Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/07/2016 in all areas

  1. 2 points
    Jasne, że nie żyją w kałużach. Chociaż wiele rozlewisk w porze suchej wysycha i Betta potrafią w takich kałużach przeżyć, lub z jednej do drugiej się przemieścić (nie bez powodu ewolucja obdarzyła je labiryntem). W każdym razie są to ryby, które za prądem wody i zbyt otwartą przestrzenią nie przepadają. Nie są zwinne w pływaniu i w gąszczu czy gałęziach ukrywają się przed drapieżnikami.
  2. 2 points
    Najważniejsza rada na początek! Nie słuchaj rad mam3koty !
  3. 2 points
    Do napisania niniejszej notki zmotywowały mnie dwie rzeczy: koniec przygody z akwarystyką słodkowodną oraz artykuł z portalu Reef Builders - "Falling in love with the hobby again" (polecam). W życiu prawie każdego hobbysty przychodzi po pewnym czasie moment gdy zaczyna się rutyna. To co dawało satysfakcję przestaje już tak bardzo cieszyć i staje się w większym stopniu obowiązkiem niż przyjemnością. Zaczyna brakować czasu, bo inne zajęcia stają się ważniejsze w hierarchii priorytetów, a w skrajnych przypadkach po prostu zapada decyzja o sprzedaniu baniaków i rezygnacji. Tak było u mnie i przez długi czas chodziła za mną myśl by całkiem odpuścić sobie akwarystykę, bo przestałam mieć jakąkolwiek satysfakcję z moich zbiorników. Jednak zamiast wziąć rozwód z hobby postanowiłam spróbować czegoś nowego, nieco bardziej skomplikowanego i trudniejszego, ale jarającego mnie coraz bardziej: akwarystyki morskiej. Zaczęło się od nieplanowanego zakupu małej kostki, która była polem eksperymentów i częstych porażek. Nie zraziłam się jednak, wyciągnęłam wnioski i zaczęłam coraz więcej czytać aż zapadła decyzja o postawieniu zbiornika 300L. Każdego z nas kręci coś innego: jeden dla odmiany pójdzie w biotopy albo spróbuje zająć się hodowlą gatunków ryb których jeszcze nie miał, inny założy holendra, a jeszcze ktoś inny rasowe BW, Tangę lub zrobi wypasione paludarium. Czasem dużym krokiem w dobrą stronę może być nawet postawienie większego akwarium lub chociaż głupia zmiana aranżacji. W każdym razie warto dać hobby jeszcze jedną szansę i próbować nowych rzeczy. Zmiany bywają dobre i potrzebne. Pozdrawiam czytających.
  4. 1 point
    Spadek Kh może być spowodowany pobieraniem węgla z wodorowęglanu wapnia ponieważ nie dodajesz CO2. A więc spada Kh a co za tym idzie i Ph. Do podwyższenia Hh możesz użyć gotowych preparatów lub sody oczyszczonej.
  5. 1 point
    Dzięki za informację, A w kwestii oświetlenia ? Czy to która jest w zestawie jest wystarczające dla akwa mocno roślinnego ? Powiem szczerze kupiłem cały zestaw RIO 180 z LED Multilux i zastanawiam się czy wystarczy to na akwa roślinne..
  6. 1 point
    Spróbuj zmniejszyć prąd wody. Bojowniki nie specjalnie za nim przepadają. A te trzymane w kubkach i kulach często mogą mieć problem z powodu zbyt silnego nurtu: one mają za słabe mięśnie i często nie wytrzymuje im serducho.
  7. 1 point
    Od wolno płynących strumieni, przez stawy po rozlewiska. Tak nadmienię tylko, bo w przeciwieństwie do przekopnic i na przekór podaniom nie żyją w kałużach. A przynajmniej nie żyją w nich dość długo, by to się liczyło. Akwaria bez filtra są jak najbardziej wykonalne.
  8. 1 point
    Sam dokładnie też nie wiem dlatego założyłem temat, fajnie by było gdyby jakiś posiadacz się wypowiedział. Sam wiem tyle ile przeczytałam...
  9. 1 point
    No tu akurat zgoda.
