Forum akwarystyczne - Super Akwarium korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Przeczytaj tę stronę Polityka prywatności dla uzyskania szczegółów. Czy wyrażasz na to zgodę:    Wyrażam zgodę
Wyrażam zgodę

Skocz do zawartości


Zdjęcie

Skalary zjadają nowe rybki


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 Jakub30

Jakub30

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 59 postów

Napisano 24 czerwiec 2017 - 11:28

Witam. Posiadam 220l (brutto) akwa. W nim Parka skalarów, posiadam je od 2 marca tego roku, aktualnie mają wielkość około 15cm wysokości (wraz z płetwami). Ostatnio jednak widze(gdzieś tak od około miesiąca) ich wzmożoną agresję do innych rybek, nic takiego im nie robią ale przeganiają je tak jak by je denerwowały (inne ryby w sensie). Miej więcej w tym samym czasie obydwie zaczęły dzióbać liść żabienicy amazońskiej i jak by pilnować tego miejsca ale po kilku dniach im przeszło i do niczego nie doszło. W zbiorniku mam ponadto: 8neonów czerwonych, 1 prętnika, 4 żałobniczki, 5 otosków, 1 glonojada, 2 molinezje. 10 czerwca postanowiłem dokupić 2 otoski i 1 neona. Wpuściłem te rybki i było ok, tego dnia. Dnia następnego zauważyłem że neon pływa brzuchem do góry przy powierzchni wody, gdy go wyjąłem zauważyłem ze nie ma głowy. Postanowiłem policzyć otoski, ze względu na to że mam mocno zarośnięty zbiornik doliczenie się tych rybek to nie taka prosta sprawa, no ale doliczyłem się 6 sztuk. Dnia następnego dałem sobie więcej czasu na szukanie, ale otosków było już tylko 5,czyli stara obsada. Później jeszcze liczyłem kilkukrotnie ale zawsze wychodzi 5. Niestety nie znalazłem żadnych resztek tych rybek ani też zwłok, czy to możliwe że skalary zjadły je w całości? Trochę mnie to martwi ponieważ w przyszłości chciałem mojemu prętnikowi trójbarwnemu dokupić dwie samiczki żeby nie czuł się taki samotny. Dlatego dwie ponieważ po ostatnim tarle ostatnią zamęczył na śmierć, padła z wycieńczenia w dzien po zlozeniu ikry. A do tego skalary to ryby długowieczne a np. neony już nie no i z czasem będą padać, wiec brakujące sztuki chciałem sukcesywnie dokupować, czy ze skalarami to w ogóle ma sens? Jakie wy macie doświadczenia z tymi rybami. Z tego co ja widze skalar to wredna ryba i nie bardzo toleruje nowych mieszkańców. No chyba że to był chwilowy kaprys i im przejdzie?



#2 Dhuz

Dhuz

    Pogromca Shoutboxa

  • Ekspert
  • 2553 postów
  • LokalizacjaWieliczka

Napisano 24 czerwiec 2017 - 12:07

do tego skalary to ryby długowieczne a np. neony już nie no i z czasem będą padać
Co rozumiesz przez pojęcie długowieczne? Bo neony przy dobrej opiece powinny spokojnie 6-8 lat pożyć. Jeśli Ci regularnie zdychają, to nie ze starości.

 

Masz molinezje z rybami wód miękkich. Kto za to płaci zdrowiem?

 

Nowe ryby puszczone bez kwarantanny?


80x35x40 - G. ternetzi, C. paleatus, A. cf. cirrhosus || 35x35x35 - N. similis || 40x25x25 P. duryi || 40x25x25 N. davidi


