Skocz do zawartości
Grzesiek

Gupik (Poecilia Reticulata) - kompendium wiedzy

Rekomendowane odpowiedzi

Aby zaoszczędzić pracy moderatorom postanowiłem założyć temat w postaci małej encyklopedii dotyczącej Gupików, zwanych również Poecilia Reticulata.

1234976680-top.jpg

Trochę historii (źródło wikipedia.pl):
Gupik albo pawie oczko (Poecilia reticulata) – gatunek niewielkiej, południowoamerykańskiej ryby z rodziny piękniczkowatych (Poeciliidae). Jedna z najbardziej popularnych i najbardziej polimorficznych słodkowodnych ryb akwariowych, opisywana w literaturze pod wieloma nazwami synonimicznymi. Introdukowana do walki z larwami komarów w wielu krajach, na wszystkich kontynentach, poza Antarktydą. Charakteryzuje się wyraźnie zaznaczonym dymorfizmem płciowym przejawiającym się głównie w okazałości płetw i różnorodności ubarwienia samców. W hodowlach akwarystycznych wyselekcjonowano wiele standardów hodowlanych.
Wielkość: Samica do 6 cm, samiec do 3-4 cm
Wygląd: Wyraźny dymorfizm płciowy. Samiec smuklejszy i znacznie mniejszy, o niepowtarzalnym układzie różnokolorowych plam. Ma wydłużone płetwy grzbietową i ogonową. Samice są oliwkowo-szare, z beczułkowatym brzuchem (dojrzałe płciowo samice mają w okolicy płetwy odbytowej tzw. "plamę brzemienną") i zaokrągloną płetwą odbytową. Samce odmian hodowlanych mają np. rozwiniętą płetwę ogonową (wyróżnia się wiele standardów płetw ogonowych gupika). Istnieje wiele odmian zróżnicowanych pod względem barwy i kształtu płetw. Dzikie, wyjściowe formy gupika w akwarystyce niemal niespotykane, hodowane jednak nadal przez wyspecjalizowanych akwarystów, ceniących formy naturalne, genetycznie czyste.
Hodowla: Ryba ta nie wymaga dużego akwarium, uchodzi za łatwą w hodowli, jednak w przypadku odmian hodowlanych zalecana jest jedynie doświadczonym akwarystom. Jej hodowla wymaga czasu, cierpliwości oraz znajomości zasad dziedziczenia. Minimalna zalecana pojemność zbiornika to 30-40 litrów dla jednego samca i trzech samic, przy gęstej obsadzie roślinności. Niektórzy hodowcy sugerują nawet, że w akwariach hodowlanych, na czas rozrodu, należy zapewnić 15 litrów dla jednego samca i dwóch samic. Młode po urodzeniu są odławiane do większego zbiornika. Optymalna temperatura to 20-23°C (pH ok. 7), rasowe odmiany są bardziej wrażliwe i wymagają wyższej temperatury (nawet do 27°C). Zalecana twardość wody to >11°N, a pH 6,5-8. Woda powinna zawierać dodatek niewielkiej ilości soli akwarystycznej, która zabija pierwotniaki oraz reguluje przemianę materii ryb.
Żywienie: Gupik jest rybą wszystkożerną. Chętnie spożywa każdy rodzaj pokarmu, musi być jednak karmiony w sposób urozmaicony. Monotonna dieta (szczególnie oparta na sztucznym pokarmie) jest dla gupików szkodliwa. Do prawidłowego rozwoju wymagają również pokarmu roślinnego (glony). Można też podawać liście szpinaku i sałaty, oraz rozmoczone płatki owsiane i kaszę mannę.
Gupiki a inne rybki: Należy starannie dobrać obsadę akwarium, w którym hodowane są gupiki. Długie i kolorowe płetwy samców mogą stać się łupem ryb (takich jak brzanka sumatrzańska), lubiących "podgryzać" płetwy innym osobnikom. Ważny jest też właściwy dobór proporcji płci gupików. Samce niemal cały swój czas dzielą pomiędzy odżywianie się i ściganie samic w celu zapłodnienia. Stąd też należy zadbać, aby na jednego samca przypadały co najmniej dwie lub trzy samice. W przeciwnym wypadku samice będą stale zestresowane i wyczerpane ciągłymi zalotami.
Standardy (źródło forum hodowców gupików):
Długopłetwe:

Wachlarz
wachlarz1fy2.jpg
Płetwa ogonowa ma kształt wydłużonego trójkąta, którego kąt przy nasadzie wynosi 45°. Powinna ona stanowić 10/10 długości ciała lub więcej. Brzegi płetwy powinny być proste, górny brzeg może być lekko wypukły. Płetwa grzbietowa jest wąska, smukła, sterczy pionowo przy nasadzie, powinna sięgać do 1/3 długości płetwy ogonowej i być ostro zakończona.

Triangel
triangelxq5.jpg
Płetwa ogonowa ma kształt trójkąta, którego kąt przy nasadzie wynosi min. 70°. Jej długość wynosi 8/10 długości ciała lub więcej, brzegi są proste, kąty miedzy krawędziami bocznymi a tylną mogą być lekko zaokrąglone. Płetwa grzbietowa wyrastać powinna pionowo, jest szeroka i tępo zakończona, powinna sięgać do 1/3 długości płetwy ogonowej.

Welon
welonwj1.jpg
Górna i dolna krawędź płetwy ogonowej tworzą łuki tak, że płetwa na 3/4 swojej długości osiąga największą szerokość, tylny brzeg jest wklęsły, jej długość powinna stanowić 8/10 długości ciała, nie może być krótsza niż 5/10 długości ciała. Szerokość płetwy ogonowej powinna odpowiadać ¾ jej długości. Płetwa grzbietowa zaokrąglona na końcu, powinna sięgać do 1/3 długości płetwy ogonowej.

Proporczyk
proporczykdr9.jpg
Płetwa ogonowa ma kształt prostokata, którego długość osiąga 8/10 długości ciała, jej szerokość wynosi 4/10 długości ciała. Nasada płetwy ogonowej jest zaokrąglona. Minimalna długość płetwy ogonowej wynosi 6/10 długości ciała, a minimalna szerokość równa jest wysokości ciała. Płetwa grzbietowa jest ostro zakończona i sięga do 1/3 długości płetwy ogonowej.

Mieczowe:

Dwumiecz
dwumieczrd4.jpg
Płetwa ogonowa jest owalna z mieczowato wydłużonymi promieniami górnego i dolnego brzegu. Długość mieczy jest równa długości ciała. Kąt pomiędzy zewnętrznymi brzegami mieczy wynosi 30°. Środkowa część płetwy ogonowej pomiędzy mieczami nie może być dłuższa niż 4/10 długości ciała i może być bezbarwna. Płetwa grzbietowa wyrasta prostopadle, jest smukła, ostro zakończona, dochodzi do 1/3 długości płetwy ogonowej.

Miecz górny
mieczgrnyhv0.jpg
Płetwa ogonowa ma kształt owalny z mieczowatym wydłużeniem promieni górnego brzegu płetwy. Długość miecza jest równa długości ciała, jest on ustawiony pod kątem 15° w stosunku do osi ciała lub jest on równoległy do niej. Długość owalnej części płetwy nie może przekroczyć 4/10 długości ciała i może być bezbarwny. Płetwa grzbietowa wyrasta prostopadle z grzbietu, jest smukła, ostro zakończona i dochodzi do 1/3 długości płetwy ogonowej.

Miecz dolny
mieczdolnyty6.jpg
Płetwa ogonowa owalna z mieczowato wydłużonymi promieniami dolnymi. Długość miecza jest równa długości ciała, kąt pomiędzy mieczem a osią ciała wynosi 15°. Owalna część płetwy ogonowej nie może być dłuższa niż 4/10 długości ciała i może być bezbarwna. Płetwa grzbietowa wyrasta prostopadle z grzbietu, jest smukła, ostro zakończona i dochodzi do 1/3 długości płetwy ogonowej.

Lira
liraco4.jpg
Płetwa ogonowa kształtem przypomina lirę. Podstawowa jej część jest okrągła i nie może być dłuższa niż 4/10 długości ciała. Zewnętrzne promienie płetwy ogonowej są wydłużone do 8/10 długości ciała, delikatnie czołowo rozchylone i zaostrzone. Płetwa grzbietowa wyrasta prostopadle z grzbietu, jest łukowato wygięta ku górze i ostro zakończona, sięga do 1/3 długości płetwy ogonowej.

Krótkopłetwe:

Łopatka
opatkalt1.jpg
Płetwa ogonowa jest sześcioboczna, kształtem przypomina saperkę. Krawędzie płetwy górna i dolna są wyraźnie szersze od nasady i są do siebie równoległe. Długość płetwy ogonowej równa jest połowie długości ciała, a szerokość osiąga 8/10 długości płetwy. Płetwa grzbietowa jest ostro zakończona i sięga od nasady do 1/3 długości płetwy ogonowej.

Płomyk
http://img64.imageshack.us/img64/2861/pomykyv2.jpg
Płetwa ogonowa przypomina kształtem grot oszczepu lub płomień świecy. Długość płetwy ogonowej osiąga 8/10 długości ciała, jej szerokość wynosi 6/10 długości tej płetwy. Płetwa grzbietowa wyrasta pionowo, jest łukowato wygięta ku górze, ostro zakończona i sięga do 1/3 długości płetwy ogonowej.

Rakietka
http://img64.imageshack.us/img64/9171/rakietkahm8.jpg
Płetwa ogonowa jest okrągła, jej średnica wynosi 5/10 długości ciała. Płetwa grzbietowa wyrasta pionowo, jest zaokrąglona na końcu, dochodzi do nasady płetwy ogonowej.

Igiełka
http://img61.imageshack.us/img61/4901/igiekaie0.jpg
Płetwa ogonowa ma kształt okrągły o średnicy 4/10 długości ciała, jej środkowe promienie są wydłużone tworząc igiełkowaty, ostro zakończony mieczyk. Całkowita długość płetwy ogonowej jest równa długości ciała. Płetwa grzbietowa wyrasta pionowo z grzbietu, jest wysmukła, ostro zakończona, sięga do 1/3 długości płetwy ogonowej.

_______________________________________________________________
* Proszę o pisanie postów jedynie dotyczących hodowli gupików. Nowe informacje, ciekawe artykuły. Jeżeli moderator wyrazi zainteresowanie i uzna ten temat za dobry, proszę o podklejenie. Może to ułatwi Ci pracę NirwAniu i zaoszczędzimy na tematach o gupikach :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JAK HODOWAĆ WŁASNE CIEKAWE ODMIANY I STANDARDY:

 

Genetyką nazywamy naukę biologiczną, zajmującą się badaniem dziedziczności i zmienności organizmów roślinnych i zwierzęcych. Tłumaczy nam ona, dlaczego dzieci są podobne, choć nie identyczne, do rodziców, dlaczego wszystkie osobniki jednego gatunku są do siebie podobne, a zarazem różne od osobników innego gatunku, choćby bardzo zbliżonego. Tłumaczy również, dlaczego możliwe jest pojawianie się wśród tego samego gatunku osobników odmiennych pod względem jakiejś cechy.

W świadomej hodowli, obojętnie, czy będzie to hodowla ryb akwaryjnych, owiec czy roślin uprawnych, korzystamy zarówno z jednego jak i z drugiego kierunku badań, prowadzonych przez genetyków. W pewnych wypadkach, gdy zależy nam na utrzymaniu w następnych pokoleniach jakiejś cechy, np. czarnego zabarwienia u skalara, stosujemy metody prowadzące do zapewnienia występowania tej cechy u maksymalnej ilości potomstwa. W innych zaś, stosując inne metody, dążymy do wytworzenia nowej, niespotykanej dotychczas, a korzystnej z pewnych względów cechy, np. nowego kształtu płetwy grzbietowej, rozwidlenia ogona, czy uzyskania nowego, normalnie nie występującego u danego gatunku, zabarwienia.

