Jump to content
Sign in to follow this  
dzem3

ikra pielięgniczek boliwijskich

Recommended Posts

Dzisiaj w akwarium kolejne tarło (wcześniej skalary i kakadu) teraz p. boliwijskie. Wydawało mi się do dzisiaj że to są dwa samce wszystko by wskazywało na to długość płetw brzusznych i grzbietowej zachowanie wielkość) a tu zaskoczenie że jedna z nich to samiczka. W akwa mam 4 szt boliwijek i wydawało mi się że mam tylko jedną samiczkę, ale nie ździwię się teraz gdy okaże się, że Ona to On.

Poniżej zamieszczam kilka fotek z ikrą. Na miejsce tarła wybrały sobie niezbyt ciekawe miejsce gdyż jest to kamień w samym centrum akwa. Narazie dzielnie jej pilnują i jeszcze się trą.

 

Pytanie jak długo trzeba czekać na wyklucie się młodych? I czy zdołają odchować cokolwiek w ogólnym (skalary, neonki, kakadu, glonojady syjamskie)?

 

Dołączona grafika

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

może przełóż kamień z ikrą do np. słoika . Ale słoik włóż do wody i wtedy kamień . Tak żeby kamień uniknął przebywania poza wodą. To moja propozycja lepiej poczekaj na potwierdzenie bardziej doświadczonych

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ikra do słoika... Czego to ludzie nie wymyślą.

 

Te pielęgniczki nie uchowają młodych w akwarium ogólnym.

Jeżeli zalezy Ci na młodych, to przełóz ikre do zbiornika ok 15-20L z 100% zlaną wodą z zbiornika w którym została złożona ikra.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A masz młode kakadu? W tym ogólnym nic nie zdziałasz, pamiętaj że przy przenoszeniu ikry kamień nie może być poza wodą. Daj go do np. słoika i przenieś do ,,wylęgarni" :D jeśli masz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ikre przenosiłem i może chwile być poza wodą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:szukaj::google: 32 do 48 h

czyli likwidujemy forum bo według Ciebie google to skarbnica wszelkiej wiedzy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam książkę Huberta Zienteka: „Rozmnażanie ryb w akwarium. Poradnik hodowcy” wszystkim akwarystom, tam znajdziecie wszelkie informacje na temat mnożenia wielu gatunków ryb dostępnych w Polsce.

 

Co do ikry pielęgniczek, na początek najbezpieczniej byłoby przenieść ikrę wraz z kamieniem, nie wynurzając go z wody (np w miseczce) do akwarium lęgowego (wystarczy kilkunastolitrowe), następnie należy skierować napowietrzanie (niezbyt mocne) na ikrę, ma to symulować wachlowanie ikry przez rodziców. Woda powinna być ze zbiornika głównego, dodatkowo zabezpiecz ikrę przed pleśnieniem np. akryflawiną (Tropical to sprzedaje teraz chyba pod nazwą heltosan), wybieraj codziennie ikrę spleśniałą (czyli białą) np. igłą.

No i na koniec oczywiście woda powinna być ogrzewana grzałką, im wyższa temperatura tym inkubacja ikry krótsza, ale larwy będą mniejsze.

 

W razie pytań pisz, z chęcią pomogę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj wykluły się małe zostały natychmiast przeniesione przez rodziców w inne miejsce pomiędzy dwa kamienie, które utworzyły małe zagłębienie. Na zmianę pilnuje ruszającej się "galarety" (tak to wygląda), a w tym czasie druga z nich kopie rowek dość głęboki chyba szykują kolejną przeprowadzkę. Nie chcę na razie zabierać im młodych gdyż jest to ich pierwsze tarło więc wolałbym aby utrwaliły zachowania naturalne dotyczące odchowu potomstwa. A czy coś się uchowa to już inna kwestia jeśli nie to może kolejnym razem coś pomyślę o "tarlaku".

ZDJĘCIA:

1. Miejsce gdzie przeniosły wyklute dopiero co przecinki

Dołączona grafika

 

2. jw.

Dołączona grafika

 

3. Dołek, który usilnie kopią

Dołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedy tylko młode zaczną pływa,zostaną pożarte przez inne ryby, nie masz co liczyć na młode w ogólniaku, chyba, że masz bardzo zarośnięte akwarium, wtedy coś może się uchować :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zauważyłem, para dzielnie opiekuje się potomstwem. Wciąż kopią nowe dołki i przenoszą młode w pyszczkach. W momentach dużego zagrożenia (czyt. niebezpiecznego zbliżenia się innych rybek) potrafią w kilka sekund zebrać cały przychówek do pyszczków i tak pływać z nimi kilka minut do rozładowania sytuacji.

Młode jak na razie jeszcze samodzielnie nie pływają co prawda niektóre już próbują podskakiwać na kilka cm i opadają na dno. Mam nadzieję, że coś się uchowa chociaż wiem, że w ogólnym to byłby cud. Ale jak pisałem wcześniej nie chcę ingerować zbytnio w naturalne zachowania. Napiszcie proszę kiedy powinienem zacząć podawać pokarm dla małych bo z tego co się orientuję to w momencie kiedy zaczną same pływać czy tak? I w ogóle wszelkie rady spostrzeżenia mile widziane!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×