#3 Jakub30

Jakub30

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 59 postów

Napisano 24 czerwiec 2017 - 13:17

Długowieczne bo potrafia żyć do 15 lat, no i jeśli chodzi o neony to tak od momętu zalożenia i wpuszczenia rybek kilka neonów już mi padło (na pewno nie ze starości) w odstępach nie regularnych, na pewno z mojej winy, raz np. padły mi 2 sztuki w momęcie kończenia się CO2 w butli, wtedy dwutlenku wegla szło więcej do akwa, jak wróciłem z pracy dopiero to zauważyłem. Teraz staram się częsciej zaglądać do szafki gdzie mam butle, wtedy o tym nie wiedziałem. Innym razem jeden neon mi padł po podmiance wody, niby wlałem odstaną kranową, no ale może był jakiś słabszy osobnik. No i co, miałem 11 teraz mam 8 a chciał bym znowu mieć tyle co na początku. No i to są właśnie błędy poczatkującego akwarysty, dziś do podmian stosuje wodę odstaną i dodatkowo przefiltrowaną przez węgiel aktywny z żywicą jonowymienna(38-44% aktywnego kationitu i 56-62% jonitu-tak pisze producent), dla jej zmiękczenia. Aha no i kiedyś 2 sztuki neonów mi zachorowały (miały po takiej jednej białej kropce na tylnej części ciała), przefiltrowałem wtedy wodę z akwarium przez lampę UV i dodatkowo podmieniłem wodę po 2 dniach (odstaną) i rybki wyzdrowiały. To jest moje pierwsze akwarium (dlatego prosze o wyrozumiałosc) i dzisiaj wiem o wiele więcej niż na początku, jakieś 2 miesiące temu przeczytałem książkę Diana Walstad-rosliny w akwarium, do tego staram się trzymać stabilniejsze parametry wody w zbiorniku. Odpowiadajac na 2 pytanie kto płaci zdrowiem to musisz napisać dokladniej o co Ci chodzi bo za bardzo nie rozumiem. Rybki żyją, nigdy nie chorowały (w sensie molinezje) i wyglądają na szczęsliwe. zakladam ze chodzi ci o to ze jesli sie okocą to skalary zjedzą młode? Jesli tak to masz racje bo dokladnie tak to u mnie wygląda, jednak ja nie mam z tym problemu. No i mam nadzieje ze ty też nie bedziesz mi z tego powodu robil wyrzutów czy prawił morałów bo ja i tak będe dalej trzymal taką obsadę, no chyba ze Ci ulży z tego powdu to mozesz mnie zbesztac z blotem.No chyba że inny powód to napisz jaki, jeśli będzie sensowny to na pewno się do tego odniosę czy też zrobię jak radzisz 3.pyt.Tak nowe ryby wpuszczone bez kwarantanny, i może tutaj popelniłem błąd. Jednak czy ma to związek z brakiem glowy u neonka i niemożności znalezienia 2 otosków? Gdyby zachorowały i inne ryby to by była ta przyczyna ewidentnie (a tak się nie stało). jednak nie spotkałem się jeszcze z chorobą znikającej głowy czy znikającego otoska. Więc chyba to nie to. Ale uwagę tą będę miał na względzie, jeśli znowu będę chciał dołożyć rybek.  A wracając do tematu co mogło się stać z otoskami skoro ich nigdzie nie ma? Mogło być tak że mimo pokrywy rybki wyskoczyły z akwa jednak szukałem i to nie to. Zassanie przez filtr raczej też odpada. Więc podejrzenie pada na skalary. Przykro mi z tego powdou dlatego chciał bym dociec co się stało, ponieważ chcę w przyszłości dolożyć ze 2-3neony może z 1 otoska jednak musze wiedziec co sie stało zeby dwa razy tego samego błędu nie popełnić, do póki tego nie ustalę to nowych ryb nie będę wpuszczał. Jakieś sugestie? Jednak prosil bym nie pisać rzeczy typu to nic nie wpuszczaj i będzie ok , bo to tez nic nie wnosi do tematu.



#4 Mariah Madeline

Mariah Madeline

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 56 postów
  • LokalizacjaLublin

Napisano 24 czerwiec 2017 - 13:38

Jaka temperatura w zbiorniku?



#5 Jakub30

Jakub30

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 59 postów

Napisano 24 czerwiec 2017 - 14:00

28 stopni teraz. ale u mnie to waha się w zależności jak jest gorąco.  Najwięcej ile miałem to 30,5 w tym roku. Mam mocne oswietlenie w pokrywie T8 + T5 + power ledy. I 4 wiatraczki 2 odprowadzające ciepło i 2 dopraowadzające pow. z zewnątrz, zamontowane z tyłu pokrywy. Teraz chodzą na 90% mocy, w upały na 100%. Staram się trzymać temp. w granicach właśnie 28. https://www.fotosik....61e5cf190ac4f67



#6 Dhuz

Dhuz

    Pogromca Shoutboxa

  • Ekspert
  • 2553 postów
  • LokalizacjaWieliczka

Napisano 24 czerwiec 2017 - 15:06

Odpowiadajac na 2 pytanie kto płaci zdrowiem to musisz napisać dokladniej o co Ci chodzi bo za bardzo nie rozumiem
Molinezje potrzebują wody zasadowej, reszta obsady kwaśnej. Chodzi mi o to, jaką masz wodę w akwarium, bo pogodzenie wymagań tych ryb jest awykonalne.

Rybki żyją, nigdy nie chorowały (w sensie molinezje) i wyglądają na szczęsliwe. zakladam ze chodzi ci o to ze jesli sie okocą to skalary zjedzą młode? Jesli tak to masz racje bo dokladnie tak to u mnie wygląda, jednak ja nie mam z tym problemu.
Nie chodzi mi o same molinezje, tylko ogół obsady.

