Jump to content

Pasożyty ryb -do zamknięcia


Recommended Posts

Witam serdecznie i pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów!

Z góry dziękuję za wszelką pomoc!

 

Poniżej zamieszczam informacje o chorobie pasożytniczej moich rybek słodkowodnych.

 

? -> Proszę o pomoc w celu ustalenia czy to na pewno kulorzęsek czy może coś całkiem innego.

 

? -> Proszę także o informacje, co jeszcze mogę zrobić, aby pomóc rybkom.

 

Ryby są ciągle w tym samym zbiorniku ogólnym. Nie są oddzielone od siebie.

Po ustaniu choroby lub będę mogła zdobyć dla nich małe akwarium ok. 16l

i wprowadzić tam ryby na 8 dni, aby zabić pasożyty bez nosicieli w akwarium ogólnym.

Nie wiem czy rybki w tak ciasnym akwarium będą w stanie ze sobą wytrzymać nawet jeden tydzień.

? -> Proszę o poradę czy to w ogóle ma sens czy lepiej do końca zostawić je w ogólnym.

 

? -> Zastanawiam się również jak długo powinnam utrzymywać temperaturę 27 stopni C,

gdyż optymalna dla neonów inessa to max. 25 stopni C. Czy może lepiej zmienić temp.

do 25, gdyż po neonach najbardziej widać objawy choroby? Dla reszty ryb ta temp. będzie

również odpowiednia. Jednak nie wiem czy środki na pasożyty 25 stopniach C będą działać skutecznie.

 

litraż zbiornika

112l

 

kiedy zbiornik został założony/czy dojrzewał 2-3 tygodnie bez ryb

Zbiornik założony ok. 3 tygodnie temu. Zostały wtedy wprowadzone wszystkie rzeczy

poza żywym inwentarzem. Uzdatnianie wody za pomocą Antychloru, Esklarinu i bakterii.

Ryby wprowadzone zostały po kilku dniach.

 

rodzaj/model filtra/czy jest włączony cały czas

Filtr włączony jest cały czas. Filtr wewnętrzny Aquael Fan 2 Plus

 

gatunki i ilość ryb

10x neonów inessa

3x molinezje black molly

2x molinezje żółte

3x platki

2x gupiki (jeden gupik padł po pogryzieniu przez noc przez glonojada, były 3)

2x zbrojniki niebieskie

3x kiryski sterbay

3x kiryski pandy

2x karliki szponiaste

2x małże yellow calm

1x ślimak ampularia

1x mała "twarda" żółto-pomarańczowa rybka pozostała z narybku

(nie do końca wiadomego pochodzenia)

w sumie 34 sztuki żywego inwentarzu (poza roślinami)

 

ilość/rodzaj roślin

5-6x łodyżek kabomb wysokich

8x łodyżek dwóch liściastyk wysokich roślin

3x niskie rośliny z podłużnymi liśćmi w sumie ok. 15 gałązek

3x niskie trawki

2x kępki mchów

rzęsa Lemna drobna na całej powierzchni wody

 

inne sprzęty: co2, napowietrzanie, grzałka itp.

grzałka 100W Aquael z termostatem, napowietrzanie poprzez filtr

 

stosowane nawozy, pokarmy, preparaty itp.

pokarm mrożony - ochotka (z żywego odkąd chorują nie daję), dafnia suszona;

płatki, mini granulki, tabletki - wszystko Tropical

Antychlor, Esklarin, Algin, CMF, PH minus - wszystko Tropical

nawozy zacznę dopiero stosować po wyleczeniu ryb

 

parametry wody (no2, no3, ph, kh, gh, po4 itp.)

NO3 aż 100mg/l, NO2 5 mg/l - mimo częstych podmian 20% wody spadają powoli

PH między 6,8 a 7,2

KH ok. 6d

GH między >7d a >14d raczej w stronę >7d

wg testów JBL

 

temperatura w zbiorniku

Podaję preparat CMF od 9 dni - obecnie temp. ok. 27 stopni C

 

jak wyglądają porządki w akwarium (podmiana wody, odmulanie, czyszczenie filtra)

częsta podmiana wody - póki nie chorowały co tydzień 20%

odkąd chorują - już 3 wymiany wody po 20%

przy każdej podmianie wody uzupełniam środki - Antychlor, Esklarin, Algin, CMF, PH minus - wszystko Tropical.

Filtr jest czyszczony co tydzień. Odmulanie dna co tydzień plus jeśli zostanie za dużo pokarmu,

co ostatnio się nie zdarza.

 

problem jaki mamy z podopiecznymi (objawy, od kiedy zaobserwowane)

 

Rozpoczęło się on neona inessa, który miał ranę na dolnej szczęce. Potem rankę zainfekował jakiś szary nalot.

Zrobiła się narośl. Narośl zmienia też co jakiś czas kolor na popielaty. Oczy ryby jakby były trochę wytrzeszczone.

Skrzela wyraźnie stały się za bardzo odchylone. Przez jeden dzień rybka miała lekko nastroszonych kilka łusek z boku.

 

Kolejnemu neonowi inessa zrobiła się podobna duża narośl na boczku. Obecnie wygląda ona na mniejszą.

Jakby trochę przechodziło. Lecz znów wyrosła mu mniejsza narośl na dolnej płetwie w kolorze beżowym.

 

Następnie u trzeciego neona inessa wyraźnie zaczęło być widać wytrzeszcz oczek i pod prawy oczkiem zrobiła się

głęboka czerwona rana.

 

Po innych rybach - tych pływających w toni - widać głównie takie zachowanie jak: ocieranie się o przedmioty i rośliny,

częste przebywanie przy powierzchni i wylocie powietrza od filtra. I neony i ryby z toni wodnej szybko oddychają.

 

Objawy zaobserwowałam 1-2 tygodni po wprowadzeniu ryb. Na początku rana neonki, potem narośl u tej samej neonki

i obcieranie się o rośliny ryb z toni wodnej. Po zobaczeniu narośli na drugiej rybie zaczęłam tego samego dnia stosować

CMF. Dotąd były 3 podmiany wody 20% z 3-ma dawkami preparatu CMF.

 

Wszystkie ryby pomimo choroby mają duży apetyt, nie okazują niepokoju, ale też reagują, jeśli czują się zagrożone.

Molinezje, platki, gupiki często stoją przy powierzchni wody pomimo dużego napowietrzania, ale także chętnie pływają

w toni wodnej, gonią się i są najbardziej ruchliwe, gdy zbliża się pora karmienia (karmię je rano i wieczorem, raz w tygodniu

staram się robić im 24h głodówki). Neony pływają zwykle stadem. Czasem rozdzielają się na mniejsze grupy. Bywa, że

gonią się nawzajem skubiąc.

 

zdjęcie chorych rybek:

Link to comment
Share on other sites

Odpowiedz jeszcze na kilka pytań:

1. W jakiej wodzie czyścisz filtr?

2. Używasz kranówki do podmian, czy z innego źródła? Masz niską twardość ogólną według testów którymi mierzysz.

3. CMF stosujesz w dawce profilaktycznej, czy leczniczej? Chodzi mi o zastosowanie przy podmianach wody.

4. Napowietrzasz jeszcze osobno wodę, czy tylko z filtra?

Jak możesz to wklej także zdjęcie całego zbiornika.

Link to comment
Share on other sites

A ja jeszcze powiem, o bezpośredniej przyczynie obecnego stanu rzeczy.

