Jump to content

Martwica płetw


Recommended Posts

Witam

 

 

Ostatnio nabyłem Neony Simulans i zachorowały na martwicę płetw. Obecnie mają tylko poszarpane i lekko białe płetwy ale zmiany nie są jeszcze bardzo duże. Zależy mi bardzo by zahamować choć trochę rozwój choroby ponieważ dopiero jutro będę mógł kupić coś w zoologicznym, więc mam 2 pytania:

1. Jest możliwe spowolnienie choroby np. temperaturą? No i czego nie robić by nie przyśpieszyć rozwoju?

2. Co polecacie na tę chorobę?

 

Pozdrawiam i proszę o szybką odpowiedz.

Link to comment
Share on other sites

:szukaj: wpisujesz martwica płetw i masz pełno tematów. A jak wpiszesz w :google: "martwica płetw, to zgadnij co będzie...

 

Nie dziękuj za moja pomoc. Wiem ze jest bezcenna ale nie dziękuj.... :zamieszany:

 

Przez noc Ci ryby raczej nie zdechną więc lepiej nic nie kombinuj z temperaturą itd.

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj wieczorem podałem sól i poprawa była już wyraźna po 3 godz co prawda wyleczyć solą się tego nie da ale jak zauważyłem sól jest bardzo pomocna. Dziś już wlałem MFC (czy jakoś tak) zoolka ale dziś już dostałem również coś takiego jak heltosan tropicala i nie wiem co będzie lepsze i czy ten drugi nie zaszkodzi mchom i kabombie karolińskiej?

 

 

 

 

 

 

PS. Przepraszam że tak namotałem ale post pisałem w wielkim pośpiechu.

Link to comment
Share on other sites

chroni ryby przed niebezpiecznymi patogenami, między innymi bakteriami, pierwotniakami i grzybami.

Skoro działa na wszystko, to pewnie jest to dokładnie to samo, co FMC itp. Sprawdź skład, dodanie kolejnej dawki może wpłynąć negatywnie na ryby, cykl nitryfikacyjny itd.
Link to comment
Share on other sites

Jeżeli zastosowałeś środek bakteriobójczy w akwarium ogólnym to wiec że przy okazji zabiłeś wszystkie pożyteczne bakterie...

 

Opisze co ja zrobiłem gdy ok 2-3 miesiące temu jeden ziemiojad red head tapajos tracił Płetwę ogonową. Opiszę może jak wyglądała: sklejona, końcówki blade i rozłażące się. Ryba stała się celem pozostałych pielęgnic. Nie jadła i takie tam (..)

Ryba została przełożona do innego pojemnika - w moim przypadku był to garnek ;) ze względu na ciepły okres (lato) nie musiałem się martwić o temp. do garnka zostało doprowadzone napowietrzenie, został wsadzony korzeń chrzanu (działanie anty bakteryjne i anty grzybicze) został wlany środek typu heltosan czy cmf (nie pamiętam teraz co wtedy kupiłem). Rybie odłowionej z zbiornika zrobiłem szybki zabieg chirurgiczny. Pletwa została skrócona za pomocą nożyczek. Odciąłem bladą cześć następnie umieściłem rybę we wcześniej przygotowanym garnku. Garnek został przyciemniony aby zwiększyć skuteczność leku - zgodnie z instrukcją na tym produkcie. Po ok 4 dniach ryba odzyskała formę i trafiła z powrotem do akwarium. Inne ryby porozstawiała po kontach i znowu zapanował ład i porządek..

Na dzień dzisiejszy nie widać po tej rybie że miała skracaną płetwę - całkowicie odrosła. Dodam że skarałem ją o ok 1/3 wielkości płetwy...

Ponoć dla ryby płetwy są dla nas jak włosy - nie bolą jak się je obcina...

 

Życzę powodzenia w ratowaniu "rybków" ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...