Jump to content

air87

Użytkownik
  • Content count

    7
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

About air87

  • Rank
    Podglądacz
  1. To wiele wyjaśnia. Więc pewnie dlatego glonojad się spakował i wybył.
  2. Więc może miałem jakiegoś złotego mutanta, bo przez 3 lata nie dobił nawet do 8cm... A może Ci skarłowaciał? Spam. +1. Przeczytaj regulamin. Mapet
  3. Nigdy nie widziałem ślimaka w moim akwarium, a gwarantuję że jest pod stałym nadzorem. A wracając do nadzoru, to nie wyobrażam sobie, by gupiki i bardzo młode molinezje zjadły martwego glonojada CAŁEGO i ja bym się nie zorientował. Oczywiście nie twierdzę, że to niemożliwe ale bardzo, bardzo mało prawdopodobne. Nadal go nie odnalazłem. Do zbiornika trafił dzisiaj nowy osobnik. Mam nadzieję, że nie skończy jak tamten. I co to za belfer się wciska w moje posty z tym czerwonym? MOJE posty poprawiać? Serio? ...nuda to straszna przypadłość... Luna: Jeśli przeszkadza Ci praca moderatorów to radzę przeczytać jeszcze raz regulamin, który zaakceptowałeś przy rejestracji. To forum tak działa.
  4. Przez 3 lata miałem złotego glonojada w akwa 45l. Świetnie się trzymał. Nie wiem czemu miałbym go nie polecać...
  5. Oprócz tego co powyżej to... Jeśli miałbym ci coś doradzić to po pierwsze wywalenie tego wraku. Są gusta i guściki ale jak dla mnie to graci on tylko w tak małym akwarium a zwykle chodzi o to by jak najwierniej odtwarzać rybie środowisko. Jeszcze jakbyś miał 200l i gdzieś tam zasypał go kamieniami i obsadził roślinami to jeszcze jeszcze... ale jak uważasz. Ze względu na własne upodobania to polecałbym ci gupiki. Gatunek traktowany czasem jako "śmieciowy" dla początkujących dzieciaków co nie jest prawdą... Jeśli możesz to postaraj się o piękne barwne odmiany różniące się od klasycznych pawich oczek i obsadź je w systemie 2samce i 4 samice. Do tego coś przydennego jak np 3-4 kirysy i glonojad jako szara eminencja. Oczywiście wszystko to po wsadzeniu roślin i przetrawieniu siebie przez akwarium. Jeszcze taka uwaga apropos gatunków które ci poleciłem - pamiętam że u mnie woda stała trzy doby po kompletnym urządzeniu a więc rosliny podłoże i włączony sprzet 24h po tym czasie kiedy wszystko było ok ryby zostały wpuszczone i po dziś dzień zyją spokojnie i zdążyły się nawet rozmnożyć. Problemów z aklimatyzacją zdrowiem i apetytem brak. To wytrzymałe i tolerancyjne gatunki pod tym względem. PS Wiem że niektórym woda stoi miesiącami zanim wpuszczą tam choćby sztukę a kirysy powinny żyć w stadach po 6 szt. Ja opisuje własne udane doświadczenia. Proszę...nie doradzaj takich głupot, zbrojnik w 30l?//lopezz
  6. No dobra- sprawdzone. Nie wierzyłem że będzie za filtrem, bo tam naprawdę jest mały prześwit - może ze 3 mm. Ale za radą, odkleiłem go i.... Nie wypłynął ani glonojad ani jego trup... Tak więc nadal nic. Co do molinezji to być może faktycznie są jeszcze zbyt młode aby dokładnie zdiagnozować płeć (ciekawe czy facet w zoologicznym mnie po prostu nabierał i wyłowił jak leci). Na razie są mniejsze niż samice gupika. A z kirysem to był wóz albo przewóz. On jest odratowany. Były opcje do wyboru dwie - albo go zabieram, albo idzie do klopa. Zastanowię się czy dokupić mu ze dwie szt do towarzystwa. Sześć to raczej za dużo biorąc pod uwagę aktualną obsadę i litraż... Heh... Za to po odklejeniu filtra wypłynęły młode. Ehh, te gupiki. Luna: Pisownia.