No i mam nadzieje ze ty też nie bedziesz mi z tego powodu robil wyrzutów czy prawił morałów bo ja i tak będe dalej trzymal taką obsadę
Wyrzutów nie zamierzam robić, tylko zastanawiam się, czego tak właściwie szukasz na forum, skoro nie ma w tobie woli wprowadzenia zmian na lepsze? Piszesz, że spodziewasz się wyrozumiałości, a jednocześnie nie masz ochoty wyjść z fazy początkującego akwarysty z przypadkowo dobraną obsadą, której potrzeb nie można pogodzić. :P Przecież to jakieś jaja są.

Jednak czy ma to związek z brakiem glowy u neonka i niemożności znalezienia 2 otosków? Gdyby zachorowały i inne ryby to by była ta przyczyna ewidentnie (a tak się nie stało). jednak nie spotkałem się jeszcze z chorobą znikającej głowy czy znikającego otoska. Więc chyba to nie to
Osłabione ryby chorują. Nie zawsze kończy się to epidemią. A za znikające chore i zdechłe ryby odpowiedzialne są skalary i zbrojnik. Skalary polują na słabe sztuki, a zbrojnik sprząta resztę.

Przykro mi z tego powdou dlatego chciał bym dociec co się stało, ponieważ chcę w przyszłości dolożyć ze 2-3neony może z 1 otoska jednak musze wiedziec co sie stało zeby dwa razy tego samego błędu nie popełnić, do póki tego nie ustalę to nowych ryb nie będę wpuszczał. Jakieś sugestie? Jednak prosil bym nie pisać rzeczy typu to nic nie wpuszczaj i będzie ok , bo to tez nic nie wnosi do tematu.
Dlaczego dalej chcesz wpuszczać ryby o odmiennych potrzebach? Będą ci nadal chorować.

80x35x40 - G. ternetzi, C. paleatus, A. cf. cirrhosus || 35x35x35 - N. similis || 40x25x25 P. duryi || 40x25x25 N. davidi


#7 Jakub30

Jakub30

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 59 postów

Napisano 24 czerwiec 2017 - 15:48

Chciał bym kolegi Dhuz-a spytać jakie ma kolega doświadczenie akwarystyczne. Lub skąd czerpie wiedze. Ja staram się mieć parametry wody dla ryb w granicach jak piszą : http://akwa-mania.mu...yllum-scalare/

http://akwa-mania.mu...cilia-sphenops/

Z tego opisu i pozostałych, jak najbardziej wynika że da sie pogodzić posiadanie w akwarium zarówno molinezji jak i skalarów czy innych ryb jakie posiadam w akwarium. No może oprócz wlaśnie neonów które są bardzo wrażliwymi rybami. Reszta jest w miare ok. I z tymi neonami to dam sobie chyba jednak już spokój i nie będe wpuszczał więcej. Ewentualnie otoski i prętniki jeśli skalary pozwolą.

Osłabione ryby chorują. Nie zawsze kończy się to epidemią. A za znikające chore i zdechłe ryby odpowiedzialne są skalary i zbrojnik. Skalary polują na słabe sztuki, a zbrojnik sprząta resztę.
  - czyli sugerujesz że ryby po wpuszczeniu do zbiornika zachorowały i zostały zjedzone, a to wszystko w przeciągu dwóch dni? Bo jak napisałem wcześniej neon pływał bez głowy po 1 dniu od wpuszczenia a otosków nie mogłem się doliczyć po dwóch. Nie przekonuje mnie ta teza, bo zwykle gdy ryby chorują dzieję się to w dłuższym okresie czasu. No chyba że z akwarystycznego już przyniosłem chore ryby (pomimo ze tak nie wygladały) i zostały one wyeliminowane przez skalary jako chore. W każdym bądz razie dzieki za sugestie. Teraz jak bede miał okazje być w akwarystycznym wezmę 1 otoska, zrobię mu kwarantanne a potem wpuszczę i zobaczę co się będzie działo.