Wiemy, że wszystkie wyższe organizmy, zarówno roślinne jak i zwierzęce; rozwijają się z jednej komórki, pochodzącej z połączenia dwóch komórek zwanych gametami, jednej wyprodukowanej przez matkę (tzw. jaja) i drugiej, wyprodukowanej przez ojca (tzw. plemnika). Połączona komórka nazywana jest zygotą. Z zygoty rozwija się całkowity organizm, składający się nieraz z wielu milionów różnego rodzaju komórek, które powstają z podziału, a więc można powiedzieć, że wszystkie pochodzą od zygoty. Jeżeli w każdym wypadku z zapłodnionego jaja gupika powstaje gupik, a z zapłodnionego jaja skalara powstaje skalar, to możemy z całą pewnością stwierdzić, że w zygocie istnieje pełna informacja, jak ma być ostatecznie ukształtowany cały organizm. Wiadomo również, że jeżeli rodzice różnią się między sobą jakimiś cechami (np. barwą, kształtem płetw itp.) to dzieci mogą się różnić między sobą, niektóre są podobne do matki, inne do ojca lub też są pośrednie między nimi. Mogą pojawić się również osobniki niepodobne ani do ojca, ani do matki, wykazujące natomiast jakąś nową, nie spotykaną dotychczas cechę. Bywa również tak, że rodzice są pod względem pewnej cechy identyczni (np. dwa tzw. dymne skalary) natomiast wśród ich dzieci spotykamy osobniki różne (w naszym przykładzie otrzymamy skalary czarne, dymne oraz o zabarwieniu normalnym, tzw. dzikim).

Aby te zjawiska wytłumaczyć, należy w pierwszym rzędzie zapoznać się w dużym skrócie z budową komórek oraz procesami zachodzącymi w czasie podziału i łączenia się komórek rozrodczych.

Podstawowymi składnikami komórki są plazma i jądro. Choć otaczająca jądro plazma bierze również udział w procesach dziedziczenia, jednak zasadnicze znaczenie ma w tym wypadku jądro: obserwowane pod mikroskopem jest bezbarwne, ale po zabarwieniu widoczna jest w jego wnętrzu siateczka substancji zwanej chromatyną. W czasie podziału komórki musi dojść również do podziału jądra. W trakcie podziału chromatyna zagęszcza się i powstają z niej podłużne utwory, zwane chromosomami.

Poszczególne chromosomy różnią się między sobą długością, grubością, kształtem i przewężeniami. Zaobserwowano, że każda komórka danego organizmu posiada taką samą ilość takich samych chromosomów. Stwierdzono również, że ilość chromosomów jest dla danego gatunku stała, dalej, że jest to ilość parzysta i że zawsze znajdują się po dwa chromosomy identyczne.

W czasie podziału komórki chromosomy ustawiają się w środkowej (równikowej) płaszczyźnie komórki. Każdy z nich rozdziela się podłużnie, a każda z połówek przechodzi do przeciwległego bieguna. Po rozejściu się połówek chromosomów powstają dwa nowe jądra a połówki chromosomów odbudowują swoje brakujące części. Dzieli się również plazma i w ten sposób dochodzi do utworzenia się dwóch komórek z jądrami, zawierającymi tę samą ilość i takich samych chromosomów jak komórka, z której powstały.

Wspomniano jednak wyżej, że w czasie zapłodnienia dochodzi do połączenia się dwóch komórek rozrodczych. Komórka powstała z połączenia winna mieć zatem podwójną ilość chromosomów, w następnym pokoleniu poczwórną itd. Tak jedna nie jest, gdyż w czasie wytwarzania się komórek rozrodczych (jaj i plemników) zachodzi inny podział chromosomów, tzw. podział redukcyjny, to znaczy redukujący ich ilość do połowy. W podziale redukcyjnym chromosomy również ustawiają się w płaszczyźnie równikowej komórki, lecz układają się parami i do każdego bieguna przechodzi po jednym chromosomie z każdej pary. Powstałe w ten sposób dwie komórki rozrodcze (dwa jaja, lub dwa plemniki) mają zatem liczbę chromosomów o połowę mniejszą niż wszystkie komórki ciała danego osobnika. W czasie zapłodnienia, a więc połączenia się jaja z plemnikiem, powstała zygota posiada znów właściwą, pełną ilość chromosomów. Połowa chromosomów (po jednym z każdej pary) pochodzi od ojca, a połowa od matki.

Stwierdzono również, że w chromosomach zawarta jest substancja dziedziczna, zawierająca pełną informację, jak ma być ukształtowany dorosły osobnik. Przyjmuje się, że za każdą cechę jest odpowiedzialny pewien odcinek któregoś z chromosomów. Tę część substancji chromosomu (pewien jego odcinek), która decyduje o wystąpieniu takiej czy innej cechy nazwano genem. W zapłodnionej komórce istnieją po dwa chromosomy jednakowe, a zatem w każdym z nich znajduje się gen odpowiedzialny za daną cechę. Inaczej mówiąc zygota zawiera po dwa geny odpowiedzialne za daną cechę. Będziemy teraz, dla uproszczenia, posługiwali się słowem gen. Otóż jeden gen pochodzi od ojca, a drugi od matki. Jeżeli te dwa geny są identyczne sprawa jest prosta, gdyż pod względem tej cechy osobnik potomny będzie na pewno podobny do rodziców. Rodzeństwo będzie również podobne do siebie. Sprawa staje się skomplikowana wtedy, gdy w zygocie znajdują się dwa geny różne. Zanim dojdziemy do wyjaśnienia tego zjawiska należy podać jeszcze kilka uwag.

Uwaga pierwsza - dwa różne geny, odpowiadające za tę samą cechę, mogą mieć różną siłę oddziaływania. Jeden z nich może mieć dużo większy wpływ na pojawienie się cechy, którą wywołuje, niż drugi gen, pochodzący od drugiego z rodziców. Najlepiej zilustrować to przykładem. Jeżeli skrzyżujemy ze sobą dwa osobniki czyste rasowo: gupika szarego o tzw. zabarwieniu dzikim z gupikiem o zabarwieniu tzw. złotym, to uzyskane potomstwo będzie miało zabarwienie szare (dzikie). Jedno z rodziców przekazało gen wywołujący zabarwienie dzikie, drugie zaś gen wywołujący zabarwienie złote. Dzieci posiadały więc jeden gen zabarwienia dzikiego i jeden gen zabarwienia złotego. Ponieważ ubarwienie potomstwa było bez wyjątku szare, należy sądzić, że gen "szarości" ma tak silne działanie, iż całkowicie wyklucza działanie genu "złocistości". Gen "szarości" nazywamy genem dominującym (panującym) a gen "złocistości" - genem recesywnym (ustępującym). Obydwa takie geny oznaczamy tą samą literą, w tym wypadku literą "z", przy czym gen dominujący (szarości) oznaczamy dużą literą "Z", a gen recesywny (złocistości) małą literą "z".

W naszym przykładzie osobnik szary, rasowo czysty posiadał dwa geny "Z" (układ ZZ). Osobnik złoty, również czysty rasowo posiadał dwa geny "z" (układ zz). Osobniki potomne posiadały po jednym genie "Z" i jednym genie "z" (układ Zz) - ponieważ jednak gen "Z" był dominującym miały ubarwienie szare.

Bywa również tak, że żaden z genów nie przejawia dominacji, wpływ ich zatem na cechę potomstwa jest równorzędny. Przykładem tego może być krzyżówka skalara zwykłego (o ubarwieniu tzw. dzikim) ze skalarem czarnym. Oznaczmy gen ubarwienia dzikiego przez "D", a gen ubarwienia czarnego przez "C". Rodzice będą mieli po dwa geny "D" (układ DD - dzikie) oraz po dwa geny "C" (układ CC - czarne), natomiast dzieci po jednym genie D i po jednym C. Ponieważ zarówno gen "D" jak i gen "C" wywierają jednakowy wpływ na ubarwienie - potomstwo takiej krzyżówki będzie miało ubarwienie pośrednie, tzw. dymne.

Należy tu również wspomnieć o tzw. genach letalnych i semiletalnych. Geny letalne, inaczej mówiąc śmiertelne, są to takie geny, które gdy znajdują się w zapłodnionej komórce w ilości dwóch, powodują śmierć zarodka przed urodzeniem, czy wykluciem się z jaja lub też wkrótce potem. Geny semiletalne (półśmiertelne), występujące w podwójnej ilości, dają osobnika posiadającego wady uniemożliwiające mu normalny rozwój, powodują obniżoną jego żywotność lub dają osobniki niepłodne. Osobniki takie w naturalnym dzikim środowisku giną, , można je jednak nieraz utrzymać przy życiu w cieplarnianych, sztucznie stworzonych warunkach. W akwarystyce często hoduje się tego rodzaju rasy czy odmiany: Przykładem mogą być np. odmiany ryb o miękkich, weloniastych płetwach, które uniemożliwiają im normalne poruszanie

się. Gdyby takie ryby znalazły się w normalnym, dzikim środowisku, musiałyby zginąć, gdyż nie wytrzymałyby konkurencji w walce o pokarm lub też zostałyby pożarte przez drapieżców - w akwarium natomiast możemy je doskonale utrzymywać przy życiu i doprowadzić do rozmnażania się.

To samo dotyczy dziedzicznych skrzywień kręgosłupa, przedłużonego, wiotkiego gonopodium u mieczyka, uniemożliwiającego kopulację itp.

 

Decydując się na hodowlę (nie tylko rozmnażanie) i to hodowlę w pełnym tego słowa znaczeniu, to znaczy stawiając sobie za cel utrzymanie jakiejś odmiany, poprawienie jakiejś cechy lub otrzymanie nowej odmiany czy cechy, musimy ograniczyć się do pracy nad jednym lub tylko niewielu gatunkami i lepiej nad jedną lub niewielką ilością cech. Ograniczać nas będzie w pierwszym rzędzie ilość basenów oraz konieczność prowadzenia dokumentacji hodowlanej i zapisów obserwacyjnych.

Literatura odstrasza na ogół od hodowli, gdyż znajdujemy w niej zazwyczaj wskazówkę, że bez posiadania co najmniej dwunastu basenów, nie mamy co zaczynać. Prowadząc hodowlę np. gupika na jedną tylko cechę, powiedzmy ogona z podwójnym mieczem, możemy pracować posiadając tylko 4 baseny.

Zakładając sobie taki cel nie możemy oczywiście czekać na pojawienie się wśród naszych zwykłych gupików osobnika takiego, jakiego sobie życzymy. Zazwyczaj kupujemy samczyka posiadającego tę cechę w dostatecznym stopniu, lub też wykazującego chociażby zaczątki przedłużenia zewnętrznych promieni płetwy ogonowej.

Do samczyka dobieramy samiczkę. Ponieważ nie możemy u niej zauważyć, czy posiada ona w swoim zestawie genów tę cechę, wybieramy po prostu normalną samiczkę dobrze wykształconą i wykazującą oznaki pełnego zdrowia. Dobór silnej i zdrowej samiczki jest tu bardzo ważny, gdyż w późniejszym etapie przejdziemy do kojarzeń par w rodzinie, co może prowadzić do uzyskiwania słabego, karłowatego potomstwa.

Samiczka taka winna być o ile to możliwe chowana w izolacji od samców ze względu na to, że u gupików jednorazowe zapłodnienie może dać kilka kolejnych miotów. Wprawdzie ostatnie zapłodnienie ma największy wpływ na procentowy udział potomstwa po ostatnim ojcu, jednak używając samiczki, która była poprzednio zapłodniona innym, najczęściej nieznanym samczykiem, nie mamy gwarancji co do pochodzenia poszczególnych osobników z miotu.

Jeżeli nie posiadamy takiej samiczki chowanej w izolacji, nie pozostaje nam nic innego, jak pierwsze mioty, mimo, że zapładniał ją wybrany przez nas samczyk, odrzucić z hodowli.

Oczywiście kłopoty tego rodzaju odpadają, jeżeli pracujemy nad innymi gatunkami, zwłaszcza rozmnażającymi się przez ikrę.

Wybraną parę osadzamy w basenie I. Po urodzeniu się młodych przenosimy je do basenu II (ewentualnie odłączamy parę rodzicielską).

