Jump to content

Moje gupikarium


Recommended Posts

  • 2 weeks later...

Hallo

Możesz spróbować u Trzmieli na ul Rogoskiej, w Astrze też czasem się pojawiają, piątek giełda zoo na ul. Giełdowej, tyle że tam mnogopaki się kupuje a nie pojedyncze sztuki, niedziela gielda zoo przy ul. Robotniczej obok elektronicznej. Dawno otosów w sklepach nie widziałem.

Link to comment
Share on other sites

hallo

Na otoski akwarium jest za małe.

Przepraszam ale nie rozumiem Twojego punktu widzenia.

Dlaczego 30l baniak jest za mały dla otosów?

W dobrze ustabilizowanym i odpowiednio pielęgnowanym akwarium glony zazwyczaj nie występują.

Znaczy się że jak? Doradź coś koleżance zamiast wypisywać mądrości z których niewiele wynika i przy okazji ja się czegoś dowiem.
Link to comment
Share on other sites

W 30 l. jest trochę za małe na 6 otosków.

konrad1379 napisał(a):

W dobrze ustabilizowanym i odpowiednio pielęgnowanym akwarium glony zazwyczaj nie występują.

Znaczy się że jak? Doradź coś koleżance zamiast wypisywać mądrości z których niewiele wynika i przy okazji ja się czegoś dowiem.

Najczęstszym powodem obecności glonów jest nadmiar związków azotu w akwarium (azotany, fosforany) lub nieodpowiednie nawożenie.

Robiąc regularną podmianę wody, odmulając dno itp. oraz nawożąc w odpowiednich ilościach czy podając CO2 nie będziemy mieli problemów z glonami.

Link to comment
Share on other sites

hallo

W 30 l. jest trochę za małe na 6 otosków.

Dawno temu mawiało się że bezpiecznym przelicznikiem na nieprzerybienie zbiornika jest 1 cm ryby na 1 litr baniaka, otosek Otocinclus affinis chyba nie przekracza 5 cm w wersji dorosłej. Według tej matematyki 6 szt łapie się idealnie pod 30l zbiornik. Nie muszę nadmieniać, że w sprzedaży są osobniki mające 2-2,5 cm "wzrostu" co daje spory zapas. Czy coś se zmieniło z przelicznikiem?

 

Najczęstszym powodem obecności glonów jest nadmiar związków azotu w akwarium (azotany, fosforany) lub nieodpowiednie nawożenie.

Powiedzmy sobie wprost i bez udziwnień, powodem pojawienia się zielonych glonów w akwarium jest nadmiar azotu (NO3) [oby nie NO2] lub niedobór fosforu (PO4). Przy odwrotnej sytuacji czyli przy nadmiarze PO4 lub niedoborze NO3 pojawią się sinice. Teoretycznie bezpieczne proporcje pokazuje nam stosunek redfielda NPK 10:1:20. Nie żeby pozostałe składniki nie miały wpływu na zdrowie i kondycję akwarium.

 

Robiąc regularną podmianę wody, odmulając dno itp. oraz nawożąc w odpowiednich ilościach czy podając CO2 nie będziemy mieli problemów z glonami.

Oczywiście wiesz, że to co tu jest napisane nie gwarantuje braków glonów. Obecnie mamy na rynku dużo wszelakiego rodzaju substratów których się nie odmula, w małych kosteczkach też nie zalecał bym początkującemu podawania CO2, niewłaściwe stosowanie przyczyni się do plagi glonów w szczególności że w małych kostkach stosuje się przeważnie mało wymagające mszaki i inne takie niezbyt szybkiego wzrostu roślinki o możliwości przyduchy nie wspomnę. Jako ciekawostkę powiem, że u mnie w kostce 30x30x30 w 2 doby po podaniu CO2 pojawił się Compsopogon w porażającej ilości ale ph udało mi się zbic :). Regularne podmiany wody zawsze dobrze działają byle w rozsądnej ilości.

