Jump to content

shuy

Użytkownik
  • Content count

    50
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

shuy last won the day on January 9 2017

shuy had the most liked content!

Community Reputation

2

About shuy

  • Rank
    Forumowicz
  1. shuy

    Karaś powoduje mętnienie wody

    Karaś srebrzysty to w uproszczeniu pełnosprawna złota rybka. To jeden z podgatunków karasia z którego wyhodowano welona i inne pokurcze. Do akwarium się nadaje, chociaż 80 l to dla niej za mało. W naturze rośnie do 20-25 cm. Pół metra osiąga kilka lat po złowieniu na wędkę, bo wtedy ryby rosną najszybciej Rekord polski to 43 cm i raczej nie należy się spodziewać, że w akwarium wyhodujemy taki okaz. Jak wszystkie karasie ma bardzo szybką przemianę materii. Dlatego Twoja kwarantanna może mu szkodzić. Akwarium jest bez roślinek, podłoża i bakterii nitryfikacyjnych więc pewnie pełno w nim mocznika i innych związków amonowych. Wg mnie mętnienie wody nie jest spowodowane wydzielaniem śluzu tylko pierwotniakami, ale z chorób ryb najlepiej znam się na wiremii karpi więc mogę się mylić - lepiej słuchaj Luny. Tak czy siak sugerowałbym zbadać wodę - sprawdź podpięty temat. Podejrzewam, że tam tkwi problem, bo japoniec wbrew powyższym uwagom, jest rybą bardzo odporną na choroby oraz warunki środowiskowe i trudno go zabić. To że jest płochliwy i nerwowy, to też raczej wina zbiornika. Siedzi w szklanym pudełku bez dna nie ma gdzie się schować i pewnie jeszcze żarówa daje mu po oczach.
  2. shuy

    450 litrów - jak przenieść?

    Jak się nie da w supermarkecie, to może uda się w warsztacie samochodowym. Dwa takie podnośniki i jedziesz powoli. Tylko najpierw zrób jakiś stelaż/ramkę pod szafkę i za niego podnoś.
  3. shuy

    i nadal brud w akwa

    Do tej pory robiłeś to co Ci radzili w sklepie akwarystycznym i masz brud w akwarium. Nawet jeśli sprzedawca jest uczciwy, to ma zbyt mało danych, żeby Ci pomóc. Kup testy i zbadaj wodę. Na forum jest cały dział o glonach i jeszcze jeden oddzielny o chemii wody. Zajrzyj tam a przekonasz się jakie to ważne. Bardzo prawdopodobne jest, że jakiś czas temu coś zdestabilizowało warunki w twoim akwarium, co spowodowało osłabienie i posocznicę u zbrojnika oraz rozrost glonów. To bardziej prawdopodobne, niż zwalanie zakwitu na brak ryby, która glony zjada. W dużym uproszczeniu. Im większe akwarium, im mniej ryb i im więcej roślin tym bardziej stabilne i lepsze parametry wody. Ty masz akwarium dość małe, roślin brak a obsadę sporą. Powtórzę, że to uproszczenie sprawdzające się w typowych "amatorskich" akwariach (trochę zielska i coś ładnego do pływania), bo zakładając akwarium roślinne nie do końca tak jest.
  4. shuy

    Prośba o diagnozę

    Niestety rybka zdechła. Ani Wy ani ja się nie popisaliśmy Odkażam akwarium Trypaflawiną, bo szkoda mi trochę roślin. Mam pytania. Jak długo stosować Trypaflawinę i jak się jej pozbyć, kiedy uznam(y), że akwarium jest bezpieczne? Podmiana wody wystarczy?
  5. shuy

