Jump to content

Problem z korzonkiem.


S'Sayan
 Share

Recommended Posts

Witam drogich forumowiczów ;]

 

Piszę gdyż mam mały problemik tzn. mam korzonek, który 1,5 tygodnia temu spreparowałem i wymoczyłem.

Dziś patrzę (12 dni od założenia akwarium), że jest na nim taki jakby meszek. Co to może być??? Glon czy pleśń? Co z tym zrobić? Zdrapać czy krewetki to zjedzą?

 

Z góry dzięki.

Link to comment
Share on other sites

Miałem to samo dokładnie zwiększ dawkę co2 z czego dozujesz?

Zabrakło mi gazu a nie było mnie w domu kilka dni to było wszędzie korzeń elosiek reszta roślin.

U mnie zeszło po zmianie z drabinki na dyfuzor ze strzykawki power niesamowity glony po 3 dniach znikały.

Po tygodniu nic nie było.

Link to comment
Share on other sites

Powiem tak możesz to myć co 3 dni (bo po takim okresie będzie się pojawiało na nowo) lub po prostu to "olać" i zniknie samo. To co jest na twoim korzeniu to pleśń - nie wpadaj w panikę jest ona neutralna dla ryb. Niektóry ryby nawet to zjadają..

Dodam że wiem co mówię bo sam przez to przechodziłem na prawie wszystkich korzeniach.

Link to comment
Share on other sites

Dozuję z kostki lipowej (diy ta ze strzykawki i kawałka lipy) Jest problem gdyż gaz pozyskuję z bimbrowni i nie da się zbytnio zwiększyć ilości gazu. Jak by mi się udało to jak nie zagazować krewetek???

 

Wiesz może jak się to cholerstwo nazywa?

 

Można to spróbować zniszczyć poprzez zaciemnienie zbiornika na kilka dni czy nie?

 

 

Podaj osadę,bo u mnie czymś takim zajmują się zbrojniki,ale z tego co wiem to np.molki też to wcinaja.

17 malutkich krewetek Fire Red

 

 

Jak by się ktoś pytał to jest to 25l akwarium więc molki czy zbrojniki odpadają.

Link to comment
Share on other sites

Powiem tak możesz to myć co 3 dni (bo po takim okresie będzie się pojawiało na nowo) lub po prostu to "olać" i zniknie samo. To co jest na twoim korzeniu to pleśń - nie wpadaj w panikę jest ona neutralna dla ryb. Niektóry ryby nawet to zjadają..

Dodam że wiem co mówię bo sam przez to przechodziłem na prawie wszystkich korzeniach.

Może nieodpowiednio je spreparowałeś i były za świeże ja miałem to samo na 2 letnich korzeniach i wnioskuję o podwyższeniu co2 a najlepiej skierowanie nadmuchu wody w kierunku tych glonów w raz z bąblami co2 na korzeń.

Nie mam pojęcia jak to się nazywa i nawet temat założyłem nikt nie wiedział.

Kup butlę i po kłopocie.

Link to comment
Share on other sites

Ok. Spróbuję tych sposobów co pisaliście.

 

Można też do akwa włożyć kawałek korzenia chrzanu, który ma właściwości antygrzybiczne. Przy okazji pozbywamy się nie tylko pleśni, ale i wielu pasożytów, a i rybki rzadzeij zapadają na różne choróbska. U mnie za chrzanem przepadają wręcz otoski i zbrojniki.

Wiecie coś o tym?

Link to comment
Share on other sites

Ok. Spróbuję tych sposobów co pisaliście.

 

Można też do akwa włożyć kawałek korzenia chrzanu, który ma właściwości antygrzybiczne. Przy okazji pozbywamy się nie tylko pleśni, ale i wielu pasożytów, a i rybki rzadzeij zapadają na różne choróbska. U mnie za chrzanem przepadają wręcz otoski i zbrojniki.

Wiecie coś o tym?

Chrzan ma właściwości antygrzybiczne. Więc to prawda. Sam obecnie w moim akwarium pływają 2 korzonki ok 8cm chrzanu. Negatywnych cech nie zauważyłem. Z tego co szukałem wujek google też nie widzi przeciwwskazań używania chrzanu w akwarystyce.

 

Co do preparowania korzenia to swojego gotowałem kilka razy z solą, później w bardzo silnym roztworze nadmanganianu potasu i nic to nie pomogło + oczywiście płukanie..

Później zacząłem szukać w necie przyczyn i sposobów walki z tym dziadostwem. I tak jak pisałem wyżej należy dać temu czas i samo zniknie. Na korzeniu jak zgromadzą się bakterie to zlikwidują ten śluzowaty osad. Dodam że na większości forum najczęściej pada odpowiedź na twoje pytanie, że źle spreparowałeś korzeń lub korzeń się nie nadaje do akwarium. Znam osobiście kilku ludzi którzy nie gotowali swoich korzeniu bo nie mieli wolnej metalowej wanny żeby je zmieścić. Niektórzy używali tylko myjki ciśnieniowej to wyczyszczenia korzenia i wkładali do akwarium z powodzeniem. Inni tylko sparzyli.

W skrócie daj temu ok 2 tygodni i samo zniknie. Ja nie używałem CO2 i jakoś znikło. Rybom też się nic nie działo.

A kupować butle CO2 do 25l akwarium to troszkę przesada jak dla mnie..

Link to comment
Share on other sites

Witam drogich forumowiczów ;]

 

Piszę gdyż mam mały problemik tzn. mam korzonek, który 1,5 tygodnia temu spreparowałem i wymoczyłem.

Dziś patrzę (12 dni od założenia akwarium), że jest na nim taki jakby meszek. Co to może być??? Glon czy pleśń? Co z tym zrobić? Zdrapać czy krewetki to zjedzą?

 

Z góry dzięki.

W większości to zawsze pojawia się w świeżo założonych akwariach i nie tylko na korzeniach. To coś lubi porowate powierzchnie. Nie wiem co to jest, ale każdy pisze, no prawie każdy że to pleśń. Ja szukałem też wiadomości na ten temat w google i na różnych forach i większość pisze że to jest pleśń. Tylko czy ktoś ma dowody na to że to jest właśnie pleśń. Gdy zakładałem krewetkarium pierwszy raz i zapewniam że nie było w nim żadnego korzenia ten meszek pojawił się w miejscu gdzie woda z filtra wraz z bąbelkami uderzała w ściankę krewetkarium następnie to coś opanowywało ścianki. Więc stwierdzenie że to pleśń trochę mnie zastanawia. A co to jest tego nie wiem, wiem natomiast że to lubią krewetki, ślimaki, labeo, a nawet zbrojniki. Zresztą samo minie jeśli pojawi się obsada.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...