Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/05/2017 in all areas

  1. 2 points
    Jasne, że nie żyją w kałużach. Chociaż wiele rozlewisk w porze suchej wysycha i Betta potrafią w takich kałużach przeżyć, lub z jednej do drugiej się przemieścić (nie bez powodu ewolucja obdarzyła je labiryntem). W każdym razie są to ryby, które za prądem wody i zbyt otwartą przestrzenią nie przepadają. Nie są zwinne w pływaniu i w gąszczu czy gałęziach ukrywają się przed drapieżnikami.
  2. 2 points
    Najważniejsza rada na początek! Nie słuchaj rad mam3koty !
  3. 1 point
    U kiryska widziałem kiedyś tutaj na forum podobną dziurę i też to była na 100% pleśniawka
  4. 1 point
  5. 1 point
    Tak, w aptece mają w tabletkach. Szklana buteleczka 3g.
  6. 1 point
    Licz przynajmniej 2 muszle na rybę. Kup po stadku 6szt obydwu gatunków i będzie ok - ryby muszą się same podobierać. Co do roślin to zależy, u mnie u similisów np. nurzańce, anubiasy i pelia(w pewnym stopniu) rosną sobie spokojnie, czasem ryby potargają roślinę, która sięgnie ich muszli. Najbliżej będziesz mieć chyba w Tropheusie w Krakowie.
  7. 1 point
    Z caudo powinny się dogadać telmatochromisy - czy to temporalis "shell", czy vittatus. Vittatusy w sumie tworzą małe kolonie, może nie tak imponujące jak multiki, ale za to nie będziesz się musiał przejmować redukcją obsady co chwilę.
  8. 1 point
    Spróbuj zmniejszyć prąd wody. Bojowniki nie specjalnie za nim przepadają. A te trzymane w kubkach i kulach często mogą mieć problem z powodu zbyt silnego nurtu: one mają za słabe mięśnie i często nie wytrzymuje im serducho.
  9. 1 point
    Nie mówię, że biotopy nie istnieją. Po prostu "biotop azjatycki" nie odnosi się do niczego. Jest jezioro Inle. Są chińskie górskie strumienie. Są czarne wody regionu Sarawak. Ale to nie jest jeden biotop. Tyle Chcąc zrobić biotop sprawdzasz z jakiego rejonu pochodzi Twoja ryba i dobierasz jej towarzystwo z tych samych wód - masz wtedy tez pewność, że zwierzaki będą mieć podobne potrzeby co do warunków wodnych. Tylko u gurami ta tolerancja na twardą wodę nie przenosi się na ryby, które z nimi żyją w naturze :S
  10. 1 point
    Ale wywłucznik jest zimoodporny😀
  11. 1 point
    Awykonalne. Jedyne prawo jakie możesz mieć zastosowane to takie, że jak pozyskasz z natury chroniony w Polsce gatunek i go będziesz trzymać w niewoli to Cię pokarają. Trucie ryb ich własnymi wydalinami podobnie jak i trzymanie w niewłaściwych warunkach nie podejdzie pod żaden paragraf. Co najwyżej TOZ może przeprowadzać w sklepach "pogadankę".
  12. 1 point
    No tu akurat zgoda.
  13. 1 point
    Próbować wyleczyć wraz z resztą ryb, w akwarium często tak jest że jak ma coś jedna ryba to reszta również. Często dają coś bezsensownego aby tylko nabić na kasie. Nie wiem ile miałeś ale to częsty błąd podczas choroby ryb (chyba że była za niska i ustawiasz odpowiednio dla obsady).
