Skocz do zawartości

Natalia.t

Użytkownik
  • Zawartość

    54
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Natalia.t w dniu 12 Listopad 2017

Użytkownicy przyznają Natalia.t punkty reputacji!

Reputacja

3

O Natalia.t

  • Tytuł
    Forumowicz

Ostatnie wizyty

102 wyświetleń profilu
  1. Jakich termometrów używacie w swoich akwariach? Nigdy żaden termometr was nie zawiódł? Jaki jest godny zaufania? Taki do 20zł. Temat wydaje się prosty, jednak ostatnio się przekonałam, że nawet taki prosty produkt jak rurka z płynem w środku i nadrukowaną skalą może być bublem wszechczasów. Kupiłam dwa termometry tego typu https://akwarium24.com.pl/aqua-nova-termometr-precyzyjny-do-akwarium-p-1070.html. Jeden od razu zawisł w akwarium, drugi trafił do szuflady "na wszelki wypadek". Gdy stłukłam termometr w akwarium i powiesiłam drugi, okazało się, że różnica wskazań między jednym termometrem, a drugim, to prawie 2 stopnie! Pożyczyłam precyzyjny termometr i okazało się, że utrzymując temperaturę na 25-26 stopniach, tak naprawdę w akwarium było ledwo 23... Ciekawe, czy to właśnie to spowodowało moje niepowodzenie z Pielęgniczkami Ramireza (czytałam o zbyt niskiej temperaturze wody i niemal wszystkie objawy się zgadzają) i pojedyncze zgony Rasbor espei...
  2. Natalia.t

