Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 06/15/2017 in all areas

  1. 2 points
    Jasne, że nie żyją w kałużach. Chociaż wiele rozlewisk w porze suchej wysycha i Betta potrafią w takich kałużach przeżyć, lub z jednej do drugiej się przemieścić (nie bez powodu ewolucja obdarzyła je labiryntem). W każdym razie są to ryby, które za prądem wody i zbyt otwartą przestrzenią nie przepadają. Nie są zwinne w pływaniu i w gąszczu czy gałęziach ukrywają się przed drapieżnikami.
  2. 2 points
    Najważniejsza rada na początek! Nie słuchaj rad mam3koty !
  3. 1 point
    Dziękuje uprzejmie, bardzo mi pomogłeś
  4. 1 point
    Licz przynajmniej 2 muszle na rybę. Kup po stadku 6szt obydwu gatunków i będzie ok - ryby muszą się same podobierać. Co do roślin to zależy, u mnie u similisów np. nurzańce, anubiasy i pelia(w pewnym stopniu) rosną sobie spokojnie, czasem ryby potargają roślinę, która sięgnie ich muszli. Najbliżej będziesz mieć chyba w Tropheusie w Krakowie.
  5. 1 point
    Z caudo powinny się dogadać telmatochromisy - czy to temporalis "shell", czy vittatus. Vittatusy w sumie tworzą małe kolonie, może nie tak imponujące jak multiki, ale za to nie będziesz się musiał przejmować redukcją obsady co chwilę.
  6. 1 point
    Nie myślałeś o caudopunctatusie? Pływają w toni, powinny się nadać do wyciągniętej w górę dwusetki. Oświetlenie nie powinno być za jasne, a filtr będzie dobry jak każdy inny to tylko tanganika.
  7. 1 point
    Dzięki za informację, A w kwestii oświetlenia ? Czy to która jest w zestawie jest wystarczające dla akwa mocno roślinnego ? Powiem szczerze kupiłem cały zestaw RIO 180 z LED Multilux i zastanawiam się czy wystarczy to na akwa roślinne..
  8. 1 point
    Spróbuj zmniejszyć prąd wody. Bojowniki nie specjalnie za nim przepadają. A te trzymane w kubkach i kulach często mogą mieć problem z powodu zbyt silnego nurtu: one mają za słabe mięśnie i często nie wytrzymuje im serducho.
  9. 1 point
    Od wolno płynących strumieni, przez stawy po rozlewiska. Tak nadmienię tylko, bo w przeciwieństwie do przekopnic i na przekór podaniom nie żyją w kałużach. A przynajmniej nie żyją w nich dość długo, by to się liczyło. Akwaria bez filtra są jak najbardziej wykonalne.
  10. 1 point
    Ale wywłucznik jest zimoodporny😀
  11. 1 point
    Awykonalne. Jedyne prawo jakie możesz mieć zastosowane to takie, że jak pozyskasz z natury chroniony w Polsce gatunek i go będziesz trzymać w niewoli to Cię pokarają. Trucie ryb ich własnymi wydalinami podobnie jak i trzymanie w niewłaściwych warunkach nie podejdzie pod żaden paragraf. Co najwyżej TOZ może przeprowadzać w sklepach "pogadankę".
  12. 1 point
    Sam dokładnie też nie wiem dlatego założyłem temat, fajnie by było gdyby jakiś posiadacz się wypowiedział. Sam wiem tyle ile przeczytałam...
  13. 1 point
    Restart mogę zrobić , rybki odłowić wymyc i wlać wody , jednak wolę aby ktoś mnie pokierował krok po kroku . Nie chce aby te piękne zwierzęta zginęły przez moją nie udolnosc. Tak więc proszę o szczerą ale dobra radę. Nawet z doborem podłoża gdyż się na tym nie znam
  14. 1 point
    Próbować wyleczyć wraz z resztą ryb, w akwarium często tak jest że jak ma coś jedna ryba to reszta również. Często dają coś bezsensownego aby tylko nabić na kasie. Nie wiem ile miałeś ale to częsty błąd podczas choroby ryb (chyba że była za niska i ustawiasz odpowiednio dla obsady).
  15. 1 point
    Dzierzka666: jestem naprawdę bardzo wdzięczna za rady, z pewnością się zastosuję. Dhuz: odpowiedź wyczerpująca, na bardzo wysokim poziomie. Serdecznie dziękuję, zabiorę się za to wszystko.
