Jump to content

Rain

Użytkownik
  • Content count

    23
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

About Rain

  • Rank
    Świeżak
  • Birthday 06/23/1986

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Częstochowa
  1. Rain

    Bimbrownia z KWASKU (C6H8O7) i sody (NaHCO3)

    To nie wina szczelności (testowałem układ zostawiając jakieś ciśnienie nabite, zamykając ujście do baniaka, porównywałem wskazania manometru - trzymało). Sęk w tym, że chyba jednak to kapanie kwasku zmienia się coraz bardziej w czasie co przekłada nam się później na zmianę ciśnienia w tę czy drugą stronę. W końcu to reakcja chemiczna, trudno ją zestroić tak by ciągle zachodziła w tym samym tempie. Mimo wszystko zabawa z tym była fajna dla samej zabawy i majsterkowania. Zastanawia mnie jak by się to sprawdziło gdyby nad kostką zastosować jakiś dzwon do magazynowania gazu, czy szybciej nasycałoby wodę z racji nie tracenia gazu jak przy bąbelkach lecących wprost na powierzchnię. Z drugiej strony chyba zanim by się ten gaz w dzwonie rozpuścił w wodzie to prędzej by się dzwon zapełnił = duży bąbel uciekający bokiem
  2. Rain

    Bimbrownia z KWASKU (C6H8O7) i sody (NaHCO3)

    viewtopic.php?f=40&t=23887&start=0&st=0&sk=t&sd=a Na chwilę obecną aparatura stoi bez składników, lecę na co2 w płynie Właśnie z powodu braku możliwości ustalenia stałego ciśnienia nawet po wielu godzinach prób, zakładam że mimo wszystko winne są zaworki.
  3. Rain

    Bimbrownia z KWASKU (C6H8O7) i sody (NaHCO3)

    Potwierdzam, te zaworki są o kant du... rozbić Taki reaktorek jest fajną zabawą ale na dłuższą metę ciężko w nim ustawić ciśnienie by było na równym poziomie. Daj znać jak sprawuje się ten zaworek własnej roboty - ja stosowałem zaciskowe plastikowe też z racji nieszczelności poprzednich, lecz te po czasie lekko się odkształcały więc z precyzją za dużo wspólnego nie miały. No i polecam jeszcze jeden zaworek zastosować w celu całkowitego zamykania kapania by nie rozregulowywać pierwszego. Swoją drogą widziałem w kakadu sympatyczne zaworki, co prawda wężyk się na nie naciągało z obu stron też ale były metalowe z klamerką do regulacji - ciekawe jak by się sprawdziły.
  4. Rain

    Półautomatyczna podmiana wody ?

    Intrygująca mocno sprawa Dzięki za info.
  5. Rain

    Półautomatyczna podmiana wody ?

