Jump to content

chore skalary - wiciowce, nicienie - czy coś innego?


Recommended Posts

Witam,

 

To mój pierwszy post na forum i od razu z palącym problemem, mam akwarium 180 litrowe, założyłem je 3 miesiące temu, po miesiącu zacząłem stopniowo wpuszczać ryby, mam filtr compact Juwela, temperatura to 25-26 stopni. Obsada akwarium to 4 skalary, 2 zbrojniki, 10 kirysków pstrych, 6 żałobniczek i 2-3 otoski. Karmię je raczej suchymi pokarmami. Codziennie podmieniam około 10 litrów wody i usuwam "odkurzaczem" odchody i resztki pokarmu z dna.

 

2-3 tygodnie temu dokupiłem jednego skalara, od początku były z nim problemy, pomimo, że był duży, był goniony przez jednego ze „starszych” skalarów, trzymał się na uboczu, miał długie galaretowata i cieniutkie odchody, trzymał się na początku przy dnie, a potem przy powierzchni, nie miał w ogóle apetytu i jakiś tydzień temu padł. Powiedziałem trudno, ale ku mojemu przerażeniu podobne objawy zaczął mieć najładniejszy skalar z mojego stadka, pływa tuż nad dnem, w ogóle nic nie je, ma jaśniejsze odchody, choć nie zaobserwowalem, żeby były długie i galaretowane i wodniste, jak tego który zdechł, raczej takie kiełbaskowate. Potem zaczęły chorować kolejne dwa skalary, też są osowiałe choć nie pływają cały czas przy dnie, ale trzymają się raczej na uboczu, jeden ma identyczne odchody jak ten, który padł, długie, wodniste, cieniutki. Wszystkie trzy nie mają apetytu. Zachowanie tych trzech rybek jest całkowicie odmienne od ostatniego zdrowego skalara, który ma apetyt i jest bardzo żywy.

Wczoraj do oddzielnego akwarium wpuściłem na 2 godziny na kąpiel krótkotrwałą chore ryby częstując je zalecaną przez producenta dawką Capifosu. Nie wiem czy to cokolwiek pomoże.

Teraz za bardzo nie wiem co robić, czytając forum podejrzewam, że moje skalary mogły załapać wiciowce lub nicienie. Przeraża mnie to nieco, bo jeszcze nie zdążyłem nacieszyć się akwa, a tu już epidemia.

 

Nie bardzo wiem co robić :| nie chcę ronić restartu całego akwarium – zbyt dużo wysiłku kosztowało mnie jego założenie, mam nadzieję, że nie będzie to konieczne. Szukam jakiegoś mało inwazyjnego sposobu na pozbycie się pasożytów moich rybek.

1. Czy jeśli to wiciowce lub nicienie, to zagrażają pozostałym rybkom, na razie nie mają one żadnych objawów?

2. Czy możliwe jest pozbycie się intruzów poprzez leczenie chorych skalarów w osobnym akwarium? Czy też może nawet po ich wyleczeniu ich i wpuszczeniu do ogólnego akwa znowu załapią pasożyta?

 

Jednym słowem szukam metody, która pozwoli pozbyć się problemu i nie zdewastować dopiero co założonego akwarium

Link to comment
Share on other sites

Bardziej wygląda na wiciowce. Możesz pójść do lek. weterynarii i poprosić o receptę na metronidazol w tabl.

1 dzień 400 - 500 mg/100 l wody

3 dzień podmiana 1/3 wody i znowu 400 - 500 mg/100 l

5 dzień to samo czyli podmiana + metronidazol

Widziałem też różne inne dawkowanie ale to jest z dość wiarygodnego źródła. Metronidazol ponoć nie wpływa bójczo na bakterie nitryfikacyjne.