Do osłabienia odporności, które jest jakby to powiedzieć otworzeniem drzwi dla wszystkich chorób i pasożytów, przyczyniło się:

- zbyt wczesne wpuszczenie ryb do zbiornika.

- złe parametry, wynikające z wcześniejszego punktu i następnego.

- lanie bez opamiętania, szkodliwej często chemii. Połowa tych środków jest szkodliwa, część dla roślin, część dla ryb które masz, druga połowa nic nie daje.

 

Nawet jak uda Ci się wyleczyć ryby, to będziesz musiała zmienić swoje przyzwyczajenia. Z tej chemii którą tam lejesz, stwierdzam że... nie potrzebujesz nic. Jeśli potrzebujesz wyjaśnienia przy każdym preparacie "dla czego nie", to nie ma problemu. Jeśli dalej będziesz lała wszystko jak lejesz, choroby wrócą prędzej czy później. Do prawidłowo prowadzonego akwarium nie potrzeba żadnej chemii, poza nawozami.

Link to comment
Share on other sites

No dobra... Ktoś kiedyś ładnie powiedział, że żeby komuś powiedzieć jedną niemiłą rzecz, trzeba mu najpierw powiedzieć trzy miłe rzeczy.

Atreyu, jak zwykle masz rację, ale może nie tak ostro, co...? ;)

Ja już dawno nie czytałam tak ładnie opracowanego tematu w dziale chorób, odpowiedzi na wszystkie podstawowe pytania, itp.

Więc to jest powód do radochy, kobitka rzeczywiście chętna do współpracy.

Więc pomóżmy :)

 

 

 

EDIT:

Dobra, ja na dziś zmykam, a użytkowniczka już jest offline, więc nie pomogę, choć chciałam ;)

 

Tyle ode mnie:

CO2 dozujesz w jaki sposób? Sprawdź czy nie za dużo jest dwutlenku, czy nie ma przyduchy.

Algin stosujesz, bo masz glony, czy zapobiegawczo? Jak nie masz to odstaw to dziadostwo, a jak masz to są lepsze na nie sposoby ;)

Zastosuj dwudniową głodókę. Żywy pokarm masz z pewnego źródła? Karmisz nim ryby od początku? Odstaw na razie zarówno żywy jaki mrożony. Po głodówce zastosuj jakiś pokarm ze spiruliną na oczyszczenie przewodu pokarmowego. Staraj się nie przekarmiać ryb.

Ryb nigdzie nie przenoś, dodatkowy stres je osłabi, a ściskanie się w tak małym zbiorniczku zwyczajnie je "dobije" ;)

Porządnie (!) odmul dno, także pod kamieniami, głazami, korzeniami, czy cokolwiek tam masz w akwarium. Tylko roślin nie ruszaj ;) Rób podmiany codziennie 20% dopóki NO2 nie spadnie przynajmniej do poziomu 0,3 a najlepiej do 0,0. Odstaw wszelką chemię, jak radzil Atreyu, a jeśli już musisz (np. nie masz w czym przechować wody do podmian na następny dzień) to używaj tylko jednego środka do uzdatniania wody, może być Esklarin, ale moim zdaniem lepszy AquaSafe TETRY

Wszelkie ozdoby nienaturalne, jesli takowe są, od razu aut z akwarium.

 

Leki:

OMNIFORTE Sery - działa na grzyby głównie, ale ma także wszechstronne zastosowanie.

BAKTOFORTE Sery - działa głownie na bakterie, ale również ma szerokie spekrtum działania

Oczywiście nie stosuj różnych leków w jednym czasie! Wybierz jeden (niekoniecznie ten który podałam)

Ryby lecz w ogólnym. Po leczeniu zacznij podawać witaminy dla wzmocnienia odporności.

Moim zdaniem to nie ospa, ale jak nie poprawisz warunków w zbiorniku to i ona może się przypałetać ;)

 

Ale najpierw poprawa parametrów, potem leczenie.

 

Powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

Odpowiedz jeszcze na kilka pytań:

1. W jakiej wodzie czyścisz filtr?

Wodociągowej.

 

2. Używasz kranówki do podmian, czy z innego źródła? Masz niską twardość ogólną według testów którymi mierzysz.

Z kranu. Woda została poddana analizie fizyko-chemicznej ze względu na brzydki zapach i smak.

Przeczyścili hydranty 2 razy. Nie wykazali, żeby analiza wyszła poza ich normy, ale też coś im nie pasowało.

Prawdopodobnie będę jeszcze sprowadzać kogoś do czyszczenia rur w samym domu.

 

Woda z kranu ma GH >14d i PH między 7,6 a 8.

Stąd aby obniżyć twardość i PH wody stosuję preparat PH Minus.

 

A ze względu na to, że mamy zły stan wody i w związku z tym, że zalecano mi w zoologicznym,

aby na początek dla uregulowania nowego środowiska w akwarium zastosować preparaty antychlor

i esklarin, więc je dodawałam. Po wlaniu wody do akwarium woda była długo z odcieniami

brązu i mleka. Mimo wielokrotnego płukania żwiru.

 

Algin ze względu na atak glonów. Glonojady nawet wygłodzone nie nadążają ich jeść.

 

Miałam też atak zatoczków, ale odkąd ostatniego ręcznie wyłowiłam,

nie widzę już kolejnych (nie stosowałam żadnych preparatów na ślimaki ze względu na ampularię i małże).

 

Też uważam, że muszę zmniejszyć ilość preparatów, tylko boję ze względu na stan naszej wody z kranu.

Czy nie dobije ryb... Dziś wstawiłam na próbę wodę - 19l - do wiadra. Chcę poczekać 2 dni i wtedy wlać wodę.

Myślę, że aby temperatura wody wlewanej była podobna do tej w akwarium zastosuję podgrzanie wody

- mam już drugą grzałkę. Z resztą parametrów będzie kiepsko.

 

 

3. CMF stosujesz w dawce profilaktycznej, czy leczniczej? Chodzi mi o zastosowanie przy podmianach wody.

Pierwsza dawka 10ml CMF na 100l wody. Druga dawka do wymienianej wody po 3-ech dniach

- w proporcji 5ml CMF na 100l wody. Trzecia dawka też po 3-ech dniach w proporcji 10ml CMF na 100l wody wymienionej.

Kolejną myślałam, aby dać znów 5ml CMF na 100l wody... we wtorek będzie jako po 5-tym dniu od ostatniej dawki.

 

4. Napowietrzasz jeszcze osobno wodę, czy tylko z filtra?

Tylko z filtra.

 

CO2 dozujesz w jaki sposób? Sprawdź czy nie za dużo jest dwutlenku, czy nie ma przyduchy.

? -> Jak można to sprawdzić? Osobny test kupić? Jak mogę dodawać CO2? Nie wystarczy, że rybki i rośliny wydychają? :)

 

Zastosuj dwudniową głodówkę. Żywy pokarm masz z pewnego źródła? Karmisz nim ryby od początku? Odstaw na razie zarówno żywy jaki mrożony. Po głodówce zastosuj jakiś pokarm ze spiruliną na oczyszczenie przewodu pokarmowego. Staraj się nie przekarmiać ryb.

- Dobrze. Mogę im zrobić znów głodówkę tym razem dwudniową i potem dać spirulinę. Żywego nie daję - już tylko mrożony (żabki sobie radzą ;) ) Ale ze względu na żabki nie mogę mrożonego też całkiem odstawić. Poza tym mrożenie

zabija pasożyty, jeśli by się w nim nawet pojawiły. Dodaje też siły rybom w walce z chorobą.