  14. 1 point
    Wpuściłaś bardzo delikatne (otoski), agresywne (danio) i mocno brudzące (kiryski) ryby do niedojrzałego zbiornika, który jest dla wszystkich tych gatunków i każdego z osobna mocno za mały i ma nieodpowiednie parametry. Wobec czego masz do czynienia z: - danio, ryby stadne, są w stresie, bo brak im towarzystwa własnego gatunku, przez co będą nękać pozostałe ryby w zbiorniku, stresując je i: > ryby pływają we własnych wydalinach, drobnoustroje w zbiorniku nie są w stanie sobie z tym poradzić, wobec obydwu tych faktów: >> ryby są osłabione stresem i trują się, przez co są podatne na choroby, jak splend zauważył, możesz mieć Plistoforozę, możesz też sobie zajrzeć na domowe-akwarium i próbować dopasować objawy: https://domowe-akwarium.pl/akwarium/choroby-ryb. Do wyboru: a) w przypadku, gdy to jednak jakaś inna, uleczalna choroba, leczysz ryby i kupujesz zbiornik jakiego potrzeba, by nie musieć prowadzić 24/7 mini-szpitala/laboratorium do leczenia ryb w zbyt małym akwarium, co jest praktycznie konieczne w takim zestawieniu b) przeprowadzasz humanitarną eutanazję obecnych ryb (podpowiedź: spuszczanie w WC nią nie jest, prędzej już szybka dekapitacja) i zasiedlasz zbiornik czymś, co może w nim żyć (krewetki LUB małe raki LUB drobniczki) albo sprzedajesz kostkę i kupujesz normalne akwarium, którego utrzymanie nie będzie dla Ciebie obciążeniem emocjonalnym zamiast hobby. Pragnę nadmienić, że parametry masz prawdopodobnie subiektywnie w normie, przy czym normą dla takiego zestawienia jest śmiercionośny koktajl. Zaczynałem w podobnych warunkach - moje pierwsze ryby zakończyły żywot przez brak ogólnodostępnej wiedzy i pomocy ze strony sprzedawcy, wobec tego proponuję zacząć tą nudną część hobby, czyli rycie nosem po publikacjach i naukę. ._.
  15. 1 point
    NO2 powinno wynosić 0, a amoniaku też masz dużo za dużo (im bardziej zasadowa i im cieplejsza woda, tym bardziej trujący). O amoniaku trochę wiem, bo mam z nim problem w moim akwarium - z tą różnicą, że ja mam go w kranie 😠 z Twoich pomiarów wypadałoby, że akwarium dopiero dojrzewa i jeszcze nie radzi sobie z przeróbką trucizn. Albo jest tego za dużo i następuje kumulacja w wodzie. Co do chorób twoich ryb - zatrucie azotynami i amoniakiem, reszta to chyba wypadkowa tych pierwszych - puchlina albo posocznica. Nie wyleczysz, jeśli nie unormujesz wody w zbiorniku. Sugeruję podmiany parokrotnie w tygodniu. Zwiększ liczbę roślin. Chociaż te na zdjęciach masz jakieś żółte - co wskazywałoby na problem z oświetleniem, bo nawozów masz dosyć w wodzie naturalnych. Albo również nie wytrzymują tej twardości wody.
  16. 1 point
    Splend chyba najlepiej ujął istotę rzeczy. Po pierwsze akwarium jest za małe i od tego mogą chorować ryby. Co do skrzywienia, to może być zła dieta. Moja samica gurami już nie ma wykrzywionego kręgosłupa po kuracji witaminami. Zaczerwienione skrzela to może być objaw zatrucia tym, co masz w wodzie - pewnie amoniak. Usuń jakikolwiek wapień z akwarium, ponieważ każdy zatwardza wodę. Skały mające w opisie "Malawi Tanganika" nie mogą nadawać się dla ryb, które lubią miękką wodę. A te parametry w normie to jak wyglądają? Temperatura, azotany, azotyny, amoniak? To również może zabijać Twoje rybki.