#8 Dhuz

Dhuz

    Pogromca Shoutboxa

  • Ekspert
  • 2553 postów
  • LokalizacjaWieliczka

Napisano 24 czerwiec 2017 - 18:06

Chciał bym kolegi Dhuz-a spytać jakie ma kolega doświadczenie akwarystyczne. Lub skąd czerpie wiedze. Ja staram się mieć parametry wody dla ryb w granicach jak piszą :

15 lat hodowli i trzymania ryb z rozmaitych środowisk, z czego 5 spędzone na forach, gdzie miałem okazję zaobserwować widoczną i w tym temacie tendencję do olewania specyfiki tych środowisk i hołubienia 'zakresów', z czego najczęściej robienia tego by usprawiedliwiać trzymanie ryb w parametrach skrajnych. Zatem:

 

 

Temperatura wody: 24-28°C  Parametry wody: pH: 6,5 – 7,5 dH: do 10°

Temperatura wody: 18-28°C  Parametry wody: pH: 7,0-8,5 dH: 12-30°

 

Przyjmując zakresy z akwa-manii, gdzie molinezje, które są poniżej 25°C chorowite i słabe (ale spoko, przecież zakres wytrzymałości), mają jako dolną granicę odczynu 7,0, a twardości 12GH, a skalary, które w zasadowej wodzie w naturze żyją tylko okresowo, w dodatku nie tak długo (ale spoko, przecież  zakres wytrzymałości), mają górną granicę odczynu 7,5, a twardości 10GH, powiedz mi proszę, które z tych zakresów u Twoich ryb się NIE zgadzają? Dla ułatwienia wytłuściłem. Nadal nie podajesz, jaką masz wodę, zatem chciałbym wiedzieć w jaki sposób spełniasz potrzeby obydwu gatunków, w dodatku łącząc je z zimnolubnymi otoskami i zbrojnikami.

 

czyli sugerujesz że ryby po wpuszczeniu do zbiornika zachorowały i zostały zjedzone, a to wszystko w przeciągu dwóch dni? Bo jak napisałem wcześniej neon pływał bez głowy po 1 dniu od wpuszczenia a otosków nie mogłem się doliczyć po dwóch. Nie przekonuje mnie ta teza, bo zwykle gdy ryby chorują dzieję się to w dłuższym okresie czasu.

Sugeruję, że coś w twoim zbiorniku zabiło te ryby. Jeśli skacze ci odczyn od niestabilnego podawania CO2, albo temperatura od przegrzewania akwarium, to równie dobrze można przypuszczać, że szok środowiskowy osłabił ryby na tyle, by skalary się do nich dobrały - te pielęgnice nie pogardzą małym kąsaczowatym, gdy ten nie ma sił uciekać, ani tym bardziej otoskiem. Swoją drogą, otoski to jedne z najbardziej padliwych ryb w akwarystyce i nieraz zdarza się, że w dzień-dwa po wpuszczeniu połowa stada nie żyje - w warunkach, jakie zapewniasz swoim rybom, zwłaszcza wysokiej temperaturze, nie jest to niczym dziwnym, ani niespodziewanym.

 

No chyba że z akwarystycznego już przyniosłem chore ryby (pomimo ze tak nie wygladały) i zostały one wyeliminowane przez skalary jako chore. W każdym bądz razie dzieki za sugestie. Teraz jak bede miał okazje być w akwarystycznym wezmę 1 otoska, zrobię mu kwarantanne a potem wpuszczę i zobaczę co się będzie działo.

Z akwarystycznego przynosisz ryby z obcą biologią, zestresowane, osłabione, zazwyczaj chore. Stąd potrzebna kwarantanna, odpowiednia aklimatyzacja i zapewnienie rybie odpowiednich warunków i żywienia. Nie zapewnisz temu otoskowi odpowiednich warunków w gazowanym, przegrzanym akwarium z drapieżnikami.


80x35x40 - G. ternetzi, C. paleatus, A. cf. cirrhosus || 35x35x35 - N. similis || 40x25x25 P. duryi || 40x25x25 N. davidi


