Jump to content

sandi708

Użytkownik
  • Content count

    155
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by sandi708

  1. sandi708

    Rozmnażanie krewetki filtrującej

    Witam, posiadam od stycznia w swoim akwarium krewetki filtrujące (Atyopsis moluccensis). Nigdy nie planowałam zakładania krewetkarium i rozmnażania tych pociesznych stworzeń, jednak krewecie postawiły na swoim. Zauważyłam dwa dni temu, że jedna z nich dziwnie się zachowuje. Odgania od siebie inne krewetki i ryby, "biega" po akwarium jak szalona (zwłaszcza wieczorem). Przyjrzałam się jej dokładnie... A tu pełno jajeczek! Uradowana tym odkryciem szperam w Googlach i co znajduję? Że tego gatunku nie da się rozmnożyć w warunkach domowych i lepiej dać sobie z tym spokój. Na jednym z forum z kolei powstał spór, czy się da, czy nie i jakie warunki im stworzyć - jedni twierdzą, że warunki jak dla Amano, inni, że stężenie soli w wodzie musi być wyższe, ale nikt niczego dokładnie nie podaje. Postanowiłam więc założyć nowy wątek na tutejszym forum i Was zapytać, jak to właściwie z rozmnażaniem filtrujących jest? Może ktoś się orientuje? Z góry wielkie dzięki za odpowiedzi
  2. sandi708

    Karmienie gupików , własnym pokarmem

    Możesz podać im ugotowane na twardo żółtko jaja kurzego, musi być roztarte i nie przesadzaj z ilością, bo brudzi wodę. Moje gupiki uwielbiają też ugotowane bez soli i rozdrobnione różyczki brokuła, a także wyjadają miękki środek sparzonego ogórka zielonego, który podaję zbrojnikowi
  3. sandi708

    Dziwna choroba

    Wydaje mi się, że NO3 i NO2 jest do skorygowania, bo wartości są za wysokie, pH też powinno być niższe. Podmieniaj wodę, żeby zbić parametry. Możesz zmieszać wodę odstaną z demineralizowaną, żeby zbić też twardość, tym sposobem nie będzie drastycznych zmian.
  4. sandi708

    Dziwny Wielkopłetw wspaniały

    Wiem, że chodzi Ci o wielkopłetwa. Jednakże musisz brać pod uwagę wiele czynników, w tym także "brudzenie wody" przez welony, a dokładnie - wydalaną przez nie ilość odchodów (mówiąc dosadnie - im więcej jedzą, tym więcej sr*ją), z których powstaje amoniak przekształcający się najpierw w azotyny, a potem w azotany. Warto też znać pH, KH i GH wody, w której wielkopłetw przebywa. Poza tym, jeśli jedna ryba choruje, trzeba brać pod uwagę całą obsadę, bo jak zapewne wiesz, choroby są zakaźne. Do tego ważną informacją jest to, jak często robisz podmiany wody, jak wygląda odmulanie dna, jaka jest temperatura wody. Co do sztucznych roślin - one też mogą mieć wpływ na zdrowie ryb.
  5. sandi708

    Zbrojnik

    Wiem, pisałaś o tym w poście. Ja tylko próbuję powiedzieć Ci, że zbrojnik to nie najlepszy pomysł do tego akwarium, a przekładanie go do większego to kolejny wielki stres dla niego, związany z aklimatyzacją. Pomyśl o krewetkach
  6. sandi708

