Jump to content

Claire1983

Użytkownik
  • Content count

    35
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4

About Claire1983

  • Rank
    Małomówny
  • Birthday 06/12/1983

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  1. Claire1983

    Wielki powrót - restart

    A tak szczerze mówiąc dlaczego nie od razu 112? Przecież koszt nie jest jakiś znacząco większy.. jeśli nie masz budżetu to odłóż to w minimalnie w czasie i na pewno starczy Ci na większy zbiornik. Małe akwarium to małe możliwości, gorzej dla ryb, gorzej z ustabilizowaniem takiego akwa, większa szansa na glony.. więcej pracy i więcej strat. Wiem bo próbowałam z 25l, potem 60l, potem 80l... a teraz mam ponad 500 litrów, 140 litrów i 60 litrów i to największe stwarza najmniej kłopotów. Tak ... kolcobrzuchy, mam je od 2 tygodni. Są genialne! Super ryby, totalnie kosmiczne, inne niż wszystkie Polecam każdemu, chociaż ciężko je dostać. Mam nadzieję, że masz zapas ślimaków? One mają nieograniczone możliwości spożycia ślimaków i muszą to robić codziennie bo inaczej zęby im za bardzo wyrosną. Tak czy inaczej jestem ich wielką fanką.. mam nawet kolcobrzucha nilowego i jest przekomiczny hehe, na razie mały ale docelowo będzie sam w 1000l akwa, które i tak podobno będzie dla nie go za małe za parę lat Ale warto. Jest cudny.
  2. Claire1983

    350l obsada

    Ja bym na Twoim miejscu wzięła pielęgnice severum, są dość duże. Musisz tylko wyczaić parkę, która już się zaprzyjaźniła. Nie są to tanie ryby jednak są po prostu cudowne, nie agresywne, bardzo majestatyczne i niezwykle inteligentne. Jeśli będą jedyną "dużą" parą w akwarium i będzie tam sporo roślinności to na pewno nie będą sprawiać problemów. ja mam taką parkę już od roku i w brew opiniom w ogole nie niszczą roślin ani nie atakują innych rybek. Trochę czasem pogodnią jakąś rybkę ale na zasadzie "spadaj" a nie "zgiń".
  3. Claire1983

    Tak tylko... o miłości do akwarystyki.

    Nie sądzę, aby taki temat już tu powstał a powinien.. W końcu to forum miłośników rybek. Jeśli mnie wyśmiejecie to trudno.. Chciałabym się jednak z kimś podzielić emocjami, które towarzyszą mi zajmowaniem się moimi akwariami. Mogłabym bez końca gapić się na akwarium.. zrobiłabym wszystko, aby rybom było jak najlepiej.. czasami przyłapuję się, że żyję bardziej życiem (np. ikrą) rybek niż swoim. Nie mogę się doczekać aż będę mogła je nakarmić. Powstrzymuję się aby ich nie przekarmiać. Najlepsze jest to, że nie mogę się doczekać podmianki wody... staram się, żeby woda była idealna, robię testy, kupiłam filtr odwróconej osmozy, daję witaminy i wszystko co tylko mogę.. może aż za bardzo. Ale odpukać moje ogólne akwarium od roku jest super zielone, roślinki rosną jak szalone, rybki zdrowe. Zero problemów. Mogę je podziwiać bez końca... ciągle planuję co mogłaby zmienić aby było im lepiej.. Tu mam namyśli większe akwarium. Uwielbiam je podziwiać.. zwłaszcza moje pielęgnice severum, są takie cudowne.. albo ducha brazylijskiego, jak patrzę na moje akwaria i tą małą "społeczność" to wręcz zazdroszczę tym rybkom Leczę się na depresję od jakiegoś czasu i to właśnie rybki dały mi takiego kopa, że mnie z tego wyciągają A czym dla Was są Wasze akwaria? czy to normalne, że tak bardzo się wkręciłam?
  4. Claire1983

    Zanim kupisz rybkę,zajrzyj!