Młode starannie karmimy i obserwujemy. Z chwilą, gdy tylko możemy odróżnić płeć (samiczki po pewnym czasie charakteryzują się ciemniejszym zabarwieniem tylnej partii brzucha - tzw. plamy ciążowe), odławiamy samczyki i przenosimy do basenu III.

Oddzielenie musi być dokonane nie później niż 15 dnia licząc od urodzenia.

Młode samiczki pozostają oczywiście w basenie II.

Opiekujemy się starannie zarówno II jak i III basenem, ale szczególną uwagę poświęcamy obserwacji rozwoju samczyków. W miarę ich wzrostu, staramy się wyszukiwać takie osobniki, które są zbliżone do ojca, jeżeli był on bliski ideałowi, względnie takie, które cechę, o którą nam chodzi, posiadają w stopniu wyższym niż ojciec. Osobniki nie wykazujące pozytywnych dla nas cech, słabsze w rozwoju lub wykazujące obecność wad - eliminujemy. Tego rodzaju selekcję przeprowadzamy stale, aż do wieku około 6 miesięcy. Tak długi okres jest konieczny, gdyż zaczątki np. dobrych i prawidłowych płetw ogonowych nie dadzą się wcześniej rozpoznać niż po 4 miesiącach, a rzeczywistą ich jakość można ocenić dopiero znacznie później.

Najlepszego samczyka, lub kilka najlepszych (o ile dysponujemy większą liczbą basenów) przeznaczamy do dalszej hodowli. Nie należy jednak czekać tak długo, aż ujawnią się w pełni jego dodatnie cechy, gdyż szczególnie u gupików weloniastych, przedłużone płetwy mogą utrudniać, lub nawet udaremniać zapłodnienie. W wyborze tych “najlepszych" najwięcej zazwyczaj ma do powiedzenia doświadczone oko hodowcy.

Podobną selekcję należy przeprowadzić również w basenie z samiczkami. Z tym tylko, że spośród nich wybieramy osobniki najlepiej i najsilniej rozwinięte. Samiczek młodszych niż 3 miesiące nie należy używać do hodowli.

Dalsze kojarzenie możemy przeprowadzać dwoma drogami:

 

a) krzyżując najlepszą samiczkę (lub najlepsze samiczki) z ojcem

b) krzyżując najlepszą samiczkę (łub samiczki) z najlepszym bratem (lub braćmi).

 

Pierwszy sposób kojarzenia stosujemy zazwyczaj w tym wypadku, gdy użyty do hodowli ojciec był bliski ideałowi (lepszy od swoich synów) - drugi zaś w tych wypadkach, gdy ojciec posiadał tylko zaczątki jakiejś dodatniej dla nas cechy, a u synów zaznaczyła się ona silniej (synowie lepsi od ojca). Wybraną parę przenosimy do basenu IV w celu zapłodnienia i całą pracę hodowlaną prowadzimy dalej, aż do uzyskania zamierzonego celu naszej hodowli. Jeżeli prowadzimy kojarzenia wsteczne (np. córki z ojcem) możemy to również przesuwać na następne pokolenia, tak długo, jak tylko nasz samczyk jest zdolny do zapłodnienia (kojarzenie z wnuczką lub prawnuczką).

Paul Hahnel z Nowego Jorku, uznawany za “króla gupików" zalecał w tym drugim sposobie kojarzenia umieszczanie w jednym basenie 4 najlepszych samiczek z czterema najlepszymi samczykami. Po zapłodnieniu należało samiczki rozdzielić po jednej do osobnych basenów, potomstwo każdej chować oddzielnie, oczywiście rozszeregowane płciami i do dalszej hodowli wybrać potomstwo tej samiczki, która dała najprawidłowsze osobniki. Ten sposób wymaga niestety posiadania większej liczby basenów.

Zadaniem hodowcy jest stałe rozwijanie zadatku na pozytywną dla naszego celu cechę, a zasadą pracy winno być kojarzenie najlepszego samczyka z najlepszą samiczką.

Opracowane powyższej metody kojarzeń (pomiędzy rodzeństwem lub dzieci z rodzicami) są określane jako tzw. chów wsobny. Pojęcie chowu wsobnego w hodowli zwierząt gospodarskich jest dość szerokie i obejmuje kojarzenia między kuzynami, półkuzynami, ojcem i córką, wnuczką czy prawnuczką. W hodowli akwariowej natomiast, gdzie z reguły szybciej dochowujemy się następnego pokolenia oraz mamy możliwość wyboru z licznego potomstwa najżywotniejszych osobników, dających mniejsze prawdopodobieństwo występowania objawów degeneracji - pojęciem chowu wsobnego obejmujemy tylko kojarzenia pomiędzy ojcem i córką, matką i synem lub bratem i siostrą. Do stosowania chowu wsobnego szczególnie nadają się właśnie ryby jako zwierzęta stojące na niższym stopniu rozwoju niż ssaki. U ssaków bowiem, a szczególnie u człowieka, prócz wpływu na cechy czysto fizyczne chów wsobny może wywierać ujemny wpływ na bardzo bogaty zestaw niezmiernie ważnych cech psychicznych. Z tych też względów zawieranie małżeństw przez osoby blisko z sobą spokrewnione jest prawnie zabronione.

Z ryb akwariowych szczególnie odporny na chów wsobny jest gupik oczywiście przy jednoczesnym stosowaniu ostrej selekcji i dobieraniu par, jak to powiedziano wyżej, spośród osobników najlepiej rozwiniętych i wykazujących najwyższą żywotność.

Obok chowu wsobnego stosuje się drugi rodzaj kojarzeń - tzw. hodowlę na linię. W tym wypadku kojarzy się potomstwo po jakimś osobniku, lecz w dalszym pokrewieństwie np. półbraci z półsiostrami (rodzeństwo po różnych matkach lecz tym samym ojcu lub odwrotnie) lub kuzynów z kuzynkami (spokrewnionych przez dziadka lub babkę). Dla prowadzenia hodowli na linię musimy oczywiście dysponować jeszcze większą liczbą basenów. Hodowlę na linię rozpoczyna się zazwyczaj chowem wsobnym. Stosuje się ją dla umożliwienia kojarzeń między bardzo dobrymi osobnikami z dwóch linii, unikając w ten sposób zbyt bliskiego spokrewnienia. Zabezpieczamy się w ten sposób również przed wprowadzeniem przez obcego, nie sprawdzonego osobnika genów, które mogą nam wywołać nowe nieoczekiwane i niepożądane cechy i zepsuć całą uprzednią pracę hodowlaną.

Co gorsze, “zawleczone" w ten sposób geny mogą okazać się genami dominującymi, których usunięcie może pociągnąć za sobą długi okres żmudnej pracy, lub całkowicie zniweczyć dotychczasowy wysiłek.

Wniosek stąd, że poważną pracę hodowlaną winniśmy prowadzić na własnym materiale zarodowym, o którym, w wyniku długotrwałych obserwacji na przestrzeni kilku pokoleń, możemy powiedzieć że stale wykazuje u potomstwa dodatnie dla naszych celów cechy, a tym samym, że jest materiałem w dużym stopniu genetycznie sprawdzonym i utrwalonym.

Jeszcze innym systemem kojarzeń, dającym nieraz nieoczekiwane i bardzo ciekawe wyniki, jest łączenie w pary osobników z dwóch różnych linii chowu wsobnego nie spokrewnionych ze sobą (obcych): Możemy np. kojarzyć osobnika o doskonałym kształcie płetw, a nie najlepszą ich barwą z osobnikiem o nieco gorszych płetwach lecz doskonale ubarwionych. Wśród potomstwa pierwszego, ewentualnie drugiego pokolenia, możemy doczekać się osobników, posiadających obie cechy w doskonałym stopniu.

Kojarzenie dwóch niespokrewnionych z sobą linii wsobnych daje częste zjawisko tzw. heterozji (wybujałości osobników z pierwszego pokolenia). Wspomniany wyżej Hahnel otrzymywał w ten sposób gupiki olbrzymie, między innymi samiczki dochodzące do 8,5 cm długości. Wybujałość taka zanika zazwyczaj bardzo szybko w następnych pokoleniach i dla ponownego uzyskania tego zjawiska trzeba znów wrócić do kojarzenia osobników z tych samych dwóch “wsobnych" lecz nie spokrewnionych ze sobą linii, względnie do kojarzenia wstecznego np. najlepszej samiczki powstałej z takiej krzyżówki z samczykiem z jednej z użytych do hodowli linii chowu wsobnego.

Eksperymentowanie różnych sposobów może dawać często bardzo dobre wyniki i prowadzić do uzyskania i utrwalenia nowych, nieraz bardzo oryginalnych i pięknych odmian.

Niezbędna jest tu jednak stała obserwacja, bardzo ostra selekcja, wczesne rozdzielanie młodych samczyków i samiczek dla uniknięcia nieprzewidzianych skojarzeń oraz ścisła dokumentacja. Ważna jest szczególnie ta ostatnia, aby nie zgubić się w pochodzeniu licznego nieraz materiału zarodowego.

Warunki zaś, jakie mamy stworzyć rybom, to: odpowiedniej wielkości baseny (lepiej nieco za duże niż za małe, czysta woda, o prawidłowej twardości i odczynie pH) częściowo wymieniana w krótkich odstępach czasu, dobre światło, właściwa temperatura o niewielkich wahaniach między nocą, a dniem, wiele, może niezbyt efektownych, ale intensywnie rosnących roślin oraz możliwie jak najbardziej urozmaicony (zwierzęcy i roślinny) pokarm.

Powyższy artykuł nie wyczerpuje zagadnienia. Aby nie zaciemniać obrazu nie wspomniano o chemicznej budowie substancji chromosomów, choć została ona już dość dokładnie poznana, marginesowo poruszono zjawisko mutacji, które może być powodem powstawania zupełnie nowych cech, opuszczone zostały zagadnienia przenoszenia cech w sposób sprzężony, dalej, przenoszenia cech za powstawanie których są odpowiedzialne geny zawarte w chromosomach płci. Opuszczono również wyniki badań, których rezultatem są częściowo już opracowane tzw. mapy chromosomów (np. dla gupika) i wiele innych problemów. Sądzę jednak, że i ten szkic może dać pewne wskazówki hodowcom, a przynajmniej zachęcać ich do korzystania z litratury omawiającej w pełniejszy sposób poruszone tu zagadnienia.

 

źródło: dr Alfred Borkowski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 najczęstszych pytań:

 

1. Czy moja samiczka jest w ciąży?

Odpowiedź: Jeżeli 12h od karmienia samica nadal ma okrągły brzuszek, a w okolicach odbytu widoczna jest czarna duża plamka to oznaka ciąży.

 

Dołączona grafika

zdjęcie porównawcze

 

2. Przełożyłem samiczkę do kotnika, lecz nie chce rodzić. Co robić?

Odpowiedź: Na każde 10 L wody wsypać płaską łyżeczkę soli niejodowanej, podawać artemię. Jeżeli samica „popuściła” kilka młodych w ogólnym akwarium, a po przełożeniu do kotnika wstrzymała poród, może z nim zwlekać do 48h. Po porodzie należy odłowić samicę z kotnika.

3. Dlaczego hodowcy odradzają kupno gupików z tzw. Importu?

Odpowiedź: Według przeprowadzonych badań laboratoryjnych, gupiki z importu (Azja) zapadają w choroby, na które producenci np. Tetra, JBL, Sera nie wynaleźli lekarstw. Wirusy te są nowe i niebezpieczne dla pozostałych ryb.

4. Mój gupik jest osłabiony, ociera się o dno, obija o ozdoby w akwarium.

Odpowiedź: Prawdopodobnie rybka jest zatruta. Należy wykonać testy wody w celu wyeliminowania lub zdiagnozowania przyczyny. Następnie odłowić rybkę do osobnego zbiornika i zakupić lekarstwo na konkretne dolegliwości.