Niestety początkujący powinien być świadomy tego że bez testów na NO3 i PO4 teoretycznie nie poradzi sobie z ustaleniem poziomów N i P w zbiorniku. Chyba że potrafi "czytać" z rogatka czy innych pistii/limnobium/rzęsy.

 

Mam nadzieję że we względnie przyswajalny sposób napisałem to co chciałem przekazać.

Link to comment
Share on other sites

hallo

W 30 l. jest trochę za małe na 6 otosków.

Dawno temu mawiało się że bezpiecznym przelicznikiem na nieprzerybienie zbiornika jest 1 cm ryby na 1 litr baniaka, otosek Otocinclus affinis chyba nie przekracza 5 cm w wersji dorosłej. Według tej matematyki 6 szt łapie się idealnie pod 30l zbiornik. Nie muszę nadmieniać, że w sprzedaży są osobniki mające 2-2,5 cm "wzrostu" co daje spory zapas. Czy coś se zmieniło z przelicznikiem?

 

Tak - większość akwarystów uznała je za bzdurne. Do prawd które były "dawno temu" podchodź z dużym dystansem. Akwarystyka to dziedzina która ciągle idzie do przodu. Wiele rzeczy które 20 lat temu były "oczywistościami" w akwarystyce są dziś mitami. Mam otoski i moim zdaniem minimum dla nich to zbiornik 54l. Według takich *magicznych* przeliczników w 30l akwarium można by hodować neony, albo nawet danio - co oczywiście nie powinno mieć miejsca.

Do litrażu odpowiedniego do konkretnego gatunku należy zawsze podchodzić indywidualnie, mając na uwadze wiele czynników.

 

Dlaczego otoski się nie nadają? Pomijam kwestie wielkości - pamiętaj też że ryby rosną i nie zawsze będą miały 2cm.

Chodzi też o ilość ryb. Otosków powinno być przynajmniej 6 sztuk ponieważ są to rybki stadne. Dodając do tego gupiki które mnożą się jak szalone i litraż akwarium robi się tłok.

Link to comment
Share on other sites

Tak - większość akwarystów uznała je za bzdurne. Do prawd które były "dawno temu" podchodź z dużym dystansem.

[...]

Do litrażu odpowiedniego do konkretnego gatunku należy zawsze podchodzić indywidualnie, mając na uwadze wiele czynników.

Staram się podchodzić indywidualnie aczkolwiek stara definicja była bardzo wygodna. Tylko kto wie jakie jaki baniak dla kogo powinien być właściwy? Zakładam ze to z niczego oczywistego dla początkującego akwarysty nie wynika i należy współforumowiczom z większym doświadczeniem wierzyć na słowo. Jak z dogmatycznym 0,5W na litr ^^

 

Dodając do tego gupiki które mnożą się jak szalone i litraż akwarium robi się tłok.

W tym przypadku rozumiem że gupiki i otosy to będzie przesada lekka, tyle że konrad1379 napisał konkretnie że 30 l za małe dla otosów, nie wdając się w szczegóły że z gupikami.

 

Mimo wszystko nadal chciał bym wiedzieć jakimi kryteriami kierować się przy doborze baniaka do obsady lub na odwrót.

Czy zbiornik 120x50x50 będzie odpowiedni dla 200 niebiańskich danio perłowych albo czy w 30 l baniaku można ich trzymać 10. I wiele tym podobnych na pozór prostych pytań mi się kłębi po głowie.

 

EDIT

Tak sobie czytam i szukam i przeglądam w poszukiwaniu jakiś ogólników którymi można by się sugerować.

Nie znalazłem choćby zarysu czym się kierować poza tym topic-kiem viewtopic.php?f=2&t=17376

Dla małych ryb stadnych przyjmuje się średnio przelicznik 1cm dorosłej ryby/1 l pojemności zbiornika. W przypadku słabszej filtracji na 1cm/2 l. Gdy bierzemy pod uwagę ryby mocno brudzące wodę (złote rybki, piękniczkowate) te proporcje muszą być jeszcze większe.