    Parachromis dovii je.. wprawdzie nie inną rybę, ......... ale próbuje zjeść rękę właściciela...........
  5. Claire1983

    Molinezje pływają przy grzałce

    Takie zachowanie nie jest typowe dla molinezji.. coś najwyraźniej im dolega, może za mało tlenu w wodzie, albo złe parametry wody, albo po prostu złapały jakiegoś pasożyta. Po tym co napisałaś bardzo ciężko jest określić co im jest.
  6. Jak to nie mam pielęgnic severum, niby co? Czemu gadasz takie bzdury? Chcesz mnie wyśmiać bezpodstawnie i udowodnić, że jestem jakimś laikiem? Pielęgnice severum jak najbardziej istnieją i nie są to tanie ryby. U mnie mają się świetnie, mam je już przeszło pół roku. Regularnie składają ikrę, są zdrowe i rosną na potęgę. http://rybyakwariowe.eu/ryba-akwariowa/pielegnica-severum-pielegnice/ I nie 5 zł za szt tylko 180 zł za sztukę... Czemu za wszelką cenę chcecie wyśmiać i podważyć wszystko co napisałam i łapiecie mnie za każde słówko? Pierwszy raz spotykam się z takim forum, gdzie ludzie tak się atakują. Żegnam
  7. Od roku posiadam wlasne akwarium, w środowisku akwarystów jestem od ponad 4 lat. Czepiacie się .. po prostu się czepiacie. Ja nadal uważam, że żadna przesada nie jest dobra. Może mam szczęście i wszyscy moi znajomi akwaryści również bo u nas na prawdę nic się nie dzieje. Ja nie wierzę, że każdy z Was przeprowadza kwarantannę dla każdej ryby, którą zakupi. Ja nigdy tego nie robiłam i robić nie będę. Jestem niemile zaskoczona, że tak mnie atakujecie tutaj. Przecież nikogo nie chcę urazić. Uważam po prostu, że niektórzy przesadzacie i wymądrzacie niesamowicie a w praktyce i tak nie stosujecie większości rad jakie tu dajecie... A co do ryb, to nigdy żadna mi nie padła po założeniu akwarium. To mialam na myśli. Mam drogie ryby, pielegnice severum, mam je już od prawie roku, w między czasie zmieniałam resztę obsady bez żadnej kwarantanny. Wszystko jest w porządku. Mówię tylko na moim przykładzie, jak jest u mnie. czy zasługuję na taką krytykę od razu na wstępie? Każdy ma prawo do swojej opinii. Na tym polega cywilizowana dyskusja. Jak to się mówi "coś co wydaje się głupie, ale działa, wcale nie jest głupie" U mnie działa i u moich znajomych też. WYmieniamy się rybami, oddajemy sobie narybek..facet z zaprzyjaźnionego sklepu regularnie bierze ode mnie ryby a ja od niego i wszystko jest ok. Penwie to jest jakieś ryzyko.. ale myślę, że nie aż tak ogromne jak Wam się wydaje.
  8. ok Ok.. Tyle tylko, że jeśli bierze się wodę, filtr i piasek od zaufanej osoby, która ma zdrowe ryby to co może się niby stać? Na kilka lat prowadzenia akwarium i przebywania z osobami, które zajmują się tym profesjonalnie nie słyszałam, aby coś złego się stało przy takim szybko zakładanym akwarium. Jeśli kupione ryby są słabe to i tak padną. Z ręką na sercu.. praktykuję to od 4 lat i nigdy żadna ryba nie padła. Po prostu trzeba mieć wyczucie, zbadać parametry wody, temperaturę, kupić ryby które są łatwe w hodowli i po prostu je wrzucić do akwarium. Zapewniam, że żadna nie padnie, jeśli są z dobrego źródła. Piszecie że ryby są odporne na swoje bakterie w akwarium i inne pasożyty? To bzdura.. niby z jakiej racji? Jeśli ryby pływają w akwarium i są zdrowe to znaczy, że woda też jest zdrowa. Ryba nie może się uodpornić na pasożyty. Jeśli bierzemy wodę itd.. z zaufanego źródła to na pewno będzie ok. Nie przesadzajcie tak strasznie... Bo czuję się jakbym była na forum o dzieciach.
  9. Ja raz zakładałam akwarium 140 litrów biorąc jeden z filtrów, trochę piasku oraz 50% wody z większego dojrzałego akwarium i wszystko poszło super pomyślnie. Akwarium już parę godzin później miało super parametry, ryby w sporej ilości zostały od razu wpuszczone, to było 3 miesiące temu i żadna ryba nie ucierpiała. NIgdy też nie było typowych objawów dla niedojrzałego akwarium typu glony, zmętnienie wody, skoki NO2 i NO3.. Po prostu tak jakby akwarium było od zawsze. Żadnych problemów. Podobną sytuację miałam jak pękło mi ogólne akwarium ponad 300 litrowe. W ciągu jednego dnia założyłam nowe akwarium i ono było tak samo dojrzałe jak te poprzednie. Żadna ryba nie ucierpiała. Poza tym podobną sytuację miałam kiedyś z 25l oraz z 60l i wszystko poszło super. Także uważam, że nie powinniście być tacy konserwatywni i nakazywać każdemu aby odczekał 2 tygodnie. Dwa tygodnie to i tak za mało, aby ustabilizować nowe, jałowe pod względem bakterii akwarium. Akwarium wg mnie potrzebuje 3 misiące co najmniej, aby parametry się ustabilizowały tak jak należy. Dodatkowo trzeba o takie akwarium po prostu dbać, robić testy, nawozić itd.. Jest jednak sposób, aby nawet w ciągu godziny mieć dojrzałe akwarium bez konieczności czekania w nieskończoność. Po prostu dogadać się z kimś kto już ma dojrzałe akwarium, przewieźć wodę w baniakach, kupić używany filtr i piasek i po sprawie. Ostatnio rozmawiałam z gościem, który od bardzo dawna zajmuje się hodowlą roślin i skorupiaków. Rozsyła je po całej Polsce, a czasami nawet za granicę. Ma imponującą hodowlę. Widziałam na własne oczy. Niedawno się przeprowadzał z całym asortymentem i wykorzystał ten patent z przeniesieniem wody tyle, że w około 20 % a reszta to nie odstana warszawska kranówa. Przeniósł też filtry i część piasku. Podobno żadna roślina nie ucierpiała. Padło mu 20 krewetek i kilka rybek, na wiele tysięcy sztuk które posiada. Także ja polecam ten sposób dla niecierpliwych Bo nie każdy jest cierpliwy i nie ma w tym nic złego jeśli zrobi się to z głową.
  10. Claire1983

