Xiphophorus maculatus
Czyli
Zmienniak Plamisty, potocznie zwany platką, rzadziej platynką.
Parę nowych informacji i trochę zdjęć odmian zamiast samego linka w który mało kto klikał

.
Do tego porcja moich doświadczeń z hodowlą tych ryb jako uzupełnienie wcześniejszego opisu gatunkowego.
Miłej lektury
Zmienniaki a glony:Po pierwsze, zauważyłem sobie swego czasu pewną bardzo ciekawą funkcje zmienniaków [pisałem o tym w innym temacie], otóż okazują się one wspaniałym panaceum na glony nitkowate, które jedzą w każdych ilościach.
Początkowo myślałem że te moje są jakieś wyjątkowe w swoich preferencjach pokarmowych, z czasem dowiedziałem się także że inni akwaryści też mają ten "problem"

Można by powiedzieć że prawie każda ryba sobie czasem skubnie glona, ale zmienniaki [zarówno plamiste jak i wielobarwne] - robią to z taką zaciętością że spokojnie mogą służyć jako "glonożerca" lub przynajmniej wielka pomoc w walce z glonami nitkowymi.
Przy czym zaznaczam że nie każda platka może z równą ochotą wcinać glony [tak samo jak np dany typ pokarmu], ale po jednodniowej [zalecanej] głodówce, lub chwilowym usunięciu z diety pokarmów roślinnych - nawet niejadki wezmą się za glony

U innych żyworódek, w tym najbliżej spokrewnionych mieczyków tego nie zauważyłem.
Niektórzy boją się że mogą wcinać drobnolistne rośliny i mchy, u mnie przy małym heńku i podawaniu stale pokarmów roślinnych nic takiego nie zauważyłem

.
Hodowla:Wymagają zbiornika co najmniej 50-litrowego, w przypadku trzymania np. samej jednej parki bez innych ryb można się pokusić o trochę mniejszy zbiornik - byle nie kulę. Doskonale nadają się zarówno do akwarium gatunkowego jak i ogólnego z innymi spokojnymi gatunkami. Z obserwacji dochodzę do wniosku że lubią one towarzystwo molinezji BM i do tego z wzajemnością.
Woda w akwarium powinna być przejrzysta. Nie można zapomnieć o cotygodniowych podmianach. Ważne jest by w akwarium znalazły się rośliny wśród których osobniki słabsze mogłyby się chować, także inna kryjówki np. kokosy są lubiane przez te rybki

.
Zmienniaki można przyzwyczaić praktycznie do każdej wody, ale najlepiej czują się w twardej i lekko zasadowej. Optymalna temperatura to ok 25C - okresowo znoszą też dużo niższe temperatury ale są wtedy podatniejsze na choroby, dobowe wahania nie powinny być większe niż 2C. W jednym poradniku, bodajże Sery zostało zaproponowanie trzymanie zmienniaków z muszlowcami[!] - teoretycznie ryby pochodzą z całkiem odmiennych biotopów, ale tolerują podobne parametry wody więc nawet tak egzotyczne połączenie najprawdopodobniej może mieć miejsce.
W wypadku zmienniaków dosypywanie soli do wody nie przynosi raczej żadnych pozytywnych skutków jak np. u molinezji.
Kolejną ważną rzeczą jest to że powinno się je trzymać z przewagą samic lub w parach, w przeciwnym wypadku często występują przepychanki wśród samców[brak agresji do innych gatunków]. Nie groźne, ale lepiej uniknąć waśni w akwarium. W mniejszych akwariach najodpowiedniejsze są haremiki, w większych jak już napisałem należy dbać aby każdy samiec miał przynajmniej jedną "swoją" samiczkę.
Ryba ta nie nadaje się do trzymania w pojedynkę!Zauważyłem także że samce zdecydowanie wolą samice swojej odmiany, lub przynajmniej podobnych - ale z braku laku będą czasem nawet zainteresowane nawet samicami innych gatunków żyworódek. Rozmnażanie, identyczne jak u innych pięczniczek, np gupików więc nie ma co się rozpisywać - każdy da sobie radę