  7. Witam wszystkich. Po około 10 latach wracam do akwarystyki tym razem z większą pasja i bardziej na poważnie. Za głowę się łapię, gdy czytam teraz jakie błędy, jako gówniarz popełniałem za pierwszym razem. Teraz za eksperta również się nie uważam ale kompletnym tumanem też nie jestem. Cóż, człowiek uczy się na błędach... Ale do rzeczy. Chciałbym skonsultować się w sprawie glonojada, którego nie widziałem od trzech dni... Facet zapadł się pod ziemię/wodę. Akwarium nie jest duże (nieco ponad 60l) i nie ma w nim tajnych kryjówek, (trzy rośliny i kupka większych kamieni) a nawet jeśli jest jakieś miejsce niedostrzegalne dla zewnętrznego obserwatora to raczej niemożliwe by nie wychodził stamtąd od trzech dni. Osobnik był młody (ok4cm) a takie przecież szczególnie żywią się glonami panoszącymi się w akwarium. Dodatkowo złożyło się tak, że mam urlop więc jestem częstym gościem w pobliżu zbiornika i mimo poszukiwań nie natrafiłem na skubańca,,,właśnie leci trzecia doba... Szczerze mówiąc straciłem nadzieję że on gdzieś tam jest i wypłynie cały i zdrowy. Raczej już po nim. Jednak wraz z tą świadomością nie zniknął problem - wręcz przeciwnie. Gdzie jest trup? Wczoraj wpadłem już w taką paranoję że oglądałem pokrywę od wewnątrz, czy nie jest tam gdzieś przyklejony (tak -akwarium ma pokrywę). Jedynym wyjściem poza zbiornik jest odkształcenie dla kabli więc idąc tym tropem sprawdziłem okolice wokół akwarium i pod komodą na której stoi, z latarką cal po calu, no ale bez przesady - nawet jeśli wyszedł to gdzie ryba mogła pójść? Za filtrem wewnętrznym odpada - za ciasno przylega. Za grzałką też odpada - wszystko widać. Inne miejsca do zaklinowania się - raczej brak. Nie chcę dla jednej ryby "rozbabrać" dopiero co urządzonego akwarium, ale dobrze by było żeby wypłynęła zanim zacznie się rozkładać w środku lub (nie wiem co gorsze) na zewnątrz. Mieliście może taki przypadek? Obsada? No cóż - piranie to to nie są. Zacząłem od łatwego czyli gupików, jednak w przeciwieństwie do większości akwarystów nie zamierzam tym razem patrzeć na ten gatunek, jak na zwykłych statystów ale jak na pierwszoplanowe postacie. Poza klasycznymi pawimi oczkami mam też odmiany biało pomarańczowe (płetwa grzbietowa ciągnie się aż za ogonową), całkowicie czerwone (serio - gościu wygląda jak miniaturowy bojownik) i wypasione samiczki. Teraz pytanie - z racji że się będą pewnie mnożyć na potęgę jaka ryba będzie pasować do dorosłych ale równocześnie będzie regulować skutecznie liczebność narybku? Cały skład przedstawia się w tej chwili następująco: Gupik - 4xsamiec i 5x samica Molinezja - 3x czarna i 1x złota - niestety płci nie jestem w stanie namierzyć. Macie jakiś niezawodny sposób lub szczegół charakteryzujący? Porównywałem "wyposażenie" moich z grafikami o płci i niestety nie wygląda to tak samo. Na koniec samotny wojownik - kirys. no i ten nieszczęsny glonojad.. W sumie 13 ryb pływających i jedna przydenna na 60l... Coś odjąć/ dodać/ zamienić? Trochę tego wyszło jednak pierwszy post raczej powinien być dość dokładny. Liczę na jakieś odpowiedzi, podpowiedzi, sugestie, rady. Oczywiście na gotowce nie liczę - zanim wszystko uruchomiłem to google i fora wertowałem na prawo i lewo - jednak porady z doświadczenia i z życia wzięte, wydają mi się cenniejsze. Pozdrawiam.
×