 

W przypadku małych pielęgniczek, akarek i badisów trzeba przyjąć ok. 30 cm2 dna na 1 parę, o ile w akwarium znajduje się dużo kryjówek.

 

Dla ryb o długości ciała powyżej 10-12 cm akwarium musi mieć długość min. 100 cm.

Pierwszą tezę omówiliśmy kilka linii wyżej, natomiast pozostałe są do przyjęcia? Czy baniak o długości 10x wielkość dorosłego osobnika to dobry pomysł jest czy też nie bardzo?
Link to comment
Share on other sites

Zakładam ze to z niczego oczywistego dla początkującego akwarysty nie wynika i należy współforumowiczom z większym doświadczeniem wierzyć na słowo.

Czasem po prostu nie warto tłumaczyć po raz tysięczny tego samego, szczególnie że podstawowe błędy w doborze obsad się powtarzają. ;)

Jak z dogmatycznym 0,5W na litr ^^

To taka przybliżona uniwersalna wartość dla początkujących, która nie uwzględnia wielu czynników - choćby takich jak różna wydajność świetlówek tej samej mocy, czy zastosowanie odbłyśników.

Sprawdza się też tylko w zbiornikach o standardowych wymiarach. Nie zawsze należy się tym sugerować, akwarystyka to nie dziedzina ścisła.

Czy zbiornik 120x50x50 będzie odpowiedni dla 200 niebiańskich danio perłowych albo czy w 30 l baniaku można ich trzymać 10. I wiele tym podobnych na pozór prostych pytań mi się kłębi po głowie.

 

W tak dużym zbiorniku na pewno nie trzymałbym więcej niż 100 osobników. Natomiast w 30l nie hodowałbym ich wcale. Dlaczego? O tym zaraz. ;)

Tak sobie czytam i szukam i przeglądam w poszukiwaniu jakiś ogólników którymi można by się sugerować.

Nie znalazłem choćby zarysu czym się kierować poza tym topic-kiem viewtopic.php?f=2&t=17376

Pierwszą tezę omówiliśmy kilka linii wyżej, natomiast pozostałe są do przyjęcia? Czy baniak o długości 10x wielkość dorosłego osobnika to dobry pomysł jest czy też nie bardzo?

Co widać z moich postów w tamtym temacie nie zgadzam się ze wszystkim co jest tam napisane. Co do wielkości i odpowiedniego baniaka - zależy. Czasem tak, czasem nie.

Zobacz na dział obsady - tam też są dwa fajne podklejone tematy.

Mimo wszystko nadal chciał bym wiedzieć jakimi kryteriami kierować się przy doborze baniaka do obsady lub na odwrót.

Przede wszystkim zdrowy rozsądek. :)

A z takich konkretów należy brać pod uwagę maksymalną wielkość jakie ryby osiągają w środowisku naturalnym. Akwarium musi być na tyle duże żeby dorosły osobnik miał gdzie pływać. Kluczowe znaczenie ma długość i szerokość baniaka, wysokość jest zwykle drugorzędna - no chyba że myślimy o sklalarach, paletkach, albo jakiś innych dużo większych pielęgnicach.

Należy też tak dobierać akwarium żeby ryba mogla w nich osiągnąć bez problemu naturalne rozmiary i nie skarłowacieć. Idealnym przykładem są tu zbrojniki niebieskie. Samce dorastają do 13cm, niektórzy chcą je hodować w baniakach 25-54l i w takich akwariach zwykle karłowacieją. Zresztą 13cm ryba w baniaku którego bok ma 25 lub 30cm... na logikę - ciasno.

Bardzo ważne jest też zachowanie ryb. Trzymanie osobników mogących wykazywać agresję w małych baniakach często kończy się niewesoło. Dlatego np. dla haremu bojownika w miarę bezpieczne minimum to 54l.