    Dziwny Wielkopłetw wspaniały

    Welony to trochę takie "świnki", bardzo "brudzą wodę", a ty trzymasz je w 40 litrach (!), co jest nieporozumieniem, bo to ryby duże, osiągające ok. 15 cm długości (jeśli z wymiarem coś nie tak, proszę o poprawę) - z tego powodu powinnaś zmierzyć parametry wody, bo bez ich znajomości można gdybać, co jest przyczyną aż do śmierci ryby.
  7. Przyznam, że ja akurat z zatoczkami nie mam problemu, natomiast pojawiły się u mnie w akwarium rozdętki. Wiadomo - ślimak killer czyli anentome helena jest obecny w liczbie 6 sztuk i dość dobrze sobie radzi. Zauważyłam jednak, że w zwalczaniu plagi ślimaków bardzo przydatne są karliki szponiaste oraz krewetki filtrujące. U mnie w akwarium karliki (w licznie 2 sztuk) pożerają całe stosy ślimaczych jajeczek i świeżo "wyklute" ślimaczki, natomiast krewetki filtrujące od czasu do czasu lubią sobie poskubać jajka ślimaków. Oprócz tego moje wszędobylskie gupiki prowadzą bardzo aktywny tryb życia i buszując wśród roślin również skubią "ślimaczą galaretkę". Wszystkie te czynniki spowodowały znaczny spadek populacji rozdętek, co mnie niezmiernie cieszy. Wydaje mi się, że w przypadku zatoczków byłoby podobnie
  8. sandi708

    Zbrojnik

    Ciebie to też dotyczy, wszak już kolega Ci napisał: Chyba nie chcesz męczyć zbrojnika i fundować mu stresu związanego z ponowną aklimatyzacją w większym akwarium?
  9. sandi708

    mrożonki

    Jeżeli trochę zmiękło, to chyba nie powinno być wielkiego problemu, jeśli zamrozisz... Możliwe, że się mylę (jeśli tak, to bardzo proszę moderatora o poprawę mojej wypowiedzi). Natrafiłam na innym forum na artykuł dotyczący porcjowania mrożonego pokarmu i ludzie wypowiadali się, że ciężko jest w stanie głębokiego zamrożenia przekroić kosteczkę np. wodzienia na pół, w tym celu leciutko ją rozmrażają, by trochę "zmiękła", po czym ją kroją i ponownie zamrażają. Nikt na tym forum nie pisał, że ryby mu się od tego pochorowały, nie widziałam tam też odpowiedzi negatywnych dotyczących takiej metody...
  10. A karmisz ryby jakimiś pokarmami wybarwiającymi? Gupiczka jest młodą rybką? Napiszę Ci, co o tym sądzę, odnosząc się do obserwacji swoich gupików. Nie wpadaj w panikę. Jeżeli samiczka jest młoda, to możliwe, że podając jej wybarwiające pokarmy zaczyna nabierać kolorów. Mi się też zdarzyło, że samiczka, która była cała szara w pewnym momencie zaczęła się ubarwiać - teraz ma ogon w odcieniu ciemnej szarości, a płetwę ogonową żółtą w czarne kropeczki
  11. Jeżeli porobiłeś duż niewielkich dziurek i masz w tym kojcu dobrą cyrkulację wody, to myślę, że możesz tam je trzymać, dopóki nie podrosną
  12. Rozkoszne, maleńkie gupiki Gratulacje
  13. sandi708

