Jump to content
Sign in to follow this  
mugshot

Skalar / ubytek w płetwie grzbietowej

Recommended Posts

litraż zbiornika - 100 l

kiedy zbiornik został założony - 2 lata temu

rodzaj filtra - filtr wewnetrzny /czy jest włączony cały czas - tak

gatunki i ilość ryb - skalar zaglowiec - 2 sztuki, zbrojnik niebieski 1 sztuka, neon inessa 10 sztuk

ilość/rodzaj roślin - zwartki różne rodzaje, moczarka, mech jawajski, wgłębka, rzęsa, nurzeniec

inne sprzęty: oświetlenie, grzałka

stosowane pokarmy - zywy tzw. miks egzotyczny (szklarka, ochotka etc.), suchy - tetra rubin

parametry wody (no2, no3, ph, kh, gh, po4 itp.) - nie mam pojęcia, pół roku temu skończyły mi się testy i nie mam kasy zeby je dokupić

temperatura w zbiorniku - 24C

woda stara, regularnie nieznacznie odświeżana, dolewam 5 litrów na tydzień wodę ustałą, odmulanie raz na jakiś czas, raczej rzadko.

problem jaki mamy z podopiecznymi -> mój skalarek ma coś dziwnego z płetwą grzbietową, to jest powiększajaca się dziura jakby "potwór ciasteczkowy ugryzł mu płetwę" i zaczęło się od małego kawałka i codziennie dziura jest jakby większa, Brak postrzępionych fragmentów ani śladów pleśni, niewiem czy to jest uszkodzenie mechaniczne,czy początek martwicy płetw. Nie bede gdybać bo nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło dlatego proszę was o pomoc. Ryba jest "lekko wycofana" ale to zawsze był nieśmiały skalar, mam go od 2 stycznia i jego kumpel urósł już od tego czasu sporo a ten cały zcas jest trochę tchórzliwy, zawsze za wszystkimi rybami w tyle, czasem chowa się za plecami drugiego skalara i niesmiało wygląda. Nie lubi suchego pokarmu, i raczej słabo je ale je. Kupy robi cienkie i białe i to tez mnie niepokoi. Powiedzcie czym i jak go elczyc zeby niepotrzebnie na nim nie eksperymetnowac.

 

Dołączam zdjęcie chorej rybki, sorry ze takiej słabej jakości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może sie stresuje, ale niewiem za bardzo czym, rozumiem ze na początku miał prawo bo to nowy zbiornik i wogole, ale skoro jego towarzysz ma się dobrze to chyba nie ma się czym jakoś specjalnie stresowac. Skalarek pływa spokojnie tylko wolno, nie tłucze się w panice po kątach, raczej bierze udział we wszystkich "ważnych wydarzeniach" - > czyli kiedy zapalam światło albo podchodzę do zbiornika od strony kacika do karmienia, zawsze się ożywia i podpływa z resztą rybek "na powitanie", ma bystre oczka, może taki ma charakter nieśmiały (o ile można mówic o rybich osobowosciach :D) A z obsady to raczej nie powinno być podgryzanek, neonki mają w nosie skalary i się między sobą ganiaja, pozatym są już stare i może im się nie chce innym dokuczac:D z obsady to mam jeszcze helenki ślimaki, ale one raczej nie maja wpływu na podgryzanie płetw, prawda?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na skalary za małe akwa-musisz go oddać.A ta rana to wdł mnie ewidentne ugryzienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

×