  17. 1 point
    Myślałem, że już wszystko widziałem ale odpisać na post sprzed 10 lat
  18. 1 point
    Proponuję nie powracać do dawnego stanu, bo miałeś bocję, rybę rosnącą nawet do 30cm długości, w 180l narożnym. To naprawdę mało. Dla własnego dobra przemyśl kolejne obsady pod kątem nie tylko czy będzie ładnie, ale też czy się powinno. Ryby nie przeszły kwarantanny. Albo przyniosłeś ze sklepu coś, co się rozwinęło i zaczeło zabijać, albo obecny u Ciebie patogen rozwinął się do niebezpiecznych ilości atakując podatne na niego nowe ryby, po czym przypuścił zmasowany atak na pierwotną obsadę. Na przyszłość przydałoby się mieć gdzies osobny zbiornik do obserwacji kilkutygodniowej nowych zwierzaków. Nawet 25l starczy. Warto, jak miałeś okazję się przekonać. Białe plamki brzmią jak atak kulorzęska, wobec czego przydałoby się potraktować akwarium wyższą temperaturą i natlenianiem gdy to nastąpiło, szkoda, że nie zdążyłeś zareagować. Co do samej obsady, to będzie to temat do działu obsad.
  19. 1 point
    Rosną i się wybarwiają Samica zdecydowanie szybciej i ona też bardziej dominuje...
  20. 1 point
    Brzanki zniknęły, aranżacja się zmieniła trochę. Teraz w zbiorniku jest młoda parka pielęgnic Nanolutea i Molinezje czarne w układzie 3+3 jako dostarczyciele żywego pokarmu.
  21. 1 point
    A po co Ci ten napowietrzacz?
  22. 1 point
    Najlepiej jest zająć się przyczyną glonów najpopularniej: dostęp światła słonecznego, złe oświetlenie, zbyt częste grzebanie w podłożu, złe podłoże, stosunek NO3 do PO4. Nie zawsze należy wiedzieć jaki to rodzaj glonu, ale tutaj na forum czy też na forum roślinyakwariowe jest to dość fajnie opisane. Korekta tych rzeczy pomoże w pozbyciu się większości glonów, ponad to polecam stosowanie carbo całkowicie wystarczy, jakby co to mam dużo do sprzedania. Osobiście też ni spotkałem się jeszcze z takim preparatem i wątpię w jego działanie, carbo i inne preparaty działają na dwóch zasadach: działanie niszczące białka (uszkadzanie struktury glonów) i rozkład na łatwo przyswajalny dwutlenek węgla który także powoduje spowalnianie glonów i przyśpieszenie wzrostu roślin (czyli rośliny zjadają pożywienie zabierając je glonom).
  23. 1 point
    Zaraz usłyszę że piasek niezbędny dla wszystkich tyb. Jeszcze jedna lektura: Sheila Hunt "corydoras care guide" Pewnie też się pani doktor nie zna
  24. 1 point
    Filtr: JBL CP e701 Green Line Akwarium: 80x35x50 140L Obsada: para skalarów, para ramirez, krewetki filtrujące, kirysy, otosy Podłoże: substrat JBL coś tam, żwir czarny 1-3mm Podmianki: co tydzień 30L Filtr: od dołu: ceramika, zeolit, gąbki Słyszalność: w nocy, jak jest cicho - słychać delikatnie szum wirnika, ale to delikatnie. Ja jestem wrażliwy na takie dzwięki, więc go słyszałem. I teraz. Primo. Na początku miałem problem z zalaniem, pompka nie chciała zassać wody. Trzeba było "ustnie". Parę razy zdarzyło się że wyciekła woda z pod głowicy. A dokładnie to tymi dziurami Po rozebraniu głowicy, okazało się że woda pod tą kopułą pływa swobodnie. I po kilku dniach pracy na max przepływie, to się przelewa, łapie powietrze, wode zasysa do akwa i znowu kilka dni (idk tydzień, dwa?) jest dobrze. Secundo. Po 3 miesiącach, zastanawiałem się dlaczego wiecznie jakiś syf mi pływa w akwa. Pływały kawałki liści, jakieś farfocle. Jedno czyszczenie filtra i rur, 2'gie czyszczenie. Przy 3'cim stwierdziłem że jest cos nie halo. Rozebrałem, obejrzałem wszystkie elementy bardzo dokładnie, uszczelki, miejsca styku i miejsca uszczelnienia. Nic. Więc zacząłem kopaC w sieci. Znalazłem ten oto temat, wybaczcie link do innego forum http://www.aquaforum.pl/printview.php?t ... 