  16. 1 point
    Wpuściłaś bardzo delikatne (otoski), agresywne (danio) i mocno brudzące (kiryski) ryby do niedojrzałego zbiornika, który jest dla wszystkich tych gatunków i każdego z osobna mocno za mały i ma nieodpowiednie parametry. Wobec czego masz do czynienia z: - danio, ryby stadne, są w stresie, bo brak im towarzystwa własnego gatunku, przez co będą nękać pozostałe ryby w zbiorniku, stresując je i: > ryby pływają we własnych wydalinach, drobnoustroje w zbiorniku nie są w stanie sobie z tym poradzić, wobec obydwu tych faktów: >> ryby są osłabione stresem i trują się, przez co są podatne na choroby, jak splend zauważył, możesz mieć Plistoforozę, możesz też sobie zajrzeć na domowe-akwarium i próbować dopasować objawy: https://domowe-akwarium.pl/akwarium/choroby-ryb. Do wyboru: a) w przypadku, gdy to jednak jakaś inna, uleczalna choroba, leczysz ryby i kupujesz zbiornik jakiego potrzeba, by nie musieć prowadzić 24/7 mini-szpitala/laboratorium do leczenia ryb w zbyt małym akwarium, co jest praktycznie konieczne w takim zestawieniu b) przeprowadzasz humanitarną eutanazję obecnych ryb (podpowiedź: spuszczanie w WC nią nie jest, prędzej już szybka dekapitacja) i zasiedlasz zbiornik czymś, co może w nim żyć (krewetki LUB małe raki LUB drobniczki) albo sprzedajesz kostkę i kupujesz normalne akwarium, którego utrzymanie nie będzie dla Ciebie obciążeniem emocjonalnym zamiast hobby. Pragnę nadmienić, że parametry masz prawdopodobnie subiektywnie w normie, przy czym normą dla takiego zestawienia jest śmiercionośny koktajl. Zaczynałem w podobnych warunkach - moje pierwsze ryby zakończyły żywot przez brak ogólnodostępnej wiedzy i pomocy ze strony sprzedawcy, wobec tego proponuję zacząć tą nudną część hobby, czyli rycie nosem po publikacjach i naukę. ._.
  17. 1 point
    Splend chyba najlepiej ujął istotę rzeczy. Po pierwsze akwarium jest za małe i od tego mogą chorować ryby. Co do skrzywienia, to może być zła dieta. Moja samica gurami już nie ma wykrzywionego kręgosłupa po kuracji witaminami. Zaczerwienione skrzela to może być objaw zatrucia tym, co masz w wodzie - pewnie amoniak. Usuń jakikolwiek wapień z akwarium, ponieważ każdy zatwardza wodę. Skały mające w opisie "Malawi Tanganika" nie mogą nadawać się dla ryb, które lubią miękką wodę. A te parametry w normie to jak wyglądają? Temperatura, azotany, azotyny, amoniak? To również może zabijać Twoje rybki.
  18. 1 point
    Myślałem, że już wszystko widziałem ale odpisać na post sprzed 10 lat
  19. 1 point
    Proponuję nie powracać do dawnego stanu, bo miałeś bocję, rybę rosnącą nawet do 30cm długości, w 180l narożnym. To naprawdę mało. Dla własnego dobra przemyśl kolejne obsady pod kątem nie tylko czy będzie ładnie, ale też czy się powinno. Ryby nie przeszły kwarantanny. Albo przyniosłeś ze sklepu coś, co się rozwinęło i zaczeło zabijać, albo obecny u Ciebie patogen rozwinął się do niebezpiecznych ilości atakując podatne na niego nowe ryby, po czym przypuścił zmasowany atak na pierwotną obsadę. Na przyszłość przydałoby się mieć gdzies osobny zbiornik do obserwacji kilkutygodniowej nowych zwierzaków. Nawet 25l starczy. Warto, jak miałeś okazję się przekonać. Białe plamki brzmią jak atak kulorzęska, wobec czego przydałoby się potraktować akwarium wyższą temperaturą i natlenianiem gdy to nastąpiło, szkoda, że nie zdążyłeś zareagować. Co do samej obsady, to będzie to temat do działu obsad.
  20. 1 point
    Jak często podmieniasz wodę? Na szybko możesz włożyć do filtra żwirek który pochłania amoniak. Masz sporo azotanów w wodzie. Fosfor i potas mierzysz? Podajesz?
  21. 1 point
    Jeśli chodzi o wewnętrzny to spokojnie Aquael Turbo 1000 starczy. Ja w 105l mam samą turbinę Aquael Cirqulator 1000 z gąbką na wlocie skręconą na minimum i jest ideał wodą.
  22. 1 point
    Brzanki zniknęły, aranżacja się zmieniła trochę. Teraz w zbiorniku jest młoda parka pielęgnic Nanolutea i Molinezje czarne w układzie 3+3 jako dostarczyciele żywego pokarmu.
