Jump to content

Chłodzenie akwarium.


przemok96
 Share

Recommended Posts

Witam, robię sobie maszynkę do chłodzenia akwa z wentylatora do komputera.

Czy każdy zasilacz 12v nada się do wiatraczka od komputera 12v??

Np. takie http://allegro.pl/listing.php/search?string=zasilacz+12v&price_from=&price_to=12&state=0&postcode_enabled=1&distance=2&postcode=55-095&city=&prepareTime=0&buy=0&listing=0&listing_sel=2&listing_interval=7&view=gtext&order=t&clear_cookie=0&change_view=Poka%C5%BC

Edit:

Najbliżej mam do sklepu z tym zasilaczem i nie wiem czy będzie dobry:

http://allegro.pl/zasilacz-impulsowy-stab-12v-500ma-0-5a-hq-8848-i1768840612.html

Link to comment
Share on other sites

Lisek ja mam AC (Arctic Cooling czy jakoś tak) i ma dokładnie 0,10A ...

 

Co nie zmienia faktu, że trzeba brać zasilać "z zapasem", co by się nie grzał! ;)

 

Zależy od wielkości akwarium, ale tak pewnie do 100l spokojnie jeden dmuchający na taflę (wzdłuż tafli) wystarczy.

Oczywiście zależy ile chcemy schłodzić...

 

Ja powiem, że w maluchu 25l jednym takim schładzam (jak chcę) nawet ze 2 stopnie poniżej temp. otoczenia... Pewnie by dało radę nawet więcej...

Link to comment
Share on other sites

Ja powiem, że w maluchu 25l jednym takim schładzam (jak chcę) nawet ze 2 stopnie poniżej temp. otoczenia... Pewnie by dało radę nawet więcej...

Czy to nie zaprzecza zasadą fizyki? Temperatura wody i powietrza dąży do wyrównania - jeśli potrafisz ciągle ochładzać wodę w akwa to znaczy chyba, że masz technologię do walki z globalnym ociepleniem :)

 

Temperatura wody i powietrza dąży do wyrównania, a akwarium latem grzeje się bardziej bo jest ciepło w pokoju i dodatkowo podnosi się temperaturę oświetleniem zbiornika. Nie mam pojęcia jak akwarium może bez użycia profesjonalnej chłodziarki ochłodzić poniżej temperatury otoczenia.

Link to comment
Share on other sites

theflu, sorry, ale znasz jedno prawo, a już operujesz stwierdzeniem "łamie prawa fizyki" ;)

 

Ja z fizyki nie jestem jakimś mistrzem, ale wystarczyła chwila w google. Ruch powietrza = jego rozprężanie, a rozprężanie gazu = wiadomo co ;)

 

edit:

A. No i tak jak pisze Przemok. Dzieje się tak, i kropka. Sprawdzane u mnie wielokrotnie na różnych termometrach. Po co negujesz? Po co miałbym kłamać?

Link to comment
Share on other sites

"spręża i rozpręża" to agregat a nie wiatraczek.

 

A neguje bo sam mam wentylatory w pokrywie i wiem jak to działa.

A co do zasady - jak jedziecie autem 100 km/h i wystawicie rękę przez okno to jest wam w nią zimno mimo 30 stopni upału na dworze. Działa to tak, że z racji na dużą ilość gazu (zimniejszego od was o 6 stopni) szybciej chłodzicie rękę, ale nie jest możliwe słodzenie jej poniżej temperatury pędzącego powietrza. Jak wystawisz termometr za szybę samochodu to będzie pokazywał tyle samo - czy jedziesz 150 czy stoisz w miejscu.

Link to comment
Share on other sites

Nie będę się wymądrzał, ale zacytuje: "w chłodzeniu 'wiatrem' chodzi o wywołanie ruchu powietrza nad tafla wody, w rezultacie zwiększamy parowanie i jak to w przyrodzie bywa wraz z nim ucieka energia cieplna". Można tez o tym przeczytać w wiki. Empirycznie przekonałem się na własnej skórze. Temp.w pokoju 27,5, temp. wody 26,3 przy użyciu gotowego zestawu w stylu "cool breeze" grotechu w akwa 54l.

Link to comment
Share on other sites

Theflu, poczytaj trochę zanim się wymądrzasz.

 

Tak chodzi o parowanie, ale nie tylko.

Na prawdę zjawisk fizycznych jest cała masa.

 

A akwarium można wiatrakami schłodzić poniżej temp. otoczenia i tyle.

Trzeba tylko umieć.

 

edit:

W ramach wyjątku (bo to Theflu powinien czytać podając jakieś chińskie teorie na temat istnienia jednego tylko zjawiska fizycznego) podaję przykładowo efekt 15s w google:

Wentylator – sprężarka, w której przyrost ciśnienia statycznego gazu jest minimalny (nie przekracza 13 kPa)...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wentylator

 

Czyli jednak...