A właśnie... tylko o żabki się boję przy głodówkach, bo nawet jak karmię ryby, żabki nie zawsze coś wyszukają,

więc wtedy też głodują... a jak ryby będą głodować to żabkom głodówka się wydłuży... czy nie zdechną... :|

Staram się nie przekarmiać, jesli by coś zostało mam w pogotowiu odmulacz. Daję im 2 razy dziennie jedzenie.

Raz mrożony pokarm - najbardziej ze względu na żaby. Głównie ten pokarm jedzą i zauważają...

Drugi raz inny pokarm - witaminowy lub roślinny - zamiennie lub po odrobinie z obydwu w zależności od tego

czy nie grubną za bardzo. Są strasznie żarłoczne.

 

Ryb nigdzie nie przenoś, dodatkowy stres je osłabi, a ściskanie się w tak małym zbiorniczku zwyczajnie je "dobije" ;)

- ok :) Tego właśnie się obawiałam. Jednak przy pasożytach często zalecają wyłowienie ryb ze zbiornika ogólnego,

aby uśmiercić przetrwalniki w akwarium wymierające bez nosicieli. Stąd było moje pytanie. A w małe akwarium i tak

zamierzam się zaopatrzeć jako zbiornik kwarantannowy do obserwacji nowych ryb lub celach rozrodczych prętników

karłowatych lub danio pręgowanych (które zakupie jak wykuruję obecne rybki).

 

Porządnie (!) odmul dno, także pod kamieniami, głazami, korzeniami, czy cokolwiek tam masz w akwarium. Tylko roślin nie ruszaj ;)

- dobrze :) Zawsze jak odmulam to porządnie!

 

Rób podmiany codziennie 20% dopóki NO2 nie spadnie przynajmniej do poziomu 0,3 a najlepiej do 0,0.

- Jeszcze muszę to przemyśleć. Obawiam się, gdyż mówią też, że zbyt częste zmiany wody bardzo źle wpływają na ryby...

Myślałam, że 0,0 nie jest możliwe jak są rybki w wodzie :) W końcu cały czas coś trawią...

A jeszcze w związku z tym, że podaję im teraz ten lek, musiałabym go uzupełniać za każdym razem.

Wzmocniło by to jego działanie, nie wiem czy nie za bardzo. Druga sprawa to większy koszt, jak więcej wlewamy

? -> i jak długo można stosować CMF... Czy nie lepiej zastąpić potem czymś innym?

 

Odstaw wszelką chemię, jak radzil Atreyu, a jeśli już musisz (np. nie masz w czym przechować wody do podmian na następny dzień) to używaj tylko jednego środka do uzdatniania wody, może być Esklarin, ale moim zdaniem lepszy AquaSafe TETRY

- Muszę się nad tym jeszcze zastanowić. Ale na pewno albo sam Esklarin spróbuję albo bez Antychloru i Esklarina w ogóle.

Już się zaopatrzyłam w dwa wiadra 20l - jedno na brudną wodę, jedno na czystą, tylko nie mogę wlać więcej niż 18-19l,

gdyż inaczej nie doniosę do akwarium. :lol:

 

Wszelkie ozdoby nienaturalne, jesli takowe są, od razu aut z akwarium.

- Raczej takich brak...

 

Po leczeniu zacznij podawać witaminy dla wzmocnienia odporności.

- Rybki dostają co jakiś czas pokarm witaminizowany.

 

Ale najpierw poprawa parametrów, potem leczenie.

- Teraz ciężko, gdy ryby są w trakcie leczenia... Jak przerwę może być gorzej, ale zobaczymy.

Temperatura na pewno musi być stopniowo w takim razie do obniżenia.

Zamiast uzdatniaczy spróbuje wtedy wykorzystać filtr biologiczny z węglem aktywnym

i myślę, że niedługo minie tyle czasu, że będzie można podać bakterie.

Jednak jeśli zastosuję kolejną porcję leku to pewnie te dobre bakterie rozkładające azotany też zabije. :roll:

Zamiast PH Minus, chce też wypróbować torf w filtrze po terapii z węglem (ten węgiel, który mam działa w ciągu 2-3 dni).

Jednak nie wiem czy takie rewolucje w trakcie podawania leków to dobry pomysł.

 

? -> Jakieś podejrzenia co to mogą być za pasożyty?

Link to comment
Share on other sites

A ja jeszcze powiem, o bezpośredniej przyczynie obecnego stanu rzeczy.

Do osłabienia odporności, które jest jakby to powiedzieć otworzeniem drzwi dla wszystkich chorób i pasożytów, przyczyniło się:

- zbyt wczesne wpuszczenie ryb do zbiornika.

- złe parametry, wynikające z wcześniejszego punktu i następnego.

- lanie bez opamiętania, szkodliwej często chemii. Połowa tych środków jest szkodliwa, część dla roślin, część dla ryb które masz, druga połowa nic nie daje.

- Na pewno za wcześnie wpuściłam ryby. Niestety siła wyższa... ;) Mąż.

- Jestem pewna, że to przez złe parametry wody wynikające także z powyższego i nie tylko następnego.

- Nie jestem przekonana w mojej sytuacji wodnej, że chemia nie jest niezbędna...

Byłam od początku świadoma, że szkodzą, dlatego stosowałam się do zamieszczonego opisu dawkowania, więc na pewno nie lałam bez opamiętania.

Wybierałam wg zaleceń mniejsze zło. Preparatami chciałam pomóc rybom. Rośliny póki co są dla mnie na dalszym planie,

ale też próbowałam walczyć z ich wrogami - glonami. Ale obróciło się to przeciwko nim także.

Szukam teraz innej drogi, która tym razem będzie skuteczna i zdrowa.

 

Nawet jak uda Ci się wyleczyć ryby, to będziesz musiała zmienić swoje przyzwyczajenia. Z tej chemii którą tam lejesz, stwierdzam że... nie potrzebujesz nic. Jeśli potrzebujesz wyjaśnienia przy każdym preparacie "dla czego nie", to nie ma problemu. Jeśli dalej będziesz lała wszystko jak lejesz, choroby wrócą prędzej czy później. Do prawidłowo prowadzonego akwarium nie potrzeba żadnej chemii, poza nawozami.

Bardzo chcę pozbyć się chemii w akwarium! :) BARDZO PROSZĘ O POMOC JAK TO ZROBIĆ!

Chętnie poczytam wszystkie szczegółowe wyjaśnienia - dlaczego nie dany preparat i jak go zastąpić. :D

Cieszę się, że już znalazłam Kogoś, takiego na forum kto, to wszystko wie! "Zamieniam się w słuch." :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

A nikt nie zwrócił uwagi na to, że poziom niektórych parametrów jest wręcz zabójczy? Przyczyna? Lanie do zbiornika np. CMF. Nie ma niczego w akwarium, co by rozkładało substancje szkodliwe na mniej szkodliwe. Poza tym dużo ryb mało roślin.

 

Chore rybki proponuję przenieść do osobnego zbiornika i zastosować kąpiel przez 3 dni w baktoforte S. Po 24 godzinach dodajemy połowę dawki Mycoforte. Po 48 godzinach od dodania Mycoforte podmieniamy 50% wody i obserwujemy rybki. W razie, czego kurację powtarzamy

Link to comment
Share on other sites

A nikt nie zwrócił uwagi na to, że poziom niektórych parametrów jest wręcz zabójczy? Przyczyna? Lanie do zbiornika np. CMF. Nie ma niczego w akwarium, co by rozkładało substancje szkodliwe na mniej szkodliwe. Poza tym dużo ryb mało roślin.