#9 Jakub30

Jakub30

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 59 postów

Napisano 24 czerwiec 2017 - 19:01

Z tego co napisałeś wynika że moja woda to jakieś bagno a ja mam je totalnie gdzieś. Co nie jest prawdą. Nie mam zamiaru tu z kolegą sie kłócić bo i tak kolega napewno wie lepiej. Moje akwarium nie ejst ani gazowane, ani przegrzane. Normalnie człowiek zadaje pytanie a tu po czlowieku jadą jak po burej świni, masakra jakaś. W dodatku wypowiadasz sie jako ekspert a do eksperta to chyba ci sporo brakuje skoro uwazasz ze 28st C to przegrzana woda. Albo że gazuje ryby wez sie stuknij czlowieku bo piszesz bzdury. Raz mi skoczyło co2 a ty piszesz ze mam niestabilne co2?na jakiej podstawie?rece opadaja. Reszta moich ryb żyje od mometu wpuszczenia i nic im nie jest. A co do parametrów wody to od dawna ryby akwariowe są chowane na kranówce, od wielu pokoleń są rozmnażane w tych warunkach i jest ok. Np. skalary, mam kolege który chowa swoje skalary na zwyklej kranówce już od kilku lat a ryby mu żyją i przystępują do tarła.On ma odczyn wody PH-7,5, GH-15. No chyba ze ktoś ma Altumy z naturalnego środowiska wyłowione to co innego, to musi mieć paramatry wody jak w książce napisali. Ważniejsza jest stabilność parametrów wody. Swoją drogą nie wiem skad masz taka wiedze że jak to ty napisales otoski to jedne z najbardziej padliwych ryb. W moim  przypadku oprócz tych dwóch nowo wpuszczonych to pozostałe 5 żyje od poczatku jak mam akwa i nigdy z nimi się nic nie dzialo. Moje parametry wody staram sie trzymac stabilne na poziomie 7PH i 10GH. Czasem są drobne skoki PH ale to wynika z fotosyntezy roślin.A jak nie wierzysz ze rosliny powodują skok PH w akwarium to radze poczytać ksiazke Diany Walstad- rosliny w akwarium. Niestety koleka Dhuz zamiast pomagać to szkodzi. Sory za taką reakcję ale jestem maksymalnie zbulwersowany tym co ten człowiek pisze .



#10 raiders

raiders

    Fanatyk

  • Użytkownik
  • 1094 postów

Napisano 24 czerwiec 2017 - 19:12

Jakub nie zasłaniają się książka Diany Walstad bo albo jej nie czytałeś albo zrobiłeś to bardzo pobieżnie . W tej książce jest opisany jeden typ akwariów low tech który rządzi się swoimi prawami a twoje akwarium nie ma nic wspólnego z Lt . Żeby rośliny powodowały skoki pH musi być spełniony szereg zdarzeń . A to że ci pH skacze do góry to czysta fizyka. Edit: Jedna z przyczyn podania ryb i to bardzo prawdopodobna mogą być róż ę parametry wody w twoim zbiorniku i sklepowy oraz brak A klimatyzacji Zawsze rybę przed wpuszczeniem należy aklimatyzowane min 30mi aby wyrównana się temp wody i twardości . Jeśli tego nie robisz to ryby przeżywają szok a raczej nie przeżywają. A to że znajdujesz martwe ryby bez głowy to wiedz że ryba zawsze psuje się od głowy i zawsze ta część jest zjadana przez inne ryby jako pierwsza. Piszesz ze masz idealne warunki w akwarium a nie podajesz jakie masz No3, pH, gh, kh Wysłane z mojego Redmi 4 przy użyciu Tapatalka

Użytkownik raiders edytował ten post 24 czerwiec 2017 - 19:23

Regulamin 4.2


#11 Mariah Madeline

Mariah Madeline

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 56 postów
  • LokalizacjaLublin

Napisano 24 czerwiec 2017 - 19:28

28 stopni teraz. ale u mnie to waha się w zależności jak jest gorąco.  Najwięcej ile miałem to 30,5 w tym roku. Mam mocne oswietlenie w pokrywie T8 + T5 + power ledy. I 4 wiatraczki 2 odprowadzające ciepło i 2 dopraowadzające pow. z zewnątrz, zamontowane z tyłu pokrywy. Teraz chodzą na 90% mocy, w upały na 100%. Staram się trzymać temp. w granicach właśnie 28. https://www.fotosik....61e5cf190ac4f67

 

Pytałam, bo byłam ciekawa, które ryby cierpią na tym doborze obsady. I już wiem, że zimnolubne. I Ty chyba też już wiesz?

Jedyne, co mogę Ci doradzić, to korekta obsady, przy jednoczesnym uwzględnieniu ich potrzeb.

 

 A co do parametrów wody to od dawna ryby akwariowe są chowane na kranówce, od wielu pokoleń są rozmnażane w tych warunkach i jest ok.

 

Chyba tak nie do końca ok, bo jednak tutaj piszesz i masz problem? Ewidentnie chemia wody osłabia Ci ryby. Nie za bardzo przyłożyłeś się do przedstawienia parametrów. Nie wiem, na jakim poziomie jest NO2, NO3, co filtruje zbiornik, czy przeprowadzałeś cykl azotowy, co ile podmiany, itp itd, także odpowiedzieć na Twój problem można tylko częściowo, na podstawie informacji, jakie podałeś. I ta częściowa odpowiedź to: obsada do poprawy. Masz w akwarium 3 grupy ryb, wymagające różnych parametrów wody i różnej temperatury. Trzeba wybrać jedną, reszcie znaleźć nowy dom i prowadzić to dalej tak jak by wypadało prowadzić. Skalary mogą tak się zachowywać z różnych powodów. mogą mieć taki charakter, ale mogą też być wzburzone nieprawidłowościami w parametrach, zestresowane jednym słowem. Ale żeby dowiedzieć się, czy są po prostu mendowate, możesz tylko zapewniając im takie warunki, jakich potrzebują. Wprowadziłeś te ryby wszystkie na raz, czy jak? Jak nie na raz, to w jakiej kolejności?


