Jump to content

nowe akwarium, nagłe zdechnięcie 2 rybek


Recommended Posts

Hej,

w poprzedni czwartek (tzn.12 dni temu) założyłam akwarium. 54l, filtr z gąbką i odpowietrzaczem (tzn można puścić bąbelki) taki od 60l, żwirek płukany dość długo, roślinek mam 8, ale nie jest jakoś bardzo gęsto od nich, moim zdaniem w sam raz, bo jest dość zielono a i sporo miejsca do pływania i obserwacji rybek. Grzałkę mam z termostatem na 27st. Wody napuściłam z uzdatniaczem, zrobiłam dekorację (jakieś tam 3 kamienie, które wyszorowałam szczoteczką czystą i wypłukałam i takie kamyczki-szkiełka, też płukałam), posadziłam roślinki, odpaliłam filtr i grzałkę (najpierw na 25st). Następnego dnia kupiłam 3 rybki- bojowniki. Tak wiem, że nie powinno się od razu wkładać rybek, ale wiem też, że bojowniki to twardziele i można je trzymać nawet bez filtra i grzałki, a akwarium dla dziecka no to, żeby coś tam się ruszało kupiłam. To były 2 samice i 1 samiec. Samiec trochę je ganiał, ale nie skubały się, a przynajmniej płetwy były ok. Karmiłam je takimi granulkami (od drugiego dnia) dla bojowników. Rybki pływały, nie chowały się (nawet na początku). Pokarm raczej zjadały, troszkę opadało. Kupa była dokładnie w kolorze tych granulek (takie ceglaste). Żadnych dziwnych zachowań, plam, plamek etc. Jedna samica była taka grubsza, troszkę nierówno, zastanawiałam się czy czasem nie ciężarna przyszła ze sklepu...Z początku to jadły samice, samiec nie chciał, ale potem też zaczął jeść po kilku dniach. Filtr był ustawiony na środkowy stopień przepływu (bo ma regulację). Po kilku dniach podkręciłam grzałkę o 2st (na 27) bo mi się jakaś zimnawa ta woda wydawała, ale nie zmieniło to zachowania rybek. Bąbelków im nie puszczałam, bo bojowniki biorą z powierzchni, raz puściłam na trochę no i dziś. Rano jeszcze było wszystko ok, przypłynęły wszystkie do jedzenia. Ponieważ trochę się syfek zrobił na dnie (taki glut z "paprochami"), to podkręciłam filtr i delikatnie im [puściłam na cały dzień bąbelki. A wieczorem przy karmieniu przypłynął tylko samiec, no to szukam samic i jedną znalazłam przy powierzchni, jeszcze dychała, dziobem na powierzchni tak prawie pionowo, a drugą na dnie, na boku. Poszłam naszykować sprzęt do operacji odławiania, tą co jeszcze żyła chciałam do słoika z wodą nawet, że może odżyje, ale nim przyszłam to już spadła na dno i kotek. I tak ją przełożyłam do słoika z wodą z akwarium z nadzieją, że może się ocknie, ale nie, no więc pożegnałam się z obydwoma. Samiec żył, pływał, kolory ma, jadł pokarm. No i co się mogło stać, że mi tak na 3/4 padły te samice? one były z jednego akwarium, przywiezione świeżo do sklepu (poprzedniego dnia wieczorem a rano je kupiłam), no a samiec z kubeczka

aha, taka piana była koło filtra na powierzchni...ale mi się wydaje, że bojowniki to robią taką pianę, bo kiedyś dawno miałam bojownika to mi się coś kojarzy

Co się mogło stać? Za ciepło? A może z przejedzenia? Bo miałam wątpliwości ile mam im dawać tych granulek, ale znaczną większość zjadały. Sypałam im w 3 miejsca, żeby się nie kłóciły. Aha i nie znam parametrów wody, ale zaniepokojona sytuacją sprawdzę. I dolewałam im wody dwa razy, bo wyparowało (na razie bez pokrywy i oświetlenia są, stoją w pobliżu okna, więc ciemno nie mają, niestety dziecko śpi przy lampce więc całkowitej ciemności też nie) kilka cm, aż filtr zaczął wystawać- tzn pokrętełko, dolewałam kilka l z kropelką uzdatniacza i wczoraj rano dolewałam ostatnio (drugi raz)