Dobre żywe szczepy bakterii rozkładają amoniak i azotyny na mniej szkodliwe związki...

Co nie może się rozłożyć można w większości usunąć za pomocą węgla aktywnego - podobno,

zobaczymy jak sobie poradzi. :) Bardzo chce dołożyć roślin, ale ponieważ nawozy zalecają

podawać dopiero po ok. miesiącu od założenia akwarium, więc wolałam nie ryzykować.

Leki, uzdatniacze też nie sprzyjają roślinom. Bardzo chcę dołożyć więcej roślinek na tył.

Jednak dopiero po wyleczeniu ryb. Przy niektórych infekcjach bywa, że trzeba wywalić wszystkie rośliny...

Jak będzie już zdrowiej na pewno dołożę roślin! :) Pomyślę też o dezynfekcji ich przed włożeniem

do akwarium.

? -> Co polecacie do odkażania nowych roślin przed włożeniem do akwarium ogólnego?

? -> Czy roślinom też robić kwarantannę? Jeśli tak to jak długą?

 

Chore rybki proponuję przenieść do osobnego zbiornika i zastosować kąpiel przez 3 dni w baktoforte S. Po 24 godzinach dodajemy połowę dawki Mycoforte. Po 48 godzinach od dodania Mycoforte podmieniamy 50% wody i obserwujemy rybki. W razie, czego kurację powtarzamy

Na razie niestety jeszcze nie mam zbiornika osobnego... Będzie za jakiś tydzień do dwóch...

Ale jak napisała maziama to i tak w 16l będzie im tylko gorzej, a możliwe, że cała obsada jest chora,

nie tylko te 3 neony... Ale może się jeszcze przydać ta rada! Choć wolałabym, żeby się nie przydała...

 

[edit]

 

Po zapoznaniu z radami, informacjami na obecnym forum, innych forach, opisami chorób zakaźnych ryb przenoszonych przez pasożyty z różnych źródeł (książka, Internet), wielokrotnych próbach dopasowania objawów do choroby oraz uwzględnieniu faktu, że nikt tak naprawdę nie wie, co to dokładnie za choroba wprowadziłam taką rewolucję:

 

- 3 ryby w najgorszym stanie zostały uśmiercone, aby już nie zarażać innych.

Okropne było wkładanie ich do zamrażalki, ale podobno to najłagodniejszy sposób...

Temperatura się szybko obniża, a rybki zasypiają wraz z wychłodzeniem organizmów.

Przez 10 dni kuracji nie było w zasadzie widać żadnej poprawy, a raczej rozwój ich choroby.

Zaczęło się od pierwszego neona, który zaraził kolejnego, a kolejny kolejnego...

- W ciągu nocy i dnia woda w akwarium była stopniowo ochładzana i tak z 27 stopni C

zeszła do 25 stopni C, a więc temperatury optymalnej dla neonów i wszystkich ryb w moim akwarium.

Termostat grzałki ustawiłam na 24 stopnie C, ale ze względu na włączone oświetlenie i wysoka temperaturę

wokół na razie się nie obniży. Ale pewnie w nocy - tak.

- Akwarium zostało odmulone do ostatniego pyłku, jaki udało się wciągnąć odmulaczowi :)

- 19l wody zostało odlane i uzupełnione wodą odstaną z dnia poprzedniego - bez uzdatniaczy,

napowietrzoną i dostosowaną do temperatury w akwarium

- usunęłam z akwarium muszle morskie

- wszystkie obumarłe części roślin zostały usunięte, także te całe zaatakowane glonami

- mchy zostały oczyszczone

- filtr, grzałka wyczyszczone

- dodałam filtr z węglem aktywnym, który ma za zadanie usunąć całą chemię, szkodliwe związki

(także te z przemiany materii) oraz leki - filtr chodził w akwarium bez sprzętów (tylko z grzałką, wodą,

żwirem i rybami) przez ok. 2 godziny. Następnie reszta rzeczy wróciła do akwarium.

- dodałam także kulki nawozowe (Fe, Zn, Mn, Mg, Cu, B, Mo, S, Co, azot; bez fosforu)

pod każdą kępkę roślin z korzeniami dla wzmocnienia roślin, które pozostały

- rozpoczęłam głodówkę - rybki nie dostały śniadania, kolacji też dziś nie będzie,

waham się nad kolejnym dniem ze względu na żabki...

 

Mam również nawóz podstawowy do rozpuszczenia z potasem, magnezem, żelazem, azotem,

manganem, cynkiem, kobaltem, borem, miedzią (też bez fosforu). Jednak sprzedawca

zaleca podawać dopiero powyżej miesiąca od założenia akwarium, więc jeszcze się z tym nawozem wstrzymam.

 

Obecne wyniki testów JBL z akwarium:

 

Cl2 - 0 ! :D

To odstanie coś daje naprawdę :)

 

NO3 - 25 mg/l

NO2 - 0 mg/l

Uważam, że duża zasługa w tym węgla aktywnego, gdyż już robiłam wcześniej generalne porządki

i wtedy niewiele się obniżyły. Filtr z tym węglem aktywnym JBL może chodzić max. 2-3 dni, więc ma działać

bardzo szybko i faktycznie tak jest.

 

GH - między >7d a >14d, ale bliżej >7

KH - między 6d a 10d

 

pH - ok. 7,6

pH za duże dla neonów... :(

Skończę filtrować węglem aktywnym, podmienię na torf JBL...

 

Teraz pozostała mi dalsza wnikliwa obserwacja zachowań ryb.

 

Póki co przestały się obcierać o rośliny. Na obecnych rybkach nie widzę żadnych narośli,

wytrzeszczu oczu ani odchylonych skrzeli. Wraz z obniżeniem temperatury rybki przestały podpływać

tak często do góry. Oddychają spokojnie. Zachowują się także normalnie. Chętnie pływają i szukają pokarmu.

 

Spirulinę w płatkach już kupiłam po głodówce na pewno dostaną. Płatki jest mi najłatwiej dozować.

 

Pozdrawiam Wszystkich! :)

 

Gost: Edytuj posty.

Link to comment
Share on other sites

Wybacz, nie mam chwili w tym momencie się rozpisywać.

 

Trzy rzeczy które wyłapałem pobieżnie rzucając okiem na posty.

1. Węgiel nie usunie amoniaku i związków azotu z wody. Wchłania prawie wszystko... oprócz tego. Zeolit. Słowo klucz w tym wypadku.

2. PH dla Innes - super. Te ryby wcale nie potrzebują kwaśnej wody. Może do rozmnażania. W tych warunkach nie będzie im źle. Gdyby to były jeszcze neony zielone... ale Innesy, hodowane są w akwariach od wielu, wielu dziesięcioleci. Te ryby przystosowały się do odmiennych niż naturalne parametry, podobnie jak gupiki.

Nie przejmuj się, szczególnie że reszta twojej obsady właśnie lubi zasadową wodę.

3. Wbrew powszechnym przekonaniom, rybka włożona do zamrażalki, wcale nie zasypia i umiera bezboleśnie. Już bardziej humanitarnym sposobem jest wrzucenie jej do alkoholu, lub po prostu, mówiąc brutalnie, jedno, mocne uderzenie. Rybka się nie męczy, ciach i po krzyku, w lodówce "umiera" dość długo.

 

 

Reszta, podobnie jak epopeja o chemii, później. ;)

Link to comment
Share on other sites

1. Węgiel nie usunie amoniaku i związków azotu z wody. Wchłania prawie wszystko... oprócz tego. Zeolit. Słowo klucz w tym wypadku.