Cena tych ryb w sklepach waha się zazwyczaj od 2 do 5zł [rekord sklepowy 10zł], natomiast ceny ryb, szczególnie wyjątkowo rzadkich i pięknych odmian są równie wysokie jak rasowych mieczyków.
Prawie w każdym sklepie można natrafić na inną odmianę zmienniaka, dość ciężko trafić na coś naprawdę wyjątkowego, ale czasem zdarzają się prawdziwe perły

Należy zwrócić uwagę na wygląd ryb w sklepie, pod nazwą potoczną "platka" często są sprzedawane zmienniaki wielobarwne, ryby równie piękne i ciekawe co zmienniak plamisty, przy czym bardzo łatwo krzyżujące się z właśnie z nimi. Hybryd międzygatunkowych naprawdę nie warto i nie powinno się tworzyć. Uwagę na sprzedawaną rybę powinni mieć przede wszystkim początkujący bo sam kiedyś widziałem [i zamieściłem na forum] - czarną odmianę mieczyka podpisaną jako "platki"... Oczywiście też zwracamy uwagę - tak jak normalnie na jakiekolwiek objawy chorobowe i warunki w akwarium sklepowym - w razie zastrzeżeń - nie kupować ryb w danym sklepie. Nawet [i tym bardziej] jak ryba którą chcemy kupić jest zdrowa, a jej "koleżanka" z akwarium wyraźnie chora.
I absolutnie najważniejsza rzecz - nie należy ufać i opierać się na wiedzy sprzedawców, lepiej na swojej. Oni chcą tylko zarobić, a my kupić piękne i zdrowe ryby.
Ryby te nie są specjalnie wymagające, ale należy pamiętać że im piękniejsza, bardziej kolorowa i rzadka, lub weloniasta odmiana tym bardziej podatna na choroby i wymagająca. Należy się trzymać mniej więcej parametrów które podał powyżej Michał84. Najczęstszymi objawami chorób jakie widziałem u zmienniaków to typowe "kołysanie się" podczas pływania i stulanie płetw, w szczególności grzbietowej - przy czym to ostanie nie zawsze oznacza chorobę i często samoistnie mija. W dobrych warunkach żyją one do 2-3 lat, przez które samica potrafi urodzić "niezliczone" ilości narybku
Żywienie:W diecie tych ryb, jak i innych żyworódek konieczny jest duży udział pokarmu roślinnego, jednak nie wolno zapominać o innych rodzajach pokarmu i starać im się tworzyć jak najbardziej urozmaiconą dietę. Młode zmienniaki należy karmić znacznie częściej, do tego w przypadku pokarmu roślinnego jak dysponujemy czasem możemy podawać go w bardzo małych ilościach kilka, lub więcej razy dziennie. [tak jak te żerują ryby w naturze].
Miłym dodatkiem są od czasu do czasu pokarmy wysokobiałkowe - szczególnie u młodych ryb. Dobrze żeby zawierały karotenoidy - dzięki którym ryby nabiorą intensywniejszych kolorów, szczególnie mam tu na myśli odmiany pomarańczowe i czerwone. Pozytywnie na zdrowie zmienniaków wpływają także pokarmy zawierające czosnek.
Jak nie chcemy tych ryb rozmnażać, lub gdy nie mamy gdzie oddać narybku i tylko by się u nas męczył - w dzień porodu najlepiej nie karmić dorosłych osobników. Może to trochę brutalne, ale na pewno lepsze niż spuszczenie w wc po jakimś czasie, albo męczenie 50ryb w 50litrach bo nie mamy ich gdzie oddać - a pokarm wysokobiałkowy, wyjdzie tylko rybom na zdrowie
Odmiany:Co do odmian, z góry przepraszam za powtarzanie się niektórych z powyższymi i za to że niektóre odmiany będą w kilku wariantach [nie chciałem usuwać wszystkich form kolorystycznych bo wszystkie są warte uwagi]. Można to uznać za dopełnienie wcześniejszej listy, nazwy tłumaczone z angielskiego, brakuje kilku odmian np. fioletowej.
Nie spotkałem się nigdy także z odmianą albinotyczną, jeśli taka jest to jest ona wielką rzadkością.
Nie uwzględniono tu także form weloniastych, ani jakikolwiek innych wg. kształtów płetw.
Czerwono niebieska - w miejsce czerwonego widuję również inne kolory, coraz częściej spotykam takie odmiany.