5. Kupiłem gupiki, niestety odkąd je wpuściłem są schowane za filtrem i grzałką.

Odpowiedź: Być może źle została przeprowadzona aklimatyzacja. Prawidłowo powinno się włożyć woreczek z rybką do akwarium celem wyrównania temperatur, następnie dolać kubek wody z akwarium do woreczka. Po 30 minutach takiej aklimatyzacji można wpuścić rybkę. Może to też być szok spowodowany nowym otoczeniem.

6. Czym karmić narybek gupika?

Odpowiedź: Hodowcy polecają artemię, wpływa pozytywnie na rozwój młodych. Doraźnie można karmić też cyklopem, po 3 tygodniach można próbować drobno zmielonym suchym pokarmem.

7. Ile sztuk jest w stanie urodzić samica?

Odpowiedź: W zależności od wieku może to być od 10 do 60 sztuk. Według niektórych źródeł odnotowano u jednej z rybek potomstwo w ilości ok. 200 sztuk.

8. Czy mój gupik mógł zapłodnić molinezję lub mieczyka?

Odpowiedź: Nie. To mit rozpowszechniany przez niedouczonych akwarystów.

9. Kiedy mogę wpuścić narybek do ogólnego akwarium?

Odpowiedź: Jeżeli jego rozmiar będzie większy od pysków dorosłych osobników. Przeważnie ok. 1,5-2 miesięczne.

10. Czy krewetki mogą zjeść mój narybek?

Odpowiedź: Nie, nie ma takiej możliwości.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JAK HODOWAĆ WŁASNE CIEKAWE ODMIANY I STANDARDY CZĘŚĆ DRUGA:

 

Przejdźmy do omówienia sposobów przewidywania, jakiego rodzaju potomstwa możemy oczekiwać, stosując w naszej hodowli różne kojarzenia par.

Dla ułatwienia tych rozważań posłużymy się tabelkami, tzw. szachownicami genetycznymi.

 

Przykład I

 

Mamy do dyspozycji parę czystych rasowo gupików: samiczkę o zabarwieniu szarym (dzikim) i samczyka o zabarwieniu złotym. Może być oczywiście i odwrotnie - złota samiczka i szary samczyk. Celem naszym jest uzyskanie złotych gupików.

Pierwsze pytanie - co otrzymamy w pierwszym pokoleniu?

 

Dołączona grafika

 

Jak wynika z tabeli, z komórek rozrodczych zawierających po jednym genie “Z" lub "z" powstaną przez połączenie się zygoty zawierające w układzie geny “Zz". Ten układ genów będzie identyczny u wszystkich osobników pierwszego pokolenia. Mówimy w takim wypadku, że wszystkie osobniki tworzą ten sam typ genetyczny, czyli posiadają ten sam genotyp. Pod względem wyglądu zewnętrznego będą wszystkie posiadały barwę szarą, gdyż gen “Z" decydujący o wystąpieniu szarego zabarwienia jest genem dominującym. Mówimy więc, że wszystkie posiadają ten sam fenotyp. Otrzymaliśmy zatem w pierwszym pokoleniu w 100% genotyp o zestawieniu genów “Zz" i w 100% fenotyp. Otrzymaliśmy zatem w pierwszym pokoleniu w 100% genotyp o zestawieniu genów “Zz" i w 100% fenotyp o barwie szarej. Wynika z tego, że krzyżując osobnika szarego ze złotym nie otrzymamy ani jednego osobnika złotego. Ktoś, nie znający praw genetycznych, opierając się na tym doświadczeniu, zrezygnowałby z dalszej hodowli. Czy jednak sprawa jest naprawdę przegrana?

 

Pytanie drugie - co się stanie, gdy skrzyżujemy ze sobą dwa osobniki z pierwszego pokolenia. W tym wypadku zarówno ojciec jak i matka są szare, lecz posiadają zarówno geny “Z" jak i “z".

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Z krzyżówki tej otrzymamy osobniki o następującej kombinacji genów:

25% o genotypie “ZZ" - szare

50% o genotypie “Zz" - szare

25% o genotypie “zz" - złote

 

Rozpatrując zaś fenotyp otrzymamy:

75% osobników szarych

25% osobników złotych.

 

A zatem nie “zgubiliśmy" w naszej hodowli gupika złotego i otrzymaliśmy rasowo czyste osobniki, lecz dopiero w drugim pokoleniu. Krzyżując obecnie osobniki złote ze złotymi będziemy zawsze otrzymywali w 100% osobniki złote.

Można sobie zadać trzecie pytanie - co otrzymamy ze skrzyżowania złotego osobnika z drugiego pokolenia z osobnikiem szarym również zdrugiego pokolenia.'Osobniki szare są fenotypowo jednakowe, mogą się jednak różnić genotypem (ZZ lub Zz).

Niestety na podstawie wyglądu zewnętrznego nie będziemy mogli stwierdzić jaki genotyp reprezentują.

W tym wypadku krzyżujemy osobnika “zz" z osobnikiem “ZZ" lub z osobnikiem “Zz". Krzyżówka “zz" x “ZZ" jest identyczna jak w tabeli pierwszej, natomiast krzyżówka “zz" x “Zz" wypadnie następująco:

 

Dołączona grafika

 

Wynik genotypowy:

50% Zz - szare

50% zz - złote

 

Wynik fenotypowy:

50% szare

50% złote

 

Badając zatem drugie pokolenie na podstawie wyników uzyskanych w trzecim pokoleniu możemy określić jaki genotyp posiadał osobnik szary pochodzący z pokolenia drugiego.

 

Przykład II

 

Mamy do dyspozycji parę skalarów. Jeden z nich jest czarny, a drugi posiada ubarwienie tzw. dzikie. Celem naszym jest uzyskanie skalarów czarnych. Geny tworzące parę, odpowiadające za zabarwienie skalarów są genami równorzędnymi, to znaczy, że żaden z nich nie wykazuje dominacji (nie zakrywa działania drugiego genu). Oznaczymy je zatem dużymi literami - “D" - ubarwienie dzikie, “C" - ubarwienie czarne.

Pytanie pierwsze - jakie osobniki otrzymamy w I pokoleniu?

 

Dołączona grafika

 

Z tabeli wynika, że otrzymamy w I pokoleniu 100% osobników o genotypie DC. Ubarwienie wszystkich jest pośrednie między dzikim a czarnym, tzw. dymne.

Wynik brzmi więc-genotypowo 100% “DC"; fenotypowo 100% dymnych.

Pytanie drugie - jakie osobniki otrzymamy w II pokoleniu, krzyżując ze sobą osobniki dymne uzyskane z pokolenia I ?

 

Dołączona grafika

 

Wyniki:

genotypowo - 25% “DD"

50% “DC"

25% “CC"

 

fenotypowo - 25% - ubarwienie dzikie

50% - dymne

25% - czarne

 

W tym wypadku na podstawie ubarwienia a więc fenotypu możemy określić genotyp.

Mając obecnie do dyspozycji większą ilość osobników czarnych o genotypie “CC" winniśmy je kojarzyć z sobą, aby stale otrzymywać w 100% czarne potomstwo. Praktyka wykazała jednak, że czarne osobniki niezbyt chętnie dobierają się w pary, a ich potomstwo jest trudne do wychowania i wyniki tego typu kojarzeń dawały albo żadne, albo tylko mierne wyniki. Po przeprowadzeniu różnych doświadczeń w kojarzeniach okazało się, że dobre wyniki daje kojarzenie osobników dymnych z czarnymi.

 

Dołączona grafika

 

W wyniku takiego skojarzenia otrzymujemy 50% osobników o ubarwieniu dymnym i 50% o ubarwieniu czarnym. Wszystkie osobniki wykazują w tym wypadku normalną żywotność.

 

Przykład III

 

Mamy do dyspozycji samczyka gupika o zabarwieniu złotym, a więc posiadającego (zgodnie z przykładem I) dwa geny “zz". Samczyk ten jest jednak wadliwy, gdyż ma skrzywiony kręgosłup. Wada tego rodzaju, zwana lordozą, jest dziedziczna i wywołuje ją obecność dominującego genu, który oznaczamy dużą literą “L". Osobniki posiadające choć jeden gen “L", a więc kombinacje “LL" i “LI" wykazują skrzywienie kręgosłupa. Tylko osobniki posiadające dwa geny “I", a więc kombinację “II" mają kręgosłup normalny. Rozważmy, czy uda nam się z krzyżówki tego osobnika z dziką samiczką otrzymać osobniki złote bez wady kręgosłupa? Musimy w tym wypadku rozważać działanie dwóch par genów jednocześnie.

 

Przeanalizujmy wyniki tej krzyżówki.

 

Dołączona grafika

 

Ponieważ zestawienie genów “Zz" daje osobniki o ubarwieniu dzikim, a zestawienie “LI" daje w wyniku lordozę, otrzymamy 100% osobników o genotypie “ZzLI" przejawiające również w 100% w fenotypie ubarwienie dzikie i obecność lordozy.

Mając na uwadze nasz cel (uzyskanie gupików złotych z normalnym kręgosłupem) przeprowadzamy dalsze doświadczenia, krzyżując z sobą osobniki otrzymane z pierwszego pokolenia. Ze względu na bardziej skomplikowane układy genów w komórkach rozrodczych posłużyć się musimy tabelą bardziej rozbudowaną.

 

Dołączona grafika

 

Przyjmijmy dla ułatwienia, że uzyskaliśmy z tej krzyżówki 16 młodych osobników. Wyniki będą następujące:

 

Lp. Ilość

osobników genotyp fenotyp %

1. 1 ZZLL szary, z lordozą 6,25

2. 2 ZZLI szary, z lordozą 12,50

3. 2 ZzLL szary, z lordozą 12,50

4. 4 ZzLI szary, z lordozą 25,00

5. 1 ZZII szary, normalny 6.25

6. 1 zzLL złoty, z lordozą 6,25

7. 2 Zzll szary, normalny 12,50

8. 2 zzLl złoty, z lordozą 12,50

9. 1 zzll złoty, normalny 6,25

16 razem - 100%

 

Zestawiając uzyskane fenotypy otrzymaliśmy:

 

9 osobników szarych, z lordozą - 56,25%

3 osobniki szare, normalne - 18,75%

3 osobniki złote, z lordozą - 18,75%

1 osobnika złotego, normalnego - 6,25%

 

razem 16 osobników 100,00%

 

Uzyskaliśmy zatem 6,25% osobników złotych o kręgosłupie normalnym, które możemy następnie użyć do dalszej czystej rasowo hodowli.

 

Przykład IV

 

Mamy do dyspozycji parę gupików. Jeden z nich ma ubarwienie złote, drugi ubarwienie określane jako “blond".

Dla wyjaśnienia należy podać, że różnica pomiędzy gupikiem szarym a złotym polega na mniejszej u gupika złotego liczbie komórek skóry, zawierających czarny barwnik - melaninę. Normalna liczba komórek z melaniną przygłusza żółte zabarwienie skóry, nadając jej ogólny ton szarości (zabarwienie dzikie).

Zmniejszona do połowy ich liczba u gupika złotego pozwala na uwydatnienie się żółtego zabarwienia skóry wywołując wrażenie złocistości.

Odmiana blond ma tę samą liczbę komórek z czarnym barwnikiem co i gupik tzw. dziki, lecz są one znacznie mniejsze, a tym samym zawierają o wiele mniej substancji barwnej. Gupik “blond" jest jeszcze jaśniejszy od gupika złotego i czyni wrażenie przezroczystego. Odmiana ta jest dość rozpowszechniona w Ameryce.

Gupik złoty, jak powiedziano wyżej, posiada dwa recesywne geny “zz". Gupik “blond" natomiast dwa recesywne geny “bb". Układy ZZBb, ZzBb, ZZBB i ZzBB dają osobniki szare.

Układy zzBB i zzBb dają osobniki złote. Układy ZZbb i Zzbb dają osobniki blond.

W pierwszym pokoleniu, uzyskanym ze skrzyżowania osobnika złotego o układzie genów zzBB z osobnikiem “blond" o układzie ZZbb, otrzymamy 100% osobników o układzie genów ZzBb. Ponieważ zarówno geny Z jak i B są dominujące, wszystkie te osobniki będą miały zabarwienie szare.