2806f3ab35 No więc, wziąłem kolczyk mojej luby, mała plastikowa kulka, i wsadziłem do wlotu filtra. O dziwo wirnik nawet nie zachrobotał, a po 10 minutach kulka już była w deszczownicy. Wychodzi że filtr mieli wodę, nie filtruje. Tak samo po czyszczeniach, resztki roślin były na górnej gabce, gdzie powinna być najczystsza woda. No więc filtr poszedł w odstawkę. Aktualnie się suszy w łazience, dlatego taki cały w sierści kota Uprzedzajac pytania. Chętnie bym zareklamował czy coś, ale nie mogę znaleźć paragonu. Filtr: TetraTec ex600 Od dołu: Ceramika + gąbka (duże oka), BioKule (plastik) + gąbka (duże/srednie oka), węgiel zamieniony na oryginalne Tetrowskie gąbki + fizelina. Po przygodach z JBL'em, jest niebo a ziemia. Woda w miarę czysta, wiadomo, całego syfu nie zgarnie. Nie mam farfocli i tym podobnych. Głośność pracy w nocy, na maxa, prawie taka sama jak JBL. Minus? Trzeba wywalić fizelinę po miesiącu, strasznie ogranicza przepływ, szybko się syfi. Oryginalnie dodają do 3'go koszyka węgiel, więc trzeba z miejsca zainwestować w dodatkowe medium lub gąbki. Filtr daje mniejsze ciśnienie wody niż w/w JBL, tak powiedzmy o 15% (na JBL woda wylatywała mi poza akwa z deszczowni, na Tetrze dolatuje do szyby). Jest szczelny, 2 miesiące bez wycieku. Przeźroczyste węże i rurki szybko zarastają.
  25. 1 point
    Po założeniu i zarybieniu zbiornika - nawet w początkującej fazie, kiedy obsada jest jeszcze niewielka - trzeba regularnie dbać o jego utrzymanie. Jak wiadomo, lepiej zapobiegać niż leczyć. Jeśli opracujesz rozsądny plan doglądania akwarium i będziesz go konsekwentnie realizował, unikniesz większości kłopotów. Jeżeli nawet się pojawią - na przykład dojdzie do zanieczyszczenia wody nadmiarem pokarmu - zdążysz je usunąć, zanik spowodują większy kryzys. Główną zaletą regularnej dbałości o akwarium jest zapobieżenie znaczniejszym wahaniom składu chemicznego wody. Niektóre parametry pogarszają się tak wolno, że mogą pozostać niezauważone aż do momentu katastrofy lub - w najlepszym razie - do chwili, w której usunięcie szkód będzie wymagało wielu uciążliwych zabiegów. Niektóre z czynności pilęgnacyjnych trzeba wykonywać codziennie, inne co rok albo co pół roku. Wszystkie są jednak równie ważne. Codziennie: 1. Włącz oświetlenie o świcie lub po zapaleniu lamp w pokoju, oszczędzając w ten sposób rybom nagłego (i szkodliwego) przejścia od mroku do światła. 2. Sprawdź stan zdrowia ryb i w razie czego podejmij odpowiednie kroki. 3. Nakarm ryby. Trzymanie w akwarium towarzyskim wystarczy nakarmić dwa razy - rano i wieczorem. Gatunki o szczególnych potrzebach i upodobaniach -np. żerujące o zmroku lub w nocy - wymagają indywidualnej diety i trybu karmienia. 