    Bardzo wysokie NO3

    Ja przy wysokim NO3, oprócz regularnych podmian wody, stosowałam także 2 woreczki (na moje 112l) obniżające jego poziom z Zooleku, które podlegają regeneracji w 10% roztworze soli kuchennej. Uwzględniając oba czynniki, w przeciągu 2 tygodni poziom azotanów spadł mi prawie do 0, więc może warto pomyśleć o czymś takim? Koszt niewielki, bo ja płaciłam ok. 8 zł za woreczek, a na dodatek są one wielokrotnego użytku
  14. To włóż ją do kotnika i obserwuj. Wydaje mi się, że skoro się chowa, to jeszcze nie urodziła wszystkich maluszków.
  15. Z tego, co mi wiadomo, małe molinezje są czarne i wyglądają tak: Jeśli masz rybki szare i wyglądające jak te poniżej, to są to małe gupiki Jak gupiczka była w akwarium a nie w kotniku i tam też urodziła, to zapewne inne rybki pozjadały Ci narybek i "ostały się" tylko te dwa maluszki. Obejrzyj jej brzuszek, zobacz, czy jest bardzo gruba, czy już "zeszło" Chowa się po kątach akwarium?
  16. Mapet, co do mchu to zastosowałam go ''przypadkowo'', bo miałam problem z twardą wodą i przeczytałam gdzieś, że zmiękcza lekko wodę, więc kupiłam kilka kulek. W czasie, kiedy mech sobie w wodzie leżał nie robiłam podmianek wodą demineralizowaną ani przegotowaną, o tym pomyślałam dopiero później i nie mówię, że zrobił generalny porządek w akwa, ale po tygodniu twardość była mniejsza - w takim razie co spowodowało,że tak nagle się to zmieniło? Raczej woda z kranu parametrów nie zmieniła. A co do odstanej wody - u mnie w regionie woda jest tak nachlorowana, że nawet robiąc z niej herbate ma się wrażenie, że chlor w niej pływa, więc to nie jest moja wygoda, by odstawiać na tydzień wodę. Po obiecanych 24 godzinach dalej czuć w niej chlor i nawet testy go wykrywają, po tygodniu go natomiast nie ma.
  17. Co do demineralizowanej, to Ci nie powiem, bo nie stosowałam, ale przegotowaną możesz spokojnie użyć Mech ma to do siebie, że delikatnie zmiękcza wodę, wiadomo, nie nastąpi to od razu, ale będzie działał (mam na myśli mech wodny, który kupisz w akwarystycznym ;D) Odchlorowanie - ja z powodzeniem stosuję tzw. "tygodniówkę" - nalewam wodę tydzień przed podmianą i zostawiam ją w odkrytym naczyniu w zacienionym miejscu, a chlor sam odparowuje, przed podaniem jej do akwa odmierzam dawkę Esklarinu i git malina Metoda pół na pół - nie zbijesz nią parametrów od razu, ale regularne podmiany wody tą metodą pozwolą Ci obniżyć parametry bez szkodzenia rybkom i roślinkom
  18. sandi708

    Temat na czwartek 10.04.2014

    Ups, przyłapali mnie
  19. Wątpię. Drożdże rybom nie służą jak sądzę, chyba, że chcesz mieć zdychające baloniki w akwarium. Jesteś kaskaderem, skoro takie metody karmienia przychodzą Ci do głowy Jak już wspomniał ahr:
  20. Co do obsady - jak już wyżej było mówione. Nie podoba mi się ta wartość. Skoro podmieniasz wodą odstaną, to chloru nie powinno w ogóle w akwarium być. Mógłbyś bardziej urozmaicić im dietę np. dorzucając spirulinę, albo Bio-Vit. Zapewne to zmętnienie biologiczne spowodowane zachwianiem równowagi biologicznej. Zdarza się przy podmianach wody, kiedy jesteśmy nieuważni. I tu znajduje się potwierdzenie tego, co wyżej Ci napisałam. Tydzień to za mało, by cykl azotowy mógł "przelecieć" przez twoje akwarium, dlatego masz mętną wodę. Podmianki zaburzają jego przebieg. Akwarium powinno odczekać w świętym spokoju ten miesiąc nim wpuściłeś rybki, ale teraz już "po ptokach". Jeśli chcesz, to stosuj, ale to nie przyspieszy Ci cyklu azotowego. Te parametry wody są za wysokie, musisz coś z tym zrobić.Dodaj do zbiornika kulkę mchu, wodę podmieniaj pół na pół z przegotowaną (ale ostudzoną!), jeśli nie masz możliwości stosowania wody RO (osobiście przetestowałam u siebie w akwa i działa, chociaż nie tak od razu). Co do neonek, to na zdjęciu wyglądają, jakbyś je z rusztu zdjął, takie jakby popalone są. Może to właśnie sprawka chloru, który w wodzie akwariowej nie powinien się znaleźć? Neonki są małymi rybkami i być może wrażliwszymi od reszty, co wpływa na ich śmiertelność (odnieś to także do roślin - delikatne gatunki będą obumierać). I tu moja drobna rada - jak odstawiasz wodę, to nie dodawaj do niej od razu Esklarinu, dopiero ok 10 minut przed podaniem jej do akwarium (WAŻNE: na 5 litrów wody podmienianej powinieneś podawać 1 ml Esklarinu - skoro 10ml podaje się na 50 l wody podmienianej, to na 5 l trzeba dać 1 ml - pilnuj tego, bo nadmiar szkodzi!).
  21. sandi708

    Umierają rybki.