Krzyżując ze sobą dwa osobniki z pierwszego pokolenia, otrzymamy 9 osobników szarych o układach ZZBB, ZzBB, ZZBb, ZzBb, 3 osobniki złote o układach zzBB i zzBb, 3 osobniki “blond" o układach ZZbb i Zzbb oraz 1 osobnika o układzie genów “zzbb". Osobnik ten będzie posiadał mniejszą o połowę liczbę komórek barwnikowych (skutek działania pary genów “zz") a na dodatek komórki te będą mniejsze (skutek działania pary genów “bb"). Efektem będzie bardzo jasne zabarwienie - tzw. kremowe. Kojarząc ze sobą osobniki kremowe, możemy dalej prowadzić bardzo ustaloną, nową odmianę gupika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DZIEDZICZENIE PŁCI:

 

W podobny sposób zostało wyjaśnione dziedziczenie płci. Zadano sobie mianowicie pytanie jak to się dzieje, że z reguły otrzymuje się 50% samców i 50% samic.

U gupika, podobnie jak u człowieka, znajduje się 46 chromosomów (23 pary). Z liczby tej dwadzieścia dwie pary czyli 44 chromosomy nazywamy chromosomami autosomalnymi (autosomy). Pozostałe dwa chromosomy - to tak zwane chromosomy płci. Ze względu na to, że różnią się one zewnętrznie od siebie, jeden z nich nazwano chromosomem X, drugi Y. Każdy osobnik posiada dwa takie chromosomy, z tym, że może posiadać dwa chromosomy X (44 autosomy +X+X) i wtedy osobnik taki jest samiczką lub może posiadać jeden chromosom X i jeden Y (44 autosomy +X+Y) i w takim wypadku mamy do czynienia z samczykiem.

Dziedziczenie płci odbywa się podobnie, jak dziedziczenie cech i można się tu posłużyć naszą szachownicą. Pamiętamy, że w czasie podziałów prowadzących do powstania komórek rozrodczych, chromosomy układają się parami i po jednym chromosomie z każdej pary przechodzi do każdej z dwóch komórek. To samo dotyczy chromosomów płci. Jeżeli samiczka posiada 2 chromosomy X to każda komórka jajowa posiada jeden chromosom X, natomiast samczyk posiadający układ “XY" przekazuje do połowy liczby plemników chromosom “X" i do drugiej połowy chromosom “Y".

Schemat dziedziczenia płci wyjaśnia nam poniższa tabela

 

Dołączona grafika

 

Wśród potomstwa znajdzie się zatem 50% samiczek i 50% samczyków.

Omówione przykłady nie wyczerpują oczywiście zagadnień genetyki. Należy mieć na uwadze, że liczba genów, warunkujących powstawanie różnych cech, jest bardzo duża, dalej, że jeden gen może warunkować kilka cech i odwrotnie, że jedną cechę mogą warunkować dwa geny lub większa ich liczba. Nie jest również regułą, że geny umiejscowione w jednym chromosomie muszą być zawsze przekazywane razem. Dość częstym zjawiskiem jest tzw. przekrzyżowanie się (crossing over) chromosomów. W trakcie podziału, prowadzącego do powstania komórek rozrodczych w momencie zbliżenia się dwóch chromosomów należących do jednej pary, może dojść do wymiany pewnych ich odcinków. W takim wypadku dziedziczenie cech może przebiegać odmiennie, niż wynikałoby to z rozliczenia na szachownicy. Prócz tego geny mogą ulegać pewnym zmianom (mutacjom). Mutacje mogą występować samorzutnie lub pod wpływem działania czynników zewnętrznych (np. promieniowania rentgenowskiego, pewnych substancji chemicznych itp.). Zmienione (zmutowane) geny będą oczywiście powodowały powstawanie nowych, nie spotykanych dotychczas cech. Pamiętać również należy, że pewne gatunki zwierząt czy roślin są bardzo plastyczne, inne znów bardziej trwałe. Wśród ryb akwariowych dużą plastycznością odznaczają się gatunki żyworodne (szczególnie gupik) choć i gatunki rozmnażające się przez ikrę mogą również wykazywać dużą plastyczność np. karaś, skalar itp. Mało plastyczny jest natomiast danio pręgowany i wiele innych u których dotychczas nie wyhodowano żadnych odmian i w akwariach spotykamy je w formie identycznej jak w naturze.

Genetyka jest nauką młodą i nie wszystko zostało w niej dotychczas odkryte i sformułowane. Znamy tylko podstawowe prawa, ale i ta znajomość pozwala dziś skuteczniej niż dawniej kierować hodowlą roślin i zwierząt.

Kolegów, których to zagadnienie zainteresuje i chcieliby zapoznać się z nim bardziej szczegółowo, odsyłam do fachowych podręczników, których spis podałem na końcu artykułu.

Genetyka akwarystyczna została dość szczegółowo przedstawiona w książce: dr Hansa-Güntera Petzolda -“Der Guppy"

Z książki tej zaczerpnąłem większość cytowanych przykładów.

 

Praktyczne wskazówki

 

Decydując się na hodowlę (nie tylko rozmnażanie) i to hodowlę w pełnym tego słowa znaczeniu, to znaczy stawiając sobie za cel utrzymanie jakiejś odmiany, poprawienie jakiejś cechy lub otrzymanie nowej odmiany czy cechy, musimy ograniczyć się do pracy nad jednym lub tylko niewielu gatunkami i lepiej nad jedną lub niewielką ilością cech. Ograniczać nas będzie w pierwszym rzędzie ilość basenów oraz konieczność prowadzenia dokumentacji hodowlanej i zapisów obserwacyjnych.

Literatura odstrasza na ogół od hodowli, gdyż znajdujemy w niej zazwyczaj wskazówkę, że bez posiadania co najmniej dwunastu basenów, nie mamy co zaczynać. Prowadząc hodowlę np. gupika na jedną tylko cechę, powiedzmy ogona z podwójnym mieczem, możemy pracować posiadając tylko 4 baseny.

Zakładając sobie taki cel nie możemy oczywiście czekać na pojawienie się wśród naszych zwykłych gupików osobnika takiego, jakiego sobie życzymy. Zazwyczaj kupujemy samczyka posiadającego tę cechę w dostatecznym stopniu, lub też wykazującego chociażby zaczątki przedłużenia zewnętrznych promieni płetwy ogonowej.

Do samczyka dobieramy samiczkę. Ponieważ nie możemy u niej zauważyć, czy posiada ona w swoim zestawie genów tę cechę, wybieramy po prostu normalną samiczkę dobrze wykształconą i wykazującą oznaki pełnego zdrowia. Dobór silnej i zdrowej samiczki jest tu bardzo ważny, gdyż w późniejszym etapie przejdziemy do kojarzeń par w rodzinie, co może prowadzić do uzyskiwania słabego, karłowatego potomstwa.

Samiczka taka winna być o ile to możliwe chowana w izolacji od samców ze względu na to, że u gupików jednorazowe zapłodnienie może dać kilka kolejnych miotów. Wprawdzie ostatnie zapłodnienie ma największy wpływ na procentowy udział potomstwa po ostatnim ojcu, jednak używając samiczki, która była poprzednio zapłodniona innym, najczęściej nieznanym samczykiem, nie mamy gwarancji co do pochodzenia poszczególnych osobników z miotu.

Jeżeli nie posiadamy takiej samiczki chowanej w izolacji, nie pozostaje nam nic innego, jak pierwsze mioty, mimo, że zapładniał ją wybrany przez nas samczyk, odrzucić z hodowli.

Oczywiście kłopoty tego rodzaju odpadają, jeżeli pracujemy nad innymi gatunkami, zwłaszcza rozmnażającymi się przez ikrę.

Wybraną parę osadzamy w basenie I. Po urodzeniu się młodych przenosimy je do basenu II (ewentualnie odłączamy parę rodzicielską).

Młode starannie karmimy i obserwujemy. Z chwilą, gdy tylko możemy odróżnić płeć (samiczki po pewnym czasie charakteryzują się ciemniejszym zabarwieniem tylnej partii brzucha - tzw. plamy ciążowe), odławiamy samczyki i przenosimy do basenu III.

Oddzielenie musi być dokonane nie później niż 15 dnia licząc od urodzenia.

Młode samiczki pozostają oczywiście w basenie II.

Opiekujemy się starannie zarówno II jak i III basenem, ale szczególną uwagę poświęcamy obserwacji rozwoju samczyków. W miarę ich wzrostu, staramy się wyszukiwać takie osobniki, które są zbliżone do ojca, jeżeli był on bliski ideałowi, względnie takie, które cechę, o którą nam chodzi, posiadają w stopniu wyższym niż ojciec. Osobniki nie wykazujące pozytywnych dla nas cech, słabsze w rozwoju lub wykazujące obecność wad - eliminujemy. Tego rodzaju selekcję przeprowadzamy stale, aż do wieku około 6 miesięcy. Tak długi okres jest konieczny, gdyż zaczątki np. dobrych i prawidłowych płetw ogonowych nie dadzą się wcześniej rozpoznać niż po 4 miesiącach, a rzeczywistą ich jakość można ocenić dopiero znacznie później.

Najlepszego samczyka, lub kilka najlepszych (o ile dysponujemy większą liczbą basenów) przeznaczamy do dalszej hodowli. Nie należy jednak czekać tak długo, aż ujawnią się w pełni jego dodatnie cechy, gdyż szczególnie u gupików weloniastych, przedłużone płetwy mogą utrudniać, lub nawet udaremniać zapłodnienie. W wyborze tych “najlepszych" najwięcej zazwyczaj ma do powiedzenia doświadczone oko hodowcy.

Podobną selekcję należy przeprowadzić również w basenie z samiczkami. Z tym tylko, że spośród nich wybieramy osobniki najlepiej i najsilniej rozwinięte. Samiczek młodszych niż 3 miesiące nie należy używać do hodowli.

Dalsze kojarzenie możemy przeprowadzać dwoma drogami:

 

a) krzyżując najlepszą samiczkę (lub najlepsze samiczki) z ojcem

b) krzyżując najlepszą samiczkę (łub samiczki) z najlepszym bratem (lub braćmi).

 

Pierwszy sposób kojarzenia stosujemy zazwyczaj w tym wypadku, gdy użyty do hodowli ojciec był bliski ideałowi (lepszy od swoich synów) - drugi zaś w tych wypadkach, gdy ojciec posiadał tylko zaczątki jakiejś dodatniej dla nas cechy, a u synów zaznaczyła się ona silniej (synowie lepsi od ojca). Wybraną parę przenosimy do basenu IV w celu zapłodnienia i całą pracę hodowlaną prowadzimy dalej, aż do uzyskania zamierzonego celu naszej hodowli. Jeżeli prowadzimy kojarzenia wsteczne (np. córki z ojcem) możemy to również przesuwać na następne pokolenia, tak długo, jak tylko nasz samczyk jest zdolny do zapłodnienia (kojarzenie z wnuczką lub prawnuczką).

Paul Hahnel z Nowego Jorku, uznawany za “króla gupików" zalecał w tym drugim sposobie kojarzenia umieszczanie w jednym basenie 4 najlepszych samiczek z czterema najlepszymi samczykami. Po zapłodnieniu należało samiczki rozdzielić po jednej do osobnych basenów, potomstwo każdej chować oddzielnie, oczywiście rozszeregowane płciami i do dalszej hodowli wybrać potomstwo tej samiczki, która dała najprawidłowsze osobniki. Ten sposób wymaga niestety posiadania większej liczby basenów.

Zadaniem hodowcy jest stałe rozwijanie zadatku na pozytywną dla naszego celu cechę, a zasadą pracy winno być kojarzenie najlepszego samczyka z najlepszą samiczką.

