wrzucić, a na jesiotra to nie mam miejsca, bo to jednak bestie :D Karp się żywi w zasadzie głównie ślimakami, nawet odwiedziłem forum wędkarskie, ludzie łapią karpie na ślimaki, tylko też zależy od pory, bo czasami ich nie tkną :D

Ale małe butelki są na prawdę nie fajne, 1.5 l może być za małe, ale te 5 litrowe butelki, czemu nie? nawet stabilniejsze, w miarę dobrze wygląda, albo jakąś półprzezroczysta, czy przezroczystą małą miskę kupić.

Link to comment
Share on other sites

Ale te 1,5l nie chciałem ich tam hodować, tylko żeby wystarczyło im do rozmnożenia ;) To ma być tylko eksperyment. A jesiotry fakt, duże są, na nie to trzeba już jezioro kopać, bo z 25m długości do minimum :D . Jakie wymiary ma twoje oczko ? A karpie z tego co wiem, są roślinożerne, więc ślimaki i inne bezkręgowce to tylko uzupełnienie diety ;)

Link to comment
Share on other sites

Karp jest wszystkożerny, posiada jakieś dwa ,,zęby'' w gardle, które jakoś się specyficznie nazywają, one służą do rozgryzania właśnie muszli ślimaków. Karp bierze muł w pysk i wypluwa, z tej chmurki wyłapuje drobne żyjątka i co tam może zjeść, czyli takim wielkim roślinożercą nie jest. Ale kukurydza, to jego wielki przysmak, więc jednak coś...

Moje oczko, ma jakieś 6 m na 4(2.5) m jest zrobione z takich jakby dwóch połączonych kul, z czego jedna mniejsza :D nie wiem dokładnie i głębokość, coś koło metra. Wcześniej miałem głównie orfy, ale teraz nic, planuję może młode karasie od wujka, on ma stawik, w nim aż pełno było, wiec na pewno nie będzie miał nic przeciwko :D Karaś dość szybko rośnie, plus wymagania niewielkie, jedynym minusem u mnie to brak wielkiego mułu, w którym by się mogły zakopać. A oczko mam za płytkie i za małe na zimowanie, 2 lata temu ratowałem rybki zimą, żeby nic im się nie stało, w tym roku nie miałem rybek na zimę już, ale po kilu dniach niezłej odwilży nadal nie mogłem się przebić przez lód, więc lepiej nie ryzykować. A więc taki karaś mógłby trafić jesienią na stół :D

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share




×
×
  • Create New...