Stosuję dokładnie ten JBL Carbomec Ultra. Inaczej nie potrafię sobie tego wytłumaczyć,

skąd tak szybki spadek azotanów. Po ostatniej podobnej renowacji zmniejszyły się tylko o jeden znacznik w teście.

Teraz o kilka. Jak woda się oczyści węglem dodam bakterie - powinny zadbać o redukcję poziomu azotyn i amoniaku.

 

Mam również węgiel z zeolitem, ale jego trzeba by było już zostawić na stałe i wymieniać co dwa tygodnie.

A chodziło mi o to, żeby szybko wyrównać złą sytuację, a potem regulować już wszystko ze zwykłym

filtrem wewnętrznym z gąbką. Węgiel i torf mam na początkowe sytuacje kryzysowe.

Liczę, że jak się akwarium ureguluje, ustabilizuje, będzie lepiej funkcjonować to łatwiej będzie o nie zadbać

i wystarczą cotygodniowe podmiany wody, czyszczenie filtra i dodawanie nawozów.

 

2. PH dla Innes - super. Te ryby wcale nie potrzebują kwaśnej wody. Może do rozmnażania. W tych warunkach nie będzie im źle. Gdyby to były jeszcze neony zielone... ale Innesy, hodowane są w akwariach od wielu, wielu dziesięcioleci. Te ryby przystosowały się do odmiennych niż naturalne parametry, podobnie jak gupiki.

Nie przejmuj się, szczególnie że reszta twojej obsady właśnie lubi zasadową wodę.

Już mam torf. Mogę troszkę zakwasić. Kiryski podobno też lubią związki humusowe w wodzie.

Podobno także zapobiega powstawaniu glonów. Wszędzie, gdzie znalazłam jest napisane,

że optymalne pH dla neonów inessa znajduje się między 5 a 7. Reszta rybek raczej woli twardszą,

ale też bez przesady lub nie ma bardzo dużych wymagań pod względem pH.

 

3. Wbrew powszechnym przekonaniom, rybka włożona do zamrażalki, wcale nie zasypia i umiera bezboleśnie. Już bardziej humanitarnym sposobem jest wrzucenie jej do alkoholu, lub po prostu, mówiąc brutalnie, jedno, mocne uderzenie. Rybka się nie męczy, ciach i po krzyku, w lodówce "umiera" dość długo.

Nie wyobrażam sobie uderzyć taką małą rybkę. :zamieszany: Żaden sposób tak naprawdę nie wydaje mi się odpowiedni.

Z tym wrzucaniem do alkoholu to chyba przesada... Domyślam się, że musi ją wtedy dopiero wszystko palić od środka. :roll:

W zamrażalce temperatura ochładza się i sprawia, że rybki giną w przeciągu kliku minut... Po pół godziny to już kostka lodu.

 

Reszta, podobnie jak epopeja o chemii, później. ;)

Ok :)
Link to comment
Share on other sites

Ja osobiście też nie słyszałem o tym, aby węgiel absorbował azotyny. Nawozy oraz lekarstwa owszem.

 

Nie ma bakterii w płynie ani w kapsułkach. Bakterie nitryfikacyjne to bezwzględne tlenowce, które nie tworzą form przetrwalnikowych a więc nie zamkniesz ich w pojemniku. Dodając bakterie dodajesz w pewnym sensie pożywkę. Mając już rybki w akwarium wychodzi na to samo gdyż sypiąc pokarm bakterie mają, co „jeść”. Bakterie w pojemniku to pic na wodę fotomontaż, który sprawdziłem osobiście. Tak czy siak akwarium MUSI dojrzeć samo. Podmiana wody w tym czasie może to wszystko zachwiać bądź wydłużyć ten proces. I dobrze by było abyś dokupiła w tym czasie roślinek. Np. moczarkę, która szybko rośnie i pochłania w tym czasie nadmiar substancji.

 

Co do neonów innesa i pH wody. Ten gatunek jest bardziej odporny oraz ma większą tolerancję na pH a niżeli dajmy na to neon czerwony. pH rzędu 7.5 nic im nie zrobi. Znajomy trzyma innesy w wodzie o pH prawie 7.6 i żyją sobie bardzo dobrze. Są spasione i olbrzymie.

 

 

Co do uśmiercania. Jeszcze 2 miesiące temu też myślałem, że najlepszą i najszybszą metodą uśmiercania jest zamrażalnik. To nie prawda i bajki. Owszem ryba jest zmiennocieplna, ale zanim ona całkowicie „zaśnie” najpierw zamarzająca woda rozrywa jej tkanki i rybka to czuje. Najszybszą metodą jest przerwanie rdzenia kręgowego. Po prostu odcinamy łebek przy samych skrzelach i da się to wykonać na najmniejszych rybkach jak i tych większych.

Link to comment
Share on other sites

Najszybszą metodą jest przerwanie rdzenia kręgowego. Po prostu odcinamy łebek przy samych skrzelach i da się to wykonać na najmniejszych rybkach jak i tych większych.

Masakra... Mam nadzieję, że nie będę więcej ryb uśmiercać. :|

Skończmy proszę temat zabijania.

 

Co do neonów innesa i pH wody. Ten gatunek jest bardziej odporny oraz ma większą tolerancję na pH a niżeli dajmy na to neon czerwony. pH rzędu 7.5 nic im nie zrobi. Znajomy trzyma innesy w wodzie o pH prawie 7.6 i żyją sobie bardzo dobrze. Są spasione i olbrzymie.

Tylko woda została częściowo podmieniona, a ta w kranie ma pH ok. 8... Sprawdzałam analizy w wodociągach i akceptują nawet pH do 9,5. :|

Jeszcze nie został całkiem usunięty preparat obniżający pH.

 

I dobrze by było abyś dokupiła w tym czasie roślinek. Np. moczarkę, która szybko rośnie i pochłania w tym czasie nadmiar substancji.

Właśnie szukam jakiegoś większego zestawu roślin. Najlepiej, żeby były od jednego hodowcy. Kupię w aptece ten nadmanganian potasu w tabletkach i je w nim wymoczę

do 20min max. Potem opłucze wodą z kranu. Tylko taką na razie mam. Może później w ten filtr RO zainwestuję. Potem już włożę roślinki do akwarium. Mam nadzieję,

że to wystarczy, aby usunąć pasożyty. Te rośliny co mam w akwarium może też tak wymoczę i wypłukam. Na części roślin jeszcze widzę trochę glonów.

 

[edit]

 

Rybki niestety znów się zaczęły obcierać. :|

 

? -> Aquasan działa przeciw bakteriom, pierwotniakom i pleśnią. Czy on jest bezpieczny? Niszczy rośliny? Niszczy bakterie nitryfikacyjne?

Zwykle opisy wskazują, że nie niszczy bakterii nitryfikacyjnych, ani roślin, a dla ryb jest bezpieczny.

Ale czy to prawda? Czy ktoś to może potwierdzić?

skład:

- 1-fenoksy-2-propanol 400 mg

- chlorek czterometylotioniny 22 mg

- winian 1-hydroksyetylo-2-metylo-5-nitroimidazolu 1874 mg w 20 % wodnym roztworze propandiolu-1,2.

Wygląda na inny niż w FMC.

? -> Może zastosować Aquasan-s w tabletkach? Łatwiej użyć?

skład:

- metronidazol 500mg,

- hydrochoryd akryflawiny 2mg

- błękit metylenowy 2mg

Ale skład tabletek jest inny i z błękitem...