    Skalary rosną nierównomiernie...

    Witam, około 2 miesiące temu zakupiłam stadko skalarów F2 12 szt do 300 litrowego akwarium i niektóre z nich urosły już bardzo, jeden jest wręcz olbrzymi a kilka na prawdę dużych. Zastanawia mnie jednak to dlaczego niektóre z nich w ogóle nie urosły. Mają przecież super warunki, masa roślinności, kryjówek.. są dobrze karmione. Skalary zakupiłam w takiej ilości, aby miały możliwość dobrać się w pary. Docelowo chcę zostawić trzy pary. Jednak martwi mnie, dlaczego niektóre nie rosną. Niebawem muszę dokonać selekcji i część oddać. Na razie utworzyły się 2 pary wśród tych dużych skalarów. Czy to możliwe, że te 2 pary tak dominują te pozostałe, że te po prostu ze stresu przestały rosnąć? Często się gapię na akwarium i nie widziałam nigdy żadnych przejawów agresji.. Ryby pływają spokojnie, oddychają spokojnie, mają super apetyt.
  11. Claire1983

    Młode mieczyki

    Tak, to prawda co napisali poprzednicy. Masz za mały litraż. Mieczyki uwielbiają po prostu szaleć w wodzie.. NIesmowicie wygląda taniec zaltony mieczyka pod warunkiem, że ma miejsce ku temu... Mieczyki są jednymi z najłatwiejszych w hodowli ryb. W ZOO w Wwie widzialam nawet jak mieczyki pływaływ akwarium z hipototamami i było ich miliony... Wiec widać, że wiele mogą znieść Ale na pewno nie za mały litraż.. 4 U mnie rozmnażają się jak szalone. Co parę miesięcy oddaję ich z 50 szt. Rosną też jak głupie, nawet nie wiem kiedy, zaglądam to akwarium i szukam małych mieczyków nie mogę ich znaleźć i nagle uświadamiam sobie, że one są już duże
  12. Ponad tydzień pękło moje 300 litrowe akwarium. Stało się to w nocy. Woda sączyła się prawdopodobnie kilka godzin, bo stolik pod akwarium spuchł jak bania, nie mówiąc już o drewnianej podłodze... Najgorsze jest to, że akwarium było całkiem nowe, miało 3 lata.. było super ustabilizowane, regularnie poziomowane, na stabilnym mocnym stole, zrobionym u stolarza specjalnie pod akwarium... W dodatku było to akwarium Juwel, za które nawet nie będę pisać ile dałam.. bo mnie krew zalewa. W moim profilu są zdjęcia poprzedniego w/w ŚP akwarium... Jeszcze dodam, że w wieczór poprzedzający ten straszny incydent wymieniłam 50 % litrów wody, dźwigając na własnych barkach butle po wodzie eden 19 litrowe z wodą osmotyczną ... i siedziałam do późnej nocy czyszcząc i pielęgnując do akwarium.. a rano taka niespodzianka.. NO i co dalej.. oczywiście panika, i niedowierzanie.. spełnił się najgorszy sen! Moje wypielęgnowane, super dojrzałe, stabline akwarium zniszczyło mi pół mieszkania.. nie mówiąc o ukochanych pielęgnicach severum, które miały około 50 szt małych rybek pływających noc wcześniej radośnie przy powierzchni.. Nie ukrywam, że bałam się tego już od dawna. Uwielbiałam swoje wielkie akwarium, jednak zawsze gdzieś z tyłu głowy był lęk przed taką sytuacją.. Tego co działo się potem nie da się opisać słowami... ale spróbuję... Paniczne odlewanie wody, łykając większość.. blee.... wyławianie ryb do mniejszego zbiornika 112 litrów... a narybku, małych glonojadów i innych małych stworzeń było cała masa... plus ogrom roślin, kryjówek i biototypów stworzonych