Jump to content

Witaminy dla ryb


Recommended Posts

Nie wiem czy o to chodzi, ale może ,,Esklarin''? cena to ok 4 zł za 30 ml (na 150 l wody). Ogółem nie są to jakieś witaminy, jednak podobnież jest z aloesem, który ,uspokaja' ryby i łagodzi ich podrażnienia (jeżeli się np zadrapią). Pomaga to też uzdatnić wodę, jeżeli lejesz kranową.

Zieleń malachitowa --> stosuje się ją jako lek, a także, żeby zapobiegać chorobom (ale nigdy tego nie stosowałem, nie wiem).

Link to comment
Share on other sites

Znam; dbanie o akwarium, poprawne warunki środowiskowe, odpowiednie parametry wody, adekwatne do danego gatunku karmienie.

 

Więcej do dobrej kondycji zdrowych, nie łapiących co chwilę chorób ryb nie potrzebujesz. Oczywiście są preparaty w stylu Muliminerala Tropicala, Acuael też jakieś ma, jednak to nic nie da jeśli rzeczy z początku tego posta nie będą w idealnym porządku. Nic nie zapobiegnie chorobom jeśli będziesz miała złe parametry wody, a tym samym ryby będą miały obniżoną odporność. Wyjdź z mokrymi włosami w zimie, nawet jak zjesz wiadro leków to i tak coś złapiesz, tak samo jest z rybami. Jak będą miały dobre warunki, to będą w dobrej kondycji i nie będą zapadały na choroby, więc i potrzeby żadnych "witaminek" nie będzie, a nawet jeśli cokolwiek podawać to tylko wtedy gdy warunki będą ok, inaczej to nic nie da.

 

Edit:

 

Nie wiem

Jest prosta zasada. Nie wiem - nie piszę. Bo wychodzą babole...

ale może ,,Esklarin''? cena to ok 4 zł za 30 ml (na 150 l wody).

Najzwyklejszy antychlor + dodatki. Nie wpływa, a już na pewno korzystnie na samopoczucie ryb.

Ogółem nie są to jakieś witaminy, jednak podobnież jest z aloesem, który ,uspokaja' ryby i łagodzi ich podrażnienia (jeżeli się np zadrapią).

Tak pisze na opakowaniu. Kiedyś testowałem i różnicy nie widziałem. "Chwyt marketingowy".

Pomaga to też uzdatnić wodę, jeżeli lejesz kranową.

Której to wcale specjalnie uzdatniać nie trzeba, ale to temat na odrębną dyskusję...

Zieleń malachitowa --> stosuje się ją jako lek, a także, żeby zapobiegać chorobom (ale nigdy tego nie stosowałem, nie wiem).

Znowu, nie wiem - nie piszę. ;)

Zieleń, błękit itd to dezynfekujące składniki wielu leków. Owszem pozwalają zwalczyć chorobę, coś jak antybiotyk dla człowieka. Ale wlewanie tego, profilaktycznie, nie podczas kuracji to strzał do własnej bramki. Zieleń zdezynfekuje filtr, zabije bakterie nitryfikacyjne, parametry wody skoczą, ryby będą miały obniżoną odporność i o zgrozo - o wiele łatwiej zaczną zapadać na choroby. A chodzi chyba o coś wprost przeciwnego.

Link to comment
Share on other sites

Znam; dbanie o akwarium, poprawne warunki środowiskowe, odpowiednie parametry wody, adekwatne do danego gatunku karmienie.

Oczywiście są preparaty w stylu Muliminerala Tropicala, Acuael też jakieś ma

To konkrety, a wnioskując z Twoich innych postów, samo akwarium też nie jest ok dla ryb które hodujesz, więc "witaminki" można sobie lać, a i tak nic nie dadzą.
Link to comment
Share on other sites

chciałam coś na odporność, bo wczoraj znowu padłam mi rybka. Żadnych niepokojących objawów. Rano wszystko ok, a wieczorem ledwo żywa pływa przy dnie. I tak od kilku miesięcy. Kupiłam 2 razy po 4 rybki i za każdym razem 2/3 padają. W akwa mam jeszcze 3 skalary ( nigdy nic im nie ma ). pozostałe rybki to molinezje i mieczyki. I co chwilę muszę dokupywać nowe. Temp. wody 27 stopni, filtr fluval 104, żadnych zameczków, dużo roślin. Juz nie mam siły :(:(

Link to comment
Share on other sites

No to tak jak mówiłem, nie w witaminkach przyczyna. ;)

Masowe zgony, zawsze mają jakąś, zwykle konkretną przyczynę.

 

Znasz może parametry wody?

Jak często i w jakiej ilości robisz podmianki, w czym czyszczony filtr i jak często?

Lejesz do baniaka jakieś preparaty?

Czym karmisz ryby?

I z ciekawości - wymiary baniaka?