    Temat super, ale nie łapię pewnych rzeczy: 1. Skoro zaworki przeciwzwrotne przy zbiorniku na wodę brudną są ustawione w jego właśnie kierunku i nie przepuszczają powietrza z powrotem do napowietrzacza, a wody z powrotem do akwarium to w jaki sposób tam stworzy się ciśnienie do zassania wody z akwarium? Czy też może ten zaworek pomiędzy zbiornikiem "brudnym" a napowietrzaczem jest ustawiony w kierunku napowietrzacza? Ale wtedy nie miało by to sensu, brudna woda mogłaby zalać napowietrzacz. 2. Analogicznie przy zaworkach przy zbiorniku z czystą wodą, oba zaworki ustawione są tutaj w kierunku do akwarium, czyli rozumiem, że działać to będzie na zasadzie gromadzenia na tyle dużego ciśnienia w baniaku z czystą wodą, że zostanie ona wypchnięta do akwarium - czy tak?
  6. To zależy oczywiście ile chcesz uzyskać w stosunku watów na litry i gdzie ma to światło padać głownie - ja chcę doświetlić boki, bo bardzo widać u mnie na nich brak światła. To dość tanie moduły, ale oczywiście przy 200L ich większa ilość da Ci też problem w postaci wielu kabli Najprościej byłoby mimo wszystko dołożyć świetlówkę ze statecznikiem. W tej chwili masz 0,3 W/L. Jeśli dążysz do magicznego 0,5 W/L to brakuje Ci 40W w postaci dodatkowego światła - czyli albo dokładasz jedną świetlówkę T5 + statecznik + oprawki (świetlówka T5 o mocy 39W ma długość ok 85-86 cm) albo cztery takie moduły po 11W tam gdzie chcesz. W przypadku modułów masz ten plus, że możesz doświetlić właśnie boki dwoma z nich, dwa pozostałe zaś wstawisz gdzie wolisz, na środku z przodu czy z tyłu. No i musisz sobie policzyć co Ci wyjdzie taniej, rozważyć też wzgląd praktyczny. No i jak chłopaki piszą, możesz po prostu w przypadku świetlówek statecznik umieścić poza akwarium gdzieś.
  7. Rozmiar świetlówek jest mocno uzależniony od ich mocy - tak więc nie da się tak na hurra wstawić mocniejszych, bo po prostu się nie zmieszczą A co do odbłyśników to jak najbardziej, zawsze to dodatkowe promienie nie idące w pokrywę tylko w wodę. Ja mam akwarium 54L i ledwo 15W w jednej świetlówce. Rozważałem dołożenie dodatkowej świetlówki do pokrywy - ale raz, że zawsze to jakaś ingerencja a dwa, że moja pokrywa jest tak mała, że zasłoniłbym sobie otwór do karmienia. Ostatnio zaś wymyśliłem ciekawą alternatywę: moduł oświetleniowy Ecoline od Aquaela - gotowa fajna lampka, można ją przykręcić do pokrywy gdzie się chce (ma śrubki w komplecie), mała, moc 11W, 28 zł za sztukę. Wcisnę w swoją pokrywę jeszcze takie trzy, nie potrzeba statecznika do tego. W dodatku są takie o wyższej temperaturze barwowej, dobrej dla rośliń - także rozważ też tę opcję, może Ci przypasi
  8. Bardzo cwany patent! Czyli rozumiem kwasek przepływa przez sodę kroplami i zbiera się na dnie nie mieszając z nią?
  9. Mała aktualizacja: sposób na ustawienie stałego ciśnienia z bimbrowni przy pomocy manometru. Zabawa oczywiście dla chętnych i taka trochę sztuka dla sztuki, bo kto normalnie myślący by kupował manometr do bimbrowni.. Ale okazuje się, że to bardzo wygodna sprawa, pomocna i wcale nie droga. Oto co zrobiłem: 1. Na allegro zakupiłem manometr - koszt lekko ponad 12 zł + wysyłka, coś takiego: http://img16.allegroimg.pl/photos/400x300/12/90/59/24/1290592420 Do tego można kupić od razu przejściówkę na wężyk 6mm - uwaga, plastikowy na nią ciężko naciągnąć i mi się to nie udało, silikonowy wchodzi super i się trzyma. (jeśli mam być szczery to zamiast wyskalowanego do 4. bar polecam kupić do 1. bara - starczy w zupełności bo bimbrownia nie będzie osiągać dużych ciśnień, a i wygodniejszy będzie dzięki mniejszej skali na takiej samej tarczy = dokładniejszy ruch wskazówki) 2. Manometr wpiąłem pomiędzy butelkę a licznik bąbelków, w sumie miejsce montażu jest dowolne - gdzie nam pasuje, rozcinamy, zakładamy trójnik i podpinamy manometr. 3. Ustawiamy sobie jakąś częstotliwość kapania kwasku - może być deko krótszy odstęp niż wcześniej, dzięki temu będziemy mieć gwarancję odpowiedniego ciśnienia non stop (a lepiej mieć w tym przypadku za dużo co sobie zaraz wyregulujemy niż za mało czyli brak bąbelków). 4. Po chwili gdy gaz zacznie lecieć i wskazówka manometru się podniesie dobieramy sobie jakiś punkt na tarczy będący naszym ciśnieniem roboczym - na tarczy do 1. bara zdaje się ideałem będzie 0,5 bara gdyż wskazówkę ustawioną na wprost będziemy mogli dokładnie obserwować z daleka. 