4. Sprawdź, czy ryby nie przygotowują się do odbycia tarła. W razie potrzeby przenieś parę do oddzielnego akwarium - niektóre gatunki zachowują się agresywnie podczas rozrodu. Usunięcie rodziców jest też konieczne dla bezpieczeństwa narybku. W przypadku ryb żyworodnych łatwiej usunąć z akwarium narybek, lepiej jednak ostrożnie odłowić samicę (nie łapiąc jej w siatkę, lecz naprowadzając do zanurzonego w wodzie słoika). 5. Sprawdź temperaturę wody. 6. Sprawdź, czy wyposażenie działa prawidłowo; w razie potrzeby wymień lub napraw sprzęt. 7. Pod wieczór skontroluj stan zdrowia ryb żerujących o zmroku i w nocy, większość dnia spędzających w ukryciu. 8. Przed pójściem spać wyłącz oświetlenie akwarium na kilka minut przed zgaszeniem lamp w pokoju; unikniesz w ten sposób gwałtownego przejścia od światła do mroku. Co tydzień: 1. Skontroluj stężenie amoniaku i azotynów oraz pH; doprowadź te wartości do odpowiedniego poziomu lub podejmij akcję zapobiegawczą, np. częściową wymianę wody. |miany trzeba wprowadzać stopniowo. Pamiętaj: zmiana pH o jeden stopień skali oznacza dziesięciokrotny spadek lub wzrost alkaliczności (kwasowości) wody. 2. Przeprowadź dokładniejszą kontrolę wyposażenia akwarium. 3. Przez jeden dzień w tygodniu nie karm ryb w ogóle - z wyjątkiem osobników przygotowanych do rozrodu oraz narybku. W ten sposób zapobiegniesz zanieczyszczeniu wody nadmiarem pokarmu. 4. Sprawdź zapasy pokarmu, lekarstw, preparatów do uzdatniania wody, odczynników itp; uzupełnij ewentualne braki. Co dwa tygodnie: 1. Wyłącz pompę lub filtr. 2. Wzrusz delikatnie podłoże, starając się nie uszkodzić korzeni roślin. 3. Zeskrob glony z przedniej ściany akwarium, a w razie potrzeby także z bocznych (jeśli boki akwarium są odsłonięte, warstwa glonów wygląda bardzo nieestetycznie). W miarę możliwości nie zeskrobuj glonów z tylnej ściany - są bogatym źródłem świeżego pokarmu dla ryb roślinożernych. 4. W miarę potrzeby uporządkuj rośliny, usuwając martwe i gnijące liście. 5.Poczekaj, aż glony i nieczystości osiądą na dnie. 6. Odessij z akwarium około jednej czwartej wody (ok 25%) wraz z nagromadzonymi nieczystościami (użyj w tym celu specjalnej gruszki - W ŻADNYM RAZIE nie zasysaj wody ustami). Jeśli cotygodniowe pomiary stężenia amoniaku i azotynów wykazują wartości powyżej dopuszczalnej normy, częściową wymianę wody trzeba będzie przeprowadzać co siedem dni - aż do usunięcia przyczyny zjawiska. 7. Usuniętą wodę zastąp wodą wodociągową lub deszczówką, podgrzaną do odpowiedniej temperatury przez wymieszanie z wrzątkiem w wiadrze lub innym naczyniu. Jeśli wymienisz ponad jedną czwartą ogólnej objętości wody, użyj preparatu do usuwania chloru lub chloroaminy. Świeża woda powinna mieć ten sam odczyn i tą samą twardość, co woda w akwarium. 8. W miarę potrzeby wyczyść pokrywę akwarium. Skontroluj i ewentualnie wymień wkład filtracyjny z węgla aktywowanego - zastosuj się do wskazówek podanych przez producenta. 9. Włącz pompę i filtr. Co miesiąc: 1. Wymień albo wyczyść wkłady do filtra mechanicznego i chemicznego. 