"Złotawa" Wagtail

Czarna - lub raczej bardzo bardzo ciemno niebieska.

Tuxedo - specyficzne boki ciała, podstawa ma różne kolory co będzie widać na dalszych przykładach.

Żółta księżycowa:

Kometka - "Królowa Kobra" 

Niebieska korlaowa - można powiedzieć że kolorystyczna odwrotność tej pierwszej na liście.

Niebieska - tą odmianę hoduje, często występuje jako wagtail.

Słoneczna tuxedo - czyt tuxedo o specyficznym i efektownym ubarwieniu podstawowym przechodzącym z czerwonego w pomarańcz.

Kolejna odmiana tuxedo.

Słoneczna.

Czerwona - Koralowa - jedna z najpopularniejszych odmian.

"Neonowa" słoneczna - niewiele różniąca się od zwykłej słonecznej 

Biała "myszka mickey" - innymi słowami, biała wagtail - aczkolwiek dość rzadka i bardzo ładna odmiana,

Słoneczna "myszka mickey" - to dosłowna nazwa tej odmiany, po prostu połączenie kilku wcześniejszych odmian.

Niebieska - kolejna, trochę inna.

Złota mozaikowa.

Marmurkowa - prześliczna odmiana.

Złota tuxedo.

Biała kaliko.

Tęczowa.

Niebieska wagtail z kropkowanymi czarnymi płetwami.

kolejna Niebieska wagtail - opisana jako neonowa - podobna do tej powyżej jednak płetwy całe czarne.

Złota.

Jako ciekawostka, okładka magazynu akwarium z 1985 roku.
Odmiana była podpisana jako "Czarny hawaj".

Dodam jeszcze że w polskich sklepach zoologicznych najłatwiej trafić [podobnie jak u mieczyków] na czerwone i pomarańczowe odmiany. Zmienniaki o innych kolorach są zwykle rzadkością, aczkolwiek można trafić na osobniki czarne, niebieskie, a nawet na fioletowe i odmianę albinotyczną.
Płetwy:U odmiany dzikiej przeważnie transparentne.
Płetwa grzbietowa zawiera 9-10 promieni [cecha rozpoznawcza, zmienniak wielobarwny 11-13].
O dziwo najbardziej rzuca się w oczy u młodych samców.
Płetwa ogonowa też zawiera widoczne promienie chrzęstne, jest podobna do płetw innych ryb z rodzaju Xiphophorus. Gładka, kształt przypominający trapez rozszerzający się ku tyłowi. Podobnie jak innym spokrewnionym rybom służy jako napęd.
Płetwy brzuszne umiejscowione mniej więcej w połowie ciała ryby, pomagają rybie utrzymać równowagę. Plamka ciążowa jest widoczna na brzuszku między właśnie nimi a płetwami odbytowymi. Płetwy brzuszne są przeważnie transparentne, lub bardziej blade niż inne - niezależnie od odmiany kolorystycznej.
Płetwa odbytowa jest o tyle ciekawa że to po niej najłatwiej rozpoznać płeć.
U samic widzimy wyraźną pletwę w kształcie wachlarza, u samców natomiast tylko cienki "pręcik" - gonopodium - narząd służący do zapładniania samicy.
Jak ktoś chce się sprawdzić to może na powyższych zdjęciach odmian po próbować rozróżniać czy to samce czy samice, tutaj to wyraźnie widać