Użytkownik Mariah Madeline edytował ten post 24 czerwiec 2017 - 19:31


#12 Jakub30

Jakub30

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 59 postów

Napisano 24 czerwiec 2017 - 19:30

Kolejny znawca akwarystyki się wyłonił :D Pewnie ty czytałeś:D? Nie nie musi być szereg zdarzeń spełniony, wystarczy fotosynteza. Wiesz rośliny pobierają co2 z wody wydzielają tlen-zasadowość rośnie, w nocy spada. To są proste zależności a nie "szereg zdarzeń". Są to jak napisałem drobne wahania ale są i są mierzalne. Np rano o 8 godz. mam pH 7,0 a o 19tej już 7,2. I nie ma co z tego powodu kręcić afery że mam niestabilny zestaw do podawania CO2 bo to bzdury jakieś. No ale z ciekawości spytam z czego wynika ta twoja fizyka a nie przepraszam czysta fizyka. Tak ona prowadzi LT ale rośliny tak samo zachowują się w low techu jak HT i te same prawa natury tymi procesami żądzą.



#13 Dhuz

Dhuz

    Pogromca Shoutboxa

  • Ekspert
  • 2553 postów
  • LokalizacjaWieliczka

Napisano 24 czerwiec 2017 - 19:37

Moje akwarium nie ejst ani gazowane
W takim razie jak nazwiesz to:

w momęcie kończenia się CO2 w butli, wtedy dwutlenku wegla szło więcej do akwa, jak wróciłem z pracy dopiero to zauważyłem. Teraz staram się częsciej zaglądać do szafki gdzie mam butle, wtedy o tym nie wiedziałem
- jeśli po wyłączeniu CO2 ryby zaczęły słabować, to znaczy, że sporo gazujesz.

ani przegrzane.
W takim razie co powiesz na to:

28 stopni teraz. ale u mnie to waha się w zależności jak jest gorąco. Najwięcej ile miałem to 30,5 w tym roku.
  - piszesz o wahaniach, 28°C i więcej, a połowa obsady nie powinna mieć przekroczone 26°C.

Normalnie człowiek zadaje pytanie a tu po czlowieku jadą jak po burej świni, masakra jakaś. W dodatku wypowiadasz sie jako ekspert a do eksperta to chyba ci sporo brakuje skoro uwazasz ze 28st C to przegrzana woda. Albo że gazuje ryby wez sie stuknij czlowieku bo piszesz bzdury. Raz mi skoczyło co2 a ty piszesz ze mam niestabilne co2?na jakiej podstawie?rece opadaja.
Jak rozumiem, gdybyś skalary trzymał w 22°C, to nie byłyby wyziębione, tak samo jak otoski w 28°C nie są u ciebie przegrzane? Może to nie ja powinienem się stuknąć ;)  Piszę, bo dajesz znać, że nie pilnujesz warunków w akwarium. A wypadałoby.

A co do parametrów wody to od dawna ryby akwariowe są chowane na kranówce, od wielu pokoleń są rozmnażane w tych warunkach i jest ok
Poczytaj sobie o rozmnażaniu komercyjnym ryb. I właśnie - są chowane. I jest "ok" na zasadzie, że przecież rybka pożyje 8 lat zamiast 15, ale pożyje, więc akwarysta zadowolony. A hodowla wcześniej będzie mieć kolejnego klienta. Neony Innesa  u mnie na kranie żyły 2-3, a z domieszką demi 6 lat. Interpretuj to sobie jak chcesz, nawet zawołaj egzorcystę, bo hodowlanki w odpowiednich parametrach przeżyły dłużej, niż na kranie, gdzie powinno być "ok".

Np. skalary, mam kolege który chowa swoje skalary na zwyklej kranówce już od kilku lat a ryby mu żyją i przystępują do tarła.On ma odczyn wody PH-7,5, GH-15. No chyba ze ktoś ma Altumy z naturalnego środowiska wyłowione to co innego, to musi mieć paramatry wody jak w książce napisali.
Miałeś kiedyś do czynienia z P. altum? Albo nawet dzikim P. scalare?  Czy tak piszesz, bo jest wygodniej powtarzać "ale altumy, hodowlanki, moja racja mojsza"? Altum to zupełnie inny gatunek ryby. Nie przekręcaj.

