Jump to content
Sign in to follow this  
marcindamer

Neonki Ospa

Recommended Posts

Witam. Poczytałem wczoraj trochę i już wiem że moje rybki mają ospę... Ale zacznijmy od początku. Pewnego dnia (2-3 dni temu) zauważyłem na ciele samca neonka 3-4 białe kropki... a że jestem początkującym akwarystą pomyślałem że może jest od czegoś brudny, uwierzyłem w to bardziej gdy następnego dnia kropki zniknęły. Jednak dziś widzę w akwarium plagę białych kropek na rybkach i nie tylko. Teraz tak, nie mam jak kupić lekarstw na ospę w najbliższych dniach z powodu pracy(brak czasu). Planuję więc podnieść temperaturę wody do 32C. I tu moje pytanie... Czy to pomoże? Obawiam się że bez lekarstw choroba wróci widząc skale choroby. Czy rybki to przetrwają? Póki co mają spory apetyt i jedyne objawy jakie zauważyłem to ocieranie się o korzeń w akwarium, podpływanie pod wylot filtra i przebywanie w pobliżu ciepła czyli grzałki co daje mi prawie 100% pewności że to ospa. Proszę o pomoc i rady jak sobie z tym poradzić... Nie posiadam też drugiego akwa z uwagi na brak miejsca w pokoju :help:

 

Litraż: 45L

Obsada: 8 neonków innesa

Roślinność: kabomba,Cryptocoryne becketii,mech jawajski

Podłoże: 5kg żwiru czarnego ,2,5 kg żwiru białego drobniejszego

Oświetlenie: 1x 11W (drugie tyle zamówione)

 

Dziękuję za ewentualną pomoc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam ichito ja miałam neonki inessa i jak podniosłam temperaturę z 24 na 29 (po troszku) to ryby padły, a kulokrzęsek atakuje kiedy ryby są słabe więc on może czekać nawet przez długi okres czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dobrze pamiętam kiedyś podniosłam temp. do 32 stopni przy neonach. Ospa zniknęła i chyba tylko jeden neon nie przeżył.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie, ryby musiały być naprawdę wycieńczone jeśli padły. Nawet welony przy początkach ospy wytrzymuja takie temperatury, nie długotrwale oczywiście. Jeśli nie masz dostępu do lekarstw to użyj soli kuchennej. Jakiś czas temu miałem bardzo osłabioną platke(dziwnie ciężko poród przeszła)i dostała ospy. Odłowiłem ją do słoika 3 litry i wsypałem 2 łyżeczki soli kuchennej. Kąpała się w tym jakieś 3 godziny. Ryba obecnie jest zdrowa. Sól powinna być niejodowana(nie wiem dlaczego). Proporcje mieszania znajdziesz na forum, tematy o ospie były już wiele razy wałkowane więc przy pomocy opcji :szukaj: na pewno znajdziesz potrzebne informację.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podnoś powoli. I obserwuj ryby. Nic innego Ci nie zostaje jak nie możesz kupić lekarstw.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że nie były wycieńczone bo padły na 2 dzień ospy (2 dzień od pojawienia się 1 kropki na molinezji) a dopiero na 3 dzień kupiłam ichito i temperaturę zbiłam do 25 i wszystko już na 2 dzień było ok ps. nie postępowałam tak jak na opakowaniu pisze tylko zaufałam doświadczonemu akwaryście.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Temperaturę podniosłem do 31(noc)-32(w dzień) i neonki miały się dobrze żaden nie umarł. Od Wczoraj podaję lek ichtio tropical... Na opakowaniu pisze 10ml na 100l akwa więc na 45l wychodzi 4,5 ml. Jak to wychodzi w kroplach z buteleczki? 1-2 krople 1 ml? Jeden neonek wygląda naprawdę tragicznie ale się trzyma wczoraj podałem 10 kropli leku i na razie bez zmian, mam nadzieję że wytrzyma bo to ładny samczyk. Dziękuję za pomoc

 