  10. 1 point
    Próbować wyleczyć wraz z resztą ryb, w akwarium często tak jest że jak ma coś jedna ryba to reszta również. Często dają coś bezsensownego aby tylko nabić na kasie. Nie wiem ile miałeś ale to częsty błąd podczas choroby ryb (chyba że była za niska i ustawiasz odpowiednio dla obsady).
  11. 1 point
    Wpuściłaś bardzo delikatne (otoski), agresywne (danio) i mocno brudzące (kiryski) ryby do niedojrzałego zbiornika, który jest dla wszystkich tych gatunków i każdego z osobna mocno za mały i ma nieodpowiednie parametry. Wobec czego masz do czynienia z: - danio, ryby stadne, są w stresie, bo brak im towarzystwa własnego gatunku, przez co będą nękać pozostałe ryby w zbiorniku, stresując je i: > ryby pływają we własnych wydalinach, drobnoustroje w zbiorniku nie są w stanie sobie z tym poradzić, wobec obydwu tych faktów: >> ryby są osłabione stresem i trują się, przez co są podatne na choroby, jak splend zauważył, możesz mieć Plistoforozę, możesz też sobie zajrzeć na domowe-akwarium i próbować dopasować objawy: https://domowe-akwarium.pl/akwarium/choroby-ryb. Do wyboru: a) w przypadku, gdy to jednak jakaś inna, uleczalna choroba, leczysz ryby i kupujesz zbiornik jakiego potrzeba, by nie musieć prowadzić 24/7 mini-szpitala/laboratorium do leczenia ryb w zbyt małym akwarium, co jest praktycznie konieczne w takim zestawieniu b) przeprowadzasz humanitarną eutanazję obecnych ryb (podpowiedź: spuszczanie w WC nią nie jest, prędzej już szybka dekapitacja) i zasiedlasz zbiornik czymś, co może w nim żyć (krewetki LUB małe raki LUB drobniczki) albo sprzedajesz kostkę i kupujesz normalne akwarium, którego utrzymanie nie będzie dla Ciebie obciążeniem emocjonalnym zamiast hobby. Pragnę nadmienić, że parametry masz prawdopodobnie subiektywnie w normie, przy czym normą dla takiego zestawienia jest śmiercionośny koktajl. Zaczynałem w podobnych warunkach - moje pierwsze ryby zakończyły żywot przez brak ogólnodostępnej wiedzy i pomocy ze strony sprzedawcy, wobec tego proponuję zacząć tą nudną część hobby, czyli rycie nosem po publikacjach i naukę. ._.
  12. 1 point
    NO2 powinno wynosić 0, a amoniaku też masz dużo za dużo (im bardziej zasadowa i im cieplejsza woda, tym bardziej trujący). O amoniaku trochę wiem, bo mam z nim problem w moim akwarium - z tą różnicą, że ja mam go w kranie 😠 z Twoich pomiarów wypadałoby, że akwarium dopiero dojrzewa i jeszcze nie radzi sobie z przeróbką trucizn. Albo jest tego za dużo i następuje kumulacja w wodzie. Co do chorób twoich ryb - zatrucie azotynami i amoniakiem, reszta to chyba wypadkowa tych pierwszych - puchlina albo posocznica. Nie wyleczysz, jeśli nie unormujesz wody w zbiorniku. Sugeruję podmiany parokrotnie w tygodniu. Zwiększ liczbę roślin. Chociaż te na zdjęciach masz jakieś żółte - co wskazywałoby na problem z oświetleniem, bo nawozów masz dosyć w wodzie naturalnych. Albo również nie wytrzymują tej twardości wody.
  13. 1 point
    Splend chyba najlepiej ujął istotę rzeczy. Po pierwsze akwarium jest za małe i od tego mogą chorować ryby. Co do skrzywienia, to może być zła dieta. Moja samica gurami już nie ma wykrzywionego kręgosłupa po kuracji witaminami. Zaczerwienione skrzela to może być objaw zatrucia tym, co masz w wodzie - pewnie amoniak. Usuń jakikolwiek wapień z akwarium, ponieważ każdy zatwardza wodę. Skały mające w opisie "Malawi Tanganika" nie mogą nadawać się dla ryb, które lubią miękką wodę. A te parametry w normie to jak wyglądają? Temperatura, azotany, azotyny, amoniak? To również może zabijać Twoje rybki.