2. Przepłucz wkład do filtra biologicznego, najlepiej wodą z akwarium, żeby nie zahamować wzrostu bakterii. Pod żadnym pozorem nie używaj detergentów, których nie usuniesz nawet energicznym płukaniem: niszczą mikroflorę i mikrofaunę, są szkodliwe dla ryb nawet w niewielkim stężeniu. Wystrzegaj się też gotowania i sterylizowania biologicznych wkładów filtracyjnych - zabiegi te zabijają mikroorganizmy. 3. Jeśli używasz filtra dennego, wprowadź plastikową rurkę do wnętrza cylindra i zassij (nie ustami!) odrobinę zanieczyszczeń nagromadzonych pod płytką filtracyjną. 4.Sprawdź wtyczki i przewody urządzeń oświetleniowych. 5. Wyczyść rurki rurki prowadzące do filtrów i kostki rozpylające. 6. Sprawdź membranę pompy i w razie potrzeby wymień ją na nową. 7. Wyczyść kostkę rozpylającą. 8. Wyczyść pokrywę akwarium, jeśli nie zrobiłeś tego dwa tygodnie temu. 9. Usuń zmarniałe rośliny i zastąp je nowymi. Uporządkuj wystrój zbiornika. Co pól roku lub rzadziej: 1. Jeśli używasz sterylizatora ultrafioletowego, co pół roku wymieniaj świetlówkę. 2. Sprawdź stan świetlówek w lampach: jeśli któraś się przepaliła albo nie jesteś zadowolony ze wzrostu roślin wymień je na nowe. Jeśli używasz kilku świetlówek, wymień jedną lub dwie, pozostałe zastępuj co pół roku. 3. Wymień filtr powietrza w pompie - w przeciwnym razie zanieczyszczenia całkowicie go zablokują. 4. Zrób przegląd filtra elektrycznego lub samego silniczka w głowicy. Jeśli nie masz odpowiednich kwalifikacji, poproś o pomoc obsługę sklepu akwarystycznego lub doświadczonego akwarystę. Jeśli wykonanie przeglądu zajmie kilka dni, zainstaluj filtr zastępczy. W najgorszym razie zastosuj dodatkowe napowietrzanie, któe zrównoważy czasową nieobecność filtra. Przed wyjazdem na urlop: 1. Dobrze utrzymane akwarium można bez obawy zostawić na czas urlopu. Sprawdź jednak przed wyjazdem, czy wszystkie urządzenia działają sprawnie; jeśli nie masz pewności, wymień wątpliwe akcesoria. Nie odkładaj przeglądu, sprzątania i reperacji na ostatnią chwilę. Musisz poświęcić dwa tygodnie na sprawdzenie czy nowy lub naprawiony sprzęt funkcjonuje prawidłowo i zdążył dostatecznie "okrzepnąć". 2. Zainstaluj wyłącznik czasowy do oświetlenia. Jeśli mieszkaniem zaopiekują się znajomi, zapoznaj ich z regułami włączania i wyłączania lamp - w przeciwnym razie rośliny mogą ucierpieć podczas Twojej nieobecności. 3. Ryby można karmić za pomocą dozownika automatycznego, który w określonych odstępach czasu odmierzą dawkę pokarmu suchego ( w płatkach lub tabletkach). Większość akwarystów woli jednak powierzyć karmienie znajomym. Najlepiej powierzyć to innemu akwaryście; jeśli nie masz takiej możliwości, zapoznaj kolegę z regułami karmienia i zasadami działania urządzeń akwariowych. Przygotuj dzienne porcje pokarmu najlepiej zaopatrzone datą - zyskasz w ten sposób pewność, że znajomy nie przekarmi Twoich podopiecznych co jest częstym grzechem przybranych rybich rodziców! W sklepach można też kupić specjalną karmę wakacyjną w postaci tabletek, z których pokarm uwalnia się stopniowo do wody - warto nad tym pomyśleć Poza wszystkim innym, jeśli ryby były przez cały rok karmione prawidłowo, a zbiornik jest dobrze obsadzony roślinami, nagromadzone rezerwy pozwolą wytrzymać im na czczo kilka tygodni. Artykuł na podstawie książki Akwarystyka słodkowodna J. Dawesa


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?

    Sign Up
×