Cena jest duża niższa niż preparatów Sery, a działanie, jeśli jest zgodne z opisem w większym zakresie.

Najbardziej zależało by mi na jakimś leku, przy którym nie trzeba podnosić temperatury wody, aby działał skutecznie.

? -> Czy Aquasan, Aquasan-s lub preparaty Sery skutecznie działają w temperaturze 24-25 stopni C?

 

Gost: Edytuj posty.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli już któryś z tych dwóch leków to raczej Aquasan-S. Nie niszczy bakterii nitryfikacyjnych i nie szkodzi roślinom.

Widzę, że utwierdziłaś się w przekonaniu, że to jednak pasożyty zaatakowały twoje ryby, więc Aquasan jak najbardziej w tym wypadku jest stosowny ;)

Wydaje mi się jednak, że to bardziej złożona dolegliwość u twoich ryb, lub - jeśli to pasożyty - to dopadły je także zakażenia wtórne.

No ale ty widzisz na żywo swoje ryby więc bardziej dokładnie możesz ocenić ich stan. My - tylko po tym co napiszesz ;)

 

PS. Nie czyść filtra w wodzie kranowej, tylko w spuszczonej uprzednio z akwarium.

Nie przejmuj się tym co pisałam o podawaniu dwutlenku węgla - źle zrozumiałam twój post ;)

Nie podawaj żadnych nawozów dopóki nie uporasz się z glonami - to błędne koło, myśleć, że nawozy poprawią kondycję roślin i będzie dobrze, wierz mi najpierw to glonom będzie dobrze ;)

Link to comment
Share on other sites

Widzę, że utwierdziłaś się w przekonaniu, że to jednak pasożyty zaatakowały twoje ryby, więc Aquasan jak najbardziej w tym wypadku jest stosowny ;)

Wydaje mi się jednak, że to bardziej złożona dolegliwość u twoich ryb, lub - jeśli to pasożyty - to dopadły je także zakażenia wtórne.

No ale ty widzisz na żywo swoje ryby więc bardziej dokładnie możesz ocenić ich stan. My - tylko po tym co napiszesz ;)

Wy mnie utwierdziliście ;) W czymś się muszę na początek utwierdzić. Ponieważ się wszystkie ocierają,

a nadal nie wiem co im dolega, więc skoro można leczyć na bakterie, pierwotniaki i pleśń za jednym razem

to dlaczego, by nie spróbować? Żeby wysnuć inny wniosek, muszę znaleźć najpierw potwierdzenie.

 

PS. Nie czyść filtra w wodzie kranowej, tylko w spuszczonej uprzednio z akwarium.

Ok, muszę zapamiętać.

 

Nie przejmuj się tym co pisałam o podawaniu dwutlenku węgla - źle zrozumiałam twój post ;)

Już troszkę o tym poczytałam. Wiem, że to pomaga roślinom we wzroście. Ale jak popatrzyłam na ceny

takiego sprzętu to zrezygnowałam... A jak mówiliście, żeby chemii nie dolewać to C02 w płynie też nie będę dolewać.

 

Nie podawaj żadnych nawozów dopóki nie uporasz się z glonami - to błędne koło, myśleć, że nawozy poprawią kondycję roślin i będzie dobrze, wierz mi najpierw to glonom będzie dobrze ;)

Podałam im już pod korzenie te kulki nawozowe, więc niestety za późno. Szkoda mi je teraz odławiać.

Kulki mają wystarczyć na 1-2 miesiące. Z resztą nawozów się wstrzymuje.

Zamówiłam duży zestaw roślin. Mam nadzieję, że kurier dostarczy szybko i w całości...

 

Jeśli już któryś z tych dwóch leków to raczej Aquasan-S. Nie niszczy bakterii nitryfikacyjnych i nie szkodzi roślinom.

Zamówiłam Aquasan i Aquasan-s. Jeśli nie będzie się nic działo to będę mieć na wszelki wypadek.

Podobno rybki po zmianie wody też lubią się bardziej obcierać. A jeśli im nie przejdzie i będzie tylko obcieranie

zastosuje profilaktycznie ten Aquasan-s. Jeśli wystąpiłyby podobne objawy jak u nieszczęsnych neonek

a Aquasan-s nie pomoże nawet w dawce leczniczej, odfiltruje go węglem aktywnym i zastosuję Aquasan.

Na razie obserwuję rybki i sprawdzam testy.

Link to comment
Share on other sites

? -> Jaki jest minimalny czas moczenia roślin w roztworze nadmanganianu potasu?

Nie chciałabym delikatnych roślin zniszczyć. :|

? -> Można jakoś przeliczyć 1g nadmanganianu potasu na ilość ml?

? -> Woda z odpowiednią ilością nadmanganianu potasu powinna być różowa?

 

[edit]

 

Po dniu filtrowania torfem pH spadło do 7,2 :D KH bliżej 6d :D Chodziły dziś oba filtry.

Teraz filtr działa tylko z gąbką. Jakby co mam pod ręką Turbo na węgiel aktywny lub torf.

Woda jest krystaliczna. Temperatura i testy w normie. Ryby wyglądają na szczęśliwe. ;)

Nie ma się do czego przyczepić. Czekamy na roślinki.

 

Gost: Edytuj posty.

Link to comment
Share on other sites

Chciałabym edytować ten post, ale Pan moderator mi to zablokował :lol:

 

Za mało nam płacą, żebyśmy przewidywali to że ktoś w przyszłości będzie chciał edytować. :D

 

Zgodnie z tym co obiecałem dużo wcześniej, mam teraz chwilę, to o tej całej chemii:

 

1. Antychlor/Esklarin - w jednym punkcie, bo to prawie samo. Esklarin tym się różni ma dodatkowo aloes, przy czym nie zauważyłem żeby miał on jakikolwiek wpływ na ryby. Dodatkowo ma niby coś co pochłania metale ciężkie... co jest o tyle zbędne że na bieżąco pobierają je też rośliny, będące "naturalnym filtratorem". Zresztą w wodzie wodociągowej, nie może być tyle metali ciężkich żeby zaszkodziły. Jest jeszcze kwestia co delikatniejszych gatunków krewet i miedzi... ale to inna historia, która Ciebie w żaden sposób nie dotyczy.

Główny chemiczny składnik neutralizujący chlor jest znany akwarystom od bardzo dawna, już w latach '80 tych wiem że tego używano. Jednak działa to tak, że dzięki preparatowi chlor nie znika w magiczny sposób, a przekształca się, w teoretycznie nieszkodliwe chlorki. Po prostu preparat wiąże chlor do tej postaci. Sam chlor, jest bardzo szkodliwy ale:

- nie każdy ma chlorowaną wodę.

- nie każdy ma tak chlorowaną wodę żeby w jakikolwiek znaczący sposób wpłynęła na biologie w akwarium.

- większości chloru można się pozbyć lejąc np. wodę z prysznica do wiadra pod dużym ciśnieniem.

- większość akwarystów pozostawia po prostu wodę do podmian na +/- 24h w otwartych pojemnikach. Chlor wyparowuje, problemu nie ma.

Ta chemia, przynajmniej w teorii sama w sobie jest nieszkodliwa, ale używanie jej to wyrzucanie kasy w błoto. Jeśli trzeba, to chloru z wody można się pozbyć całkowicie naturalnie, bez gwałtownych procesów chemicznych i dziwnych pozostałości w wodzie.