Edit

Aha aktualna temperatura wody to 29C

I przepraszam za nowy post o ospie ale nie znalazłem tematu o leczeniu bez lekarstw i troch się o rybki obawiałem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aby zmierzyć ile wlać leku polecam strzykawkę. Po tym leku kąpiele są chyba 2 tygodniowe. A potem trzeba zmienić wodę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może troszkę odbiegam, ale mam z lekami na ospę przykre doświadczenia. Miałem już ospę kilka razy i ostatnim razem udało mi sie pokonać ją własnie temperaturą 32 stopnie (trzymałem kilka dni - już nie pamiętam, ale coś koło 4-5) i odrobiną soli kuchennej. Wcześniej zaufałem zieleni malachitowej i mimo podawania dawki zgodnie z opisem niestety ryby padały. Dlatego więcej lekarstw juz nie spróbuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie na opakowaniu jest za mała dawka po której nic się nie dzieje. I nie myślcie sobie, że ja se zmyślam to co zrobiłam u siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurcze strzykawki teraz nie załatwię niestety. :( Chcę też dodać że wczoraj wymieniłem filtr na zupełnie nowy i mimo tego żadnej poprawy... Wiem że nie wyleczę ich z dnia na dzień ale ani troszkę poprawy nie widać niestety. Na opakowaniu leku pisze żeby stosować go w temp. 27-30 C czy to znaczy że nie mogę jej podnieść do 32 gdy go dawkuję?

 

Tak terapia jest 2 tygodniowa i pisze żeby podmienić wodę ale po 2 tygodniach czy jakoś po paru dniach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli dobrze pamiętałam ja już moją metodę opisałam i z pewnością 2 raz już bym się nie zastanawiała czy zaufać koledze taty. na twój litraż to jakoś inaczej trzeba policzyć. Moja kuracja trwała 3 dni do zniknięcia ostatniej kropki, ale już po dobie były ogromne różnice ospy. A po całej kuracji nie musiałam nawet zmieniać wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No nic dziękuję za rady, teraz mogę tylko czekać. Jak leki nic nie dadzą to spróbuję sposobu z solą kuchenną.

 

PS. W razie problemów lub postępów będę pisał tutaj więc proszę moderatorów i administrację o niezamykanie na razie tego tematu. Dziękuję

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam... mam świeże informacje ;). U 7 neonków widać poprawę tzn. znikają kropki i mają apetyt... Zawsze jest jakieś ale, 1 neonek niestety nadal jest cały wysypany białymi kropkami i poza tym oddycha szybciej niż pozostałe neony :(,o dziwo ma on apetyt również. Co mam z nim zrobić? Odłowić go i spróbować 2 godzinnej kąpieli w słoiku z wodą i solą kuchenną? Zależy mi aby wyzdrowiał. Za pomoc dziękuję

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak myślę, że to dobry pomysł. Ja kąpałam moją molinezję przez kilka godzin a potem ją wsadziłam do aqua, ale chyba po 2 dniach padła. Życzę powodzenia w pozbywaniu się choroby:).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam ;)

Tak myślę, że to dobry pomysł. Ja kąpałam moją molinezję przez kilka godzin a potem ją wsadziłam do aqua, ale chyba po 2 dniach padła.

Skoro padła to może kąpiel w słoiku z wodą i solą była zbyt męcząca?

Neonki są delikatne i pewnie tego nie przetrzyma ;/ A poza tym dziś chyba zobaczyłem poprawę tzn. parę kropek u najbardziej chorego neona zniknęło ale nadal oddycha on ciężej niż pozostałe rybki :( Wstrzymam się do jutra z kąpielą w słoiku ;)

A pozostałe rybki są już zdrowe ;) są energiczne i mają apetyt :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że kąpiel była jak najbardziej ok. Bo po kąpieli ilość kropek się z oszałamiająco zmniejszyła. Na następny dzień wieczorem na molinezji pojawiło się kilka kropek, postanowiłam ją na drugi dzień znów "wykąpać", ale jak wstałam to już nie żyła :(.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Choroba nie minie po nocy, chociaż powinny poczuć się lepiej, a na pewno nie powinien się pogorszyć ich stan. No chyba, że rybki są już na prawdę wycieńczone. Sam miałem kilka razy ospę, za pierwszym razem nie wiedziałem co się dzieje, dopiero po kilku zgonach szukałem porady. Do poprawy czekałem 2 dni, a rybki w zaawansowanym stadium i słabsze jest strasznie ciężko wyleczyć.

Podnoszenie wody powinno przebiegać po woli 1-2 st na dobę, podniesienie z 24 st na 32 może zaszkodzić rybkom. Przeniesienie chorej rybki do słoika z solą spowoduje jej stres i pogorszenie jej stanu, a potem zamierzamy ją wrzucić z powrotem do chorego zarażonego zbiornika... to nie ma sensu :shock:

Sam szukałem informacji na temat 1 ml ile kropel. No i odpowiedzi były na prawdę różne, ale jednak na 100% nie jest tak, że 1 ml = 1 kropla.