  14. 1 point
    Akwarium jest za małe jak dla tych ryb. Otoski, dania, kiryski to gatunki stadne które powinno się trzymać w ilości co najmniej kilku sztuk. Po zalaniu akwarium wodą, posadzeniu roślin i uruchomieniu filtra, akwarium powinno stać bez ryb przez kilka tygodni, aby mogło dojrzeć ( poczytaj o dojrzewaniu akwarium ) Jeśli parametry wody są rzeczywiście takie jak zostały podane w poście wyżej, to są one tragiczne dla tych ryb. Powinny być niższe. Skrzywienie ciała u ryb może być Plistoforozą, chorobą która często pojawia się u ryb które pływają w nieodpowiednich warunkach. W obecnej sytuacji kupowanie kolejnych ryb mija się z celem. Najlepiej byłoby zacząć od nowa i tak jak należy.
  15. 1 point
    Myślałem, że już wszystko widziałem ale odpisać na post sprzed 10 lat
  16. 1 point
    Proponuję nie powracać do dawnego stanu, bo miałeś bocję, rybę rosnącą nawet do 30cm długości, w 180l narożnym. To naprawdę mało. Dla własnego dobra przemyśl kolejne obsady pod kątem nie tylko czy będzie ładnie, ale też czy się powinno. Ryby nie przeszły kwarantanny. Albo przyniosłeś ze sklepu coś, co się rozwinęło i zaczeło zabijać, albo obecny u Ciebie patogen rozwinął się do niebezpiecznych ilości atakując podatne na niego nowe ryby, po czym przypuścił zmasowany atak na pierwotną obsadę. Na przyszłość przydałoby się mieć gdzies osobny zbiornik do obserwacji kilkutygodniowej nowych zwierzaków. Nawet 25l starczy. Warto, jak miałeś okazję się przekonać. Białe plamki brzmią jak atak kulorzęska, wobec czego przydałoby się potraktować akwarium wyższą temperaturą i natlenianiem gdy to nastąpiło, szkoda, że nie zdążyłeś zareagować. Co do samej obsady, to będzie to temat do działu obsad.
  17. 1 point
    Rosną i się wybarwiają Samica zdecydowanie szybciej i ona też bardziej dominuje...
  18. 1 point
    Aquael Turbo1000 będzie ekstra dobry filterek ja mam w 112L 500 jako wspomagający kubełek👍
  19. 1 point
    Jeśli chodzi o wewnętrzny to spokojnie Aquael Turbo 1000 starczy. Ja w 105l mam samą turbinę Aquael Cirqulator 1000 z gąbką na wlocie skręconą na minimum i jest ideał wodą.
  20. 1 point
    Brzanki zniknęły, aranżacja się zmieniła trochę. Teraz w zbiorniku jest młoda parka pielęgnic Nanolutea i Molinezje czarne w układzie 3+3 jako dostarczyciele żywego pokarmu.
  21. 1 point
    Taka barwa to raczej nie jest polecana do roślin. Samej mocy jest sporo jak na takie szkło.
  22. 1 point
    A po co Ci ten napowietrzacz?
  23. 1 point
    Żerowanie różanki pospolitej W internecie można znaleźć wiele informacji o tym, że różanka pospolita odżywia się tylko i wyłącznie fitoplanktonem, co oznacza, że jest roślinożerna. Jest to nieprawda. Oczywiście spory procent jej diety to pokarm roślinny, ale nie pogardzi również mniejszymi bezkręgowcami. Gdzieś wyczytałem, że zapotrzebowanie na pokarm zwierzęcy maleje wraz z wiekiem i wzrostem ciała tej ryby. Podczas ostatnich nagrań na Piławie, zauważyłem kilkadziesiąt różanek „podskubujących” rdestnicę grzebieniastą (Potamogeton pectinatus). Przepięknie falowały razem z długimi włosami rośliny. Oderwałem kilka liści rdestnicy, żeby sprawdzić czym różanki się tak namiętnie zajadają. Na liściach odkryłem tysiące małych „robaczków”. Były to kilkumilimetrowe larwy owadów z rodziny meszkowatych (Simuliidae), najprawdopodobniej larwy mustyka (Simulium sp.). Do złożenia jaj przez dorosłego owada musiało dojść jakieś dwa tygodnie temu, gdy poziom rzeki był niski i łodygi rośliny unosiły się na powierzchni wody. Inspiracje naturą/część 6 - rzeka Rurzyca Kolejna odsłona serii to biotop rzeki Rurzyca, a dokładniej jej początek znajdujący się w miejscowości Szwecja k.Wałcza. Przepiękne miejsce ze źródliskami, sporą ilością roślin i krystalicznie czystą wodą. Minusem jest brak ryb na tym kilkukilometrowym odcinku rzeki. Jednym z powodów może być bardzo niska temperatura wody (nie miała więcej niż 10 stopni).