Swoją drogą nie wiem skad masz taka wiedze że jak to ty napisales otoski to jedne z najbardziej padliwych ryb. W moim przypadku oprócz tych dwóch nowo wpuszczonych to pozostałe 5 żyje od poczatku jak mam akwa i nigdy z nimi się nic nie dzialo.
Bo najczęściej początkujący akwaryści kupują sobie otoski do 'czyszczenia glonów' i po wpuszczeniu wyławiają trupy. I to jedne z ryb, które najczęściej przenoszą patogeny, bo sporo z nich nadal pochodzi z odłowu. Znajomy sobie sprowadził ostatnio, to mu część grupy w kwarantannie padła.  Akwarium masz 3 miesiące. Poczekaj 3 lata, potem obwieszczaj triumf.

Moje parametry wody staram sie trzymac stabilne na poziomie 7PH i 10GH. Czasem są drobne skoki PH ale to wynika z fotosyntezy roślin.
Czyli jedziesz po górnej granicy dla ryb wód miękkich i kwaśnych, jednocześnie trzymając molinezje w zbyt miękkiej i zbyt mało zasadowej wodzie. Ale spoko, to hodowlane czempiony, na pewno im to nie wpływa na gospodarkę organizmu, osmoza też przebiega, jak należy. Natura to bzdura. Hodowla to moc. Zakresy w książkach i poradnikach na prezydenta. A, propos książek:

to musi mieć paramatry wody jak w książce napisali
To w końcu trzymamy się parametrów książkowych (czyli szczodre zakresy), czy optymalnych (czyli wąskie zakresy)? Zaczynam się gubić w twoich zeznaniach.

A jak nie wierzysz ze rosliny powodują skok PH w akwarium to radze poczytać ksiazke Diany Walstad- rosliny w akwarium.
Prowadzę low-techa, niemal 'książkowego', bo z rogatkiem i jezierzą, więc rośliny szybko rosnące. pH jest, o zgrozo, stabilne.

Niestety koleka Dhuz zamiast pomagać to szkodzi. Sory za taką reakcję ale jestem maksymalnie zbulwersowany tym co ten człowiek pisze .
Ja jestem za to rozbawiony, jak bardzo trzeba robić objazd wokół logiki, by wmówić sobie, że parametry 'książkowe' są niewłaściwe, a jednoczesnie cytować 'książkowe' zakresy, które są tak szczodre, że wygodne do tłumaczenia sobie, że trzymanie ryb w skrajnych warunkach jest OK, bo to przecież hodowlanki i kilka pokoleń w niewoli odmieniło setki tysięcy lat ewolucji.
  • Mariah Madeline lubi to

80x35x40 - G. ternetzi, C. paleatus, A. cf. cirrhosus || 35x35x35 - N. similis || 40x25x25 P. duryi || 40x25x25 N. davidi


#14 Jakub30

Jakub30

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 59 postów

Napisano 24 czerwiec 2017 - 19:44

Ok tego nie wiedzialem że molinezje wolą chlodniejszą wodę. NO2 mierzone testami paskowymi JBLa 0. NO3 20-30 (mierzone kropelkowymi zooleka), PH- 7,0-7,2, GH-10, KH-10 (zooleka) Zbiornik filtruje filtr zewnętrzny Unimax 500 a w nim kolejno, gąbka, wata a na niej lignit, wata a na niej torf włóknisty zawinięty w gaze jałową, wata, ceramika + keramzyt. Podmiany co 20-21dni odstaną wodą kranowa przefiltrowaną przez zywice jonowymienna i węgiel aktywny. Te ryby co mam byly wpuszczane oprócz skalarów i molinezji wszystkie naraz przy zakladaniu akwarium jakieś 8-9mscy temu. Skalary 2 marca tego roku a molinezje tak z tydzień po skalarach.



#15 barttsw

barttsw

    Gawędziarz

  • Użytkownik
  • 122 postów

Napisano 24 czerwiec 2017 - 19:55

No nic, czytając te brednie co wypisujesz nie wytrzymałem :(
Męczysz ryby w syfie jakim jest kranówa, woda kranowa nie nadaje się ! (Nie róbcie wywodów, że się nadaje bo to bzdura.)
Cudowne ryby jakimi są skalary, jak już chcesz te ryby to zapewnij im warunki.
Zbiornik 120x50x50 i nie ma tu dyskusji, do tego woda kwaśna około 6-6,3 twardość ogólna 3-5 i twardość węglanowa 1.
Ponadto z filtra wypier*** ten syf jakim jest lignit.
Kreramzyt też, to dobre medium ale do sumpow,
ceramika jaka jak jest to chinka to też aut, jedyną ceramiką jest siporax.
Ponadto temperatura za wysoka.
Testy weź wywal i kup testy z JBla.
Nie masz pojęcia o tych rybach, męczysz je i padają z twojej niewiedzy.
P.scalare nie łączy się z molkami bo to ryby słonawe jak wiesz co to znaczy.
Proponuję poczytac o tym co masz i przestac męczyć te ryby. Jak olejesz to to nie bedzie miło i mam w dupie, że dostanę bana ale nie dopuszczę do męczenia tych ryb, dla mnie jesteś ignorantem i leniem.
Światlo zmniejsz do minimum do 1x30w i woda herbata to ma byc bw a nie HT.

