Forum akwarystyczne

portalu SuperAkwarium.pl
Dzisiaj jest 23.05.2012 05:49


Strefa czasowa UTC




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 14.04.2011 09:29 
Offline
Młody forumowicz
Młody forumowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26.10.2010 13:11
Posty: 205
Lokalizacja: Rybnik
Płeć: mężczyzna
gg: 28095283
28095283
Witam

Wczoraj przekarmiłem ryby, po prostu nasypałem im za dużo i sporo opadło na dno. Rano sobie myślę żeby odmulić dno. Pomyślałem-zrobiłem, i troszkę się zdziwiłem że wśród tej całej mieszaniny odchodów i pokarmu pływają takie małe, wręcz mikroskopijne nitki. Moje 2miesięczne gupiki się nimi zajadały! Moje pytanie brzmi czy owe robaki mogą im zaszkodzić, jak się one nazywają?

Moja obsada dla 63l akwa
to 10młodych gupików, 2 zbrojniki niebieskie i mech jawajski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14.04.2011 09:34 
Offline
Stały bywalec
Stały bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05.12.2010 14:48
Posty: 646
Płeć: mężczyzna
gg: 0
Mógłbyś je dokładniej opisać?

_________________
45 l - ogólne
Obrazek
Sprzedam korzenia
Kontakt gg 9709881


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14.04.2011 09:35 
Offline
Młody forumowicz
Młody forumowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26.10.2010 13:11
Posty: 205
Lokalizacja: Rybnik
Płeć: mężczyzna
gg: 28095283
28095283
no takie nitki jakby owsiki. Bardziej nie potrafię


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14.04.2011 11:09 
Offline
Wyjadacz
Wyjadacz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.06.2010 20:54
Posty: 901
Ostrzeżenia: 1
Płeć: kobieta
gg: 36904667
36904667
masz zdjęcia?

_________________
Motyl...
Po angielsku jest delikatne-butterfly.
Po francusku, ślicznie, drobniutkie- papillon
Po hiszpańsku, urocze-mariposa
Po rosyjsku, kochane-babocka
Po niemiecku-shametterling, no cóż...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14.04.2011 11:30 
Offline
Zbanowany
Zbanowany

Rejestracja: 25.03.2009 17:35
Posty: 3712
Lokalizacja: Mazowieckie
Płeć: mężczyzna
gg: 22027779
22027779
Pewnie wypławki to nie groźne robale a ryby lubią sobie je skubnąć

_________________
Plany 240l.Malawi aktualny stan brak zbiornika.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14.04.2011 12:49 
Offline
Wyjadacz
Wyjadacz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.06.2010 20:54
Posty: 901
Ostrzeżenia: 1
Płeć: kobieta
gg: 36904667
36904667
errykz pisze:
Pewnie wypławki to nie groźne robale a ryby lubią sobie je skubnąć


