Jump to content
Sign in to follow this  
trilia

żywy pokarm, żyjący w akwarium

Recommended Posts

Akwa: 112l, substrat za podłoże, sporo roślin, korzenie, piaskowiec. Obsada: krewecie babaulti, krewecie mieszańce (są różowawe, skrzyżują się z babaulti), krewecie amano. +2 babki złote od 2dni.

 

Problem: karmienie.

Babki złote jedzą pokarm żywy. Ze względu na mój tryb życia nie jestem w stanie ich codziennie karmić, czasami nawet nie raz w tygodniu. Z tego powodu akwarium założyłam takie, które może przetrwać bez mojej ingerencji przez jakiś czas. Krewetki nie narzekają.

Babki miały z założenia żywić się młodymi kreweciami, ale wydaje mi się, że na razie są na to zbyt małe. Nie atakują kreweciej młodzieży (wielkości ok. 5mm), z tego co zaobserwowałam.

Od czasu do czasu zdarza mi się przyuważyć jakieś białe, wijące się robaczki. Mam nadzieję, że babki mogą je zjadać.

 

Pytanie1: czy babki będą w stanie przeżyć w tych warunkach bez dokarmiania? (sprzedawca twierdził, że tak. Sklep był dobry. Ale jeszcze w innym miejscu wolałabym zapytać.)

Pytanie2: jeśli bezwzględnie potrzebują pomocy, czy istnieje taki pokarm żywy, który mógłby żyć w moim zbiorniku, rozmnażać się, a nie czynić szkody roślinom i mieszkańcom?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz też zainwestować w taki podajnik który ci dozuje pokarm. Ustawiasz o jakiej godzinie i ile ma tego pokarmu wpuszczać do akwarium. Myślę, że w twoim przypadku będzie to dobre rozwiązanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam taki karmnik. Ale jak on niby miałby dozować żywy pokarm? A płatków babki nie jedzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żywe stworzenia to odpowiedzialność, skoro nie masz zbyt dużej możliwości ich hodowania, to może je oddaj. Nigdzie w zasadzie nie jest powiedziane, że ryby muszą dostawać o jednej i tej samej godzinie pokarm. Może karm je w stosunkowo dostępnym czasie; rano, kiedy wrócisz z pracy itp.

Ciężko hodować pokarm dla nich w akwarium, bo jak to ma wyglądać? Albo zjedzą wszystko od razu, albo szybko im zabraknie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powtórzę jeszcze raz: krewetki i rośliny nie narzekają i mają się świetnie. Babki trafiły do mnie, bo podobno, w takich warunkach "będą w stanie coś sobie upolować".

Mam akwarium, bo kocham akwaria. A w związku z tym, że często mnie nie ma, moje akwarium funkcjonuje samodzielnie. (Mam włącznik czasowy światła.)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bosz... Umiesz czytać w ogóle?

"Mam akwarium, bo kocham akwaria", rozumiesz co to znaczy?

Jeszcze raz powtórzę, na czym polega mój problem: myślę, że babki są za małe, żeby się żywić młodymi krewetkami. Myślisz, że skoro młoda krewetka jest za duża to młody gupik nie będzie?!

 

I tak w ogóle to zwracam uwagę, że przecież chodzi mi o to, że nie ma kto akwarium karmić. Uważasz, że hodowla gupików rozwiązuje ten problem? Co niby te gupiki będą jadły?!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wspomniałaś, że masz ten karmik, wiec możesz ich suchymi karmić. Gupików możesz wrzucisz kilkanaście na raz lub wiecej, wiec jest to jakieś rozwiązanie. Nie chcesz, to nie muszę pomagać. Powodzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze raz powtórzę, na czym polega mój problem: myślę, że babki są za małe, żeby się żywić młodymi krewetkami. Myślisz, że skoro młoda krewetka jest za duża to młody gupik nie będzie?!

 

Za taką pomoc to ja dziękuję bardzo. Mam już dosyć powtarzania się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak w ogóle to zwracam uwagę, że przecież chodzi mi o to, że nie ma kto akwarium karmić.

No sory ale z takim podejsciem to wybacz .... albo decydujemy sie na żywe stworzenia i o nie dbamy albo rezygnujemy. Jeśli Twoja sytuacja Ci nie pozwala to oddaj je komuś kto sie niby zaopiekuje. A nie cierpią przez Twoja milość do akwarystyki i brak czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Albo zrób takie akwarium, którego karmić nie musisz. Rośliny + krewetki właśnie takie są. Babki też miały być.

 

Czy mogę w końcu liczyć na jakąś inną radę niż "oddaj"? Ma ktoś doświadczenie w hodowli babek?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedyna opcja to karmnik automatyczny nie wiem tylko czy nadaje się na żywy pokarm. Sory nie obraź się, ale skoro nie masz czasu to może lepiej oddać te rybki a hodować inne (poprzez karmnik).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Karmnik się nie nadaje.

Eh, mam tylko nadzieję, że jednak są w stanie polować na krewetki, a ja po prostu tego nie widziałam. Jak na razie nie pozostaje mi nic innego jak obserwować...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie1: czy babki będą w stanie przeżyć w tych warunkach bez dokarmiania? (sprzedawca twierdził, że tak. Sklep był dobry. Ale jeszcze w innym miejscu wolałabym zapytać.)

Pytanie2: jeśli bezwzględnie potrzebują pomocy, czy istnieje taki pokarm żywy, który mógłby żyć w moim zbiorniku, rozmnażać się, a nie czynić szkody roślinom i mieszkańcom?

2)Żyć w zbiorniku mogą larwy owadów(ochotka ,wodzień) z tym że ochotka kryje się w podłożu (i dobrze bo nie będzie dostępna naraz)

Natomiast z żyjątek ,które będą żyły i rozmnażały się w akwarium należy wymienić rureczniki,raz wpuszczone są nie do usunięcia z podłoża ale wychodzą o nawet potrafią pływać w toni więc babki będą na nie polować,kolejnym pokarmem ale głównie sezonowym jest rozwielitka.Odradzam oczlika dla dorosłych babek jest za drobny.Dobrym pokarmem będzie też ośliczka.

1)oczywiście będą żyły i nic im się nie stanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jachaja5 przywracasz mi wiarę w ludzi :D

Kiedy już zaczynałam wątpić w jakąkolwiek kompetentną odpowiedź, pojawiasz się TY, jak rycerz na białym koniu :)

Dziękuję pięknie za wskazówki, doczytam na ten temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

×