5. Gdy ciśnienie w układzie przekroczy nam dość znacznie domyślne 0,5 bara to jednorazowo, ale z chirurgiczna precyzją kręcimy zaworkiem na dodatkowym wężyku w butelce służącym do upuszczania gazu. Koniecznie musi tam być zaworek zaciskowy, który sam potrafi się zacisnąć na wężyku przy mniejszym ciśnieniu i to właśnie wykorzystujemy - delikatnie kręcąc i obserwując ruch wskazówki ustawiamy zaworek tak by troszkę gazu uleciało. Dzięki temu zaworkowi i jego samoistnemu zaciskaniu się gaz nie ulatuje non stop, ale tylko w małych partiach powyżej danego ciśnienia. Manometr zaś teraz pozwala nam wprost idealnie ustawić sobie ten zaworek tak by nadmiar ciśnienia uciekł do naszego założonego 0,5 bara. Gdy ciśnienie będzie takie gaz jako drogę ujścia będzie wybierał drogę ujścia do akwarium, gdy zaś będzie odpowiednio większe - zaworek przepuści nam nadmiar gazu. Po wszystkim korygujemy sobie zaworek przy liczniku bąbelków by dobrać idealne dla nas tempo i mamy spokój. W ten prosty sposób obserwując wskazówkę manometru bardzo dokładnie jesteśmy w stanie ustawić sobie stałe ciśnienie robocze - dlatego warto ustawić kapanie troszkę wyższe by mieć tę gwarancję ciągłego ciśnienia min 0,5 bara. Gdy będzie wyższe to nie zagazujemy ryb bo nadmiar sam nam uleci - proste i skuteczne. Zastosowałem u siebie i działa wyśmienicie. Czekam tylko teraz na manometr do 1 bara, bo do 4 jest mniej precyzyjny i dość niewygodny jak do bimbrowni.
  10. Wiesz co, optymalnym cenowo wydaje mi się plan zostania przy butelkach plastikowych (chyba optymalne jest 5L) bo są przecież dużo tańsze niż butla turystyczna, przy której w dodatku dochodzi nam koszt zaworu (i dopasowanie go do wężyka). Do tego patent z połączeniem za pomocą dławików da nam większą szczelność = szansę na wyższe ciśnienie = więcej gazu w takim baniaku 5L. A kwestię upuszczania gazu tak po taniości można zrobić też najprościej - dodatkowy wężyk w nakrętce, króciutki, zamykany zaworkiem zaciskowym na wężyk - przy sporych ciśnieniach jak coś ma strzelić to prędzej ucieknie przez mikroszczelinę na wężu ściśniętym takim zaworkiem niż coś pęknie. Choć nie wiem jak by to wyszło w praktyce, czy dałoby się go tak ustawić by skręcony był na tyle aby przy małych ciśnieniach zapewniać szczelność, a przy bardzo dużych pozwalać na delikatne uciekanie gazu. No i przydałby się manometr jakiś tani do orientacyjnego pomiaru.
  11. To jest zdaje się dławik kablowy? Pasuje do niego standardowy wężyk 6/4 czy go zaklejałeś dodatkowo w nim jakoś?
  12. Myślę, że ma to sens. Największym problemem byłoby tutaj chyba zabawianie się z butlą turystyczną, dopasowanie gwintu itp. Ale same butelki plastikowe nie są złe - albo tutaj na forum albo gdzieś indziej wyczytałem, że wytrzymują bodaj 10 bar - a to nie jest przecież mało. Prędzej chyba strzeliłoby przyłączenie wężyka gdzieś niż butelka.
  13. Tak mi wpadł do głowy pomysł, choć może głupi i trochę od d**y strony. Gdyby mianowicie do bimbrowni drożdżowej chodzącej cały czas podpinać drugą pustą butelkę, tak z 5L, a na wężyku do niej zamontować oczywiście zaworek przeciwzwrotny, by gaz dostawał się tylko w kierunku butelki 5L? Do tego na wężyku za zaworkiem, a przed 5L zamontować manometr od pompki (po 10 zł takie są na allegro, kwestia szczelnego zamontowania go na wężu) - jego wskazanie po osiągnięciu wartości po której ciśnienie już nie rośnie zbyt szybko informowałoby nas, że 5L już jest pełne, odłączamy je z wężyka i podpinamy następną 5L? Na wężyku oczywiście przy bimbrowni siedziałby zaworek zakręcany na czas przepinania następnej butelki by zgromadzone co2 nam nie uciekło. Pytanie brzmi na ile wystarczyłaby taka pełna butla 5L samego co2. Wiem, że pomysł mocno zryty ale przecież chodzi nam o majsterkowanie i zabawę jak najtańszym kosztem. edit: chyba są nawet jakieś szybkozłączki na wężyki silikonowe zdaje się? Kawałek wężyka ze złączką na stałe zakleiło by się w nakrętce każdej takiej butelki 5L, drugą złączkę na wężu z bimbrowni i mamy wygodne przepinanie. Bimbrownia robi za "fabrykę", butelki 5L za magazyny.
  14. Szklany dyfuzor będzie chyba najlepszym wyjściem skoro jest stosowany przy butlowych rozwiązaniach. Nie wiem tylko czy nie wymaga od większego ciśnienia i jak to się ma do bimbrowni. W każdym razie panowie bimbrownicy, dajcie znać jak coś wykombinujecie z home-made butlami, powodzenia Edit: co do ciśnienia, najlepiej byłoby podpiąć w układ jakiś manometr ze starej pompki samochodowej czy coś tego typu i zobaczyć, przeliczyć chyba ciężko
  15. Jeśli Ci to pomoże - linków dawać nie można, ale zerknij na allegro pod hasłem butla turystyczna. Użytkownik firecentrum sprzedaje fabrycznie nowe takie i na jego aukcji są podane parametry takiej butli, ciśnienie próbne, oznaczenie gwintów, masa itp itd. Ps. Na zdjęciu w moim temacie widziałem, że masz chyba kostkę aquamedic? Czy daje ona faktycznie mgiełkę? Miałem kostkę lipową bodaj aquaela to sadziła bąki niezłe, przez co się zraziłem do lipowej - ale może co kostka to inna.
×