 

2. Algin - magiczny środek na glony, który potrafi wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Co chciałem wyraźnie zaznaczyć, glony nie biorą się znikąd. Zawsze jest konkretny powód, światło, nadmiar nawozów, zły stosunek NPK - zawsze jest przyczyna. Algin likwiduje tylko objaw. Zabija glony i uszkadza zwykłe rośliny wyższe, a drobniejsze - np. gałęzatkę może nawet zabić. Po "kuracji" nim mamy osłabione rośliny i chwilowy brak glonów. Chwilowy, bo przyczyna ich powstawania dalej jest w akwarium, więc niebawem możemy spodziewać się ich powrotu, tym bardziej przy osłabionych roślinach. To błędne koło. Likwiduje się przyczynę zaglonienia, glony znikają, tyle. Profilaktycznie, lać tego nie wolno. Tak jak pisałem, więcej przyniesie szkody niż pożytku.

 

3. CMF/FMC/MFC - to jedno i to samo - chemia w najczystszej postaci. Błękit metylenowy, zieleń malachitowa i bodajże formalina. Typowy lek. Zabija złe bakterie, jak i te dobre odpowiedzialne za cykl nitryfikacyjny, co niszczy parametry wody, co bez odpowiedniego przeciwdziałania prowadzi do obniżenia odporności u rybek, co w konsekwencji prowadzi do chorób, a w skrajnych przypadkach może powodować nawet bezpośrednie zgony wywołane zatruciem związkami azotu. Podczas kuracji, tak, ale profilaktycznie, zgodnie z zaleceniami producenta - broń Boże! Kolejna bardzo szkodliwa chemia, która stosowana zbyt frywolnie może wywołać katastrofę.

 

4. PH minus - jak już pisałem, ph jakie masz jest super dla Twoich ryb. Neony Innesa są w żaden sposób delikatniejsze lub bardziej wymagające od żyworódek które hodujesz - a te z kolei lubią wyższe PH. Nie ma sensu faworyzować neonów i zbijać ph specjalnie dla nich, szczególnie że reszcie obsady może to się nie podobać, a te parametry też są dla nich ok. Woda o tych parametrach [ph/twardość] jest dobra dla wszystkiego co tam masz i z tym nic bym nie kombinował.

Co do samego preparatu, starsza jego wersja wywoływała glony, obecna podobno nie. Wcześniej pisałem co jest w butelce, tu też napiszę. To nic innego niż... normalny kwas. Duże skoki ph są niebezpieczne dla rybek, łatwo przesadzić z tym preparatem lejąc kilka kropel za dużo. Można się wtedy pożegnać z obsadą. Z takim przypadkiem spotkałem się osobiście u pewnej akwarystki, nie na forum. Zresztą sposobów na zbicie PH jest przynajmniej kilka, chyba wszystkie lepsze od chemii.

 

Co do nawozów/CO2 - to nie jest zła "chemia", tylko w niektórych baniakch konieczność. To chyba jedyne środki które można bez obaw lać/dozować do akwarium. Oczywiście wszystko z głową. Nadmiar nawozów to glony, a nadmiar CO2 przyducha u ryb... ale to po skończonej walce z chorobą. Nie teraz. ;)

 

 

Mam nadzieje że to Ci choć trochę rozjaśniło sytuację. ;)

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dziękuję za cenne informacje! :D

 

Po dodaniu roślinek nie mogę oderwać oczu od akwarium! :D

Jak rybki trochę odpoczną od nowych zmian i będą zdrowsze, popracuję nad dołożeniem stadka danio pręgowanych,

kilku neonów inessa i parki prętników karłowatych. Zastanawiam się też nad parką pielęgniczek ramireza.

Ale nie wiem czy nie będzie wtedy za dużo. Ciągle też od początku brakuje mi żółtego samczyka molinezji.

Chyba muszę założyć dodatkowe tematy, bo to już coraz bardziej odbiega od tego. :D

 

Ps. Na pewno zrobię nowym kwarantannę. Nie ma co ryzykować!

Link to comment
Share on other sites

Ps. Na pewno zrobię nowym kwarantannę. Nie ma co ryzykować!

Po pierwsze najlepiej kupować rybki z dobrego źródła, czyli takiego sklepu gdzie dba się o ich zdrowie, w odosobnieniu leczy chore osobniki, a nie zabija/czeka aż padną w ogólnym, a reszta je zje [ZOO Afryka, Galeria Krakowska - pozdrawiam]. Takie dobre sklepy mogę w Krakowie polecić na palcach jednej ręki. Dawniej na pewno bym zaliczył do nich KAKADU, ale też ostatnio coś akwarystyka u nich się pogorszyła.

Z dobrego źródła, z akwarium bez przerybienia, w którym nie ma żadnych chorych rybek, można śmiało kupować rybki i wprowadzać je bez specjalnej kwarantanny.

 

Po drugie jak już, gdy wprowadzamy rybki musimy zadbać o aklimatyzację i warunki w samym akwarium. Jeśli te będą dobre, to i choroby się nie rozwiną. Ryby też mają własny system odpornościowy, ale bardzo łatwo go osłabić niekorzystnymi warunkami środowiskowymi. W dobrze prowadzonych akwariach, z dobrymi parametrami wody, z dobrze dobraną obsadą, jakieś większe epidemie to prawdziwa rzadkość.

Link to comment
Share on other sites

Kupowałam rybki w sklepie zoologicznym "Wiwarium" na ul.Warneńczyka w Krakowie. Znam ten sklep, gdyż w dzieciństwie prowadziłam akwarium 60l i miałam wtedy tam

po drodze. Nigdy nie miałam problemów z rybkami. Sprzedawca jest niesamowity, naprawdę! Wybiera zawsze najładniejsze i zdrowe rybki. Często odmawia dostawy, jeżeli rybki mu pod jakimkolwiek względem nie opowiadają. Akwaria zawsze lśnią czystością, a rybki są zadbane. Nie mogę powiedzieć, aby moje główne źródło było złe.

Choć nawet najlepszym hodowcom zdarzają się problemy z rybkami.

 

Jednak kilka zwierzątek kupiłam od hodowców, z którymi pierwszy raz miałam do czynienia. Nie jest powiedziane, że choroba przyszła z rybkami, mogła też przyjść

na roślinie, kamieniu, małży... Jestem też bardzo wybredna i jak widzę, że akwaria oraz rybki nie wyglądają na zadbane zwykle nie decyduję się na taki zakup.

Zdarza się jednak, że nie widzimy zbiornika, z którego pochodzą rybki, wtedy ryzyko jest największe.

 

Teraz już wiem jak przygotować nowe rośliny i rybki, aby wniosły jak najmniej zagrożeń dla zbiornika.

Skąd by nie były kwarantanna nie zaszkodzi :) Małe akwarium jest w drodze. Rybki też są małe. Myślę, że spokojnie ją przetrwają.

A potem już sielanka ;) wśród kolorowej roślinności 112l. :D

 

Ps. Panie moderatorze: dlaczego jestem "Małomówny"? :D Wydaje mi się, że ostatnio tu gadam i gadam! :lol:

A tak w ogóle to przydałaby się odmiana na wersję żeńską. :kwiaty: :) Może chociaż jakieś "Małomówny/a"? :P

Link to comment
Share on other sites

To jak jesteś z Krakowa to myślę że śmiało mogę polecić Ci "Pandę" [niedaleko placu Getta], taki mały sklepik na Borku, nazwy nie pamiętam, chyba Nandus, nie ten [prawdopodobnie największy w Polsce] market zoologiczny, tylko mały sklepik, na piętrze obok pętli autobusowej, no i jeszcze to wspomniane wcześniej Kakadu w Bonarce. W Krakowie i nie tylko zwiedziłem chyba kilkanaście różnych sklepów i właśnie te wyróżniają się na plus.