    Najlepsze sklepy internetowe

    Nie polecam akwarium24 (nie mylić z akwarystyczny24). Nie przepuszczają negatywnych opinii ani o sklepie, ani o produktach. Nawet opinie na 3 gwiazdki nie są publikowane. Jeśli jakiś produkt nie ma opinii, albo ma 1-2, to znaczy, że bubel. Kilka razy kupiłam buble, chciałam wystawić kiepską opinie o kilku produktach i oczywiście nie pojawiły się one na stronie. Nie rozumiem takich praktyk. Dla mnie taki sklep, który nie przepuszcza żadnych negatywnych ani nawet średnich opinii nie jest ani trochę wiarygodny.
  3. Pozwolę sobie odświeżyć temat :) W czerwcu i na początku lipca padły dwie kolejne rybki. Tamta wychudzona, o której pisałam, a potem kolejna bez wyraźnych objawów. Któregoś dnia zaczęła trzymać się blisko powierzchni, nad filtrem, po kilku dniach padła. Od tamtego czasu sytuacja jest stabilna. Nic nie padło, nic nie choruje. Krewetki mają się wyśmienicie. Razbory są jakieś takie statyczne. Wcześniej wesoło pływały po całym akwarium, teraz raczej tkwią w jednym miejscu. Niepewnie czują się w takim skromnym składzie (6 sztuk, z czego najmniejsza zazwyczaj chowa się między roślinami)? Brakuje im towarzystwa? No i oczywiście cały czas nie przechodzi mi chęć na ramirezki... Parametry w akwarium cały czas takie same. KH 3, GH 6, pH 7,2-7,4. Tydzień temu ponownie podłączyłam grzałkę (była odłączona, bo latem, w sezonie na upały temperatura i tak była wysoka) i temperatura to 25 stopni. Mam taki plan, żeby do akwarium dosadzić kilka roślin, dokupić jakieś 4-6 razbor i jeszcze raz spróbować z ramirezami.
  4. Sytuacja u rybek: Chuda rybka padła w sobotę. Jednego przecinka nie widziałam już od kilku dobrych dni, chyba zginął Reszta rybek sobie pływa, wygląda normalnie, dwie właśnie mają randkę. Kokokabana, jakiego testu na pH używasz? I jakie masz parametry u siebie w akwarium? Bo ja już tracę cierpliwość... Założyłam deszczownię, zabrałam napowietrzanie i przez 3 dni pH było 7,2. Niby zmiana, ale szału nie ma. Teraz poziom wody spadł o kilka milimetrów, woda zaczęła nieco chlapać, pojawiły się małe pęcherzyki i pH znów 7,4. Dolałam wody do poprzedniego poziomu, zobaczymy czy znów spadnie. Twardości zmierzone dzisiaj: GH 4,5, KH 2,5. Grzałka odłączona od prądu, ale temperatura ciągle 26-27.
  5. Bardzo ciężko jest dobrać odpowiednią ilość karmy dla takiej małej grupki małych rybek. 6 razbor potrzebuje naprawdę tyciej szczypty. Ledwo czuję, że coś złapałam między palce, a czasami i to okazuje się za dużo. A wymierzyć stałą porcję, kiedy trzy płateczki stanowią nadmiar, to niewykonalne. Opcja z częstszymi głodówkami chyba bardziej mi odpowiada. Małe razborki są już za duże, żeby padły ofiarą kanibali i normalnie znoszą głodówki. A ta żarłoczna rybka to fakt, poza tym że jest pełna, to jest też utuczona.
  6. Wartości twardości GH, jakie pokazują testy, są zbliżone do informacji na stronie wodociągów (testy - 16, wodociągi - 13), RO 1 (czy tam 0, w sensie że jedna kropla ma już kolor docelowy), więc ten test raczej jest ok, może nieco zawyża. Co do twardości węglanowej to wodociągi nie podają, ale podobnie RO wg testów jest 1, woda wodociągowa 8, zmieszana kranówa i RO 3:1 to jakieś 2,5. Myślę, że to może być wina napowietrzania i dobrze by było spróbować bez bąbelków, ale najpierw muszę jakoś podziurawić pokrywę, bo chyba słabo będzie pod pokrywą bez powietrza z zewnątrz. Napowietrzanie jest bardzo delikatne, ledwo widać te bąbelki, ale jednak trochę ich tam wpuszczam. Najpierw założę deszczownię, otworzę klapkę i zobaczę czy to coś zmieni jeśli chodzi o pH.
  7. Mam zbić KH i GH do zera czy jak? KH 2-3 i GH 5 to twarda woda? Bo trochę nie rozumiem tych twoich porad. W tej chwili tylko ta jedna rybka ma objawy. Resztę obserwuję, ale ciężko to idzie. Jedna jest trochę rozdęta, ale to taki typ, że przy karmieniu wyprzedza wszystkie pozostałe. Po weekendowych głodówkach jest nieco smuklejsza. Poza tym reszta zachowuje się i wygląda normalnie Karmy były otwierane pod koniec grudnia/początek stycznia. Jedno opakowanie było kupione razem z pierwszymi rybkami, kolejne dokupiłam potem.
  8. Razborki wyskoczyły, gdy wpuszczałam ramirezki i krewetki - pokrywa była zdjęta, worki z nowymi lokatorami pływały po powierzchni, woda 1cm od krawędzi akwarium. Trwało to może 15 minut, znalazłam je martwe koło akwarium. pH nie mogę zbić od początków mojego akwarium i na ten temat też już pisałam posty. Wrzucam szyszki olchy i liście dębu, woda jest lekko herbaciana, ale pH się nie zmienia. Temperaturę zacznę trochę obniżać. W tej chwili termostat jest ustawiony na 26 i tyle jest rano, ale w ciągu dnia temperatura rośnie i wieczorem jest już 27.
  9. Dziękuję za odpowiedź! To co mogę teraz zrobić? Jakie mam możliwości? Nie wiem na co rybki chorują, tym bardziej że każda rybka umiera najprawdopodobniej z innego powodu, a przecież nie będę stosować wszystkich leków na raz. Restart? Ale co wtedy z rybkami i krewetkami? Eutanazja? Czy po prostu odczekać miesiąc albo dwa i jeszcze obserwować sytuację?
  10. Chodzi mi o to, kiedy umieranie ryb powinno wzbudzić niepokój i ingerencję w cały zbiornik, a kiedy jest to naturalna kolej rzeczy? Wiadomo, że gdy cała obsada pada w ciągu tygodnia bądź dwóch to trzeba reagować. A kiedy można uznać, że na rybkę nadszedł czas, wystarczy ją wyłowić i się nie przejmować? Mam w swoim 60litrowym akwarium razbory espei i krewetki amano. Pierwsze rybki trafiły do akwarium pod koniec grudnia. Miałam początkowo 12 rybek - trzy wyskoczyły z akwarium, gdy wpuszczałam pielęgniczki ramireza. Pielęgniczki padły tydzień później http://forum.superakwarium.pl/topic/50945-czy-na-pewno-ospa/. Od tamtego czasu straciłam dwie razbory. Jedna kilka dni po założeniu wątku o niej http://forum.superakwarium.pl/topic/51019-guzy-wrzody-chora-razbora/. Druga niedawno, jakiś tydzień temu. Była to rybka-inwalidka - nie miała górnej części płetwy ogonowej. Początkowo nie było po niej widać "kalectwa", ale stopniowo wykrzywiał jej się kręgosłup, coraz częściej odpoczywała nad filtrem, aż w końcu nie dała rady pływać, przestała jeść i któregoś ranka wyłowiłam ją z dna akwarium. Teraz kolejna rybka wypluwa pokarm, jest wychudzona, blada, coraz częściej się izoluje i pływa nad filtrem, to chyba jej ostatnie dni. Dwie pielęgniczki padły prawdopodobnie z tego samego powodu - dokładnie ten sam czas, te same objawy. Razbory przed zgonem wyglądały i zachowywały się inaczej. Jedna była rozdęta, miała guzy, nie pływała i nie jadła, druga była krzywa i tonęła, teraz trzecia jest wychudzona i nie je. Pozostałe rybki zachowują się i wyglądają wg mnie zdrowo. W międzyczasie udało mi się odchować dwa maluchy z dwóch ziaren ikry. No i mam zagwozdkę, czy w moim akwarium jest coś niedobrego, jakiś patogen, czy jednak po prostu rybki są osłabione z racji wieku i nie trzeba im żadnego paskudnego patogenu, aby zachorowały. Nie znam wieku moich rybek, gdy je kupowałam część była mniejsza, część większa, ale nie potrafię poznać, które mogą być już starsze, a które są w sile wieku. Pytam dlatego, że chciałabym znów spróbować wpuścić pielęgniczki, ale nie wiem, czy na pewno nie mam powodów do zmartwień? A może w moim akwarium jest coś bardzo nie tak i powinnam ratować swoją obsadę, a nie wprowadzać nowych lokatorów? Krotko o parametrach akwarium: 60 litrów, założone w połowie listopada 7 razbor espei + 2 maluchy, 6 krewetek amano temperatura: termostat na 26, teraz w dzień temperatura rośnie do 27 st. C Grzałka 75w Filtr wewnętrzny aquael turbo 500 NO2: 0 NO3: 1-5 KH: 3 GH:5 pH: 7,4 Karmy suche firmy tropical. Co 10-14 dni podmiana 10l wody, wodą o tych samych parametrach, delikatne ściągnięcie śmieci z powierzchni żwirku, wymiana szyszek i liści dębowych, czyszczenie przedniej szyby.
  11. Tak wygląda moja rybka. Pozostałe 8 razbor wygląda normalnie i zdrowo. W ostatnim tygodniu pojawiły się dwie sztuki narybku, które rosną. Od momentu felernych ramirezek (początek stycznia) żadnych nowych stworzeń - ryb, roślin ani innych żyjątek. Jedyna nowość to nowy filtr wewnętrzny (aquael turbo 500, fabrycznie nowy) założony pod koniec stycznia - przez dwa tygodnie dwa filtry (nowy turbo i aquael fan mini 1) działały na najniższej mocy. W tym samym czasie miałam problem z temperaturą, bo samoistnie rosła do 28 stopni, mimo grzałki ustawionej na minimum. Po wyjęciu starego filtra (około cztery tygodnie temu) temperatura z kolei spadła do 23, ale po podkręceniu grzałki wzrosła do 25-26 i od tamtego momentu jest stała. Poza tym parametry wody stabilne - pH 7,4, NO2 0, NO3 minimalne. Co to może być?
  12. Natalia.t

