Jump to content

Taau

Użytkownik
  • Content count

    3
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

About Taau

  • Rank
    Przechodzień
  1. Mam nowe światło na sprawę złe wieści. Przyglądam im się dokładniej od kilku dni i rzeczywiście te płetwy wyglądają na sklejone. Grzbietowa jest, tylko płasko leży. Wspięłam się na wyżyny moich umiejętności fotograficznych i oto, co mi wyszło: https://www.fotosik.pl/zdjecie/a5f0e16fcda133fb Teraz zwrot akcji - z około 40 sztuk narybku wypatrzeć mogę teraz może kilkanaście... cztery dość odchowane okazy (ok 1,5cm) wyłowiłam martwe w ciągu ostatnich dwóch dni... więc z tego miotu zostało kilka sztuk, a z młodszych, ok 1cm, widzę również kilka (może kitrają się w roślinach, bo mają gdzie..). Jednego zassałam martwego przy podmianie wody. ALE - jedna z samic od kilku dni wydala z siebie smugę, coś jak śluz, który się za nią ciągnie, dziś widzę, że dodatkowo na brzuchu ma odstające łuski. Dwie inne ryby też mają dziwne odchody - tzn są dośc jasne (nie jest to śluz, tylko normalne rybie odchody ) ale za to bardzo długie, co najmniej długości samej ryby. Zaobserwowałam to już z 1,5 tyg temu, ale myślałam, że to po prostu taka anomalia. Teraz czytam, że to mogą być pasożyty. Do tego jeden z samców (jest u mnie od ok 3 tyg) 2-3 dni temu nabrzmiał jakby przypakował na siłce, poza tym żadnej zmiany w zachowaniu, więc myślałam, że się nażarł, ale nie - dziś od rana kitra się w skałce lub siedzi przy dnie i mało się rusza... Czy to pierwotniaki pasożytnicze? Co robić?
  2. Pewnie doświadczeni hodowcy gupików złapią się teraz za głowę, ale... Moje założenie było takie, że będę się trzymać okolic koloru niebieskiego i wpuszczę różne ryby w tym zakresie kolorystycznym (kształt ogona nie grał dla mnie roli, więc to był totalny miks), a potem zobaczę, co się z tego urodzi - teoretycznie młode będą w szeroko pojętym kolorze niebieskim, choć zakładałam, ze mogą być niespodzianki właśnie z uwagi na magazynowanie nasienia. Zdaję sobie sprawę, że to nie ma nic wspólnego z utrzymaniem czystych odmian, ale po pierwsze nie mam ambitnych planów hodowlanych, a po drugie założyłam, że najpierw sobie poeskperymentuję, a potem najwyżej zastosuję selekcję i będę szła w wyznaczonym kierunku pod względem koloru i kształtu ogona. Wracając do chowu wsobnego - założyłam, że skoro ryby były w sklepie w jednym zbiorniku, wszystkie tej samej odmiany, to jest duża szansa, że są bliską rodziną i że właśnie jeśli pomiksuję je z innymi, to przemieszam krew i będzie dużo mniejsze ryzyko dochowania się upośledzonych młodych. A tu kicha
  3. Hej, od jakiegoś czasu przetrząsam internety - również Wasze forum i nie uzyskałam jeszcze odpowiedzi na moje pytania, więc zakładam temat. Zauważyłam, że ostatnie pokolenie moich gupików jest chyba niepełnosprawne, bo nie wiem jak to inaczej zakwalifikować. Historia jest taka, że mam rodziców od kilku miesięcy, pierwszy miot był ok, kilkanaście rybek zdrowych, drugi miot był już lekko dziwny, trzeci też. Dziwność polega na tym, że ogonki są ścięte w kształt trójkąta, a do tego często nie widzę, żeby rybki miały płetwę grzbietową i brzuszną.. Widziałam dwa podobne problemy tu na forum, jednak tamte rybki miały tylko problem z ogonkami a poza tym umierały dość szybko. Moje się trzymają, starsze mają około 5-6tyg, malutkie 1-2tyg. Wygląda na to, że jedynym uszczerbkiem jest ta "niepełnosprawność" i przez to muszą się bardziej nagimnastykować przy pływaniu. Najpierw obstawiałam chów wsobny, ale - ci konkretni rodzice przyszli ze sklepu, gdzie plywali razem z innymi (obu płci), a u mnie zostali wymieszani z innymi gupikami obu płci, więc zakładam, że kolejne mioty powinny być już właśnie bardziej urozmaicone genetycznie... a tu właśnie odwrotnie. Może przez początkowe błędy i zbyt rzadkie podmiany rybie matki nie miały warunków i dzieciaki się nie ukształtowały prawidłowo? Teraz info: 1. Litraż zbiornika. 98 2. Kiedy został założony / czy dojrzewał 2-3 tygodnie bez ryb. - ok 3mc temu, dojrzewał tydzień, zresztą problem pojawił się później, pierwszy miot był ok, więc chyba nie ma to związku 3. Rodzaj i model filtra / czy jest włączony cały czas. - Aquael PAT mini 400l/h, włączony cały czas, dorzuciłam drugi taki sam na przeciwległy koniec akwa, bo miałam wrażenie, że jeden nie wyrabia 4. Gatunki i ilość ryb. - gupiki - 9 samic, 5 samców, narybku około 40szt, 5 kirysków pigmejskich, 1 babka niebieska, 1 krewetka bloody mary - pozostałość po innym baniaku 5. Ilość i rodzaj roślin. 1 żabienica, Ludwigia 3 gałązki, Limnophila Sessiliflora sporo, trochę jakiejś trawy 6. Inne sprzęty: co2, napowietrzanie, grzałka itp. - grzałka ustawiona na 24st 7. Stosowane nawozy, pokarmy, preparaty itp. - nawozów brak, pokarmy - mrożone lasonogi (wcześniej ochotka, ale narybek sobie nie radził, więc zrezygnowałam), suszona dafnia, Tetra min baby i Kyorin first bites dla na rybku, Aquael płatki różnego rodzaju, Sera chipsy dla kirysków i babki (ale i tak gupiki to wyżerają 🙄) i świeże lub podgotowane warzywa i owoce 8. Parametry wody (no2, no3, ph, kh, gh, po4 itp.). - akwa na warszawskiej kranówce, nasłuchałam się od akwarystów, że ph jest ok, więc badam tylko NO3, na początku było straszne (mój błąd, za rzadkie podmiany), ale zaczęłam częściej podmieniać wodę i zeszło do ok 5 po ostaniej podmianie 9. Temperatura w zbiorniku. - 24-26 10. Jak wyglądają porządki w akwarium (podmiana wody, odmulanie, czyszczenie filtra). - podmiana i odmulanie ok 1xtyg, filtr rzadziej, płuczę w wodzie spuszczonej z akwa 11. Problem jaki mamy z podopiecznymi (objawy, od kiedy zaobserwowane). - opisałam wyżej 12. Zdjęcie chorej rybki. - spróbuję dorzucić 13. Zdjęcie zbiornika. - jw Jeśli te młode dożyją wieku dorosłego to oczywiście nie będę ich rozmnażać. Ktoś mi sugerował, żebym je oddała jakimś drapieżnikom jako karmę, ale chyba już wolę założyć osobny zbiornik dla niepełnosprawnych
×