 

W pierwszym i ostatnim zdarzają się takie ryby, których próżno szukać w całym mieście, świetny wybór, naskalniki, świeciki, otosy, a w Pandzie nawet dorosłe skalary z baniaka +200l, drobniczki, czy żyworódki z wystaw. W Nandusie porażającego wyboru nie ma, choć też jakieś tęczanki się kupi, ale sklep nadrabia świetnymi cenami, też sprzętu i zadbanymi rybami.

A jak szukasz zielska, to RA. Największy wybór, najwyższa jakość, najwyższe ceny... ;)

 

A no i są jeszcze dwie akwarystyczne giełdy w Krakowie, ale nie wiem jak w wakacje funkcjonują. Wygogluj "giełda akwarystyczna Kraków" i wszystko będzie w pierwszych wynikach. Na giełdach da się dorwać jeszcze rzadsze rybki, np. zbrojniki L-ki. ;)

 

Co do kwarantanny, ok ale pamiętaj że panują w małym akwarium panują takie same procesy jak w dużym, dojrzewanie, cykl nitryfikacyjny itd. ;)

Ps. Panie moderatorze: dlaczego jestem "Małomówny"? :D Wydaje mi się, że ostatnio tu gadam i gadam! :lol:

A tak w ogóle to przydałaby się odmiana na wersję żeńską. :kwiaty: :) Może chociaż jakieś "Małomówny/a"? :P

Do edycji rang modzi nie mają dostępu, a nawet zaktualizować skryptu forum na razie nie ma komu. :P

Napisz jeszcze kilka postów i będziesz "początkujący", powyżej 250 postów będziesz "gaduła" co w tej uniwersalnej wersji powinno Ci już odpowiadać. :D

Link to comment
Share on other sites

To jak jesteś z Krakowa to myślę że śmiało mogę polecić Ci "Pandę" [niedaleko placu Getta], taki mały sklepik na Borku, nazwy nie pamiętam, chyba Nandus, nie ten [prawdopodobnie największy w Polsce] market zoologiczny, tylko mały sklepik, na piętrze obok pętli autobusowej, no i jeszcze to wspomniane wcześniej Kakadu w Bonarce. W Krakowie i nie tylko zwiedziłem chyba kilkanaście różnych sklepów i właśnie te wyróżniają się na plus.

 

W pierwszym i ostatnim zdarzają się takie ryby, których próżno szukać w całym mieście, świetny wybór, naskalniki, świeciki, otosy, a w Pandzie nawet dorosłe skalary z baniaka +200l, drobniczki, czy żyworódki z wystaw. W Nandusie porażającego wyboru nie ma, choć też jakieś tęczanki się kupi, ale sklep nadrabia świetnymi cenami, też sprzętu i zadbanymi rybami.

A jak szukasz zielska, to RA. Największy wybór, najwyższa jakość, najwyższe ceny... ;)

 

A no i są jeszcze dwie akwarystyczne giełdy w Krakowie, ale nie wiem jak w wakacje funkcjonują. Wygogluj "giełda akwarystyczna Kraków" i wszystko będzie w pierwszych wynikach. Na giełdach da się dorwać jeszcze rzadsze rybki, np. zbrojniki L-ki. ;)

Tak dokładniej to jestem ze Skawiny (od ok. roku) :) A ponieważ w Krakowie mieszkałam od urodzenia, więc mam swoje ulubione miejsca. Wielkie dzięki za polecane sklepy zoologiczne. Na pewno do nich zajrzę! W 'Wiwarium' są super rybki, ale nie zawsze są takie, jakich szukam. Wiem, że mamy dwie giełdy - jedna na Balicach, druga na os. Podwawelskim. Kiedyś pamiętam kupiłam jakąś rybkę na Podwawelskim i byłam zadowolona. Ale jakby nie było - zbiornika, z którego pochodzą rybki nie widzimy. :|

 

Co do roślin kupowanych na Allegro: Od RA kupiłam tylko jedną roślinkę na początku i to prawda, bardzo ładna, choć kolorystycznie się ze zdjęciem nie zgadzała...

a kupowanie na sztuki wychodzi jednak dość drogo. Teraz kupowałam od sprzedawcy Mak310 cały zestaw roślin i mogę go szczerze polecić.

Jestem bardzo zadowolona z roślinek. Obecnie ma on wystawione dwie aukcje:

http://allegro.pl/zestaw-duzych-roslin-do-50-100l-akwarium-i1636819962.html

http://allegro.pl/zestaw-pieknych-roslin-rarytasy-i1638598990.html

 

Co do kwarantanny, ok ale pamiętaj że panują w małym akwarium panują takie same procesy jak w dużym, dojrzewanie, cykl nitryfikacyjny itd. ;)

Tak, oczywiście pamiętam, że w małym akwarium też się dużo dzieje. :) Wezmę dla nich wodę z dużego, więc powinno tam już wszystko być. Filtr, grzałkę z termostatem

i termometr też mam do malucha, więc oczyszczanie i napowietrzanie będzie. Podłoża i roślin wkładać do niego nie będę, gdyż przy zbiorniczku kwarantannowym

nie jest to zalecane. Będą mieć więcej miejsca. W dzień najczęściej jestem w domu, więc powinno wystarczyć światło dzienne do obserwacji, szczególnie, że akwarium jest ze szkła opti white i będzie stało w dobrze nasłonecznionym miejscu, oczywiście nie w ogrodzie. ;)

 

Do edycji rang modzi nie mają dostępu, a nawet zaktualizować skryptu forum na razie nie ma komu. :P

Napisz jeszcze kilka postów i będziesz "początkujący", powyżej 250 postów będziesz "gaduła" co w tej uniwersalnej wersji powinno Ci już odpowiadać. :D

Jak Wam brakuje ludzi, zajmuję się trochę stronkami i ostatnio nie mam za dużo do roboty na www, więc jakby co jestem do dyspozycji, może coś na to poradzę. ;)

Choć nie wiem do końca co rozumiesz przez "modzi" 8-) Ok, postaram się napisać więcej postów. Powyżej 250 to może mi troszkę zająć... ;)

Link to comment
Share on other sites

Zieloni są od przenoszenia/zamykania/usuwania tematów, dbanie o porządek na forum, przestrzeganie regulaminu, no i od dawania ostrzeżeń i banowania. :D

Tyle, dostępu do samych plików strony, czy większych ustawień nie mamy. ;)

Filtr, grzałkę z termostatem i termometr też mam do malucha

To filtr, już teraz daj do dużego akwa, niech sobie dojrzewa. Większość bakterii nitryfikacyjnych znajduje się właśnie w filtrze, no i w podłożu. Woda to tylko procent. ;)
Link to comment
Share on other sites

Zieloni są od przenoszenia/zamykania/usuwania tematów, dbanie o porządek na forum, przestrzeganie regulaminu, no i od dawania ostrzeżeń i banowania. :D

Tyle, dostępu do samych plików strony, czy większych ustawień nie mamy. ;)

O matko, w sumie jest Was wszystkich 14 osób z tego 12 zielonych i dalej nie dajecie rady?? :lol:

 

To filtr, już teraz daj do dużego akwa, niech sobie dojrzewa. Większość bakterii nitryfikacyjnych znajduje się właśnie w filtrze, no i w podłożu. Woda to tylko procent. ;)

Ok :)
Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...