Link to comment
Share on other sites

ehhhh nie rozumiecie zasad.

 

Płytko myślicie, za płytko.

 

Przemyślcie to co napisałem wam wcześniej o aucie, szybie i termometrze. A potem przełóżcie to na akwarium.

Woda się grzeje do temperatury pomieszczenia. Oświetlenie podnosi tą temperaturę. Ciecze utrzymują temperaturę dłużej niż powietrze (ilość cząstek w danej objętości) dlatego temperatura w wodzie kumuluje się doprowadzając do przegrzania(nigdy w pierwszy dzień upałów, dopiero w jeden z kolejnych).

Jeśli przestanie zgasilibyście światło to po kilku dniach temperatura wody wyrówna się z temperaturą powietrza. Nawiewanie dużej ilości powietrza (o niższej temperaturze niż woda) powoduje przyśpieszenie efektu zrównania się temperatur akwarium i powietrza w pokoju - jest to chłodzenie ale nigdy poniżej temperatury gazu, którym chłodzicie.

To że wiatraczek dmucha wam w ryło i robi się wam od tego chłodniej, nie oznacza, że generuje on chłód! Zwiększa ilość powietrza (które w PL jest zimniejsze od was o kilka stopni), które was chłodzi.

 

I ostatni już przykład bo widzę, że w gimnazjum nie ma dziś fizyki ( ;) ).

Jak jest +10 stopni na dworze to możecie cały dzień chodzić na zewnątrz i nie marzniecie. Jak latem wchodzicie do wody, która ma 20 stopni to mówicie że jest zimna i nie da się wytrzymać. Dlaczego tak jest? Bo w tej samej objętości wody i powietrza jest inna ilość cząstek. Nawet bardzo zimne powietrze nie ochłodzi was tak jak zimna woda. Im więcej cząstek o danej temperaturze, tym szybciej wpłyną one na temperaturę innego obiektu.

 

Wiem, że czytając to jest ciężko ale przemyślcie i wróćcie do tego potem.

 

Nie neguje sensowności montażu wiatraków, sam je mam w mojej pokrywie. Neguje natomiast dziwactwa, które tu czytam.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Jakoś to robi.

U mnie zwykły wentylator ochłodził wodę z 29*C do 25*C, a w pokoju było 31*C.

Chce to zobaczyć!

Podaj mi adres na PW, wpadnę na kawę a Ty mi pokażesz jak przy temperaturze 31 stopni w pokoju. Zbijasz wiatraczkami temperaturę wody do 25 stopni. Ok?

Nazwę Cię wtedy normalnie drugim Jezusem.

 

 

Czyli jak hmmm....np: w aucie włączę wentylator na maxa to także zbiję temperaturę wewnątrz o 6 stopni? Czy musiałbym jednak mieć klimatyzację do tego?

 

Za wyjątkiem jednej osoby tutaj: polecam wrócić na lekcje fizyki a nie na stronę Wikipedii. Mam wrażenie, że nie rozumiecie do końca tego co wklejacie tutaj.

Link to comment
Share on other sites

A ja proponuję jednak Wam wrócić na lekcję fizyki.

Nie ograniczać się do jednego zjawiska, i nie mylić zjawisk. Inne zachodzą jadąc samochodem.

 

Ja nie będę już tego szukał i nad tym myślał, bo mi się udaje schładzać akwarium poniżej temp. otoczenia (powtarzam - sprawdzane wielokrotnie różnymi termometrami), a Wam nie. Więc mam to w d, nie będę już się starał Wam przetłumaczyć... Widocznie są ludzie i... Ci, którzy powinni se kupić chłodziarkę za parę kafli.

 

Pozdrawiam. Zakończcie temat.

Pozdrawiam nieograniczonych ;)

Link to comment
Share on other sites

ehhhh nie rozumiecie zasad. Płytko myślicie, za płytko.

Zawsze podziwiałem takich ludzi jak Ty za pewność siebie. Jednak z tym płytkim myśleniem i gimnazjum, to bym tak nie galopował synku.

Jako, ze dyskusja stała się patowa, wyjątkowo daje link do jednego z rozwiązań. 5 stopni poniżej temp. otoczenia, bez agregatów.

Bardzo trudne, ale możliwe http://podforak.rzeszow.pl/viewtopic.php?t=2573&start=0, a dokładnie chodzi o to http://www.akwarystyka.com.pl/showpost. ... ostcount=1. Jako, ze mod jest w dyskusji, to niech zdecyduje, czy linki zostają.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Jako, ze mod jest w dyskusji, to niech zdecyduje, czy linki zostają.

Zostają, są przecież na temat rozmowy.

 

Widziałem kiedyś oba te tematy.