    Naturalny fosfor (nie po4)

    Faktycznie tablica Mendelejewa obcykana. Coś mi się wydaje, że żeby z otrębów wyszedł fosfor, to trzeba krowy albo konia, a nie ryby. Jednak mało wiem o fizjologii ryb, o krowach i koniach w sumie też... Każdy pokarm roślinny zawiera jakąś ilość fosforu. Mniejszą albo większą, ale zawiera. Fosfor w glebie i wodzie bierze się z rozkładu materii organicznej. Możesz spróbować wrzucić coś do wody i poczekać co się stanie, ale ja bym się bała takich eksperymentów. Wolałabym wlać fosfor w postaci czystych, sprawdzonych jonów.
  13. Natalia.t

    Coś zmienia odczyn Ph

    A miękka woda to ile stopni? Bo mi wyszło, że musiałabym mieć GH i KH max 2, żeby woda miała pH 7. Aktualnie mam KH 3 i GH 6 i ciągle jest pH 7,4. Doprecyzuję - przez "dmuchnąć" rozumiem zrobienie przynajmniej jednego pełnego wydechu do intensywnie mieszanej wody w probówce. Po prostu spróbuj. Ułatw to sobie i dmuchaj przez słomkę, a zobaczysz, że działa. Nie wiem co ma czystość wody do tego. Dwutlenek węgla świetnie rozpuszcza się w wodzie, najlepiej ze wszystkich gazów obecnych w wydychanym powietrzu, więc te 2-3% CO2 w wydechu wystarcza, żeby przeszło do wody i zauważalnie zmieniło jej odczyn.
  14. Natalia.t

    Coś zmienia odczyn Ph

    No u mnie się zmieniło i nic na to nie poradzę. xD To był bardzo prosty eksperyment. Woda do probówki, dodaję odczynnik, wychodzi niebieski, na 7,4. Dmucham do probówki mieszając wodę - po pół minucie robi się jasnozielony, 6,2-6,4. Mieszam znowu już bez dmuchania, stopniowo wraca do niebieskiego do 7,4.
  15. Natalia.t

    Coś zmienia odczyn Ph

    Zastanów się czy nie warto zainwestować w małe i najprostsze RO3. Ja kupiłam do innych celów, teraz przydaje się przy akwarium, ty kupisz do akwarium, to może przyda ci się do czegoś innego.
×