Mimo większej ilości odmian barwnych [lub raczej łatwiejszych do pozyskania] platki, występują w zdecydowanie mniejszej ilości standardów płetw niż mieczyki.
Może jest to spowodowane mniejszą popularnością u hodowców niż tą którą cieszą się mieczyki hellera, a może względami genetycznymi.
W każdym razie spotkałem się tylko z kilkoma przypadkami płetw o kształtach innych niż standardowe.
Najczęściej widziałem zmienniaki z wydłużoną płetwą grzbietową, jest to związane z tzw. mutacją Simpsona. Płetwy były wyraźnie wydłużone, przeważnie widywałem je w kształcie wysokiego trójkąta, zdarzały też się zaokrąglone. Odmiany z zmienionymi płetwami ogonowymi widywałem rzadziej, aczkolwiek też się zdarzały. Zwykle odmiany igiełka, widziałem też płetwy o kształcie szabli, ustawionej w górę. Na "sucho" trudno to sobie wyobrazić, ale wyglądało to bardzo ładnie.
Co do kolorystyki płetw możemy podzielić je na kilka powtarzających się typów.
Najczęściej płetwy są przeźroczyste, lub delikatnie zabarwione na podstawowy kolor odmiany.
Występuje tu także, podobnie jak u mieczyków odmiana wagtail.
Cechuje się ona smoliście czarną płetwą ogonową, zwykle też grzbietową.
Zdarzają się też przypadki że czarne są tylko promienie chrzęstne, jednak w tym wypadku nie możemy mówić o odmianie wagtail

Cechą charakterystyczną zmienniaków plamistych jest też występowanie u niektórych symetrycznie ułożonych okrągłych, czarnych plam na płetwie ogonowej.
Po odwróceniu budzą skojarzenia z "Myszką Mickey", znanej z bajek

