Jump to content

leczenie Ospy Preparatem Ichtio Tropical a roślinność w akwa


Recommended Posts

Witam Wszystkich

 

Jak widać jestem nowy na forum przeczytałem co prawda faq ale za ew. uchybienia z góry przepraszam.

Akwarium:

120l

21 Neon Czerwony

10 Razbora Klinowa

2 Otoski

2 glonojady

Dziś rano rozpocząłem leczenie ospy

Akwa 3 tygodniowe (tak wiem typowe)

Na razie tylko neony czerwone uwidoczniły objawy ospy.

Rozpocząłem leczenie poprzez podniesienie temp do 28stopni; dodanie soli akwarystycznej w niewielkiej ilości; oraz prepratem Ichtio Tropicala.

 

Czytałem sporo w tym temacie. Zakupiłem również preparat Formisol Zooleka (dawniej FMC) lecz po przeczytaniu gromu tematów doszedłem do wniosku ze mniej inwazyjny będzie właśnie Ichtio Tropicala.

 

Jest to dosłownie 3-cia godzina po podaniu leku wiec o efektach jeszcze nie mogę was poinformować.

Neony raczej mają się dobrze. Deszczownice ustawiłem tak aby jak najelepiej napowietrzała wodę.

 

Mam Tylko jedno pytanie. Wyczytałem gdzieś ze błękit metylenowy (który jest ponoć głównym składnikiem tego leku) jest wchłaniany przez rośliny.

W moim akwa jest ich dość sporo (6 gatunków rożnego rodzaju) objętościowo- wizualnie zajmują one 60-70% akwa.

Po wlaniu leku (12ml wg instrukcji) zauważyłem oczekiwaną zmianę wody na kolor niebieski lecz po godzinie wszystko wróciło do "normy".

 

I tu moje pytanie. Czy rośliny adsorbują ten lek i czy konieczna jest zmiana dawkowania w przypadku bujnej roślinność.

Bo nie wiem czy to tylko lek się dobrze rozpuścił czy moje roślinki porostu go wchłonęły.

 

Prosiłbym o rady bo ospa postępuje a nie chce stracić tak ładnych neonów z góry dziękuje

Link to comment
Share on other sites

Bzdura.

Podnosiłem temp. do 30 stopni i niestety bez chemii się nie obywało.

Mój baniak dwa razy przechodził ospę i zawsze wystarczyło 28 stopni i chemia.

Leczenie trwało od 7 do 14 dni.

Sam sobie odpowiedziałeś. Do 30c. Kulorzęsk ginie w temperaturze 32 - 33c. ;)

Link to comment
Share on other sites

U mnie nie padło wszystko bo nie ryzykowałem podniesienia temp. do ponad 30 stopni.

Latem maiłem cały czas 29-30 st., nic mi wtedy nie padło, ale bałem się i czasem wsypywałem lód. Usiłowałem się bezskutecznie dowiedzieć o to, które gatunki są najbardziej wrażliwe na zbyt wysoką temperaturę - bo co innego to przedział optymalnej temp. dla danego gatunku (takie info są łatwo dostępne), a co innego temperatura progowa, które może dany gatunek zabić.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...