Opracowane powyższej metody kojarzeń (pomiędzy rodzeństwem lub dzieci z rodzicami) są określane jako tzw. chów wsobny. Pojęcie chowu wsobnego w hodowli zwierząt gospodarskich jest dość szerokie i obejmuje kojarzenia między kuzynami, półkuzynami, ojcem i córką, wnuczką czy prawnuczką. W hodowli akwariowej natomiast, gdzie z reguły szybciej dochowujemy się następnego pokolenia oraz mamy możliwość wyboru z licznego potomstwa najżywotniejszych osobników, dających mniejsze prawdopodobieństwo występowania objawów degeneracji - pojęciem chowu wsobnego obejmujemy tylko kojarzenia pomiędzy ojcem i córką, matką i synem lub bratem i siostrą. Do stosowania chowu wsobnego szczególnie nadają się właśnie ryby jako zwierzęta stojące na niższym stopniu rozwoju niż ssaki. U ssaków bowiem, a szczególnie u człowieka, prócz wpływu na cechy czysto fizyczne chów wsobny może wywierać ujemny wpływ na bardzo bogaty zestaw niezmiernie ważnych cech psychicznych. Z tych też względów zawieranie małżeństw przez osoby blisko z sobą spokrewnione jest prawnie zabronione.

Z ryb akwariowych szczególnie odporny na chów wsobny jest gupik oczywiście przy jednoczesnym stosowaniu ostrej selekcji i dobieraniu par, jak to powiedziano wyżej, spośród osobników najlepiej rozwiniętych i wykazujących najwyższą żywotność.

Obok chowu wsobnego stosuje się drugi rodzaj kojarzeń - tzw. hodowlę na linię. W tym wypadku kojarzy się potomstwo po jakimś osobniku, lecz w dalszym pokrewieństwie np. półbraci z półsiostrami (rodzeństwo po różnych matkach lecz tym samym ojcu lub odwrotnie) lub kuzynów z kuzynkami (spokrewnionych przez dziadka lub babkę). Dla prowadzenia hodowli na linię musimy oczywiście dysponować jeszcze większą liczbą basenów. Hodowlę na linię rozpoczyna się zazwyczaj chowem wsobnym. Stosuje się ją dla umożliwienia kojarzeń między bardzo dobrymi osobnikami z dwóch linii, unikając w ten sposób zbyt bliskiego spokrewnienia. Zabezpieczamy się w ten sposób również przed wprowadzeniem przez obcego, nie sprawdzonego osobnika genów, które mogą nam wywołać nowe nieoczekiwane i niepożądane cechy i zepsuć całą uprzednią pracę hodowlaną.

Co gorsze, “zawleczone" w ten sposób geny mogą okazać się genami dominującymi, których usunięcie może pociągnąć za sobą długi okres żmudnej pracy, lub całkowicie zniweczyć dotychczasowy wysiłek.

Wniosek stąd, że poważną pracę hodowlaną winniśmy prowadzić na własnym materiale zarodowym, o którym, w wyniku długotrwałych obserwacji na przestrzeni kilku pokoleń, możemy powiedzieć że stale wykazuje u potomstwa dodatnie dla naszych celów cechy, a tym samym, że jest materiałem w dużym stopniu genetycznie sprawdzonym i utrwalonym.

Jeszcze innym systemem kojarzeń, dającym nieraz nieoczekiwane i bardzo ciekawe wyniki, jest łączenie w pary osobników z dwóch różnych linii chowu wsobnego nie spokrewnionych ze sobą (obcych): Możemy np. kojarzyć osobnika o doskonałym kształcie płetw, a nie najlepszą ich barwą z osobnikiem o nieco gorszych płetwach lecz doskonale ubarwionych. Wśród potomstwa pierwszego, ewentualnie drugiego pokolenia, możemy doczekać się osobników, posiadających obie cechy w doskonałym stopniu.

Kojarzenie dwóch niespokrewnionych z sobą linii wsobnych daje częste zjawisko tzw. heterozji (wybujałości osobników z pierwszego pokolenia). Wspomniany wyżej Hahnel otrzymywał w ten sposób gupiki olbrzymie, między innymi samiczki dochodzące do 8,5 cm długości. Wybujałość taka zanika zazwyczaj bardzo szybko w następnych pokoleniach i dla ponownego uzyskania tego zjawiska trzeba znów wrócić do kojarzenia osobników z tych samych dwóch “wsobnych" lecz nie spokrewnionych ze sobą linii, względnie do kojarzenia wstecznego np. najlepszej samiczki powstałej z takiej krzyżówki z samczykiem z jednej z użytych do hodowli linii chowu wsobnego.

Eksperymentowanie różnych sposobów może dawać często bardzo dobre wyniki i prowadzić do uzyskania i utrwalenia nowych, nieraz bardzo oryginalnych i pięknych odmian.

Niezbędna jest tu jednak stała obserwacja, bardzo ostra selekcja, wczesne rozdzielanie młodych samczyków i samiczek dla uniknięcia nieprzewidzianych skojarzeń oraz ścisła dokumentacja. Ważna jest szczególnie ta ostatnia, aby nie zgubić się w pochodzeniu licznego nieraz materiału zarodowego.

Warunki zaś, jakie mamy stworzyć rybom, to: odpowiedniej wielkości baseny (lepiej nieco za duże niż za małe, czysta woda, o prawidłowej twardości i odczynie pH) częściowo wymieniana w krótkich odstępach czasu, dobre światło, właściwa temperatura o niewielkich wahaniach między nocą, a dniem, wiele, może niezbyt efektownych, ale intensywnie rosnących roślin oraz możliwie jak najbardziej urozmaicony (zwierzęcy i roślinny) pokarm.

Powyższy artykuł nie wyczerpuje zagadnienia. Aby nie zaciemniać obrazu nie wspomniano o chemicznej budowie substancji chromosomów, choć została ona już dość dokładnie poznana, marginesowo poruszono zjawisko mutacji, które może być powodem powstawania zupełnie nowych cech, opuszczone zostały zagadnienia przenoszenia cech w sposób sprzężony, dalej, przenoszenia cech za powstawanie których są odpowiedzialne geny zawarte w chromosomach płci. Opuszczono również wyniki badań, których rezultatem są częściowo już opracowane tzw. mapy chromosomów (np. dla gupika) i wiele innych problemów. Sądzę jednak, że i ten szkic może dać pewne wskazówki hodowcom, a przynajmniej zachęcać ich do korzystania z litratury omawiającej w pełniejszy sposób poruszone tu zagadnienia.

 

Literatura:

1. BrewbakerJamesL.-Genetyka rolnicza PWRiL - 1970

2. Gajewski Wacław - Genetyka PWRiL - 1970

3. Lasley John F. - Genetyczne podstawy doskonalenia zwierząt. PWRiL - 1968 4. Malinowski Edmund - Genetyka. PWN - 1967

5. Srb A. M., Owen R. D. -Genetyka ogólna. PWRiL - 1959

6. Petzold Hans-Gunter - Der Guppy. A. Ziemsen Verlag - Wittenberg Lutherstadt - 1968

 

Recenzował: dr Alfred Borkowski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gupik Endlera może krzyżować się z Poecilia Reticulata. Zasadnicza różnica między Wengei a Reticulata jest taka, że te pierwsze rodzą młode w ilości 4-8szt. Nie więcej i w przypadku wyższej niż 25*C temperatury samce szybko giną. Są jednak plusy tego gatunku - żyje dłużej od Reticulata.

W internecie jest sporo informacji na temat tego gatunku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CHOROBY: LECZENIE. APTECZKA

 

Kąpiel krótkotrwała – zabieg przeprowadzamy w osobnym, kilku litrowym (może to być np. zwykły słoik po dżemie) naczyniu, przez krótki czas i z zastosowaniem wysokiej dawki leku. Przez cały czas trwania zabiegu rybkę należy bacznie obserwować i w razie niepokojących objawów natychmiast przerwać zabieg.

Kąpiel długotrwała – zabieg przeprowadzamy w akwarium ogólnym z zastosowaniem niewielkich dawek leku i przez dłuższy okres czasu, często nawet kilka tygodni. Lek w określonej dawce wlewa się do akwarium, często dawkę leku należy uzupełnić po pewnym czasie. Po skończonej kuracji podmienia się wodę w zbiorniku lub stosujemy filtracje przez węgiel aktywowany celem usunięcia resztek leków.

 

Sól kuchenna ma szerokie działanie bakterio i grzybobójcze. W akwarystyce stosuje się sól kuchenną niejodowaną, jod szkodzi rybom. Stosuje się do usuwania kamienia z szyb i sprzętu, odkażania, szczególnie wskazana jako dodatek do wody (1 płaska łyżeczka na 10 l wody) w hodowli gupików (zapobiega rozwojowi wielu chorób, wzmacnia odporność rybek, reguluje trawienie i gospodarkę elektrolityczną ryb).

W leczeniu stosuje się do zwalczania:

Robaki pasożytnicze (Dactylogyrus, Gyrodactylus), pierwotniaki (Costia, Chilodonella, Cyclochaeta, Oodinium), pleśniawka, bakteryjne zapalenie płetw i skóry – kąpiele krótkotrwałe 20 min w 10-15 g soli na każdy litr wody.

 

Woda utleniona stosowana w akwarystyce w stężeniu 3%. W leczeniu zapalenia żołądka i jelit w akwarium ogólnym jako kąpiel długotrwałą, oraz w przypadku wrzodzienicy – kąpiel krótkotrwała 30 min.

 

Ocet czyli wodny roztwór kwasu octowego CH3COOH ma właściwości grzybo i bakteriobójcze, stosowany czasem w leczeniu:

Robaki pasożytnicze (Dactylogyrus, Gyrodactylus), pierwotniaki (Costia, Chilodonella, Cyclochaeta, Oodinium) – kąpiel krótkotrwała 1 cm3/20 l wody przez 20 sekund!

Bakteryjne zapalenie skóry i płetw – kąpiel krótkotrwała 1 cm3/ 20 l wody przez 20 sekund!

Uwaga!! – ocet stosuje się w leczeniu ryb jako ostateczność, jego użycie jest niebezpieczne dla ryb, cały czas należy w czasie kuracji rybkę bacznie obserwować i w razie zauważenia jakichkolwiek niepokojących objawów natychmiast rybkę należy wyłowić i przenieść do akwarium.

Ocet stosuje się także do mycia i dezynfekcji zbiorników i sprzętu, doskonale usuwa kamień.

 

Rivanol to dobry i skuteczny środek do dezynfekcji zbiorników i sprzętu ( silne stężenie), oraz jako środek leczniczy w walce z:

Robaki pasożytnicze (Dactylogyrus, Gyrodactylus), pierwotniaki (Costia, Chilodonella, Cyclochaeta, Oodinium, Sporozoa), bakteryjne zapalenie skóry i płetw – 1g na 500 l wody

Wrzodzienica – kąpiel krótkotrwała 30 min. 0,02 g na 5 l wody,

Ospa rybia – kąpiel długotrwała przez 2-3 tygodnie 0,2 g na każde 100 l wody w akwarium i co 5-6 dni uzupełniamy lek w ilości 0, 125 g na 100 l wody. W ciężkich przypadkach można zastosować kąpiel krótkotrwałą przez 10-15 min. 0,02 g rivanolu na 5 l wody, jeśli zachodzi potrzeba zabieg powtarzamy po 2-3 dniach.

 

Chloramina zwalcza większość bakterii, pierwotniaków i grzybów, stosowana do odkażania zbiorników, sprzętu i podłoża.

Uwaga!! – nie wolno stosować do dezynfekcji roślin, uszkadza je.

W leczeniu stosuje się w walce z:

Ospą rybią – kąpiel długotrwała przez 2-3 tygodnie 1g/200 l wody w akwarium

Robaki pasożytnicze (Dactylogyrus, Gyrodactylus), pierwotniaki (Costia, Chilodonella, Cyclochaeta, Oodinium), zapalenie żołądka i jelit, bakteryjne zapalenie skóry i płetw – kąpiel długotrwała 1 g/100 l wody.

 

Formalina – 40 % roztwór aldehydu mrówkowego HCOH, jest bardzo silnym i szybko działającym środkiem dezynfekującym, konserwującym i leczniczym.

Roztwór rozcieńczony 6% stosuje się do dezynfekcji sprzętu i zbiorników oraz podłoża.