Solniczka 60x50x40 , Tanganika 120x70x50


#16 Mariah Madeline

Mariah Madeline

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 56 postów
  • LokalizacjaLublin

Napisano 24 czerwiec 2017 - 20:07

Ok tego nie wiedzialem że molinezje wolą chlodniejszą wodę.

 

Nie. Molinezje wolą twardszą wodę o odczynie alkalicznym. Chłodniejszą, miękką wodę o odczynie kwasowym wolą żałobniczki (czemu tylko 4?), otoski, a ten "glonojad" to nie wiem co to, więc się nie wypowiem. Skalary woda ciepła o odczynie kwasowym, podobnie prętniki. Wyciągnij z tego wnioski.
Gotuje się we mnie, kiedy czytam/słucham tych dywagacji nt. wody kranowej, jaka to ona zbawienna dla wszystkich ryb. Decydujesz się kupić akwarium, chcesz w nim trzymać stworzenia, które nie mają możliwości powiedzieć, że coś jest nie tak, albo wyjść na zewnątrz, kiedy czują się źle i jeszcze trzymasz je w wodzie, która parametrami mocno odbiega od tej, w której pływają w naturze. No sorry, ale jeśli kupujesz ryby, to chyba chcesz, żeby było im na pewno dobrze, jak najlepiej, a nawet wspaniale, a nie ok na kranówce? I zresztą nawet nie ok, bo jak widzisz, czują się raczej kiepsko. Nie wiem, co tam się wyrabia, ale skoro mówisz, że masz mocno zarośnięte akwarium, a mimo to ryby nie dają rady znaleźć sobie tam schronienia, to chyba muszą być mocno osłabione?


Użytkownik Mariah Madeline edytował ten post 24 czerwiec 2017 - 20:09


#17 Jakub30

Jakub30

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 59 postów

Napisano 24 czerwiec 2017 - 20:08

No macie trochę racji z tymi rybkami jak tak sie zagłębić w hodowlę. Ale ja nie mam zamiaru hodowli prowadzić, ważne ze ryby żyją a rośliny rosną i nie ma glonów, niczego więcej do szczęścia mi nie potrzeba. A jeśli przez to że do akwarium nie leje do podmian wody RO tylko kranówkę, ryby zamiast 15lat przeżyją 10 to trudno. Nie będe was czarował że jutro pobiegne do sklepu po zestaw RO. Ale dzięki za uwagi na pewno w przyszłości będę uważniej dobierał obsadę. Bo to co mam to jak widze troche na siłe.



#18 barttsw

barttsw

    Gawędziarz

  • Użytkownik
  • 122 postów

Napisano 24 czerwiec 2017 - 20:14

ryby zamiast 15lat przeżyją 10 to trudno.

Ignorant, sadysta, leń.
  • Mariah Madeline lubi to

Solniczka 60x50x40 , Tanganika 120x70x50


#19 Jakub30

Jakub30

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 59 postów

Napisano 24 czerwiec 2017 - 20:16

barttsw mógł byś uzasadnić swój wywód?np. czemu wg. Ciebie lignit to syf?  

i proszę nie obrażaj mnie bo to tylko swiadczy o poziomie Twojej kultury nie mojej



#20 Mariah Madeline

Mariah Madeline

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 56 postów
  • LokalizacjaLublin

Napisano 24 czerwiec 2017 - 20:17

ważne ze ryby żyją

 

No, z problemu, z którym się do nas zwróciłeś wynika, że jednak nie do końca żyją.

Nie będe was czarował że jutro pobiegne do sklepu po zestaw RO.

 

To może skoro nie masz warunków dla konia, to nie trzymaj go w kurniku? Skoro nie chcesz ingerować w parametry, to znajdź obsadzie dobry dom, zostaw sobie molki na czystą kranówkę (pewnie byłaby akurat), dobierz gupiki, czy cokolwiek innego, co będzie odpowiadało parametrom Twojej kranówki i niech żyją długo i szczęśliwie, a nie wegetują, czekając na śmierć?




 



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Chcesz korzystać ze wszystkich funkcji forum? Zarejestruj się. To zajmie tylko chwilę!