Tylko, że to już zaczyna się robić "kombajn" chłodzący. Przy tak zaawansowanym rozwiązaniu technicznym, owszem. Zgodzę się, że uda się zejść z temperaturą o kilka stopni. Ale!!

Ale w określonych warunkach! Jednak każdy zbiornik jest inny. U jednego nie spadnie nawet do temperatury otoczenia, u drugiego zejdzie o 2 stopnie.

Druga kwestią jest wielkość samego zbiornika. Z czymś takim można się bawić w zbiornikach 200l i w górę. W baniakach 30,54, czy nawet 112 nie bardzo ma to sens. Stracimy zbyt wiele miejsca i koszta przeróbek wszystkiego.

 

Czasem lepiej przeliczyć czy bawić się w takie rozwiązania czy po prostu kupić najtańszą lodówkę turystyczną i kilkadziesiąt metrów wężyka.

Link to comment
Share on other sites

W całej dyskusji jest pewna ironia. Rozumiem ludzi hodujących askolotle, rozumiem mających morszczaki. Tam nawet chłodziarki się przydają. Rozumiem jeszcze tych hodujących kardynałki, albo co dziksze odmiany welonów. Jednak 95% z was... hoduje rybki pochodzące ze strefy tropikalnej. My, a przynajmniej większość z nas, mieszka w Polsce, klimat umiarkowany. Nawet te kilka dni upałów które mamy, nie są zazwyczaj straszne dla ryb które hodujemy. Zwykle gdy termometr zbliża się do 30C, większość akwarystów wpada w dosłowną panikę. W środowisku naturalnym ryby doświadczają często wyższych temperatur i nieporównywalnie większych jej skoków niż u nas, a do tego przez cały rok i wszystko jest ok. Zależnie od gatunku, okresowa wysoka temperatura działa nawet korzystnie na metabolizm i układ odpornościowy, oczywiście też do pewnej granicy, która i tak jest praktycznie zawsze powyżej temperatury powietrza w cieniu podczas najgorętszej pory dnia.

 

Zaraz mi ktoś wyjedzie że miał na termometrze 30 stopni i ryby mu pływały przy powierzchni... Ok, fajnie, ale nie robiły tego bo miały za gorąco. Gdyby miały za wysoką temperaturę nie pływałyby tam gdzie jest ona największa.

Tutaj problem jest z natlenieniem wody. Im jest cieplej, tym woda jest gorzej natleniona. Oczywiście po zbiciu temperatury magicznymi sposobami sytuacja wraca do normy, ale równie dobrze wróciłaby po zwiększeniu natlenienia. Dodatkowy brzęczyk rozwiązuje sprawę, jest gorąco, z rybami nic się nie dzieje, problem znika.

 

Czy wentylatorki mają sens? Jak najbardziej mają. Zwykle temperatura pod pokrywą, za sprawą typowych magnetycznych stateczników i świetlówek jest dużo wyższa niż temperatura otoczenia. Z moich doświadczeń z typowymi fabrycznymi pokrywami wynika że potrafią one podnieść temperaturę w akwarium o kilka stopni, niezależnie od temperatury otoczenia. Nie zawsze trzeba od razu porywać się na wentylatory, czasem po prostu otworzenie otworów do karmienia wystarczy aby temperatura troszkę spadła. To co mamy pod pokrywą, to pomijając grzałkę, główny producent ciepła w baniaku. Temperatura wody dąży do wyrównania się z temperaturą otoczenia, ale cholera, to co mamy pod pokrywą to też część tego otoczenia. Do tego zwykle dość spora. U mnie powierzchnia tafli, pomijając powierzchnie dna, to bez dokładnych obliczeń więcej niż 1/3 powierzchni ścianek, oddzielonych od świata zewnętrznego nie takim cienkim szkłem, który na pewno w wymianie termicznej nie pomaga. Oczywiście należy też pamiętać, że im mniejszy baniak tym jest on bardziej podatny na zewnętrzne wahania temperatury.

 

Podsumowując, o ile zadbamy o to, aby pokrywa nie podnosiła nam temperatury w baniaku i zadbamy o dobre natlenienie podczas upałów, to możemy być spokojni o swoje ryby, bez specjalnego schładzania wody. No chyba że ktoś postawi baniak na oknie od strony południowej... :zamieszany:

Link to comment
Share on other sites

TEMPERATURA WODY NIE DĄŻY DO TEMPERATURY OTOCZENIA. TO BREDNIE. BĘDZIE ZAWSZE NIŻSZA!!! RÓŻNICA BĘDZIE ZALEŻNA OD WILGOTNOŚCI

 

Ludzie. Do nauki fizyki!!! Już o tym pisałem. Nieogrzewana woda ma temperaturę otaczającego powietrza tylko gdy wilgotność względna wynosi 100%!!! W praktyce latem u siebie zaobserwowałem wahania od 30% w suche upalne dni do 60% przed burzą. Na podstawie różnicy temperatur powietrza i wody można wyznaczyć wilgotność.