Link to comment
Share on other sites

Po zapoznaniu się z twym wypracowaniem stwierdzam tak jak ty że nie powinnaś wrzucać tak szybko rybek. Np trzeba było z workiem i kubeczkiem potrzymać je kilkanaście minut w tej wodzie potem im trochę dolać wody z akwarium i odczekać trochę aż się przemiesza i dopiero wpuścić rybki. Nie dobrze podmieniać wodę tak często bo to zaburza życie rybką . Raz na tydzień z 15 % starczy, a po drugie i tak mają filtr więc otoczenie się im filtruje. Filtr też wszystkiego nie pozbiera więc można użyć odmulacza i sobie trochę dno oczyścić. Ja np karmię 3 razy dziennie i jest dobrze i myślę, że nie przekarmiam bo jedzenie znika w około 2-3 minuty. Możliwe także że miały za ciepło i za bardzo ekspresyjnie samiec sobie z nimi poczynał, może miały za mało kryjówek? na taki zbiornik to nawet 3 samice na jednego samczyka i powinno być ok. Ta piana mogła powstać od ich tarła jeżeli do takiego doszło. Może poszły jakieś substancje z nieznanych ozdób i przy truły rybki przyczyn może być wiele.

Link to comment
Share on other sites

najpierw pływały w woreczku (20-30min) po powierzchni, a potem ich nie chlupnęłam, tylko wpuściłam woreczek do wody i sobie wypłynęły, mi chodziło o to, że powinno się odczekać 2-3tyg żeby woda się odstała i zrobił "mikroklimat", ale pytałam w 2 sklepach i powiedzieli że bojowniki można wpuścić od razu

własnie musze odmulić trochę to dno, no ale przez 12 dni przeciez chyba nie zrobił się aż taki syf,żeby ryby pozdychały...

docelowo to planuję zarybić większą ilością rybek, tzn powiedzmy jeszcze 7-10 rybek

Link to comment
Share on other sites

najpierw pływały w woreczku (20-30min) po powierzchni, a potem ich nie chlupnęłam, tylko wpuściłam woreczek do wody i sobie wypłynęły, mi chodziło o to, że powinno się odczekać 2-3tyg żeby woda się odstała i zrobił "mikroklimat", ale pytałam w 2 sklepach i powiedzieli że bojowniki można wpuścić od razu

własnie musze odmulić trochę to dno, no ale przez 12 dni przeciez chyba nie zrobił się aż taki syf,żeby ryby pozdychały...

docelowo to planuję zarybić większą ilością rybek, tzn powiedzmy jeszcze 7-10 rybek

Minimum 14 dni niby powinno się poczekać . Lepiej poczytać zawsze jakieś książki,fora lub poradniki niż tych niektórych ludzi w zoologach bo oni wcisną wszystko byle tylko sprzedać. Jak będziesz zarybiać trochę większą ilością ryb to jeżeli nadal chcesz bojowniki to sprawdź z jakimi rybami nie będą się podgryzać . Na dno możesz spokojnie kilka kirysków tych małych wrzucić ich bojowniki nie ruszają a przy okazji trochę dno uporządkują z resztek :D

Link to comment
Share on other sites

Ja chciałam 1 bojownika więc żaden to znów zarobek dla nich;) w końcu sie sama zdecydowałam na 2 samiczki, bo sobie pomyślałam, że 1 mi się schowa i nie będzie pozytku, a jak 3 to zawsze z 1 będzie widać chociaż;)

i oczywiście zamierzałam się dowiedzieć z czym mogą żyć bojowniki:)

a co do wpuszczania...się powinno...ale ja kiedyś miałam (jako dziecko) bojownika w 10l, bez grzałki i filtra, oświetlenia i nalewałam mu wody z kranu- i żył:> teraz jakby bardziej sobie zdaję sprawę, że to, że przeżł, nie znaczy, że był w superstanie i superzdrowiu i superszczęśliwy, niemniej tamten żył i żył, a te miały wszystko i wzięły zdechły...