UWAGA!! – zabiegi należy wykonywać na wolnym powietrzu i w gumowych rękawicach, niszczy skórę, podrażnia błony śluzowe i oczy, wiele osób jest na nią uczulonych.

W leczeniu stosuje się do walki z:

Robaki pasożytnicze (Dactylogyrus, Gyrodactylus), pierwotniaki (Costia, Chilodonella, Cyclochaeta, Oodinium), bakteryjne zapalenie skóry i płetw – kąpiel któtkotrwała 30-45 min. 2-4 cm3/10 l wody.

 

Nadmanganian potasu KMnO4, dostępny w postaci proszku lub tabletek (polecam, łatwiej stosować), działa bakterio i grzybobójczo, stosuje się do dezynfekcji sprzętu, zbiorników, podłoża (moczenie w silnym roztworze – kolor ciemno fioletowy- przez kilka godzin) oraz roślin (2-3 godziny w roztworze 0,05% - kolor jasno fioletowy, a następnie płuczemy w czystej wodzie). Wpływa korzystnie na wzrost roślin, często stosowany przez hodowców, zwłaszcza ze starszego pokolenia jako nawóz dla roślin (zakopujemy tabletkę w podłożu wśród korzeni), dawniej nie było specjalistycznych nawozów dla roślin akwariowych.

W leczeniu stosujemy do walki z:

Robaki pasożytnicze (Dactylogyrus, Gyrodactylus), pierwotniaki (Costia, Chilodonella, Cyclochaeta, Oodinium) – kąpiele krótkotrwałe 1 g/100 l wody przez 30 min., lub 1 g/ 10 l przez 10 min.

Bakteryjne zapalenie skóry i płetw – kąpiel krótkotrwała 30 min. 1 g/100 l wody, lub 1 g / 10 l wody przez 10 min.

Wrzodzienica – kąpiel krótkotrwała 30 min. 1 g/ 10 l wody

Pleśniawka – zainfekowane miejsca smarujemy mocnym roztworem (1g/1 l wody), następnie kąpiel krótkotrwała przez 10 min. 1 g/ 10 l wody.

 

Trypaflawina Środek do odkażania wody i sprzętu. Szczególnie często stosowany przez akwarystów do dezynfekcji zbiorników tarliskowych. Chroni ikrę przed pleśnieniem 20-30 mg / każde 10 l wody.

W leczeniu ryb stosuje się w walce z:

Ospa rybia – kąpiel długotrwała przez 2-3 tygodnie 1g/100l wody w akwarium z jednoczesnym podwyższeniem temp. do 28 stopni, co 5-6 dni dawkę leku należy uzupełnić o 0,5 g /100l wody. W ciężkich przypadkach można zastosować kąpiel krótkotrwałą przez 12-20 min. 0,1 g/5 l wody.

Zapalenie żołądka i jelit, robaki pasożytnicze, pierwotniaki, bakteryjne zapalenie skóry i płetw – kąpiel długotrwała 1 g/100 l wody i co 5-6 dni dawka uzupełniająca lek 0,5 g/ 100 l wody

Wrzodzienica – kąpiel krótkotrwała przez 30 min. 1g/20 l wody.

 

Błękit metylowy używany jest do odkażania wody w akwarium, w pewnym stopniu powstrzymuje rozwój glonów.

W leczeniu stosuje się do walki z:

Ospa rybia, pierwotniaki (Sporozoa) – kąpiel długotrwała przez 2-3 tygodnie 0,3 g/ każde 100 l wody w akwarium, co kilka dni dawka uzupełniająca lek 0,15 g/100 l wody.

Robaki pasożytnicze (Dactylogyrus, Gyrodactylus), pierwotniaki (Costia, Chilodonella, Cyclochaeta, Oodinium) – kąpiel krótkotrwała przez 30-45 min. 0,3 g/10 l wody.

 

Zieleń malachitowa służy do sporządzania kąpieli długotrwałych przeciwko bakteryjnemu zapaleniu skóry i płetw, ospie rybiej i pierwotniakom (Sporozoa)

0.005 g/ 100 l wody w akwarium, po tygodniu można powtórzyć dawkę leku.

W zbyt dużym stężeniu powoduje uszkodzenia płetw, szczególnie u delikatnych gatunków.

 

Capifos (producent – Zoolek) – zwalcza nicienie i pijawki

Preparat przeznaczony jest do zwalczania pasożytów takich jak : nicienie, płazińce, tasiemce i pijawki.

Stosujemy go przy następujących chorobach : Daktylogyroza, Gyrodaktyloza, Kapilarioza, Kamalanoza

Do zwalczania pasożytów wewnętrznych (nicienie, tasiemce) stosuje się kąpiele długotrwałe. W tym celu należy rozpuścić zawartość buteleczki . Uzyskamy w ten sposób ok. 20 ml roztworu., który następnie należy rozcieńczyć w 0,5 L wody i całość i wlać do 200L wody akwarium.

Jeśli posiadamy zbiornik 100L to oczywiście rozcieńczamy tylko 10ml, jeśli zbiornik jest mniejszy należy wyliczyć dawkę dla niego z proporcji :

200L – 20 ml

40L – x czyli x= (40x20)/200

Po tygodniu robimy częściową podmianę wody. Aby usunąć pozostałości leku należy resztę wody przefiltrować przez węgiel aktywny.

Kąpiel krótkotrwałą przygotowujemy w oddzielnym zbiorniku. 10ml roztworu leku należy rozcieńczyć w 05L wody, a następnie dodać do 10-25L wody w zależności od gatunku, wielkości i kondycji ryb. Kąpiel powinna trwać nie dłużej niż 10 min. Po tygodniu zabieg należy powtórzyć.

UWAGA !!! Nie stosować tego leku dla ryb wrażliwych takich jak: sumiki, kiryski, glonojady, zbrojniki niebieskie. Capifos jest dla nich zabójczy. Preparat może też być szkodliwy dla ślimaków

 

FMC (Zoolek) – preparat o szerokim zastosowaniu

Stosujemy FMC przeciw bakteriom, pleśniom i pasożytom jednokomórkowym. Jest skuteczny w przypadku wielu chorób objawiających się różnego rodzaju nalotami na skórze, nadmierną śluzowatością, postrzępieniem płetw, także przeciw ospie rybiej.

Kąpiel długotrwała – 10 ml na 100L wody, po tygodniu dodaje się 0,5-1,0 dawki.

Środek nie jest szkodliwy dla roślin.

FMC stosujemy przy następujących chorobach :

Ospa rybia (ichtioftiroza), pleśniawka, martwica płetw, Ichtiobodoza

 

Baktopur (Sera) – skuteczny lek przeciwbakteryjny zwalczający objawy:

Białoszare plamki na skórze, krwiste plamki i rany na skórze, infekcje odbytu, wystrzępienia płetw, białe krawędzie płetw, rozdęcia powłok brzusznych, wytrzeszczone oczy, puszysty nalot w okolicy pyska, białoszare guzki w okolicach głowy i na płetwach, niespokojne pływanie przy dnie akwarium.

Leczenie odbywa się w akwarium poprzez zastosowanie trzydniowej kuracji:

Pierwszy dzień – 22 krople (1 ml) na każde 20 l wody

Drugi dzień – przerwa

Trzeci dzień – 22 krople (1ml) na każde 20 l wody

Podczas kuracji akwarium należy obficie napowietrzać.

Po kuracji wymiana części wody (40 - 50%), oczywiście na odstaną i o odpowiedniej temp., oraz kuracja witaminowa np. fishtaminem lub wibovitem.

 

Baktopur Ditect (informacje o tym leku przesłała Franca81)jest bardzo silnym lekiem, zabija bakterie i pasożyty (zabija także bakterie nitryfikacyjne). Zapobiega wtórnym infekcjom bakteryjnym.

Lek ten jest pomocny przy chorobach jedynie bakteryjnych (czasem stosuje się go w leczeniu z innymi lekami, które dopiszę przy chorobach):

-wiciowce jelitowe

-wiremia wiosenna u karpi Koi (z cyprinopurem)

-posocznica u karpi (jak wyżej)

-posocznica ryb akwariowych (stosować podwójną dawkę)

-choroba plamista (z baktopurem)

-bakteryjna martwica skrzeli (z baktopurem)

-columunaris (z baktopurem)

-krwawe zapalenia skóry

-erythrodermatitis (z ectopurem i cyprinopurem)

 

Stosowanie:

Jedna tabletka na 50 litrów wody w akwarium. Dobrze napowietrzać, odłączyć CO2, wyjąć węgiel z filtra.

Po trzech dniach podmienić część wody (około 50%). Jeżeli objawy nadal są widoczne, kurację powtórzyć.

Jeżeli po leczeniu ryby są zdrowe po zmianie wody należy dodać sera aquatan i sera nitrivec (ponieważ baktopur direwct wyniszcza wszelkie bakterie nitryfikacyjne w akwa i w filtrze) zalecana jest także filtracja wody węglem.

W przypadku zaawansowanego stadium choroby lek może być podany w większym stężeniu ale na krótki czas (kąpiel krótkotrwała). W małym plastikowym pojemniku wlać dwa litry wody (akwariowej) i rozpuścić jedną tabletkę baktopur direct. Wpuścić chore ryby na 30 minut a nastepnie z powrotem umieścić je w akwarium. Roztwór z pojemnika wylać a w akwarium nadal kontynuować leczenie w normalnych dawkach.

Zawiera Nifurpirinol 27,6 mg

 

Aquasan (Zoolek)

Preparat działający przeciw pierwotniakom, bakteriom i pleśniom.

Szczególnie polecany w walce z wiciowcami (także atakującymi organy wewnętrzne), a także przeciw amebom oraz bakteriom. Zawiera pochodną metronidazolu.

20 ml jest równoważne w działaniu z 1 g metronidazolu.

Dawkowanie :

10 ml na 50-100L (kąpiel profilaktyczna)

lub na 20-50L (kąpiel dezynfekcyjna)

Kąpiel prowadzimy przez 3-4 dni, a następnie wymieniamy 1/3 wody i filtrujemy wodę przez węgiel aktywny.

Preparat nieszkodliwy dla roślin.

 

Capitox-S (Zoolek) ; zawiera lewamizol

Preparat przeciw pasożytom wielokomórkowym (nicienie, przywry, tasiemce, pijawki) działając paraliżująco na ich układ nerwowo-mięśniowy.

Działa tylko na dorosłe formy pasożytów, kurację należy więc powtarzać zgodnie z ich cyklami życiowymi (najczęściej po 7 dniach).

Preparat ten nie niszczy filtrów biologicznych i jest bezpieczny dla roślin.

W czasie stosowania trzeba silnie napowietrzać zbiornik.

UWAGA ! Można go stosować również przy wrażliwych rybach jak np. glonojady, iryski, sumiki

Dawkowanie :

1 tabletka na 40L wody ( trzeba ją najpierw rozpuścić w wodzie o temp. 50-60 stopni a następnie wlać do zbiornika - uwaga preparat silnie brudzący)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

BARWY GUPIKÓW:

 

Barwy podstawowe

 

Podstawowe ubarwienie gupików jest uzależnione od zawartości komórek barwnikowych znajdujących się w skórze i wewnątrz ciała. Barwniki mogą występować w postaci kropelek, ziarenek lub płytek. Ze względu na kształt i rodzaj zawartości podzielono komórki barwnikowe na 4 grupy:

Melanofory- zawierają ciemnobrunatne, szare i czarne eumelaniny oraz żółtawe i jasnobrunatne feomelaniny

Lipofory- dzielą się na żółte ksantofory i czerwone erytrofory

Allofory- zawierają żółtawy barwnik z grupy flawin który w zależności od rodzaju wywołuje zielonkawą lub niebieskawą fluorescencję

Guanofory- wypełnione są kryształkami guaniny które nadają łuskom białą barwę matową lub połyskującą. Na ciemnym tle to jest na melaninie kryształki guaniny wywołują złudzenie barwy niebieskiej a na tle lipoforow zielonej.

Kolor złocisty u ryb powstaje przy częściowym zaniku melaniny i przy pełnym rozwoju barwników karotenoidowych.