 

Przede wszystkim, nie kupuj nowych rybek, do czasu aż ustalimy co jest nie tak. Jak sama widzisz to błędne koło. ;)

Link to comment
Share on other sites

parametrów nie znam ( niestety )

karma Tropical

filtr był gruntownie czyszczony przy restarcie akwa czyli pół roku temu ( wtedy miałam tylko 3 skalary )

chemii nie wlewam żadnej

podmiany ok 1/3 co miesiąc

nie wiem czy ważne ale: żadnych glonów w akwa nie mam, na przedniej ścianie delikatny nalot, czyszczony co 3 miesiące

Link to comment
Share on other sites

Tak pisze na opakowaniu.

Jest napisane. :twisted:

 

Wody kranowej nie trzeba uzdatniać... muszę negocjować tutaj. W wielu przypadkach jest tak, że do wody dodaje się kosmiczne ilości chloru, ponieważ ,,coś'' wykryli w wodzie.

Chwyt marketingowy czy nie, ale zawsze mi odpowiadało bardziej kupienie esklarinu, niż zwykłego antychloru (20 gr tańszego), ponieważ coś miało niby więcej. Aloes jest naturalnym lekarstwem na nerwice, podrażnienia, zadrapania, więc czemu niby nie ma pomagać rybkom, skoro pomaga wszelkim innym stworzeniom?

Zieleń i błękit, no może i masz rację, chociaż tutaj można mieć różne zdania.

Link to comment
Share on other sites

Na skalary raczej ciasno, na mieczyki i molki można jeszcze przymknąć oko.

Osobiście stawiałbym na problem z parametrami, ale bez testów trudno coś powiedzieć.

Podmianki powinnaś robić częściej, a mniej. W tym wypadku optymalnie 1/5-1/4 zbiornika, nie więcej, raz na tydzień.

27C to trochę dużo, ale ta wartość nie powinna wpływać niekorzystnie na odporność wprost przeciwnie.

 

Jeszcze jedna ważna sprawa - filtr działa 24/7?

 

Rybki mają przed śmiercią jakieś objawy? Dziwnie pływają, kołyszą się, składają płetwy, jakiej guzy, kropki, białe naloty, wyłupiaste oczy, czerwone skrzela?

Wody kranowej nie trzeba uzdatniać... muszę negocjować tutaj. W wielu przypadkach jest tak, że do wody dodaje się kosmiczne ilości chloru, ponieważ ,,coś'' wykryli w wodzie.

Preparat magicznie chloru z wody nie usuwa, zmienia tylko jego formę. Jeśli mamy zapewnione odpowiednie warunki [duży baniak, dobry filtr, odpowiednia obsada], to lanie nawet chlorowanej [obecnie coraz rzadszej, na rzecz ozonowania] wody nie wpłynie na ekosystem. Natomiast w małych baniakach, wystarczy by woda trochę się odstała. Zresztą tak czy siak powinna, ze względu na różnicę temperatur.

Aloes jest naturalnym lekarstwem na nerwice, podrażnienia, zadrapania, więc czemu niby nie ma pomagać rybkom, skoro pomaga wszelkim innym stworzeniom?

Jak będziesz miał chore ryby, wrzuć do akwarium rurinoscorbin, apap, może jakiś ipuprom, to się dowiesz dlaczego jak coś działa na jedne stworzenia, to niekoniecznie musi na inne. :)
Link to comment
Share on other sites

Przede wszystkim wszystko to co napisał Atreyu.Odpowiednie dbałość o zbiornik szeroko rozumiana.

Witaminy oczywiście też można podawać(profilaktycznie,po chorobie).

Dobrym wyborem będzie JBL Atvitol,Sera Fishtamin lub samodzielnie przygotowany vibowit.

Link to comment
Share on other sites

Atreyu szukasz sam jakiś wykrętów, żeby wyszło na Twoim. Oczywiście jest wiele sposobów zwalczania bakterii w wodzie wodociągowej. To nie tylko ozonowanie i chlorowanie.

Apap i Rutinoscorbin jest chemią. Ja stwierdzam fakt, jak jest z działaniem aloesu, nie jest on stosowany na szeroką skalę, ale jest skuteczny na wiele dolegliwości, nie tylko ludzkich. Zauważ, że wiele zwierząt (np. psy) leczy się ludzkimi lekami. Żelazo w formie chelatu jest stosowane dla roślin w akwarium. Cóż... jest tylko dla roślin? Spróbujmy zjeść opiłki żelaza, kiedy odkryją w naszym organizmie niedobór. Żelazo w formie chelatu jest biologicznie przyswajalnym pierwiastkiem, więc bez szans żeby było inaczej.

 

Takie testy kosztują w zależności od firmy i od ilości testów (w zależności na co te testy) od min. kilkunastu zł, do... grubo ponad 300+ zł

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...