  24. 1 point
    Witam serdecznie na początek może opowiem jak zaczęła się moja przygoda z akwarystyką. 16 czerwca 2016 roku odziedziczyłem akwarium bodajże 60l od mojej kuzynki która nie ma czasu na opiekę nad akwarium. Zawsze chciałem mieć akwarium i rybki ale jakoś nie zrealizowałem swojego marzenia, do wczoraj szkoda mi się zrobiło tych rybek i po prostu z racji że zawsze chciałem mieć akwarium bez wahania zgodziłem się podjąć te wyzwanie. Akwarium które dostałem wyglądało tak : Pomyślałem sobie i co ja mam teraz zrobić pierwsze kroki jakie podjąłem to oczywiście odławianie rybek. Następnie przeszedłem do gruntownego czyszczenia akwarium , filtru , grzałki pokrywy. Aha dodam iż rybki jakie dostałem to - Chyba dwa mieczyki jeden na pewno drugi nie wiem bo jest bardzo malutki. - Trzy danio tygrysie bodajże ( wujek google ) - I jakieś 13 do 15 sztuk glonojadów ( fachowa nazwa to chyba Gyrinocheilidae, też znalazłem w google). Wszystkie te rybki oddałem do sklepu zoologicznego dla ich bezpieczeństwa. Co zmieniłem w moim odziedziczonym akwarium - Podłoże Sina Aquarienkies schwarz 2-3mm Do tego zastosowałem kulki gliniano torfowe. Roślinność - Micranthemum Monte Carlo - Anubias nana 'Pinto' - Armoracia Aquatica - Żabienica ocelotowata - Echinodorus Ozelot - Blyksa japońska – Blyxa japonica - Kabomba - Cabomba - Wywłócznik - Myriophyllum Ze względu na umiarkowaną roślinność w tym zbiorniku zastosowałem dwa rodzaje oświetlenia 2x15w. - Osram 15W/827 - Hagen Aqua Glo 15W/18000k - Jedną listwę LED 3W/4000k Zmieniłem również filtrację tego zbiornika tymczasowo zastosowałem Fluval U2. Zainstalowałem również bimbrownię do podawania w dzień Co2 w nocy zaś napowietrzam pompką napowietrzającą. Wczoraj postanowiłem zrobić testy wody : NO3-10mg/l NO2-0,25mg/l PH-6,8 GH-8°d KH-6°d Temperatura 24°C Akwarium cały czas dojrzewa
  25. 1 point
    Pozwól, że odniosę się do tego fragmentu: mam internet więc kupię zwierzaka a potem zapytam na jakimś forum co robić dalej, zamiast jak cywilizowana małpa skorzystać najpierw z Google.". To zjawisko faktycznie jest coraz powszechniejsze i dotyczy także futrzaków. Przez wiele lat hodowałam fretki (poza rybkami) i zauważyłam, że często ludzie kupują sobie takie futrzasto-miziaste stworzonko, bo jest ładne i cacy, ale pojęcia nie mają o nim za grosz. Potem okazuje się, że to śliczne "coś" robi spustoszenie w domu (np. rozkopuje ziemię z kwiatków), bo taką ma naturę i w efekcie końcowym ląduje na dworze. Co do stworzeń wodnych efekt końcowy jest podobny - albo zdychają, bo osoba je posiadająca nie potrafi się nimi odpowiednio zaopiekować, albo jeszcze żywe lądują w muszli klozetowej. TO JEST STRASZNE.


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?

    Sign Up
×