 

http://meteo.daniec.org/pliki/tablica%2 ... ryczna.pdf

 

Parowanie odbiera energię cieplną.

Polejcie sobie spirytusem palec. Zimno nie? Bo spirytus paruje i schładza się. Nie wierzycie? Polejcie spirytusem termometr.

 

Woda paruje nawet w temperaturach poniżej 0*C

Dlatego kto ma bezszronową lodówkę (system No Frost) może zaobserwować znikanie kostek lodu w zamrażalniku.

 

PS. Po co się człowiek poci? Po kiego grzyba nam na ciele woda o temperaturze 36,6*C jeśli nam za gorąco? A bo dlatego, że pot paruje odbierając ciepło z naszego ciała! Dlatego jak jest gorąco ale sucho to tak bardzo nie odczuwamy temperatury. Polecam wizytę w saunie mokrej i parowej i zerknięcie na termometry w obu. W jednej i drugiej ma się takie same wrażenie gorąca pomimo znacznie różnych temperatur.

Link to comment
Share on other sites

TEMPERATURA WODY NIE DĄŻY DO TEMPERATURY OTOCZENIA. TO BREDNIE. BĘDZIE ZAWSZE NIŻSZA!!! RÓŻNICA BĘDZIE ZALEŻNA OD WILGOTNOŚCI

 

Z jakiego wzoru to wynika?

 

Zagadka:

 

Masz kubek wody o temp 20 C i wystawiasz go na mróz -5c. Co się stanie z jego temperaturą?

Link to comment
Share on other sites

Jeśli kubek będzie zamknięty to jego temperatura będzie wynosiła dokładnie -5 (oczywiście po jakimś czasie). Jeśli będzie otwarty to będzie zależało od wilgotności powietrza. Przykładowo:

 

29% RH -8,4*C

49% RH -7,4*C

70% RH -6,2*C

87% RH -5,4*C

 

Otwórzcie to - na dole są tabelki, wyżej są wzory:

http://meteo.daniec.org/pliki/tablica%2 ... ryczna.pdf

Link to comment
Share on other sites

Dalej zapominacie o ważnych rzeczach. Ile osób ma akwaria otwarte? 1/10, albo i mniej. Przy typowej pokrywie, cyrkulacja między akwarium a światem zewnętrznym jest słaba. Nad taflą wody, w typowym akwarium, panuje dużo większa temperatura i wilgotność niż w mieszkaniu. Woda skrapla się pod pokrywą. O ile nad akwarium panują zgoła inne warunki niż w pomieszczeniu w którym stoi, to zmiany termiczne idące przez szybki nie są zależne od wilgotności, a temperatury. Baniaki oczywiście nie są szczelnie zamknięte, ale to wystarczy. W takich warunkach, ta teoria trochę się rozkracza. Akwarium to nie staw hodowlany.

 

Mamy zwykle odizolowane pianką/styropianem podłoże.

Mamy ściany boczne, oddzielone szkłem, gdzie temperatura dąży do temperatury otoczenia.

Mamy też tafle wody, nad którą wilgotność i temperatura jest dużo wyższa niż w mieszkaniu.

 

Należy uwzględniać wszystkie 3 czynniki. Tutaj wzór się nie sprawdzi. Kubek nie jest co prawda zamknięty, ale ma słabą cyrkulację, a w dodatku produkuje ciepło.

Link to comment
Share on other sites

Dalej zapominacie o ważnych rzeczach. Ile osób ma akwaria otwarte? 1/10, albo i mniej.

Kolego, zapomniałeś od czego zaczął się wątek. Od wiatraczka. Właśnie on nam przedmuchuje przestrzeń pod pokrywą dostarczając bardziej suchego powietrza z mieszkania. Wiatraczek w pewnym sensie otwiera nam akwarium ;)

Link to comment
Share on other sites

Niezaprzeczalnie masz tutaj racje, czyli ta reguła odnosi się do "wentylowanych" baniaków i otwartych - więc wyśmiane wcześniej przez niektórych doświadczenia innych mają jak najbardziej sens. Natomiast przy typowym nieschładzanym dodatkowo baniaku zależności jest dużo więcej. ;)

Link to comment
Share on other sites

Szczerze?

To jest pat...

 

e_gregor podchodzi do akwarium jako idealnie otwartego obiegu - pewnie słusznie, chociaż żeby to dobrze wyznaczyć to by chyba trzeba brać pod uwagę wilgotności i temp nad taflą wody i w pokoju.

 

Prawda pewni jest gdzieś po środku.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...