Jump to content

Problem z wyplawkami(chyba)!!!


thenar2004
 Share

Recommended Posts

dzisiaj zauważyłem że na dnie mojego akwarium znajduję się trochę wypławków poszukałem w necie i chciałbym się doradzić co z nimi zrobić i czym je zwalczyć( jeśli jest taka potrzeba) ?? Czy mój bojownik sobie z nimi poradzi, czytałem na forum że ktoś powyciągał roślinki i ozdoby i przemieszał piasek i rybki wkroczyły do akcji bo były po głodówce, czy taka metoda zda egzamin, a może płukanie żwirku i roślin zdało by egzamin ??(Strasznie dużo pytań) :D

Link to comment
Share on other sites

Ja tez mam ten problem :/ w krewetkarium miałam narybek gupika , bo "żal mi ich było" . Sporo, ok 30szt. Zastanawiałam się kiedyś czego one tak pilnują :zamieszany: ciągle "wisiały" przy żwirze . Kiedy je oddałam siostrze zrozumiałam ;) teraz mam plagę wypławków :evil: są denerwujące, ale nie zauważyłam ( poza estetyką) , żeby krzywdę komuś w akwarium robiły .

Ale człowiek się naczyta , naczyta jakie to krwiopijce, pożerające nawet dorosłe krewety no i później klin w mózgownicy ;) .

Udokumentowanych przypadków nie widziałam .

Twoje gupiki nie są nimi zainteresowane ?

Bojek "podobno" jest dobrym sposobem, ale niestety nie dla mnie. Dziś jadę na poszukiwania no-planarii. Też "podobno" działa :).

Link to comment
Share on other sites

dzięki artykuł już czytałem, a co do gupików to faktycznie koło żwirku się kręcą :D nawet bojek się tam gdzieś przy dnie kręci, mam jeszcze jedno pytanie co ile i czy powinno się robić rybkom głodówkę??

Raz na tydzień spokojnie wystarczy :D

Link to comment
Share on other sites

hallo

teraz mam plagę wypławków :evil: są denerwujące, ale nie zauważyłam ( poza estetyką) , żeby krzywdę komuś w akwarium robiły .

Ale człowiek się naczyta , naczyta jakie to krwiopijce, pożerające nawet dorosłe krewety no i później klin w mózgownicy ;) .

Udokumentowanych przypadków nie widziałam .

Jak jest u Ciebie z maluchami takimi świeżo wyklutymi? Widujesz je czasem czy praktycznie w ogóle? To są pierwsze niezauważalne ofiary wypławków, jak już się pozbędą maluchów biorą się za większe sztuki, ataki te czasem nawet da się zauważyć.

Dziś jadę na poszukiwania no-planarii. Też "podobno" działa

Jeśli jesteś z Gdańska lub Gdyni, nie pamiętam z którego z tych miast pochodził człowiek który mi to sprzedawał, to masz szanse dostać ten specyfik w sklepie, w innych wypadkach to zdecydowanie polecam allegro.

 

Przypominam żeby kurację powtórzyć po jakiś10-14 dniach, gdyż taki jest okres inkubacji jaj a żaden z dostępnych preparatów ich nie uśmierca.

Link to comment
Share on other sites

hallo
teraz mam plagę wypławków :evil: są denerwujące, ale nie zauważyłam ( poza estetyką) , żeby krzywdę komuś w akwarium robiły .

Ale człowiek się naczyta , naczyta jakie to krwiopijce, pożerające nawet dorosłe krewety no i później klin w mózgownicy ;) .

Udokumentowanych przypadków nie widziałam .

Jak jest u Ciebie z maluchami takimi świeżo wyklutymi? Widujesz je czasem czy praktycznie w ogóle? To są pierwsze niezauważalne ofiary wypławków, jak już się pozbędą maluchów biorą się za większe sztuki, ataki te czasem nawet da się zauważyć.
serio , szczerze :) wyłowiłam ok . 30 straciłam może dwa (gupiki). Małe krewetki- hmmm generalnie bardzo ciężko je dojrzeć a co dopiero policzyć :lol:

Chodziło mi o to, że nie widziałam na własne oczy "ataku" . Maluchów najwięcej w jednym czasie policzyłam 10 , ale szybkie są i mchu dużo, więc ciężko , ale wypatruje codziennie :)

Dziś jadę na poszukiwania no-planarii. Też "podobno" działa
Jeśli jesteś z Gdańska lub Gdyni, nie pamiętam z którego z tych miast pochodził człowiek który mi to sprzedawał, to masz szanse dostać ten specyfik w sklepie, w innych wypadkach to zdecydowanie polecam allegro.

 

Przypominam żeby kurację powtórzyć po jakiś10-14 dniach, gdyż taki jest okres inkubacji jaj a żaden z dostępnych preparatów ich nie uśmierca.

No do Gdyni mam z 600km ;) więc szans nie ma, ale obadam większe sklepy akwarystyczne , może akurat znajdę a przy okazji zrobię sobie wycieczkę :) NATOMIAST - na otoskowej farmie - dziś robiąc zdjęcia - też zauważyłam (raczej) wypławki z tym, że moje nie są takie "spasione" :) Otoski się wykluwają. Kilka ziaren ikry spadło (białe) więc może winowajcy to wypławki ? . Gorsze jest to, że boje się tam czegokolwiek stosować :/ . Czy no-planaria jest całkowicie bezpieczna dla młodych otosków lub innego narybku ?
Link to comment
Share on other sites

hi ho

Gorsze jest to, że boje się tam czegokolwiek stosować :/ . Czy no-planaria jest całkowicie bezpieczna dla młodych otosków lub innego narybku ?

Generalnie to No-Planaria jest bezpieczna dla krewetek, trułem wypławki jednym rzutem we wszystkich swoich akwariach i nie zauważyłem szkodliwego pływu ani na red cherry czy inne z neocardinia, amano i atya przeszły kurację też bezboleśnie, cristale również przetrwały te próbę. Nie wypowiem się jeśli chodzi o narybek, nie mam w tym względzie żadnego doświadczenia.
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...