    Prośba o diagnozę

    Sam podejrzewałem pleśniawkę stąd nadmanganian. Zmiany są jednak dwuwymiarowe, nic z nich nie wyrasta. Ponadto o ile zmiany na grzbiecie i na bokach chyba nieco się zmniejszyły, to ryba w dalszym ciągu mocno wachluje skrzelami, a w filtrze chodzi napowietrzanie, nie używane zanim pojawiła się choroba. Jest to niepodobne do pleśniawki, którą widziałem wcześniej, ale znam się lepiej na chorobach ryb krajowych. Filtr oczywiście jest płukany w wodzie akwariowej. W akwarium miały pływać 2 samice i samiec, ale pierwszy zszedł dzień po przyniesieniu, 2 dni potem jedna z samic. Ryby z marketu tak mają. Dokupiłem samca, żył 2 tygodnie, próbował nawet budować gniazdo, ale nie był w dobrej kondycji i w końcu zdechł. Było to kilka miesięcy temu i nie podejrzewam, żeby choroba była przywleczona ze sklepu. Ta samica miała się dobrze przez cały czas. Rosła szybko i to ona "rządziła" w akwarium. Okresowo trafiały do tego akwarium 3 małe kiryśniki, kiedy po wylęgu młodych pielęgnice robiły się bardzo agresywne. Zapomniałem dodać, że ryby karmię granulkami JBL i mrożonką z przewagą dafni - blister z zamrożonymi porcjami ochotki, wazonkowców, dafni, szklarki. Co jakiś czas trochę żywej szklarki. Podmiany "wyszły w praniu". Miałem nadzieję, że łatwiej mi będzie znaleźć czas na częstsze podmiany, ale niestety jest jak jest. Gdybym umiał się zmobilizować do regularnej obsługi, to pewnie zmontowałbym harem 2+1. Teraz podmiany są łatwiejsze, bo w domu cieplej i nie łatwiej wyrównać temperaturę dolewanej wody. W akwarium jest dobrze rosnąca lobelia, dziwne coś widoczne z tyłu za rybą i duża kępa wgłębki (też ładnie rośnie) więc odbiorców azotu trochę mam.
  6. shuy

    Filtracja oczka wodnego.

    Brak roślin "brudzi" wodę. Coś z niej musi wyciągać związki organiczne, jak nie będzie roślin to będą glony.
  7. Samica prętnika od tygodnia ma zmiany skórne. Początkow było to zmatowienie, potem plama zbielała i gdzieniegdzie wystąpiły na niej krwawe plamki. Nie udało mi się zdążyć przed zamknięciem do sklepu akwarystycznego, więc kupiłem w aptece nadmanganian potasu. Dodałem do wody dwukrotnie we wtorek i w piątek do uzyskania lekko różowej barwy. Krew zniknęła, plamy zrobiły się bardziej płaskie. Na zdjęciu nie widać, ale mają fakturę "zamszową". Ryba jest bardziej płochliwa niż zwykle, mniej je, intensywnie oddycha pomimo napowietrzania. W okolicach pyska również występują zmiany chorobowe, ale nie wiem kiedy się pojawiły. Chciałem użyć tego akwarium dla narybku pielęgnic niebieskołuskich. Chciałbym wiedzieć, czy to coś uleczalnego, czy wymaga gruntownej dezynfekcji. Przejrzałem dokładnie temat z objawami, ale wolałbym się skonsultować. Cały sprzęt jest tutaj: http://allegro.pl/krewetkarium-shrimp-set-30-l-akwarium-aquael-i3192162407.html Akwarium działa pół roku. W tym momencie samica jest sama od mniej więcej 2 miesięcy. Samce się nie przyjęły i chyba nie będę więcej kupował. 30l to dla nich za mało, a w ogólnym nie dadzą sobie rady z pielęgnicami. Mam testy Zoolek, więc dane mogą być nieprecyzyjne. Temperatura 27, ostatnie 2 dni 30. pH 7.5. Twardość kH gH... nie zapisałem - sprawdziłem, że woda jest dość miękka, ale mieści się w normach i wylałem próbki. Fosfor 1.0 lub mniej. NO2 brak lub minimalne. NO3 za wysokie - przepraszam, ale nie jestem w stanie wychwycić różnic pomiędzy 40 i 100 na skali porównawczej w dodatku miejscowo pojawiają się sinice. W kranie 12 mg/l Nie mam testu na zawartość żelaza. W kranie <20 Akwarium oświetlane jest 10-13h dziennie. Może być podawane zbyt dużo pokarmu - nie ufam żonie w tego typu sprawach Podmiany wody zbyt rzadkie i chyba zbyt duże, tzn co 2-3 tyg 20%. połączone z odmulaniem. Raz na miesiąc płukanie filtra.
  8. shuy

    Eutanazja

    Nie zaprzeczam. Podobnie działa fenoksyetanol, którego używałem przy znakowaniu ryb. Nie podważam też motywów. Według mnie trochę za dużo ceregieli, ale jak wspomniałem nie ma to większego znaczenia. W końcu wielu akwarystów morduje codziennie rozwielitki, szklarki czy ochotki, lub kupuje takie, które ktoś wcześniej zamordował. Nigdy się nie dowiemy czy szklarka jest bardziej czy mniej świadoma od ryby - budowa anatomiczna wskazuje na to, że podobnie.
  9. shuy