przez rybki przez 3 lata.. Serce mi pękało. Parę godzin zajęło mi wyłowienie towarzystwa. Akwarium musiało strzelić gdzieś mniej więcej po środku, bo jak odlałam większość wody to przestało w końcu lecieć. Najgorsze były małe glonojadki/zbrojniki, których namnożyło się ze 30 szt.. i miałam już na nie zamówienie, nie mówiąc o tym, ze to moje ulubione ryby.. Wszystkie ryby wylądowały więc w 112 i wyglądały jak ryby w puszce. Można było dolać oleju albo octu i zamknąć szczelnie to by się tam zakonserwowały i pewnie nawet byłyby nawet smaczne... Już nie mówiąc o hodowli krewetek cristal red....... - zostały 2 szt po tej akcji... Przynajmniej Severum skorzystało, jak w ekskluzywnej restauracji. Dlatego wiedziałam, że nie mogę dłużej czekać i muszę na cito kupić nowe akwarium. Dzięki Bogu mieszkam 40 km od największego sklepu akwarystycznego w Polsce i udało mi się zakupić akwarium.. Zdecydowałam się na trochę większe, aby wynagrodzić traumę moim biednym rybom Pominę szczegóły związane z transportem akwarium, z przenoszeniem żwiru ze starego akwarium.. (a wierzcie mi, że tego żwiru było masakrycznie dużo, i był mega śmierdzący i brudny i calutki musiałam 4 razy wypłukać... )a potem urządzanie na szybko nowego akwarium. Dwa filtry kubełkowe dzięki chwili zdrowego rozsądku w tym szaleństwie załączyłam od razu do 112.. .wodę ze starego akwarium zachowałam w 50%... żwirek był 4 razy wypłukany ale i tak mega brudny. Płukałam w wodzie bez chloru. Jeszcze tej samej nocy zasadziłam rośliny i urządziłam akwarium i wpuściłam ryby. Pewnie mnie zlinczujecie, że tak szybko, ale minął już tydzień i ryby mają się świetnie. Powiedziałabym nawet, że lepiej niż wcześniej. Uznałam,że to dla nich lepsze niż kiszenie się w takiej ciasnocie. Powyżej zdjęcie nowego akwarium. To wszystko trwało 24 godziny bardzo ciężkiej i stresującej pracy... w upale 35 stopni. Ale wszystko mi wynagradza widok bardzo zadowolonych ryb.. NIestety młode severum nie przetrwały, zostały zjedzone w 112... Krewetki też zostały pożarte w 80& W dodatku prawie straciłam żeglarza molinezję.. 2 dni się zbierała po tej traumie...leżała już brzuchem do góry na dnie. Ale dzisiaj śmiga znowu jak szalona. Najśmieszniejsze jest to w tej całej sytuacji, że to akwarium podoba mi się dużo bardziej... A Wy jaki macie plan awaryjny na taką sytuację?
  13. Claire1983

    20150715 124633

    Krab już zamieszkał w nowym akwarium 60 litrowym, patrząc jednak na jego zachowanie to wątpię,aby kiedykolwiek zechciał przemieścić się na odległość 80cm... całymi dniami wygrzewa się na wyspie a w nocy buszuje na niewielkim obszarze.. Pierwszy raz słyszę, aby krab potrzebował akwarium o długości 80cm...chyba chodzi o to, że jak są dwa kraby razem to tak..
  14. Claire1983

    KRABISZON WACŁAW

    Mam takiego krabika... bardzo nieśmiały, prawie nie wychodzi, ożywa głównie na noc. Nie jest agresywny, mimo, że przebywał pół roku w akwarium 120 litrów z wieloma innymi rybkami to nigdy żadnej nie zaatakował.
  15. Claire1983

    Akwarium 120l

    4 Gurami Mozaikowe, 2 Gurami Dwuplamiste oraz 2 małe Gurami plus niestety Rak (mało agresywny i dobrze karmiony)
×