Link to comment
Share on other sites

Nigdy nie wiadomo z jakiego są źródła te wszystkie rybki i co ze sobą wnoszą do zbiornika. Ten z dzieciństwa może był bardzo wytrzymały i jakoś dawał radę, a teraz jest pełno rybek pełno krzyżówek i nie wiadomo jakie mają one wytrzymałość. Ja np w drugim akwarium mam bojownika z 3 samicami i kiryskami na dnie i od zakupu nic się nie dzieję :D z miesiąc temu objadły samcowi ogon prawie do końca ale zrobiłem mu 3 dniową kwarantannę w słoiku i po ponownym wrzuceniu nie poznały go i odrósł mu ogonek i jest jak nowy i znów je goni jak po staremu. Różnie rybki wyglądają po śmierci więc nie wiem. Moje samice mają takie błyszczące brzuszki i nic im nie jest więc trudno stwierdzić :oops:

Link to comment
Share on other sites

1. Zawsze dziecko mogło coś dać rybkom :) Moja córka w wieku 3 lat odłowiła dwa duże skalary i zawinęła je w kocyk żeby im ciepło było...

2. Podmiana wody raz w tygodniu - w Twoim przypadku w ilości 5 do 10 litrów przy 3 bojownikach - ja bym tak zrobił.

3. Żadnych uzdatniaczy - jeśli Tobie brakuje cierpliwości w odczekaniu na stabilzowanie akwarium lepiej już wpuścić ryby do wody z kranu - nie będziesz w tym jedyna, ja też tak zrobiłem i nic nie padło (oczywiście mogłem mieć szczęście ale z tego co można przeczytać na tym forum to wiele osób je ma :D )

4. Ryby mogły być chore już w sklepie ale to rzadkość - przynajmniej w Poznaniu.

 

Ogólnie podałaś mało informacji o samych parametrach wody (w końcu nie każdy ma testy) ale zawsze musisz pamiętać, że ryby poza tym, że jedzą to też wydalają ;) dodatkowo zakładam, że jak każdy początkujący po prostu je przekarmiasz i reszta jedzenia opada na dno dodatkowo obciążając skład wody. O uzdatniaczu nie wspomnę :D

 

Fanom uzdatniaczy proponuję taki mały test:

Potrzebne są 2 szklanki. Do 1-szej szklanki nalejcie wodę z kranu, a do 2-ej tą samą wodę wzbogaconą o uzdatniacz. Którą wodę chętniej wypijecie?

Link to comment
Share on other sites

nie wiem, być może dałam się wrobić z tym uzdatniaczem:> ale tak czytałam w poradach (nie wiem czy tu na superakwarium) i tak mi polecił pan w sklepie, no ale to wiadomo, że róznie bywa;) parametrów wody właśnie nie znam, ale mieszkam 2 ulice dalej od sklepu i mamy tę samą wodę w kranie i spytałam czy używają tej miejskiej i tak, a u nich ryby nie zdychają no i pan twierdził, że te samiczki co ja kupowałam u nich żyją, że może je zagonił samiec...nie wiem...on się na razie ma dobrze, ma ładne kolory i je...

teraz jak będę podmieniać to postaram się "nastawiać" wodę do odstania...

póki co jeszcze z 1-2 tyg poczekam na wpuszczanie rybek nowych, jak bojownik się uchowa, to znaczy, że może po prostu tak wyszło...może faktycznie je przekarmiłam, ten samiec to ogólnie tak nie za dużo je, znacznie mniej niż te samice, one to się rzucały, zwłaszcza jedna, a on to tak jakby od niechcenia...więc może głupki się objadły, a samiec "na diecie" nie...?

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...