  23. 1 point
    Taka barwa to raczej nie jest polecana do roślin. Samej mocy jest sporo jak na takie szkło.
  24. 1 point
    Najlepiej jest zająć się przyczyną glonów najpopularniej: dostęp światła słonecznego, złe oświetlenie, zbyt częste grzebanie w podłożu, złe podłoże, stosunek NO3 do PO4. Nie zawsze należy wiedzieć jaki to rodzaj glonu, ale tutaj na forum czy też na forum roślinyakwariowe jest to dość fajnie opisane. Korekta tych rzeczy pomoże w pozbyciu się większości glonów, ponad to polecam stosowanie carbo całkowicie wystarczy, jakby co to mam dużo do sprzedania. Osobiście też ni spotkałem się jeszcze z takim preparatem i wątpię w jego działanie, carbo i inne preparaty działają na dwóch zasadach: działanie niszczące białka (uszkadzanie struktury glonów) i rozkład na łatwo przyswajalny dwutlenek węgla który także powoduje spowalnianie glonów i przyśpieszenie wzrostu roślin (czyli rośliny zjadają pożywienie zabierając je glonom).
  25. 1 point
    Filtr: JBL CP e701 Green Line Akwarium: 80x35x50 140L Obsada: para skalarów, para ramirez, krewetki filtrujące, kirysy, otosy Podłoże: substrat JBL coś tam, żwir czarny 1-3mm Podmianki: co tydzień 30L Filtr: od dołu: ceramika, zeolit, gąbki Słyszalność: w nocy, jak jest cicho - słychać delikatnie szum wirnika, ale to delikatnie. Ja jestem wrażliwy na takie dzwięki, więc go słyszałem. I teraz. Primo. Na początku miałem problem z zalaniem, pompka nie chciała zassać wody. Trzeba było "ustnie". Parę razy zdarzyło się że wyciekła woda z pod głowicy. A dokładnie to tymi dziurami Po rozebraniu głowicy, okazało się że woda pod tą kopułą pływa swobodnie. I po kilku dniach pracy na max przepływie, to się przelewa, łapie powietrze, wode zasysa do akwa i znowu kilka dni (idk tydzień, dwa?) jest dobrze. Secundo. Po 3 miesiącach, zastanawiałem się dlaczego wiecznie jakiś syf mi pływa w akwa. Pływały kawałki liści, jakieś farfocle. Jedno czyszczenie filtra i rur, 2'gie czyszczenie. Przy 3'cim stwierdziłem że jest cos nie halo. Rozebrałem, obejrzałem wszystkie elementy bardzo dokładnie, uszczelki, miejsca styku i miejsca uszczelnienia. Nic. Więc zacząłem kopaC w sieci. Znalazłem ten oto temat, wybaczcie link do innego forum http://www.aquaforum.pl/printview.php?t ... 2806f3ab35 No więc, wziąłem kolczyk mojej luby, mała plastikowa kulka, i wsadziłem do wlotu filtra. O dziwo wirnik nawet nie zachrobotał, a po 10 minutach kulka już była w deszczownicy. Wychodzi że filtr mieli wodę, nie filtruje. Tak samo po czyszczeniach, resztki roślin były na górnej gabce, gdzie powinna być najczystsza woda. No więc filtr poszedł w odstawkę. Aktualnie się suszy w łazience, dlatego taki cały w sierści kota Uprzedzajac pytania. Chętnie bym zareklamował czy coś, ale nie mogę znaleźć paragonu. Filtr: TetraTec ex600 Od dołu: Ceramika + gąbka (duże oka), BioKule (plastik) + gąbka (duże/srednie oka), węgiel zamieniony na oryginalne Tetrowskie gąbki + fizelina. Po przygodach z JBL'em, jest niebo a ziemia. Woda w miarę czysta, wiadomo, całego syfu nie zgarnie. Nie mam farfocli i tym podobnych. Głośność pracy w nocy, na maxa, prawie taka sama jak JBL. Minus? Trzeba wywalić fizelinę po miesiącu, strasznie ogranicza przepływ, szybko się syfi. Oryginalnie dodają do 3'go koszyka węgiel, więc trzeba z miejsca zainwestować w dodatkowe medium lub gąbki. Filtr daje mniejsze ciśnienie wody niż w/w JBL, tak powiedzmy o 15% (na JBL woda wylatywała mi poza akwa z deszczowni, na Tetrze dolatuje do szyby). Jest szczelny, 2 miesiące bez wycieku. Przeźroczyste węże i rurki szybko zarastają.


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?

    Sign Up
×