Po leczeniu dobrze jest zastosować węgiel w filtrze. Zalecane jest też oczyszczenie i dezynfekcja zbiornika (ale w tym wypadku to oznacza restart). Stosując metronidazol w wodzie działa on też na pasożyty w środowisku wodnym, podłożu więc jest szansa na całkowite pozbycie się problemu bez restartu ale czy tak będzie... hgw.

Link to comment
Share on other sites

dziękuję, myślałem o metronidazolu, ale nie wiem jaki to ma wpływ na filtry, na wszystkie ryby, rośliny??? czy powinienem odłączyć filtr, ale wtedy przecież padnie cała kultura bakterii? a filtra za bardo nie mogę wyciągnąć, żeby chodził w innym akwa bo jest zabudowany; leczenie jak rozumiem tylko kompleksowe całego akwa?

Link to comment
Share on other sites

czemu tak często robisz podmianę jeśli co dziennie ściągasz pokarm z dna to ile go sypiesz karm 2 góra 3 razy i to tyle żeby było zjedzone z dna one sobie pozbieraja pokarm który opadł po za tym masz dużo kirysów one będą sprzatać dno

Link to comment
Share on other sites

czemu tak często robisz podmianę jeśli co dziennie ściągasz pokarm z dna to ile go sypiesz karm 2 góra 3 razy i to tyle żeby było zjedzone z dna one sobie pozbieraja pokarm który opadł po za tym masz dużo kirysów one będą sprzatać dno

wolę robić podmianę codziennie po 5 % wody, bo nie mam możliwości robienia jednej podmiany na tydzień większej ilości wody, nie mam po prostu 5 czy więcej wiaderek do odstania wody .... co do odciągania odchodów - to irytuje mnie trochę ich widok (mam jasne podłoże)

 

no ale ja ciągle szukam sposobu jak i czym skutecznie przeprowadzić leczenie w zbiorniku ogólnym nie odłączając zabudowanego filtra; no chyba że metronizadol nie zadziała negatywnie na moje gąbki w filtrze, ale to chyba tylko pobożne życzenia ?

Link to comment
Share on other sites

ok, trochę poczytałem, zaryzykuje zastosowanie metronidazolu przy włączonym filtrze; mam tylko taki problem, w moim filtrze zamontowana jest gąbka z węglem aktywnym, czy to nie osłabi działania leku? czy na okres stosowania leku nie należałoby wyłączyć światła? i na koniec co jest z dodaniem soli jako ochrony przed bakteriami, czy to jest konieczne, jeśli tak to w jakim stężeniu?

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Witam po przerwie, pomimo kuracji metronidazolem problem ze skalarami pozostał, a raczej ze skalarem, bo z pięciosztukowego stadka został mi się tylko jeden, którego póki co trzymam w odrębnym akwarium. U weterynarza oglądałem pod mikroskopem odchody ryby, weterynarz orzekł, że robaczki w odchodach to tasiemiec. Dał mi tabletkę na robaki, podałem rybie z płatkami, ale skalar nic nie je więc mam wątpliwości co do skuteczności.

 

Tak czy inaczej ten jeden skalar to mniejszy problem, większym problemem jest pozbyć się robala z ogólnego baniaka ? Pozostałe rybki: 10 kirysków, 2 zbrojniki, 6 żałobniczek i z 3 otoski poza tym, że chyba są osłabione stosowanie metronidazolu, nie wykazują objawów choroby.

Link to comment
Share on other sites

Tasiemce (...) w akwariach występują najczęściej w postaci larwalnej, rzadko dorosłej.. Patogenność tasiemców u ryb ozdobnych jest niewielka.

Objawy: słaby przyrost masy ciała, chudnięcie, guzki w mięśniach, zmętnienie oczu, zmiany zabarwienia skóry itd.

Rozpoznanie: najczęściej (...) podczas sekcji lub na podstawie bad. histopatologicznych. Jeśli (...) jest postać dorosła tasiemca (najczęściej ryby odłowione z naturalnych zbiorników) diagnozę można postawić na podst. bad. kału i stwierdzenia obecności jaj lub proglotydów (członów tasiemca).

