Jump to content

Martwica płetw u Kirysków Panda


Recommended Posts

Witam. Jak w temacie. Moje 2 pandy mają martwicę płetw. Przeoczyłam kiedy się zaczęła, a postępowała szybko. W przeciągu dwóch dni jedna rybcia straciła prawie całe płetwy. Nie wiem czy im pomogę. Poradźcie co mam robić, jestem bezradna. Jakich leków użyć, czy ktoś miał już taki problem? :(

 

Rybcie od jakiejś godzinki są w szpitaliku 10l, na razie podałam jedyną rzecz jaką miałam pod ręką Healthosan.

Dodaję foto jednej z Pand, druga jest w ciut lepszym stanie.

 

Dołączona grafika

Link to comment
Share on other sites

Tyle, że to postępuje- ja wpierw muszę rybcie podleczyć, zatrzymać to ustrojstwo (o ile nie padną :( ), dopiero później pomyślę o odnowie :) ... chyba, że preparat jaki podałeś również leczy.

ps. Wyczytałam u nas na forum, że te leki sera baktopur i sera boktopur direct lecza martwicę, czy ktoś już je stosował?

Link to comment
Share on other sites

Kirysek na zdjęciu niestety padł, drugi jest w trakcie leczenia... niestety do kompletu dołączyły dwa kolejne z niewielkimi ubytkami w płetwach grzbietowych :(

 

poprawka, w szpitaliku są już 4 kiryski... zauważyłam niewielkie ubytki w płetwach. Do wody wlałam healthosan... jak długo mam je w nim trzymać, stale, czy robić im "kąpiele" w czystej wodzie?

Link to comment
Share on other sites

Przyczyną spadku odporność na infekcje bakteryjne płetw kirysków z mojego doświadczenie jest najczęściej karmienie tych ryb wyłącznie pokarmami sztucznymi,wysoki poziom (białek i azotanów NO3-).Oglądałem Ruda Twój zbiornik i wszystko wygląda ok.więc to dziwne że te pandy zachorowały,ja nieraz prowadziłem te kiryski nawet 2 szt na litr wody zanim osiągnęły wielkość do sprzedaży i powiem Ci niepokojące objawy da się zauważyć bardzo wcześnie,wystarczy tylko popatrzeć na zachowanie ich przy karmieniu i na pletwy grzbietowe(ma być wyprostowana),wąsy(ten kirysek jest sam w sobie jak testy azotowe).Jeśli to nie przemawia do Ciebie to napiszę że prawidłowo karmione ryby,w nie nawożonym zbiorniku,prawie zawsze przystępują do tarła po każdej podmianie wody.

Link to comment
Share on other sites

Podaję zróżnicowany pokarm, więc to raczej nie wina pokarmu, niestety doszłam do tego, co jest przyczyna choróbska. Wprowadziłam do akwarium chorą rybkę, już podczas kwarantanny zwróciła moją uwagę, ale nigdy nie miałam do czynienia z tego typu ustrojstwem, więc nie przywiązywałam wagi do "ciut nadgryzionego" ogonka. Kupiłam Nadmanganian potasu i Mycocid, w healthosanie rybcie pływają ale nie widać poprawy. Niech ktoś da wskazówki co do zastosowania w akwa tych leków.

 

cd. Panda, która jest w najgorszym stanie wylądowała na 10 min w roztworze nadmanganianu potasu. Po kąpieli, o ile przeżyje wraca do healthosanu.

Dołączona grafika

 

Rybolek przeżył, pływa znów w healthosanie, wieczorem planowana kolejna kąpiel w nadmanganianie potasu, właściwie to mam w planach wykąpać w nim wszystkie pandy.

Link to comment
Share on other sites

Ruda ty to masz dzieciaku przeboje.Jak już masz kiryski oddzielone to do efektywniejszego leczenia podnieś temperaturę do 28 stopni.Przy każdej chorobie jaką przerobiłam zdało to egzamin.No w każdym razie ja bym tak zrobiła,a decyzja należy do ciebie.

Link to comment
Share on other sites

Aguś, temperaturka jest podniesiona, czasem "ociera się" o 29C, ale to nic nie daje. Niestety dzisiaj rano zauważyłam że kirysek ten, co wczoraj pływał w nadmanganianie już w ogóle nie ma płetwy ogonowej :cry: . Moja Panda najstarsza starowinka, która do tej pory przetrwała wszystkie "nawałnice" zaczyna mieć strzępki na płetwie grzbietowej, sama nie wiem co już mam czynić... kotek ze mnie nie "lekarz" :cry:

 

Jak widać na fotkach, rybeć jest w stanie krytycznym :( , poprawka rybeć umarł...

Dołączona grafika

 

Tak oto wygląda rybka, którą dotknęła martwica płetw... obawiam się jednak, że chorobę źle zdiagnozowałam, jak twierdzi TDC może to być gruźlica (oby nie).

Link to comment
Share on other sites

Witaj, mam wrażenie, że twoje rybcie dopadła jakaś ostra infekcja bakteryjna. Jednak takich infekcji trochę jest i dokładne rozpoznanie pewnie byłoby możliwe dopiero po badaniu pod mikroskopem.

Jeśli jest tak jak myślę, to nadmanganian i healtosan mogą okazać się za słabe.

Raczej potrzeba silniejszego leku i najlepiej na bazie antybiotyku.

Jest trochę leków do wyboru: SERA Ectopur (60g/100l.), SERA Baktopur (3 tabletki/100l.), SERA Cyprinopur (8ml/100l.),

ZOO-LEK Ichtiomycin-C (1 kapsułka/50l.)

Choroba postępuje dość szybko, z tego co widać, a leczenie infekcji bakteryjnych nie jest proste i musisz zdawać sobie sprawę, że może okazać się nieskuteczne.

No ale spróbować zawsze warto. Chyba, że widzisz, że to już zaawansowany stan to jednak lepiej skrócić męczarnie rybce.

Mam nadzieję, że rybcie szybko wrócą do zdrowia :)

Link to comment
Share on other sites

Saprolengioza... znalazłam paskudztwo... sprawdziłam w pracy pod mikroskopem. :x

Saprolegnioza to zakażenie wtórne ( dodatkowe) płetw już zainfekowanych wcześniej przez bakterie).Choroby grzybopochodne atakują przeważnie ryby osłabione,okaleczone zresztą wyleczyła byś je prawdopodobnie bez antybiotyku tak jak wyżej opisałaś gdy by to była tylko sama saprolegnioza.
Link to comment
Share on other sites

Grzyb, pleśń czy jak zwał zeżarł mi w nocy kolejną rybę... oszczędzę widoków... zostały 4 Pandy, "leczenie" trwa :evil:

 

Pand jest 3. Mam wrażenie, że choroba nie postępuje, a nawet się cofa (oby nie zapeszyć). Zmieniłam lek na MYCOCID i mam nadzieję, że da lepsze rezultaty nić FMC.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...