.
Stąd przy niektórych odmianach/krzyżówkach powyżej jest stosowny dopisek.
Ostatnim spośród często spotykanych wzorów na płetwie ogonowej są dwa czarne podłużne pasy, jeden na górze, drugi na dole płetwy.
Inne typy wzorów są rzadkością.
Rozmnażanie:Tak jak u innych "żyworódek" bezproblemowe i przebiegające prawie identyczne [dlatego poniższy opis tyczy się też innych jajożyworodnych].Zmienniak plamisty jest rybą jajożyworodną, bardzo płodną, zapłodnienie następuje w ciele samicy przy pomocy gonopodium - przekształconej płetwy odbytowej samca.
"Ciąża" trwa zwykle mniej niż miesiąc. Dokładny czas od zapłodnienia do porodu jest różny i zależy od wielu czynników - do najważniejszych można zaliczyć pokarm i temperaturę [im wyższa, tym "ciąża" trwa krócej]. Raz zapłodniona samica może rodzić kilka razy w miesięcznych odstępach, zwykle do czterech lub pięciu razy - przy czym każdy kolejny poród jest mniej liczny. Jeśli myślimy o poważnej selektywnej hodowli a rybki są ze sklepów, najlepiej nie zawracać sobie głowy przy pierwszych miotach po sklepowych samcach, szczególnie że ryby mogły się krzyżować np. z mieczykami. Możemy przyjąć za pewnik że gdy mamy w akwarium przynajmniej parkę lub harem - to samice zawsze będą "w ciąży".
Symptomy zbliżającego się porodu są takie jak u innych ryb jajożyworodnych. U większości odmian [prócz czarnych i czasami tych z wyjątkowo mocną barwą] ciąże możemy rozpoznać po plamce ciążowej - jak już pisałem znajduje się ona na brzuszku między płetwami brzusznymi i odbytową. Z czasem plamka staje się coraz większa, pod koniec ciąży jest wręcz kanciasta, a brzuszek wyraźnie powiększony. Zbliżający się poród bardzo łatwo poznać po zachowaniu samicy, zwykle staje się apatyczna, chowa się w gęstych roślinach lub za filtrem, spędza dużo czasu blisko dna. U wyjścia dróg rodnych pojawia się też mały cypelek. Wszystkie te "objawy" sugerują że poród najprawdopodobniej odbędzie się w najbliższym czasie. Zwykle małe platki rodzą się późnym wieczorem lub nocą. Często zdarza się że możemy obserwować poród. Ważne żeby w tym czasie nie stresować samicy.
Jeśli nie zamierzamy odławiać narybku, a zależy nam aby duża ilość przeżyła podczas porodu wyłączmy światło, do tego można wrzucić kilka roślin pływających np rzęsa wodna lub moczarka [doskonale okresowo znosi warunki też bez ukorzenienia, więc może służyć jako roślina pływająca].
Dużym błędem jest wsadzanie ryb do kotnika od razu jak zauważymy plamkę ciążową, ryby męczą się wtedy nieraz tygodniami i na pewno nie wpływa to pozytywnie na ilość narybku. Najlepiej to zrobić gdy ryba już rodzi. Podczas porodu ryba jest zwykle bardziej aktywna niż podczas ostatnich dni, bardzo często możemy obserwować inne ryby, najczęściej samczyka z parki który "łapie" wylatujący narybek.
Do kotnika dajemy samice i obserwujemy ją gdyż też może jeść własny narybek.
W kotniku dobrze umieścić jest jakąś roślinkę, dobrze spisuje się przytaczana wcześniej moczarka. Można też do kotnika odłowić sam narybek gdy samica rodzi w akwarium ogólnym, odłowienie zwykle nie jest problemem. Jeśli oczka siatki do łapania ryb są za duże to zawsze można spróbować szklanką/kieliszkiem - co ważne dobrze wypłukanym w czystej wodzie, nie może na nich być nawet ślad płynu do mycia naczyń.
Pierwszego dnia po porodzie narybku nie należy karmić, w zupełności wystarcza im woreczek żółciowy. Później można próbować karmić sproszkowanym pokarmem, takim samym jak dorosłe ryby. Można kupić specjalne pokarmy dedykowane do narybku, ale szkoda na nie wydawać kasy - to takie same pokarmy jak te dla dużych ryb, tylko skruszone. Niektórzy polecają karmienie rozdrobnionym ugotowanym żółtkiem kurzego jajka. Osobiście nie polecam, bardzo brudzi wodę a wysokobiałkowy rozdrobniony pokarm sprawdzi się równie dobrze. Z ilością pokarmu nie należy przesadzać, narybek je dosłownie minimalne ilości. Jedzenia powinno być tyle żeby później nie zalegało ono na dnie kotnika i psuło wodę.
Krzyżuje się zarówno ze zmienniakiem wielobarwnym jak i mieczykiem hellera. Można śmiało przyjąć że też z większością ryb z rodzaju Xiphophorus.
Oczywiście do powstawania takich hybryd nie wolno dopuszczać.Natomiast śmiało możemy je trzymać z molinezjami/gupikami, tu krzyżówki międzygatunkowe nie występują.
Bibliografia:Wszystkie obrazki i nazwy pochodzą ze strony:
http://www.tropicalfishintl.com/platy.htmOstatnia aktualizacja - 10 stycznia 2010.
Dodatkowe podpisy własne, reszta tekstów i opisów z własnego doświadczenia.
Odmiany wyróżnione uzyskane przez autorów strony z której pochodzą zdjęcia.
Platki mogą występować w jeszcze większej ilości odmian niż te.
Tekst opracowania można do woli kopiować, zmieniać, publikować, pod warunkiem spytania się mnie o zgodę
Podsumowanie:Mam nadzieję że tekst zachęci jak najwięcej osób do hodowania tych ślicznych i łatwo dostępnych ryb, szczególnie że te hodowane przez nas w domu nie będą odstępować pięknem od tych powyżej.