mam co do tego inne zdanie
Jednym z największych szkodników ikry i narybku jest bez wątpienia wypławek
Ze złożonej ikry, w ilości kilkuset sztuk, wylęga się zwykle kilkadziesiąt rybek, a i te zaczynają co dnia tajamniczo znikać i w efekcie końcowym pozostaje zaledwie kilka, czy kilkanaście odchowanych sztuk. Takie spustoszenia potrafią wyrządzić wypławki, o ile tylko pozwolimy im rozmnożyć się w nadmiernych ilościach.
Rozmnażają się bardzo szybko, dochodząc w zaniedbanych akwariach do ilości kilku tysięcy sztuk.
Wypławki są mięsożerne. Polują na żywą zdobycz, jak drobne skorupiaki, larwy wodnych owadów,- pierścienice i narybek. Nie gardzą też martwym pokarmem. Ulubionym przysmakiem wydaje się być ikra rybia, bo niszczą ją w niewiarygodny sposób.
Do akwariów dostają się zwykle wraz ze złowionym, żywym pokarmem, lub przenoszone są na roślinach wodnych.
Szkodliwość wypławków jest powszechnie znana, to też nic dziwnego, że od kilkudziesięciu lat starają się znaleźć radykalny sposób zwalczania tych robaków. Do najstarszych metod należy mechaniczne usuwanie szkodników, uprzednio znęconych mięsem.
Do tego celu bierze się około 1 dkg. mielonego mięsa wołowego i wkłada do kawałka gazy opatrunkowej. Całość zawiązuje się nitką i taki woreczek z przynętą wrzuca się do akwarium, bacząc, by koniec nitki wystawał nad górną ramą zbiornika. Sam woreczek powinien dotykać podłoża akwarium, a usytuowany być powinien w najciemniejszym kącie, a więc przypuszczalnie tam, gdzie najwięcej gromadzi się wypławków. Przynęta musi pozostać na całą noc. W ciemnościach rozpoczyna się zwykle pochód robaków w kierunku mięsa. Robaki posługują się tu zmysłem powonienia. Trafiają nieomylnie. Po pewnym czasie woreczek poktyty jest śluzowatą warstwą wypławków. W takim momencie trzeba przynetę wyciągnąć za wystającą z wody nitkę, a następnie zanurzyć na moment w gorącej wodzie, dla zabicia zebranych wypławków. Po tym zabiegu woreczek wkłada się ponownie do akwarium, powtarzając czynność wielokrotnie.
Czy wspomniana metoda jest skuteczna? Przy dużej dozie cierpliwości, można zmniejszyć wybitnie stan wypławków w akwarium, a tym samym zwiększyć bezpieczeństwo ikry. Ale nie ma mowy, by dało się zwalczyć wypławki całkowicie.
0 wiele więcej możliwości daje metoda chemiczna. Od dość dawna stosowany jest trujący wyciąg z kasztanów. Na każde 10 l wody w akwarium, daje się jeden kasztan. A więc, na zbiornik o pojemności 40 l. przeznacza się 4 kasztany. Owoce trzeba obrać ze skórki, pokrajać w plasterki i gotować pod przykryciem dwadzieścia minut. Odcedzony wywar, po ostygnięciu, wlewa się do akwarium, z którego uprzednio należy wyłowić ryby. Już po upływie pół godziny, wypławki tracą nieco na barwie, ale zachowują się jeszcze normalnie. Giną dopiero po 12 godzinach, zalegając piasek pod szybami i większymi kępami roślin. Ilość martwych osobników może przerazić hodowcę, gdyż za życia nie są tak widoczne.
Po tym zabiegu, wodę wraz z martwymi wypławkami usuwa się, a na jej miejsce wlewa nową.
Akwarium pozostaje wolne od szkodników zwykle przez 8 tygodni. Po tym czasie pokazują się młode wypławki, które przetrwały niesprzyjające warunki w postaci jaj, w bezpiecznych kokonach. Trzeba wtedy powtórzyć zabieg jeszcze raz i to już gwarantuje pozbycie się uprzykszonyeh szkodników, na wiele miesięcy. A więc, metoda prawie doskonała, gdyby nie fakt, że wyciąg z kasztanów jest trujący. Wprawdzie rośliny i ślimaki po nim nie giną, wprawdzie gupiki, pozostawione - eksperymentalnie w dezynfekowanym akwarium, też przeżyły - jednak, skoro wypławki tak masowo padają, to można przypuszczać, że i dla organizmów ten wyciąg nie jest obojętny.

