Jump to content
Sign in to follow this  
  • entries
    3
  • comments
    0
  • views
    6,418

...i niemal komplet

Sign in to follow this  
Dzierzka666

641 views

Tydzień po kupnie pierwszego malca, jak tylko minęły mrozy (a raczej śniegi) poleciałam do zoologa kupić kolejne COŚ. W końcu obiecałam samcowi kupić dwie samiczki w ramach pocieszenia po stracie. No i kupiłam. Biedactwo skuliło się na dnie woreczka, aż myślałam, że padło w czasie transportu. A to tylko tak się bało. W ramach adaptacji do nowych warunków pewien czas młode (bo niby "na pewno samica", ale ja nie wiem) spędziło czas w woreczku zanurzonym w akwarium. Pierwsza "samica" rzuciła się na woreczek, jak byk po ujrzeniu czerwonej płachty. Agresor rybie nie przeszedł do tej pory, ale senior rodu wziął się za wychowywanie młodych. I tak ryby muszą spać razem z nim. Kiedy "pierwsza" chciała przegonić najmłodszego z miejsca noclegowego, senior zakazał jej tego w dość bolesny sposób. O jedzenie żebrzą obecnie również wszystkie trzy (inaczej tego nie nazwę). Senior w końcu się naje, bo ostatnie lata był na dobrowolnej diecie. Zbrojnikowi chyba się podoba towarzystwo, chociaż w zasadzie wszystkie gurami uciekają przed nim. Ale tylko wtedy, kiedy ten się rusza. W zasadzie zbrojnik nie narusza nonego rewiru guramich. Te zaś czasami za dnia obmacają go swoimi płetwami. 

 

A tak wyglądał najmłodszy z guramich tuż po zakupie. Nie jestem pewna, czy jest tej samej płci co "pierwsza".  IMG_9654.thumb.JPG.c8b79e9b3aeddadc8a433f2df3a30ec6.JPG

  • Like 1
Sign in to follow this  


0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×