    1) Obsada do znacznej korekty i to śmigiem-migiem, bo będzie jeszcze gorzej. Ryby, które trzymasz razem wymagają różnych parametrów środowiska fizyko-chemicznego (twardość wody, temperatura itp.). 2) 70 litrów to zdecydowanie za małe akwarium dla skalarów, bocji i molinezji! Pani kochana, zmiłujcie się, przecież sama zapewne nie chciałabyś siedzieć zamknięta w schowku na miotły wraz z 6 koleżankami i ich partnerami! 3) Jak już wspomniał splend - ochotkę wyrzucasz do kosza i zapominasz o jej istnieniu. Zamiast niej kup artemię albo wodzienia, ryby bardzo lubią, a nie będzie im szkodziło tak jak ochotka. 4) Przydałaby się informacja na temat parametrów wody, zwłaszcza NH3-/NH4+, NO2, NO3, pH, KH, GH - te czynniki trzeba "zbadać" w pierwszej kolejności, bo najczęściej one okazują się być winowajcami (zwłaszcza amoniak, azotyny i azotany, czyli te 3 pierwsze z wymienionych). 5) Ile twoje akwarium dojrzewało, nim wpuściłaś do niego rybki? 6) Zameczek zapewne ceramiczny? Na twoim miejscu usunęłabym go z akwarium, ceramika zmienia parametry wody i ogólnie jest niezdrowa. 7) Skalar ma prawo atakować inne rybki, jest sfrustrowany, że znajduje się w takim ciasnym akwarium (stres=agresja), lepiej nie będzie, dopóki go nie oddasz. 8) Jakie masz podłoże? Jeśli żwir, to kirysek robi wypad, albo zrobisz mu wysepkę z piasku, on go potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania. Plus - ta rybka to rybka stadna, musisz mieć kila sztuk w akwarium.
  22. sandi708

    akwarium 30l kilka pytań

    Raz, że syfi jak już wspomnieli panowie nade mną, a dwa - one potrzebują albo twardej wody, albo zawieszonego wapienka w wodzie miękkiej, bo maja potem problemy natury deformacji i niszczenia muszli, a to często jest powodem ich śmierci. To, ze nie zauważyłeś innych ślimaczków nie znaczy, że ich nie ma i nie będzie, bo zapewne na jakiejś roślinie są jajeczka (taka oślizła galaretowata breja, która dość mocno przylega do liści) a z nich za jakiś czas znów "wyklują się" młode Jeśli chcesz mieć ślimaczki, to możesz mieć te, które już zaobserwowałeś w swoim akwarium, też czyszczą z dna resztki itp., ale musisz wtedy kontrolować ich populację, bo inaczej grozi to plagą (np. wsadź helenę do akwarium).
  23. Pomysł bardzo fajny, realizacja też. Jestem na tak
  24. Ok, melduję, że zbrojnik wreszcie "zaprzyjaźnił" się z ogórkiem zielonym (marchewka mu nie pasi) i całymi dniami na nim przesiaduje, konsumując go przy tym. Dzięki raz jeszcze za porady, temat można zamknąć
  25. Witam. Niedawno postanowiłam dołączyć do diety moich dwóch zbrojników sparzone wrzątkiem warzywa. Efekt był taki, że ani na chwilę nie zwróciły uwagi na ogórka, sałatę, czy marchewkę (co kilka dni zmieniałam warzywa - w sensie, że raz dałam ogórek, po 2 dniach go wyciągnęłam i dałam sałatę, a potem wymieniłam ją na marchewkę). Pływały sobie obok tego i poszukiwały tabletek ze spiruliną (których w tym czasie im nie podawałam) oraz "obrażone" siedziały na korzeniu. Ogórkiem natomiast bardzo zainteresowały się gupiki, którym nie dawał spokoju ten zielony kawałek czegoś, co leżało na dnie i skubały go przez dobre pół godziny, po czym odpuściły sobie i zielenina leżała samotnie przygnieciona delikatnie kamieniem. No i w końcu ją wyłowiłam i wylądowała w koszu. Zna ktoś jakieś metody, by zachęcić zbrojniki do jedzenia warzyw?
×