    Eutanazja

    Nie zaśnie tylko się zatruje. Nie wiem i nikt nie wie jak ryby odbierają goździki czy alkohol. Żeby się upić, trzeba mieć korę mózgową. Gdybym miał stawiać na najłagodniejszą formę uśmiercania ryb, stawiałbym na schłodzenie. Nie w zamrażarce czy soli, tylko zwyczajnie w lodówce. Zwierzęta zmiennocieplne często przy schłodzeniu popadają w letarg i odrętwienie. Tylko po co tyle wydziwiania? Całe kombinowanie ma na celu poprawę samopoczucia człowieka. Najlepiej je sobie poprawić patrząc na ryby jak na populację a nie osobniki. Duży szczupak składa co roku pół mln ikry. Istnieją zbiorniki gdzie szczupaki są jedynym gatunkiem., żywiąc się swoimi dziećmi, a te z kolei jedzą plankton, niedostępny dla dorosłych. Kanibalizm jest powszechny wśród większości gatunków ryb, nie tylko drapieżnych. Skoro więc same ryby uznały, że dla dobra ogółu należy poświęcać poszczególne osobniki, to może warto zastosować ich punkt widzenia i zabić chorą sztukę, zanim zarazi całe akwarium.
  10. shuy

    Eutanazja

    Przykre sprawy, ale czasami nieuniknione. Pamiętajcie jednak, że ryby to nie ludzie ani nawet ssaki. Jeśli ryba się rusza, to nie znaczy, że żyje i odwrotnie. Istnieje sporo gatunków ryb, których filet w czasie solenia przed smażeniem zaczyna pełzać po desce. Podobnie rybia głowa potrafi ruszać skrzelami przez długi czas po odcięciu. Wynika to z tego, że prymitywniejsze stworzenia dość rzadko korzystają z mózgu (jeśli ktoś widział rybi mózg to wie dlaczego). Prawie wszystkie, nawet skomplikowane czynności to odruchy rdzeniowe. Z resztą człowiek również dość często się na nich opiera, np. idąc świadomie wybieramy kierunek, ale nogi poruszają się bez udziału głowy (jak w samochodzie - obsługujemy kierownicę, ale kołami kręci silnik). Nie nadużywałbym też określenia "cierpienie". Ból to sygnał o bodźcu i to jak ryby go odbierają pozostanie dla nas tajemnicą. Dlatego to jak uśmiercamy w razie konieczności rybę, nie jest kwestią okrucieństwa tylko kultury. Sugerowane powyżej metody są w porządku o ile są szybkie. Polanie wrzątkiem 45 cm zbrojnika to metoda makabryczna, ale w przypadku gupika już nie. Każdy kto kiedyś dotknął żelazka wie, że najpierw czujemy gorąco, a ból następuje po mniej więcej sekundzie (sprawdźcie na żarówce, żeby się nie poparzyć). Sugeruję odpuścić sobie ludzką miarę i stosowanie chemicznych lub naturalnych usypiaczy. Najlepiej wysłać dzieci na podwórko, szybko rozbić czaszkę chorej rybie i pozbyć się kompromitujących dowodów. Duże ryby można również rozciągnąć przerywając rdzeń, jeśli ich kształt na to pozwala, ewentualnie przez szmatkę chwycić za ogon i uderzyć w deskę (nie polecam przy świątecznym karpiu, skalarach ani innych "trudnouchwytnych" rybach).
  11. Chyba wiadro będzie lepsze, bo większe
  12. shuy

    Pielęgnica kopie dołek

    Skoro wiesz, że to samce to pewnie są dojrzałe. Głowy nie dam, ale u ryb chyba najpierw pojawiają się pierwszorzędowe cechy, dopiero później dymorfizm zewnętrzny. Ja bym zaczekał do soboty z czyszczeniem.
  13. shuy

    Burza a akwarium.

    Fleder - jak piorun walnie w chałupę i spowoduje pożar, to żadna listwa nie pomoże. Może się również zdarzyć, że piorun albo wichura przewróci pobliskie drzewo i spowoduje katastrofę budowlaną. Listwa nie uchroni również przed upadkiem meteorytu, ani przed pijanym kolegą, który na imprezie nasika do akwarium. To są zdarzenia losowe, o których można przeczytać, ale raczej się ich nie doświadcza. Zabezpieczanie się przed nimi, to tak jak zakładać specjalne konto na wygraną w totka, kiedy dopiero wypełnia się kupon. Najlepiej kupić coś takiego http://www.elektrowat.eu/104,brennenstu ... 000-a.html i nie grać w totka.
  14. shuy

    Pielęgnica kopie dołek

    Może jednak samce są bardziej dojrzałe niż Ci się wydaje. Poczekaj dzień, może dwa. Jeśli ikra nie zbieleje, to znaczy, że chłopaki stanęły na wysokości zadania. Parę miesięcy temu wpuściłem do akwarium 2 niebieskołuskie mając nadzieję, że to samiec i samica. Zanim się upewniłem ikra była złożona, a dzisiaj pływa 8 młodych.
  15. shuy

    Kształt płetwy Gupika

    Pradziadkowie mogli mieć romans z Endlerem.
×