Geny decydujące o barwie podstawowe są umieszczone w autosomach (chromosomy inne niż chromosomy płci), natomiast inne warunkujące takie cechy jak na przykład barwy nałożone i kształty płetw znajdują się w chromosomach płci.

 

Podstawową barwą dzikich gupików występujących w naturze jest barwa szara. Przyczynia się do tego pełny zestaw komórek barwnikowych obecnych w odpowiednich proporcjach. Osobniki zbyt barwne miałyby znikomą szanse na przeżycie w środowisku naturalnym.

Tak więc barwa szara to podstawowa naturalna barwa gupików, jest to barwa dominująca – po skrzyżowaniu szarych gupików z innymi dowolnej barwy otrzymujemy w pierwszym pokoleniu zawsze szare gupiki.

W wyniku prac hodowlanych utrwalone zostały mutacje kolorystyczne wykształcone z odmiany szarej:

- jasna (blond), barwa recesywna (ustępująca), posiada taką samą liczbę melanoforów co odmiana szara lecz komórki pigmentacyjne są mniejsze. Ryby tej odmiany są jaśniejsze od odmiany złotej, wydają się być prawie przezroczyste.

- złota, barwa recesywna, wyróżnia się zmniejszoną o połowę liczbą melanofonów w skórze, co powoduje wystąpienie pigmentu żółtego. U gupików odmiany złotej łuski posiadają ciemne brzegi, w odróżnieniu od odmiany jasnej.

- niebieska, barwa recesywna, w wyniku stłumienia pigmentu żółtego ryby tej odmiany posiadają niebiesko-stalową barwę ciała

- albino, barwa recesywna, u tej odmiany skóra i oczy nie posiadają melaniny, oczy są czerwone

- pink, barwa recesywna, odcień jasnoszary, zmniejszona ilość melaniny

 

Krzyżując ze sobą gupiki różnych barw podstawowych można uzyskać inne odmiany barwne:

- biała, odmiana podwójnie recesywna, powstaje ze skrzyżowania odmiany jasnej z niebieską.

- kremowa, podwójnie recesywna, powstaje ze skrzyżowania odmiany jasnej ze złotą.

- srebrna, podwójnie recesywna, powstaje ze skrzyżowania odmiany złotej i niebieskiej.

- albino-złota, podwójnie recesywna, powstaje ze skrzyżowania gupików złotych z albino.

- albino-blond, podwójnie recesywna, gupiki tej odmiany prawie nie różnią się od albinotycznych, są jednak bardziej żółte, w wieku dojrzałym osiągają intensywnie żółte ubarwienie.

- albino-niebieska, podwójnie recesywna, rybki tej odmiany oglądane z boku wyglądają prawie jak albino-blond, jednak widziane od góry są wyraźnie ciemniejsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak rodzą gupiki:






Filmik daję specjalnie żeby obalić mit, że gupik to ryba żyworodna.
To jajożyworodne żyjątko, przy okazji oszczędzimy też pytań "jak wygląda gupik w ciąży" i "kiedy poród". Tu widać proporcje ciała i wszystko ładnie :)

Dla porodu najlepiej jeżeli światło jest ciemne najlepiej punktowe w jakimś tylko rogu akwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie potocznych określeń jak "ciąża" i "poród" u żyworódek.
Ryby jajożyworodne noszą w brzuchach ikre, w ktorej rozwija sie narybek. Kazda mala ryba w osobnej błonie (komentarz dla opornych). A zarodki ssakow sa otoczone łożyskiem (też błona tylko, że troche inna) i jak sie taki ssak rodzi to albo sie wysuwa z łozyska albo wychodzi razem z nim (nieszczesliwe my kobiety musimy łożysko urodzic - jakoś dzieci nie chca wychodzic w tej błonie). Ale jak samica ssaka ma bliźnieta to czy sa one w tej samej błonie? Nie - we wspolnej. A w brzuchu jajożyworódki kazdy zarodek sie rozwija w osobnej błonie. Wiecie to tak jak kura, ktora nosi w brzuchu jajka (kolejny komentarz dla opornych).

Polecam poszukać w sieci Jajorodności i poczytać o odżywianiu zarodka substancjami w jaju zawartymi.
Weźmy za prosty przykład rożniacy jajozyworodki od ryb jajorodnych skalary - narybek po wykluciu przez kilka dni pływa z widocznym woreczkiem zółciowym, ktory ma za zadanie go odzywiać. Co ważne po złożeniu ikry male skalarki pozostaja w oslonkach przez jakis czas po czym wykluwaja sie.
U ryb jajożyworodnych odżywianie zarodka trwa jedynie wewnatrz osłonki. Gdy narybek nie ma już skad czerpac substancji odżywczych dochodzi do "porodu" ikry przez samicę. W chwili wyjscia na swiat male jajożyworodki uwalniaja sie z osłonek i sa gotowe do samodzielnego żerowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Nie będę zakładać nowego tematu, bo zauważyłem, że tematy z endlerami są odsyłane do tego tematu.

Od ok 2 miesięcy mam gupiki endlera, choć przekonałem się dopiero, gdy zobaczyłem te ryby na żywo, na zdjęciach wydawały mi się nieatrakcyjne, w rzeczywistości - fantastyczne. A udało mi się czyste endlery dostać, bo nie są ze sklepu zoologicznego. Mam niewielki zbiornik, dlatego zdecydowałem się na jak najmniejsze ryby, a przy okazji, że jestem miłośnikiem gupików od zawsze, cieszę się, że mogłem to połączyć.

 

Dwa dni temu, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu moja samica urodziła. Zdziwienie stąd, że owszem, miała plamkę ciążową, ale jej kształty nawet nie sugerowały, że już może rodzić... Zupełnie inny wygląd niż pawie oczko, które wręcz pęka przed porodem i jak pamiętam, wówczas jest goniona przez inne ryby. Moja endlerka jest młoda, to jej pierwszy miot, więc to pewnie też dlatego. Co ciekawe, a o czym nie wiedziałem, pierwszej nocy urodziły się 3 młode, a kolejnej jeszcze jedno i nadal nie jestem pewny czy nie będą jeszcze się rodzić (dalej ma plamkę). Endlery nie zjadają narybku, maluchy nawet pływając obok nie są atakowane. Niemniej odławiam młode do kotnika, gdyż chce je w pierwszym okresie wykarmić, a gdy trochę podrosną i sobie bez problemu poradzą to wypuścić.

 

To na razie tyle co mi przychodzi do głowy. Jestem bardzo zadowolony z tych ryb. Są bardzo żywe, ciekawskie, bardzo kolorowe no i dużo mniejsze od pawich oczek oraz mają mniej liczne mioty, i, jak już napisałem, nie zjadają młodych.

Będę bardzo wdzięczny jak ktoś jeszcze podzieli się swoimi doświadczeniami z endlerami. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zarówno endlera jak i pawie oczko nazywa się gupikiem, ale uważam że łączy je jedynie to co czyste platki i czyste mieczyki- możliwość krzyżowania się ze sobą.

 

Endlerki to naprawdę wdzięczne rybki. Zwinne, ciekawskie i piękne. Posiadam 7 samców, pływają w 54l razem z kiryskami pigmejkami i zwinnikami jarzeńcami. Każdy z tych samców jest inny. 3 z nich sam odchowałem(przetrwały od narybku we wcześniejszym 25l akwa, z bojownikiem!)- wybarwianie się samców zawsze zaczynało się na czarnej plamie pośrodku tułowia. Ta plama to wspólna cecha wszystkich endlerków. Ale reszta się znacznie różni- kompletnie inne ubarwienie tułowia(z wyjątkiem tej czarnej plamy), płetwy grzbietowe(rozmiar też bywa różny), płetwy ogonowej(mniejsze, większe, u niektórych przeźroczyste po środku, niektóre z czarnym obramowaniem, jedna z półprzeźroczystymi wzorami). Postaram się niedługo dać zdjęcia bo opisywanie słowne rybek z tak zróżnicowanym wyglądem i tyloma detalami nie ma sensu.

 

Jeżeli nie ma w akwarium innych ryb będących w stanie pożywić się narybkiem to kotnik jest zbędny, nawet w celu wykarmienia- jeżeli pokarm będzie rozdrobniony to spokojnie urosną jedząc to samo co dorosłe sztuki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hoduję w 25l, gupiki endlera i krewetki red cherry. Na początku miałam 2 samce i 3 samie gupików oraz 5 krewetek. Teraz nie wiem ile mam. I ryby i krewetki rozmnożyły się, że na prawdę nie mam pojęcia ile ich dokładnie posiadam.

Jeśli endlerki są same nie potrzeba kotnika, one sobie jak najbardziej poradzą. Potem nie wiadomo co z tymi rybkami robić, jak pojawi się kilka pokoleń.

To prawda, samice tego gatunku, nie urodzą więcej niż 10 młodych ale po kilku miesiącach z dorosłymi samicami i samcami, będzie już kilka pokoleń. Jeśli ma się większe akwarium niż 25l to okej, bo długo będą zarybiać akwarium, ale jak ma się takie małe to zaczyna robić się przyciasno. Chociaż szkoda mi wydawać tych rybek bo są po prostu przeurocze. Ja również przejawiam miłość do żyworódek, chociaż są to mało wymagające rybki jak na kogoś kto już tyle w akwarystyce siedzi. Hodowałam wiele ryb, mniej lub bardziej wymagających a nawet rozmnażałam, a i tak na końcu zawsze wracałam do żyworódek. Polecam gupiki wszystkim, jeśli nie chcą mieć bardzo kłopotliwych rybek, a chcą żeby ładnie się prezentowały. Aby nie było problemów z rozmnażaniem można kupić same samce pawich oczek lub endlera, które swoimi barwami przyciągają wzrok. Lubię żyworódki nic na to nie poradzę ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poecilia reticulata w naturalnym środowisku:


 

Pozdrawiam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niepotrzebnie piszecie na forum, że gupik łatwy w rozmnazaniu, prosty itd i że ktoś sprzedaje na giełdach po 0,5zł/szt. Gupik może był łatwy ale to sie skończyło w momencie kiedy ludzie zaczeli z niego tworzyć różne formy barwne. Wiadomo-te wartości kundelka to może jeszcze są łatwe do uzyskania ale ryby jakosci wystawowej już nie tak szybko. Sam męczę od pól roku temat z gupikiem czarnym i narazie mam 3 pokolenie tych ryb. Zaczynałem od kundelkowych samic i zdobyłem czarnego długopłetwego samca. W pierwszym pokoleniu ani jedna ryba go nie przypominała (co stwierdzam po samcach-bo po samicach niewiele widać) więc mimo wszystko użyłem ich do dalszych krzyzówek, bo gdzieś coś w genach mają po samcu przekazane. Nastepnie udało mi się kupic gupiki panda(to takie czarne ale krótkopłetwe)i moje F1 własnie z nimi przekrzyzować. W pokoleniu F2 równiez nie uzyskałem czarnych ryb a większość samców wszyła granatowych lub granatowych z czerwoną płetwą. No i właśnie gdyby nadal twierdzić, że to ryba łatwa to można innych w duży błąd wprowadzić. Juz w pokoleniu F2 część samców odstaje od reszty w sensie budowy ciała i wytrzymałości. Część była już mniej wytrzymała i padła. 70% przeżyło dalej i z tych wybrałem ponownie najciemniejsze samice, które ponownie skrzyżowałem z pandami. Obecnie mam 2 mioty F3 ale czy wyjdą czarnę? Wątpię. A wracając do giełd-przez rok byłem stałym bywałcem giełdy łódzkiej i jakoś nikt nie chciał sprzedać nawet 1000 gupików w cenie jednostkowej po 1zł to gdzie te giełdy tańsze? Ja wiem, że sie tu jest anonimowym ale lepiej nic nie pisać jak bajki, bo to innych wprowadza w błąd.

 

__________________

 


Posprzątałam cały temat.

Przypominam, iż niniejszy wątek ma charakter czysto informacyjny.

 

Jeśli ktoś chciałby dodać coś istotnego, co nie znalazło się w powyższych postach - proszę napisać PW do dowolnego moderatora.

/ Luna /
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×