Kolejna cecha - ruchliwość. Weźmy za przykład neony i danio. Wielkość podobna, oba gatunki stadne, można by powiedzieć że grupkę 10-15 osobników można z powodzeniem hodować w akwarium o dł. 60cm, a to błąd. Neony nie są jakoś specjalnie ruchliwymi rybami, im taka przestrzeń wystarcza. Natomiast danio to rybki bardzo szybkie, zwinne, uwielbiają gonitwy i potrzebują więcej miejsca.

Powrócę jeszcze do galaxy o których pisałeś i tego że odradzam ich hodowlę w 30l. W porównaniu do np. gupików są to ryby nowe na rynku [odkryte chyba 4 lata temu?], kilka pokoleń wcześniej żyły w środowisku naturalnym. Natomiast gupiki od wielu dziesięcioleci były selektywnie hodowane. Zmieniła się ich odporność na choroby, ubarwienie, zachowanie, a nawet zakres tolerowanych parametrów. One w 25-30l czują się dość komfortowo, natomiast galaxy mogłyby mieć ciasno - mimo tego że to naprawdę małe rybki.

 

Moim zdaniem nie ma żadnych oficjalnych sprawdzonych i niezawodnych przeliczników. Zawsze trzeba się kierować rozsądkiem i doświadczeniami innych.

Link to comment
Share on other sites

Hallo

Śliczne dzięki Atreyu z obszerne wyjaśnienie, w szczególności za ostatnie zdanie-podsumowanie, jest ono dla mnie bardzo istotną wiadomością z której zdawałem sobie sprawę ale chyba nie chciałem tego przyjąć do wiadomości.

Przepraszam Cię puma plk za zrobienie lekkiego śmietnika w Twoim topicu, jedyne co mam na swoje usprawiedliwienie to że jest on w jego temacie ^^

Link to comment
Share on other sites

A ja znalazłam taki przelicznik w książce pt. "Moje pierwsze akwarium" :"Ustalając rozmiar akwarium, na każde 2,5 centymetra długości ryby zimnowodnej (bez ogona) należy przyjąć około 200 centymetrów kwadratowych powierzchni, natomiast dla ryb tropikalnych wystarczy przyjąć niecałe 80 centymetrów kwadratowych." Ta książka nie jest stara została wydrukowana w 2005 roku. Taki przelicznik też jest nieprawidłowy?

Link to comment
Share on other sites

Taki przelicznik też jest nieprawidłowy?

Przeliczniki dają tylko pewne wartości orientacyjne [często kuriozalne...], skupiając się tylko na wielkości ryb, a całkowicie pomijając kwestie ich zachowań. O tym pisałem już wcześniej, nie ma co się powtarzać.

Prawidłową obsady nie wybiera się według przelicznika, a indywidualne pamiętając o wymaganiach konkretnych gatunków. ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Jak dla mnie baniaczek jest za mały na ampularie, nie dla tego ze ona choroba wie ile potrzebuje przestrzeni ale będzie wyglądać monstrualnie w tak małym baniaczku.

Jeśli jesteś z wrocka mogę Tobie dać kilka Tylomelanii.

Link to comment
Share on other sites

hallo

1.Co jedzą tylomelanie?

U mnie jedzą tabletki spirulinowe, crusta tabsy, sałatę lodową i masłową, kapustę białą i włoską, roślinki w akwarium, nie gardzą nawet mchami, microzoriami czy anubiasami;

2.Czy rak ich nie zje?

A co to za raczek jest? CPO nie da rady, Texanusy raczej też nie powinny bo są malutkie :)

3.Ile mogę ich mieć i jak duże rosną?

W zależności od gatunku są takie które osiągają max 2,5 cm, one mają w nazwie mini, są też takie bez mini i osiągają około 5-7 cm, kilka sztuk nie będzie się biło o miejsce, u mnie w zbiorniku 30x30x30 z 2-ch zrobiło się ich całkiem sporo.

4.Jak często się rozmnażają?

Jeśli dobierzesz parę teoretycznie co 2-3 tygodnie możesz mieć 1-go ślimaczka. Przeżywalność maluchów oceniam na 30%
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...