Z całym szacunkiem do lek. wet. ale nie wydaje mi się, że to tasiemiec. Napisz jak dokładnie wyglądały te "robaczki" poszukaj w necie zdjęć, może znajdziesz coś podobnego.

Jeśli nie pomógł metronidazol (u osłabionych ryb duże znaczenie mają też zakażenia wtórne) może to oznaczać jednak nicienie (pozostają jeszcze kokcydia, przywry, bakteryjne zapalenie jelit...). Podawanie rybie tabletki na odrobaczenie z jedzeniem nie wydaje się najszczęśliwszym pomysłem. Przy nicieniach dobre efekty daje podanie lewamizolu iniekcyjnego (10%) 2 ml/100l wody, po 2 tyg. podmiana 50% wody i kolejna dawka na 2 tygodnie (na koniec znowu podmiana). Takie postępowanie eliminuje też larwy w podłożu. Jeśli byś próbował z tym lekiem nie daj się namówić na lewamizol w proszku!!!

Tak naprawdę leczenie bez postawienia diagnozy po badaniu sekcyjnym + bad. laboratoryjne jest zawsze w takich przypadkach podobne jak u dr House'a... dajesz lek i czekasz na efekt, jak nie ma dajesz kolejny, czasem jednak może być za późno. Przykro mi z powodu Twoich skalarów i niestety patrząc na przebieg choroby ten ostatni też ma nikłe szanse. Co do reszty obsady to trudno coś powiedzieć dopóki nie pozna się faktycznej przyczyny choroby.

 

Wracając do potencjalnego tasiemca... u ssaków stosuje się prazikwantel (to pewnie było w tabletce odrobaczającej) ale... znalazłem dość sprzeczne dane dotyczące tego leku więc nie polecam. Dostępny dla ryb Capifos (trichlorphon) też nie jest bezpiecznym preparatem, tu pozwolę sobie wstawić link bo świetnie opisane http://www.pkmd.pl/pl/forum/viewtopic.php?f=31&t=1073

Link to comment
Share on other sites

te pasożyty to wyglądały jak bałwanek, trzy czy cztery kule jedna za drugą i z najmniejszej wystające coś w rodzaju ogonka/główki długości mniej więcej jednej z kul, ale cieńsze,

 

jeśli nie tasiemiec to co :?:

Link to comment
Share on other sites

http://www.dailymotion.pl/video/x2c6mi_ ... us_animals

http://pioneerunion.ca.schoolwebpages.c ... er-4-13244

Tu masz tasiemce typowe dla ryb. "Bałwanek" kojarzy mi się z bąblowcem ale on u ryb nie występuje. Teoretycznie to co widziałeś mogło być członami tasiemca ale mogło to być również coś bez znaczenia, artefakt, pęcherzyki powietrza, składowa odchodów... nie widziałem to się nie będę wymądrzał ;)

Tu link do preparatu na bazie prazikwantelu (lek na tasiemce) http://klub.chip.pl/yuma/akwa/moneol.htm

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedź, dalej będę szukał odpowiedzi co to mogło być. Tak czy inaczej włączyłem już filtr węglowy i postaram się przywrócić akwarium do względnej równowagi po leczeniu metro, bo rośliny mi lekko osłabły po tej kuracji, poza tym pojawiły mi się glony nitkowe na roślinach przy tafli wody. Mam nadzieję, że przy cotygodniowych podmianach wody uda mi się pozbyć glonów - chyba, że ktoś ma lepszy pomysł jak szybko doprowadzić do zaniknięcia glonów i polepszenia kondycji roślin :?:

 

Ze skalarami dam sobie narazie spokój - to co wybiło mi całe stado ciągle może się "czaić" w baniaku, dla reszty ryb jest w każdym razie w miarę nieszkodliwe, a w każdym razie nie zabójcze.

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...