Ogółem najprawdziwszym stwierdzeniem ile to 1 ml jest 25-28 kropel. )ewentualnie nie... ale można to zbadać, mają strzykawkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do Gurolsky folklor:

Wiem że po nocy rybki nie wyzdrowieją ale może zmniejszyć się ilość kropek co cały czas obserwuję...

 

Pozostałe rybki już kropek nie mają ale lek będę podawał jeszcze tydzień od czasu wyzdrowienia ostatniej rybki potem zrobię podmianę 50% wody i wyczyszczę akwa odmulaczem oraz skrobakiem, wyczyszczę też filtr choć jest nowy...

Mam nadzieję że dobrze robię i rybki przetrzymają ;) Pozdrawiam będę informować was na bieżąco jak sprawy się potoczyły ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, posłużę się literaturą, i przepiszę tutaj troszkę ,,Cykl rozwojowy kulorzęska przebiega na trybie (żywiciel) i w środowisku zewnętrznym (rozmnażanie). Opuszczając rybę pozostawia otwarte ranki na skórze, umożliwiając wtórną infekcję bakteryjną lub pleśni. Pasożyt opada na dno wydzielając galaretowatą substancję otaczającą go. Wewnątrz utworzonej cysty dzieli się na wiele komórek potomnych. Młode osobniki wydostają się i szukają nowego żywiciela. Będąc pod skórą pasożyt jest odporny na zwalczanie, dotyczy to także stadium cysty''

 

Czyli kuracja trwa długo. Po nocy może nie zmniejszyć się ilość kropek, a nawet może być ich więcej, ale oczywiście po pewnym czasie powinno być lepiej.

Dodam jeszcze, że ospa pojawia się najczęściej w czasie jesiennym i wiosennym, nie mamy na nią żadnego wpływu, ,,nie zależy od stanu zbiornika'', oczywiście, żeby nie było łapania za słowa; osłabione ryby, przez złe środowisko będą zawsze bardziej podatne na choroby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przydatne informacje ale mam nadzieję że dam sobie radę z chorobą... Jak to się mówi lepiej zapobiegać niż leczyć... więc jak mam zapobiegać przed chorobą w przyszłości? Wydaję mi się że ospa trafiła do zbiornika przez żywy pokarm tzn. muszki. Czy to możliwe?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słyszałem wiele opinii, że jest to jedyna choroba, przed którą się nie da akwarystom ustrzec. Po prostu atakuje bo tak jest, przychodzi sama z siebie. Nie mam pojęcia jak to się dzieje, że w ten sposób chorują. Najlepszy sposób to trzymać jak w najlepszych warunkach i zapewnić im spokój. Po pierwszym razie kiedyś miałem ospę, sprzedawca w sklepie (on bardzo dużo wie, zawsze mi pomagał) powiedział, że wystarczy popukać w szybę, żeby się wystraszyły i dostały ospy. To się tyczy także przebiegania przed akwarium (akwaria w korytarzach), trzaskania/machania drzwiami. Z własnego doświadczenia wiem, że najpierw chorują ryby najmniej odporne, którym nie odpowiada ,,klimat'' w naszym akwarium, słabsze. Neonki są bardzo wrażliwe na ospę. One mi wielokrotnie chorowały, wiec może hodowanie innych ryb, jest rozwiązaniem :aniol_diabel: (żart).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym nie stawiała na żywy pokarm, ale na kupno chorej rybki, a nawet rośliny z takiego baniaczka (o ile ostatnio kupowałeś). Nie wiem czy to co kolega wyżej napisał jest prawdą, ale skoro tak mówił doświadczony ... to się nie spieram. Kulokrzęsek przecież może czekać długi okres czasu i zaatakuje wtedy, kiedy ryba będzie słabsza. I tak jak wyżej pierw padają ryby najsłabsze (u mnie np. skalar (kiedy była ospa)).

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie akwarium stoi w pokoju, daleko od drzwi gdzie nie ma zbyt dużo ruchu ale jak wiecie wystarczy przejść obok akwa i rybki już się płoszą he... Co do nowości w akwa to jest to nowy zbiorniczek który ma ledwie miesiąc więc zarówno rybki jak i roślinki były niedawno kupowane. Po rybkach nie było widać by były chore a roślinki dokładnie płukałem.

 

Co do najbardziej chorego neonka to zauważyłem że trzyma się na uboczu, z dala od innych rybek. Siedzi za filtrem... chyba będzie pierwsza ofiara śmiertelna ospy w moim akwa :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

×