0 wiele bezpieczniejsza jest inna metoda chemiczna, w której środkiem działania jest dwutlenek węgla. W praktyce stosujemy zwykłą wodę sodową /syfon/ w proporcji: 1 litr wody sodowej na 3 litry wody akwarium. Ażeby pomieścić tak duży dodatek wody w akwarium, trzeba uprzednio odlać z niego przypuszczalnie 1/3 stanu i dopiero resztę uzupełnić wodą sodową.
Przed zabiegiem należy wszystkie ryby bezwzględnie usunąć. Równleż cenniejsze ślimaki trzeba zabrać, o ile przywiązujemy do nich jakąś wagę. Rośliny pozostawiamy na swoim miejscu. Wodę sodową wlewamy możliwie szybko i zaraz po tym nakrywamy powierzchnię wody kawałkiem czystego, białego papieru, dociętego możliwie dość starannie,by przerwa między szybami a papierem była prawie niedostrzegalna.
Teraz dopiero możemy przystąpić do obserwacji. Wszystkie rośliny pokrywają się perełkami gazu. Dwutlenek węgla działa bardzo szybko. Ślimaki wciągają swe ciało do muszli i opadają na dno. Wypławki - jak na komendę, zrywają się w pewnym momencie i wszystkie pędzą ku powierzchni wody. W kilka minut padają jednak martwe i osuwają się na dno. Gdy się potrząśnie zbiornikiem, widać, jak setki i tysiące martwych wypławków opadają na piasek. Woda staje się mleczna.
W tym stanie pozostawiamy akwarium do dnia następnego i dopiero wtedy ściągamy gumką wodę wraz z martwymi wypławkami. Potem napełniamy akwarium nową wodą i po krótkim odstaniu, wpuszczamy ryby. Mimo tak radykalnego działania dwutlenku węgla na wypławki, zdarza się, że kilka z tych robaków przeżyje, dając początek nowej inwazji. Otóż, udaje się przeżyć tym egzemplarzom, które w momencie napełniania zbiornika wodą sodową, przebywały blisko powierzchni i w ostatniej chwili potrafiły zetknąć się z powietrzem. Osobniki głęboko zagrzebane w piasku, też mają szansę przeżycia, nie mówiąc już o kokonach. Ta ewentualność zmusza zwykle do powtórzenia zabiegu.
Jakkolwiek, metoda jest dość kosztowna, to jednak działa bardzo skutecznie. 0 wiele tańszym środkiem jest kwas cytrynowy. Na litr wody zużywa się go 1 gram. Ryby i inne zwierzęta, które chcemy ocalić, muszą być wyłowione. Rośliny pozostawiamy, zakładając, że zginie nitella i inne glony, porastające rośliny i szyby. Po zabiegu płuczemy akwarium kilkakrotnie. Wodę wlewamy dopiero po stwierdzeniu pehametrem, że kwasek cytrynowy został wypłukany.
Na zakończenie, jeszcze kilka słów o metodzie biologicznej. Zaobserwowano, że pewne gatunki ryb zjadają wypławki, szczególnie chętnie po przegłodzeniu. Nic więc łatwiejszego, jak mieć te ryby w rezerwie i w razie potrzeby, a nawet profilaktycznie, przerzucać je z jednego zbiornika do drugiego. Do dawno zalecanych gatunków należą bojowniki. Według moich spostrzeżeń, najskuteczniejszą rybą w zwalczaniu wypławków, ślimaków i innych szkodników - jest welon.

_________________
Motyl...
Po angielsku jest delikatne-butterfly.
Po francusku, ślicznie, drobniutkie- papillon
Po hiszpańsku, urocze-mariposa
Po rosyjsku, kochane-babocka
Po niemiecku-shametterling, no cóż...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14.04.2011 14:24 
Offline
Zbanowany
Zbanowany

Rejestracja: 25.03.2009 17:35
Posty: 3712
Lokalizacja: Mazowieckie
Płeć: mężczyzna
gg: 22027779
22027779
Sagra sama pisałaś :?: Jeśli nie zdało by się napisać czyja to wypowiedź ja pisałem o zagrożeniu dla ryb a nie dla ikry więc wybacz :P

_________________
Plany 240l.Malawi aktualny stan brak zbiornika.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14.04.2011 15:52 
Offline
Przyjaciel
Przyjaciel
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06.11.2010 16:59
Posty: 2023
Lokalizacja: DBL
Płeć: mężczyzna
gg: 0
Pewnie to wypławki moje bojki bardzo je lubią.

_________________
Pozdrowionka.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 15.04.2011 15:46 
Offline
Młody forumowicz
Młody forumowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26.10.2010 13:11
Posty: 205
Lokalizacja: Rybnik
Płeć: mężczyzna
gg: 28095283
28095283
Wyeliminowałem już chyba wszystkie wypławki mechanicznym sposobem.
Powyciągałem z wody wszystkie roślinki i większe ozdoby po czym zacząłem ręką jeździć po dnie baniaka. Wtedy wszystkie wypławki zaczęły unosić się w wodzie a do akcji wkroczyło 10 gupików które były po 1 dniowej głodówce- nie ma to jak żywy pokarm własnej hodowli 8-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 15.04.2011 17:15 
Offline
Wyjadacz
Wyjadacz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.06.2010 20:54
Posty: 901
Ostrzeżenia: 1
Płeć: kobieta
gg: 36904667
36904667
errykz pisze:
Sagra sama pisałaś :?: Jeśli nie zdało by się napisać czyja to wypowiedź ja pisałem o zagrożeniu dla ryb a nie dla ikry więc wybacz :P

dokładnie to powklejałam fragmenty z internetu
a o wypławkach ma się w szkole, ktoś chyba uciekał z lekcji biologi

_________________
Motyl...
Po angielsku jest delikatne-butterfly.
Po francusku, ślicznie, drobniutkie- papillon
Po hiszpańsku, urocze-mariposa
Po rosyjsku, kochane-babocka
Po niemiecku-shametterling, no cóż...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: